1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Uroda

Wolf Cut, Butterfly Cut albo Boticelli Bob – najmodniejsze fryzury na nadchodzącą jesień

Pokaz Vauthier i Loewe FW22 (Fot. Spotlight)
Mają intrygujące nazwy, a do świata fryzur wnoszą odświeżoną interpretację ponadczasowych klasyków. Najmodniejsze cięcia na jesień 2022 roku nie przewidują nudy! Poznaj najciekawsze trendy ze światowych pokazów mody i mediów społecznościowych.

Co łączy fryzury, o których będzie głośno tej jesieni? Każda z nich jest udoskonaloną wersją propozycji, które świetnie znamy. Styliści fryzur na tapet wzięli ponadczasowe klasyki, a następnie dodali im odpowiednią dawkę nowości i efekciarstwa (począwszy od samych nazw). Owszem, ułożenie niektórych wymaga wprawy, ale czy po czasach pandemii i związywania włosów w niedbały koczek na czubku głowy nie marzymy w końcu o odrobinie, choćby i czasochłonnej, odmiany? Oto propozycje na nadchodzący sezon.

Wolf Cut – cięcie godne wilczycy

Mocno pocieniowane włosy z wyraźnie postrzępioną grzywką, która wygląda, jakby fryzjerowi zadrżała ręka. Oto Wolf Cut – fryzura, która zawojowała TikTok. Takie cięcie optycznie dodaje włosom większej objętości. Grzywka – zwłaszcza potargana – jest pełna dzikości. Świetny wybór dla każdej buntowniczki, która zamiast słodko i ładnie woli wyglądać drapieżnie i intrygująco.

Butterfly Cut – włosy jak skrzydła… motyla

Długie, lśniące, pełne objętości, wywijające się na boki, miękko falujące z każdym twoim ruchem. Brzmi jak fryzura ideał? A to po prostu Butterfly Cut. Dzięki odpowiedniemu cieniowaniu włosy malowniczo rozchodzą się na boki i wywijają na końcach, tworząc fryzurę, która łączy „shag” z lat 70. i znane z lat 90. cięcie à la Rachel z „Przyjaciół”. Spodoba się wszystkim posiadaczkom długich włosów spragnionym zmiany i znudzonym wygładzonymi, prostymi pasmami. Ale uwaga: to fryzura wręcz teatralnie doskonała – niekoniecznie spodoba się fankom nonszalancji i stylu „prosto z łóżka”.

Kucyk jak z bicza strzelił

Z lewej i prawej: pokaz Nouvelle Silk F22, w środku: Lily Blanc F22 (Fot. Spotlight)


Odświeżona wersja klasycznej fryzury. Do tego prosta i błyskawicznie szybka w wykonaniu. Nie ma chyba szans, by niski kucyk z tyłu głowy wyszedł z mody. Ale wiązanie go po prostu gumką to trochę nuda… W tym sezonie twórcy trendów postanowili więc go zmodyfikować. Od nasady włosów jest wielokrotnie ciasno obwinięty wstążką. Dopiero kilkanaście centymetrów dalej zostaje wypuszczony na wolność – tworząc kucyk. A może bardziej adekwatną nazwą byłby… pejcz?

Warkoczyki matki smoków

Pokaz Van Herpen HC F22 (Fot. Spotlight)

Całe wakacje nosiłyśmy warkoczyki w stylu boho – luźno puszczone przy twarzy, często nawet niezwiązane gumką. Jesień wymagać będzie od nas więcej wirtuozerii w sztuce zaplatania, by stworzyć skomplikowane warkoczykowe upięcia godne Danaerys Targaryen. W tym miejscu stylowa wskazówka: tak spektakularnej fryzury lepiej nie przyćmić zbytnio barokowymi ubraniami. Lepsze będą minimalizm albo casualowa stylizacja.

Pokaz Ellie Saab F22 (Fot. Spotlight)

Boticelli bob – artystyczna wersja boba

Pokaz Vauthier i Loewe FW22 (Fot. Spotlight)

Jak wskazuje nazwa, styl Boticelli we fryzjerstwie inspirowany jest kobietami z obrazów mistrza renesansu: ich włosy są długie i pofalowane aż po same końcówki. Pierwszy raz zobaczyć je można było u Sophii Turner podczas tegorocznej Met Gali. Na jesień twórcy trendów przygotowali odmianę, czyli boba w stylu Boticelli. Obcięte do linii brody włosy miękko falują na całej długości.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze