1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Spotkania
  4. >
  5. Kiedyś gwiazdka Disneya, dziś – rasowa aktorka i ikona mody. Zendaya to idolka młodego pokolenia, która nie ma sobie równych

Kiedyś gwiazdka Disneya, dziś – rasowa aktorka i ikona mody. Zendaya to idolka młodego pokolenia, która nie ma sobie równych

Zendaya (Fot. Samir Hussein/WireImage/Getty Images)
Zendaya (Fot. Samir Hussein/WireImage/Getty Images)
Idolka pokolenia Z, gwiazda małego i dużego ekranu, producentka filmowa, wokalistka, tancerka, ikona mody, aktywistka. Chociaż Zendaya dobiega dopiero trzydziestki, przeszło połowę życia spędziła na scenie lub przed kamerami. Co jednak najważniejsze – z klasą i bez skandali udało jej się przeobrazić z disnejowskiej gwiazdki w jedną z najważniejszych hollywoodzkich aktorek.

Powiedzieć o Zendayi, że jest nadzwyczajna, to jakby nic nie powiedzieć. To samo jest ze stwierdzeniem, że jest wszechstronnie utalentowana. Czy jest coś, czego Zendaya nie umie zrobić? Czy jest coś, z czym Zendaya sobie nie poradzi? Prawdopodobnie nie. Przed kamerą pracuje od dziecka, a jej droga od gwiazdki Disneya do rasowej aktorki jest naprawdę imponująca. Pokochały ją show-biznes, przemysł filmowy i muzyczny, branża beauty i świat mody. W 2016 roku magazyn „Glamour” uhonorował ją tytułem Women of the Year, a w 2020 roku Akademia Filmowa zaprosiła do przyznawania Oscarów w kategorii aktorskiej. I wszystko to osiągnęła przed ukończeniem 25 lat. Robi wrażenie, prawda?

Zendaya nie przestaje zadziwiać i stale podnosi poprzeczkę – sobie i innym, jednak oprócz tego, że wyrasta na największą gwiazdę swojego pokolenia, emanuje też dojrzałością i wdziękiem, dlatego wiele młodych kobiet postrzega ją jako współczesny wzór do naśladowania. – Nie udaję kogoś, kim nie jestem, bo ludzie będą rozczarowani, gdy dowiedzą się, że przedstawiam światu fałszywą wersję siebie. Bądźmy prawdziwi – powiedziała aktorka kilka lat temu w jednym z wywiadów.

Zendaya – początki kariery

Zendaya urodziła się 1 września 1996 roku w Oakland w Kalifornii, prowincjonalnym mieście niedaleko San Francisco. Chociaż jej pełne imię i nazwisko brzmi Zendaya Maree Stoermer Coleman – co jest związane z jej niemieckimi i afrykańskimi korzeniami – dziś występuję pod samym imieniem, tak jak największe gwiazdy: Cher, Adele, Beyoncé, Madonna czy Rihanna. Co ciekawe, we wczesnym dzieciństwie nie miała raczej zadatków na showmankę. Musiała nawet powtarzać przedszkole, bo była bardzo nieśmiała. Rodzice, z zawodu nauczyciele, szybko jednak dostrzegli w niej muzyczny i aktorski talent.

Początki były skromne – zaczynała od występów jako dziecięca modelka w reklamówkach. Swoją pierwszą rolę zagrała natomiast w szkolnym przedstawieniu „James i ogromna brzoskwinia” na podstawie powieści Roalda Dahla, autora m.in. „Charliego i fabryki czekolady”. – Starałam się zagrać główną rolę, ale ostatecznie obsadzono mnie w roli jedwabnika. Nie miałam żadnych kwestii, ale wiesz co? Byłam świetna – powiedziała w rozmowie z W Magazine. – Byłam robakiem, ale miałam twarz i reagowałam. Byłam najlepszym cholernym jedwabnikiem, jaki kiedykolwiek istniał – dodała.

Co ciekawe, to przede wszystkim muzyka i taniec, a nie aktorstwo, były jej ulubionymi zajęciami w dzieciństwie. Należała nawet do zespołu hip-hopowego oraz grupy muzycznej Kidz Bop Kid. Tak oswajała się ze sceną. Przełom nastąpił jednak, gdy w wieku 14 lat zagrała w serialu Disney Channel „Taniec rządzi” (2010–2013). Mocny debiut doprowadził do tego, że Zendaya przez kolejne osiem lat królowała w ramówce Disneya, grając w takich produkcjach, jak „Zaplikowani” (2012) „Nie-przyjaciele” (2014), „K.C. Nastoletnia agentka” (2015–2018) oraz gościnnie w „Powodzenia, Charlie” i „Nadzdolnych”. Już wtedy miała jednak określone warunki dotyczące sposobu przedstawiania swoich postaci, o czym opowiedziała w rozmowie z magazynem „Vogue” w 2017 roku.

– Chcę grać nie tylko bohaterki, które mają zdolności artystyczne – są dobre w śpiewie, aktorstwie czy tańcu. Są inne rzeczy, w których dziewczyny mogą być świetne. Mogą trenować sztuki walki i robić wszystko to, co faceci. Mogą być społecznie niezdarne i mieć zupełnie normalne życie – wyznała. W innym wywiadzie podkreśliła natomiast, jak ważne jest dla niej to, że w serialach i filmach główne role grają aktorki czarnoskóre. – Jedyną rzeczą, która jest dla mnie naprawdę ważna, jest różnorodność. Młodej osobie o innym pochodzeniu etnicznym ciężko jest patrzeć w telewizor i nie widzieć nikogo, kto wygląda jak ty. Reprezentacja jest bardzo ważna.

Popularność sprawiła, że w wieku 16 lat wzięła udział w amerykańskim „Tańcu z gwiazdami”, zostając najmłodszą uczestniczką programu w historii – tytuł ten należy obecnie do Willow Shields, która dołączyła do show jako 14-latka. Potem wydała swój debiutancki album z przebojem „Replay”, a jakby aktorstwo, taniec i śpiew nie wystarczały, napisała także poradnik dla nastolatek – „Between U and Me: How to Rock Your Tween Years with Style and Confidence”. – Nastoletnie lata są ekscytujące, ale są też trudnym okresem w życiu każdej dziewczyny. Musisz odnaleźć siebie i swój styl, a w relacjach z innymi kryje się wiele dramatyzmu. Mam nadzieję, że ta książka pomoże dziewczętom przetrwać okres dojrzewania – powiedziała w rozmowie z Business Wire.

Zendaya – kariera po 2016 roku

W filmie zadebiutowała w wieku 20 lat, grając Michelle „MJ” Jones w produkcji Marvela „Spider-Man: Homecoming” (2016). Potem wystąpiła także w „Królu rozrywki”, gdzie wcielając się w artystkę na trapezie, sama wykonała większość akrobacji, a także zaśpiewała trzy piosenki do filmu. Jedna z nich otrzymała nawet nominację do Oscara. Musical otrzymał niestety mieszane recenzje, jednak kreacja Zendayi została odebrana pozytywnie zarówno przez krytyków, jak i widzów. Z dużym uznaniem spotkały się również jej role w kameralnym czarno-białym dramacie „Malcolm & Marie” Sama Levinsona oraz kolejnych częściach franczyzy MCU – sequelu „Spider-Man: Daleko od domu” (2019) oraz filmie „Spider-Man: Bez drogi do domu” (2021).

Jej największym aktorskim sukcesem jak do tej pory jest jednak brawurowa kreacja nastoletniej narkomanki walczącej z uzależnieniem, stanami lękowymi i depresją w kontrowersyjnym, ale cenionym przez krytyków serialu HBO „Euforia” (2019). Główna rola zapewniła Zendayi statuetkę Złotego Globu oraz nagrodę Emmy, co czyni ją najmłodszą gwiazdą, która odebrała wyróżnienie w tej kategorii (najlepsza aktorka w serialu dramatycznym) oraz drugą, po Violi Davis („Sposób na morderstwo”), ciemnoskórą laureatką tej nagrody w historii. Dwa lata później Zendaya powtórzyła ten sukces, zdobywając kolejną statuetkę.

Zendaya i Tom Holland – historia związku

Chociaż Zendaya i Tom Holland spotykają się od czasu obsadzenia ich w filmieSpider-Man: Homecoming” (2016), dopiero pięć lat później, latem 2021 roku, postanowili ogłosić swój związek. W 2022 roku, z okazji urodzin aktora, Zendaya udostępniła ich zdjęcie na Instagramie, pisząc: „Najszczęśliwsze urodziny dla tego, który czyni mnie najszczęśliwszą”. Dziś aktorzy nieustannie wspiera się w mediach społecznościowych i podczas wydarzeń publicznych, chociaż trzeba przyznać, że dyskrecję starali się zachować naprawdę długo.

– Kiedy naprawdę kogoś kochasz i troszczysz się o niego, pewne chwile lub rzeczy chcesz mieć wyłącznie dla siebie. Myślę, że kochanie kogoś to rzecz święta i wyjątkowa – wyjaśniła aktorka w jednym z wywiadów, a także przyznała, że partner często wyciąga ją z mrocznych chwil. – Aktorstwo to nie jest łatwa praca, więc dobrze jest się od czasu do czasu od niej uwolnić. Wspaniale jest mieć wokół siebie takie wsparcie i miłość – wyznała. Holland myśli podobnie. – Nasz związek to coś, co niezwykle chronimy. To nasza największa świętość, nasza sprawa i nie ma to nic wspólnego z naszymi karierami – mówił aktor w podcaście „On Purpose with Jay Shetty”.

– Staram się zachować to w jak największej prywatności. Oboje jesteśmy głęboko przekonani, że to najzdrowszy sposób na dalszy rozwój jako para – przyznał Holland, dodając, że to właśnie przy Zendayi najbardziej czuje się sobą. Aktorka, która ogólnie dość wybiórczo dzieli się swoim życiem prywatnym ze swoimi fanami i mediami, przyznała natomiast, że chociaż ​​jej związek leży w interesie publicznym, nadal pragnie życia, w którym paparazzi nie śledzą każdego ich ruchu. – Chodzi o ochronę mojego spokoju i o to, aby nie bać się życia – powiedziała w wywiadzie dla „Elle”.

Zendaya – „Diuna” i „Challengers”

Teraz Zendayę możemy podziwiać na dużym ekranie w nowej części „Diuny”. W 2021 roku aktorka wystąpiła jako Fremenka Chani w pierwszym filmie z serii, będącym kolejną – po wersji z 1984 roku – adaptacją słynnej powieści sci-fi Franka Herberta. Druga część filmowej serii, która jest ekranizacją drugiej połowy pierwszego tomu powieściowego cyklu, kilka dni temu trafiła do kin na całym świecie. To produkcja, którą zdecydowanie warto zobaczyć, i to nie tylko dla znakomitej roli Zendayi. – „Diuna” jest niesamowita. To wielka sprawa być tego częścią. Fajnie jest uciec do innego świata – powiedziała gwiazda w rozmowie z InStyle. I chociaż w pierwszym filmie Chani otrzymała naprawdę niewiele czasu ekranowego, w drugiej części jej postać pojawia się w kadrze o wiele częściej i ma większe znaczenie dla fabuły.

To jednak nie koniec. Jeśli uwielbiacie podziwiać talent Zendayi, z pewnością ucieszy was fakt, że w tym roku w kinach obejrzymy nie jeden, a dwa filmy z jej udziałem. Poza „Diuną” na ekranach zadebiutuje też sportowy romans „Challnegers” w reżyserii Luki Guadagniniego („Tamte dni, tamte noce”). Główną bohaterką tej historii jest grana przez Zendayę Tashi, była tenisistka i trenerka, która zmieniła swojego męża z przeciętnego gracza w światowej klasy czempiona. Gdy mistrz przeżywa zawodowy kryzys, żona zgłasza go do udziału w turnieju, aby odzyskał dawną chwałę. Wkrótce okazuje się, że na korcie mężczyzna będzie musiał zmierzyć się ze swoim byłym przyjacielem i ekschłopakiem Tashi, który niegdyś również był obiecującym zawodnikiem. Jak ujawnił w rozmowie z portalem Variety sam reżyser filmu, Zendaya przygotowując się do roli, spędziła na korcie aż trzy miesiące.

Zendaya – ikona mody

Zendaya już nieraz udowodniła, że jest prawdziwą ikoną mody. Na czerwonym dywanie zmienia się jak kameleon, występuje na okładkach magazynów i zajmuje wysokie pozycje w profesjonalnych rankingach modowych. Do tego sama projektuje odzież (dwukrotnie stworzyła własną linię ubrań), a także jest twarzą wielu marek fashion i beauty, takich jak Lancôme, Bulgari czy Valentino. Nie ma rzeczy, której by nie założyła i nie ma też takiej, w której wyglądałaby źle. Nawet ekstremalnie niemodny item wygląda na niej świetnie.

Kreacje Zendayi na premierach filmowych to natomiast temat na oddzielny artykuł. Gwiazda postanowiła bowiem, że na każdą imprezę tego typu będzie zakładać strój nawiązujący do estetyki danej produkcji. W efekcie każdy event z jej udziałem staje się prawdziwą rewią mody. Zendaya obroni bowiem każdą, nawet najbardziej wymyślną i ekstrawagancką stylizację, każdy kolor i każdy krój. Równie znakomicie wygląda też w casualowej klasyce, np. czarnym golfie i jeansach lub streetwearze: oversizeowej bluzie i Uggach.

Zendaya – wzór do naśladowania

Na profilu na Instagramie, gdzie obserwują ją 184 miliony osób, Zendaya wiele uwagi poświęca uświadamianiu fanów na temat systemowego rasizmu. Uprzedzenia rozumiała od dziecka. Zawsze bała się o ojca. – Jest dorosłym facetem, a ja obawiałam się, gdy wychodził z domu. Przecież wszystko mogło się wydarzyć – mówiła w rozmowie z magazynem „Allure”. Sama jednak zdaje się nie doświadczać dyskryminacji, ale zawsze stara się stawać w obronie słabszych. W 2015 roku została również twarzą marki CoverGirl, która promuje różnorodność, pokazując piękne i silne kobiety różnych ras i grup etnicznych.

W tym samym roku, gdy Zendaya pojawiła się na Oscarach, pewna dziennikarka stwierdziła, że dredy gwiazdy najprawdopodobniej pachną trawką. Nastoletnia wówczas aktorka odpowiedziała na to postem na Instagramie. „Istnieje cienka granica między żartem a brakiem szacunku. Noszenie dredów na czerwonym dywanie miało na celu pokazanie ich w pozytywnym świetle i przypomnienie kolorowym osobom, że nasze włosy są wystarczająco dobre. Dla mnie dredy są symbolem siły i piękna”. Gest gwiazdy doceniła firma Mattel, która szybko zareagowała na zaistniałą sytuację i stworzyła Barbie na wzór oscarowego looku Zendayi.

Chwilę później Zendaya pozowała dla magazynu „Modeliste”, który postanowił opublikować zdjęcia gwiazdy z mocnymi poprawkami. „Byłam zszokowana, gdy odkryłam, że moje 19-letnie biodra i tułów zostały całkowicie zretuszowane. Takie rzeczy sprawiają, że kobiety są nieśmiałe i tworzą nierealistyczne ideały piękna” – napisała na Instagramie. „Każdy, kto mnie zna, wie, że opowiadam się za uczciwą i czystą miłością do siebie. Podjęłam się więc opublikowania prawdziwego zdjęcia, które bardzo mi się podoba”. W efekcie magazyn wymienił fotografie jeszcze przed publikacją numeru, a także opublikował list, w którym dziękuje Zendayi za zajęcie się sprawą i bycie prawdziwym wzorem do naśladowania dla wszystkich kobiet.

Zendaya – plany na przyszłość

Chociaż Zendaya odnosi sukcesy jako aktorka, w przyszłości chciałaby również spróbować swoich sił za kamerą. Jej marzeniem jest nakręcenie historii miłosnej, której bohaterkami będą dwie czarnoskóre dziewczyny. – Nasza egzystencja jest szeroka i piękna. Chciałabym zobaczyć różne kolory tego, co to znaczy być młodą czarną dziewczyną – mówiła w jednym z wywiadów. – Niekoniecznie mam plan. Chcę po prostu robić rzeczy, które mnie uszczęśliwiają, przynoszą radość i spełnienie – powiedziała. – Ekscytuje mnie myśl, że w przyszłości będę reżyserować. Gdy jestem na planie, próbuję się uczyć. Często pytam członków ekipy: „Co dzisiaj robisz? Możesz mi to wyjaśnić?”. Mam nadzieję, że pewnego dnia będę w stanie stworzyć własny film – dodała.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze