1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Zdrowie
  4. >
  5. Miesiąc na detoksie - przygotuj się do detoksu!

Miesiąc na detoksie - przygotuj się do detoksu!

Jednym z pierwszych detoksów, które w życiu przeprowadziłam (główny cel: odchudzanie), była głodówka na sokach pod okiem pewnej Japonki. Do tematu przystąpiłam zupełnie nieprzygotowana - mówi Karolina Szaciłło.

Jednym z pierwszych detoksów, które w życiu przeprowadziłam (główny cel: odchudzanie), była głodówka na sokach pod okiem pewnej Japonki. Do tematu przystąpiłam zupełnie nieprzygotowana. Z dnia na dzień odstawiłam alkohol, mięso i słodycze. Rozpoczęłam post... Czułam się potwornie. Drugiego dnia owładnęły mną nudności i ból głowy, które trzeciego dnia przybrały formę ostrych wymiotów i dreszczy. Nie byłam w stanie pracować i normalnie funkcjonować - mówi Karolina Szaciłło.

Wytrzymałam pięć dni (planowałam siedem). Z detoksu wychodziłam równie drastycznie, jak go rozpoczynałam. Efekt? Stracone dwa kilogramy odzyskałam z nawiązką. Przez kilka tygodni po oczyszczaniu cierpiała na rozstrój żołądka. Często bolała mnie głowa. Dopiero niedawno zrozumiałam, dlaczego tak ciężko zniosłam ten post. Co najmniej z trzech powodów. Po pierwsze, źle dobrałam kurację oczyszczającą. Po latach w gabinecie lekarza ajurwedyjskiego dowiedziałam się, że osoby z moim temperamentem, budową ciała i trawieniem absolutnie nie powinny stosować takich radykalnych metod. Po drugie, przed rozpoczęciem kuracji wstępnie nie odkwasiłam organizmu. Po trzecie, po zakończeniu detoksu od razu wróciłam do starych nawyków żywieniowych. Zaburzyłam w ten sposób jeszcze bardziej równowagę w organizmie.

Jak odpowiednio przygotować organizm do detoksu?

5-7 dni przed rozpoczęciem każdej opisanej przez nas kuracji oczyszczającej (wyjątek stanowi delikatna, rodzinna dieta osuszająca i zwiększająca odporność) wstępnie odkwaś organizm. W tym celu zastosuj następujące modyfikacje diety:

-wyeliminuj wszystkie używki m.in. alkohol, papierosy

-odstaw kawę i herbatę bogate w teinę - wyjątek może stanowić jedna, dwie filiżanki zielonej herbaty dziennie

-odstaw żywność wysoko przetworzoną, nabiał, biały, rafinowany cukier i mąkę pszenną

-wyeliminuj z diety mięso, ryby i jajka

-wyeliminuj z diety rafinowaną sól, zastąp ją najlepiej solą himalajską

Twoja dieta powinna się opierać na:

-warzywach, roślinach strączkowych i owocach

-węglowodanach złożonych, m.in. kaszach, pełnoziarnistych zbożach

-tłuszczach pochodzenia roślinnego, m.in. oliwie z pierwszego tłoczenia, maśle sklarowanym, oleju kokosowym (zarówno rafinowanym, jak i nierafinowanym), zimnotłoczonych olejach (rzepakowy, lniany lub z lnianki) dodawanych tuż przed podaniem posiłków i na zimno

-dużej ilości (około 2-3 litrów dziennie) ciepłej wody z imbirem i cytryną

-ziołach - herbaty zawierające teinę możesz zastąpić pokrzywą, melisą lub czystkiem

-jeśli czujesz potrzebę jedzenia chleba, zastąp pszenny chleb (nawet razowy) żytnim, gryczanym lub dobrej jakości orkiszowym na zakwasie

 

Więcej w książce "Na szczęście. Przewodnik po świadomym życiu na cały rok" Karoliny i Macieja Szaciłło, Wydawnictwo Zwierciadło.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Psychologia

Internetowy detoks - ogranicz wirtualne życie i ciesz się wolnością

Badania wskazują, że spędzamy zbyt dużo czasu podłączeni do sieci. (Fot. Getty Images)
Badania wskazują, że spędzamy zbyt dużo czasu podłączeni do sieci. (Fot. Getty Images)
Badania wskazują, że spędzamy zbyt dużo czasu podłączeni do sieci. Z drugiej strony ciężko wyobrazić sobie naszą codzienność bez technologicznych udogodnień. A gdyby tak spróbować? Na chwilę, dzień lub dwa. Zobaczyć, co się zmieni… Trenerka Dagmara Gmitrzak zachęca do e-detoksu.

Dlaczego warto? Kiedy spędzamy czas na portalu społecznościowym czy informacyjnym, nasz umysł przeskakuje jak małpa z jednej gałęzi, czyli informacji, do drugiej. Nie bada jej wnikliwie, a  czasami tylko zauważa. Jest rozproszony, zewnątrzsterowny i zupełnie niekreatywny. Wchodząc do wirtualnego świata, tracimy poczucie czasu. Ograbiamy się z chwil, które moglibyśmy spożytkować na coś kreatywnego. Zamiast być w świecie realnym, błądzimy gdzieś w wirtualnym. Pierwszy krok do ograniczenia korzystania z Internetu to uświadomienie sobie, ile czasu dziennie jesteś podłączona do siebie. Drugi krok to świadome ograniczenie tego kontaktu w chwili, kiedy korzystasz z sieci. Trzeci krok: realizacja tego, na co nie miałaś czasu, korzystając z Internetu.

Co zyskasz, ograniczając wirtualne życie? Zaczniesz żyć pełniej, realniej, bardziej autentycznie. Będziesz miała więcej czasu na:

  • przeczytanie książki,
  • pomyślenie o swoich celach i sposobach ich realizacji,
  • spotkanie z przyjaciółką, bliską osobą, rodziną,
  • uprawianie ulubionego sportu czy aktywności fizycznej,
  • rozwijanie swojej kreatywności poprzez np. malowanie, pisanie, szycie, przygotowanie zdrowej potrawy etc.

Ćwiczenie 1. Twoje życie on-line

Najpierw odpowiedz na kilka pytań dotyczących twoich nawyków internetowych:
  • Ile razy dziennie zerkasz na telefon, aby sprawdzić, czy przyszła jakaś wiadomość (np. poprzez Messenger)?
  • Ile razy dziennie odpisujesz na wiadomości lub je wysyłasz?
  • Czytasz wiadomości tuż przed położeniem się spać?
  • Włączanie Facebooka jest pierwszą rzeczą, jaką robisz po obudzeniu?
  • Podczas spotkania towarzyskiego masz swój telefon pod ręką albo często sprawdzasz, czy przyszła jakaś wiadomość?
  • Piszesz wiadomości nawet w toalecie?
  • Zdarzyło ci się rozmawiać z kimś w realu, jednocześnie odpisując na wiadomość w telefonie?
Jeśli pisanie wiadomości tekstowych jest jedną z czynności, którą wykonujesz codziennie, sprawdź, co się stanie, jak ją ograniczysz. Komunikatory bardzo zniekształcają przekaz. Nie widzisz osoby, z którą rozmawiasz. Nie wiesz, jaka jest jej mowa ciała, nie słyszysz tembru jej głosu, który informuje cię o emocjach i nastawieniu. Czytasz tylko suchą informację, pozbawioną emocji. Nawet jeśli jest okraszona emotikonami, jaką masz pewność, że są one wyrazem prawdziwych emocji? Komunikacja przez wiadomości tekstowe sprawdza się w sytuacjach, kiedy potrzebujesz szybko kogoś o czymś poinformować. Jeśli spędzasz  dużo czasu, pisząc przez telefon ze znajomą o tym, co ci się zdarzyło – zaproponuj jej rozmowę telefoniczną. Ta forma kontaktu jest  bardziej realna i daje możliwość lepszego zrozumienia się. Najlepszą formą jest oczywiście spotkanie, więc do tego przede wszystkim namawiam.

Ćwiczenie 2. Podejmij wyzwanie

Proponuję ci udział w eksperymencie, który będzie trwał 21 dni. Raz w tygodniu zafunduj sobie dzień bez Internetu, zaś codziennie ogranicz kontakt z siecią (w szczególności z portalami społecznościowymi) o co najmniej połowę. Zminimalizuj również porozumiewanie się przez popularne komunikatory (np. Messenger, Whats up) czy Skype. Codziennie pod koniec dnia zapisuj, jak się czujesz i na co miałaś więcej czasu, dzięki ograniczeniu kontaktu z Internetem.

Ćwiczenie 3. Pisz ręcznie

Coraz rzadziej piszemy ręcznie. Zamiast tego stukamy w klawiaturę lub wysyłamy wiadomości. Proponuję wrócić do klasycznego pisania, choćby to było jedno zdanie dziennie. Udowodniono, że ręczne pisanie wpływa pozytywnie na mózg. Możesz na przykład:

Codziennie napisać w notesie jedną pozytywną afirmację: „Dziś jest dobry dzień”, „Otwieram się na radość”, „Dziękuję za ten dzień”, „Nastrajam się pozytywnie”, „Uśmiecham się do siebie i do świata”.

Zamiast dzielić się z przyjaciółką z innego miasta lub kraju swoimi osobistymi sprawami poprzez portal społecznościowy, napisać do niej list.

Kupić kilka kartek na poczcie i wysłać bliskim osobom życzenia wszystkiego najlepszego. To będzie dla nich miła niespodzianka, a dla ciebie okazja do świadomego pisania pozytywnych słów, które mogą komuś poprawić samopoczucie.

Zacząć prowadzić dziennik – każdego dnia przynajmniej kilka zdań na temat tego, co ważnego się wydarzyło, jakie emocje odczuwałaś i jak się teraz czujesz, jakie myśli pojawiają się w twojej głowie, jakie potrzeby, pragnienia, marzenia?

Ćwiczenie 4. Szukaj połączenia w lesie

W lesie nie ma wi-fi. I bardzo dobrze! Tutaj znajdziesz o wiele lepsze połączenie: ze sobą, z przyrodą, z drugim człowiekiem (jeśli z kimś spacerujesz). Kontakt z drzewami przyniesie ci ukojenie, poprawi samopoczucie, doda energii witalnej, zregeneruje fizycznie i psychicznie. Staraj się spędzać w lesie jak najwięcej czasu. To idealne miejsce na e-detoks. Przestrzegaj tylko kilku podstawowych zasad. Kiedy idziesz do lasu, wyłącz telefon. Skup się na byciu w pełni tu i teraz. Doświadczaj lasu wszystkimi zmysłami: przyglądaj się drzewom, wdychaj głębiej tlen, poczuj ziemię pod stopami, wybierz idealne tempo chodzenia dla siebie. Stań pod wybranym drzewem lub usiądź. Możesz zamknąć oczy i skupić się na swoim oddechu. Możesz też drzewo przytulić, poczuć jego siłę i w myślach podzielić się z nim jakimś sekretem, zmartwieniem. Na koniec podziękuj mu za to spotkanie. Coraz więcej badań wykazuje, że drzewa komunikują się ze sobą, więc może i my możemy komunikować się z nimi.

A oto niektóre korzyści związane z przebywaniem w lesie:

  • poprawa samopoczucia,
  • wzmocnienie układu odpornościowego,
  • spadek i unormowanie ciśnienia,
  • lepsze dotlenienie mózgu,
  • poprawa koncentracji i kreatywności,
  • regeneracja, relaks dla ciała i umysłu.

Duński eksperyment

Naukowcy z Happiness Research Institute w Kopenhadze przeprowadzili eksperyment na 1095 Duńczykach. Poprosili ich o niekorzystanie z Facebooka przez tydzień. Chcieli sprawdzić, jak „odstawienie” mediów społecznościowych wpłynie na ich samopoczucie (94 proc. badanych przed eksperymentem deklarowało, że sprawdzanie Facebooka to ich codzienny nawyk). Monitorowali samopoczucie grupy badanej oraz grupy kontrolnej, która w tym czasie korzystała z Facebooka tak jak do tej pory. Co się okazało? Osoby, które nie korzystały z Facebooka, były bardziej zadowolone, rzadziej odczuwały smutek i samotność. Zwiększyła się także ich satysfakcja z życia towarzyskiego i zdolność do koncentracji. Miały one mniejsze poczucie, że tracą czas oraz o 18 proc. większą umiejętność bycia obecnymi w danej chwili.

  1. Zdrowie

Koktajle dobre na wszystko - 5 sprawdzonych przepisów

fot. iStock
fot. iStock
Zobacz galerię 6 Zdjęć
Nawet najtrudniejsze zalecenia żywieniowe mogą okazać się banalne, kiedy odkryjemy koktajle. Zblendowanie czy wyciśnięcie owoców i warzyw to najprostszy sposób nie tylko na smaczny posiłek, ale też na dostarczenie wszystkich niezbędnych minerałów, witamin i innych pożytecznych składników. 

Śniadanie do przełknięcia

Powinniśmy zaczynać dzień od śniadania, możliwie jak najwcześniej po obudzeniu. To jakbyśmy zaczynali palić w piecu – im dłużej palimy, tym bardziej się rozgrzeje. A jeśli długo palimy, to i spalimy też więcej – przy okazji mamy szansę schudnąć. Nie dziwi nas, że samochód nie jedzie bez paliwa, ale nie zawsze rozumiemy, że nasz mózg nie poradzi sobie dobrze z zadaniami codziennego dnia bez jedzenia. Wielu z nas woli spać kwadrans dłużej, zamiast usiąść przy stole do porządnego posiłku. Inni mają ściśnięte gardło i kanapka pęcznieje im w ustach, wolą więc poczekać z jedzeniem do południa. Koktajl w obu przypadkach to najlepsze rozwiązanie: tylko chwilę zajmie ci wrzucenie warzyw i owoców do blendera, a stworzysz w ten sposób płynny posiłek do wypicia w trzy minuty.

Kilogramy warzyw w płynie

Powinniśmy jeść minimum pół kilograma warzyw w ciągu dnia. To sporo. Zwłaszcza jeżeli chcemy zrobić to przy okazji dwóch posiłków, zazwyczaj obiadu i kolacji. Zmiksowanie warzyw z owocami znacznie to ułatwia. Taki napój możesz mieć zawsze przy sobie i pić w wolnej chwili.

Antidotum na nudę

Jedzmy co trzy godziny – łatwo powiedzieć. Ale jak zrobić, żeby dziecko w szkole nie musiało jeść przez cały dzień kanapek i mogło przekąsić coś zdrowego i pożywnego w drodze na francuski, balet albo pływanie synchroniczne? Odpowiedź jest prosta: KOKTAJL. Rano zrób jego dużą porcję: część potraktuj jako dodatek do śniadania, część daj dziecku w bidonie jako przekąskę do spożycia w czasie krótkiej przerwy. Resztę weź sobie do pracy.

Maksymalne odżywienie

Zapomnij o suplementach. Wszystkie składniki odżywcze, witaminy, minerały, antyoksydanty, fitozwiązki przyjmuj z pożywieniem. Najlepszym sposobem na przyswojenie składników odżywczych z roślin jest spożywanie ich w formie płynu – zatem wyciśnij świeży sok. Poza tym rośliny mają wysoką zawartość celulozy, której prawie nie trawimy (krowa, żeby sobie z nią poradzić, ma aż cztery żołądki). Wyciskanie soku lub blendowanie ułatwia nam trawienie i wchłanianie wartości odżywczych.

Cięcie, wyciskanie, wirowanie

Dlatego nawet gdy koktajl zyskuje już jednolitą konsystencję, blenduj go jeszcze trochę, aby dostać się do wszystkich zawartości odżywczych. Przygotowując napój w ten sposób, dostarczysz sobie wszystkich cennych składników roślin i pozostawisz w nim potrzebny błonnik – dzięki jego właściwościom ułatwisz proces oczyszczania organizmu.

Wyciskarka zgniata komórki roślin i wytłacza z nich sok, dzięki czemu nie niszczy ich wartości odżywczych. Wyciskając soki, pozbawiamy rośliny błonnika, nie wymagają one praktycznie trawienia i są niemal natychmiast gotowe do wchłonięcia. To ważne dla osób o osłabionym przewodzie pokarmowym, z dużymi niedoborami składników odżywczych i minerałów.

Sokowirówki tną i szatkują rośliny, przez co uszkadzają ich strukturę komórkową i prowadzą do strat wartości odżywczych. Dodatkowo podczas tego procesu obrotowa tarcza nagrzewa się na skutek pracy, a podwyższona temperatura dodatkowo sprzyja niszczeniu enzymów roślinnych i witamin.

Energia zielono-słoneczna

Rośliny same wytwarzają sobie pokarm (tworzą związki organiczne) z wody i dwutlenku węgla oraz promieni słonecznych, których energia zamieniana jest w energię wiązań chemicznych, czyli w pokarm, a ściślej w węglowodany. Drugim produktem tego procesu jest tlen. W zielonych liściach zgromadzona jest zatem nie tylko czysta energia z promieni słonecznych, ale także wszystkie witaminy i składniki mineralne w ilościach i proporcjach odpowiadających naszym zapotrzebowaniom.

Wykorzystajmy to!

  1. Zdrowie

Detoksykująco-pielęgnacyjna kąpiel z solą himalajską Westlab

(Fot. iStock)
(Fot. iStock)
Skóra jest największym narządem ludzkiego ciała, dlatego powinniśmy zapewniać jej troskliwą pielęgnację. Jej kondycja w znacznym stopniu wpływa na nasz wgląd. Często poszukujemy sposobów, by przywrócić jej zdrowie, piękno i blask. Okazuje się, że jest taki naturalny kosmetyk, który detoksykuje i intensywnie pielęgnuje. Poznaj jego wyjątkowe właściwości!

Z pewnością przekonałaś się już, że wiele z dostępnych w sprzedaży preparatów do pielęgnacji skóry nie działa. Czasem są po prostu zbyt drogie, innym zaś razem ich receptury wypełniają toksyczne składniki. A gdyby tak wybrać naturalny kosmetyk, który jest prawdziwym darem natury?

Jednym z nich jest sól himalajska, od wieków wydobywana w okolicach wschodniego pasma Himalajów. Wyróżnia ją brak dodatków chemicznych, zanieczyszczeń i toksyn. To naturalna skarbnica minerałów i pierwiastków śladowych, które dobroczynnie wpływają na kondycję skóry. Sól himalajska zawiera ponad 80 minerałów, m.in. magnez, wapń, żelazo i potas.

Właściwości kosmetyczne różowej soli himalajskiej:

  • Detoksykuje

Ciepła kąpiel z dodatkiem bogatej w minerały soli himalajskiej nie tylko uzupełnia brakujące składniki odżywcze w skórze, ale również wyciąga z niej toksyny i zanieczyszczenia. Takie domowe spa odżywia, odpręża i odstresowuje ciało i umysł, ale również pielęgnuje skórę.

  • Nawilża

Jednym z czynników wpływających na wygląd skóry jest jej optymalne nawilżenie. Sól himalajska chroni przed utratą wilgoci, silnie nawilża skórę oraz pozostawia ją odmłodzoną i odświeżoną.

  • Równoważy pH

Zaburzone pH skóry może przyczyniać się do podrażnień i przesuszania skóry czy powstawania trądziku. Warto stosować sól himalajską do kąpieli, bo nie tylko przywraca równowagę pH, ale również działa tonizująco.

  • Dezodoruje

Wykazuje właściwości antybakteryjne i eliminuje nieprzyjemny zapach. Doskonale sprawdzi się do kąpieli dla zmęczonych i przepoconych stóp, szczególnie po wielu godzinach spędzonych w butach.

Wybierz detoksykującą sól himalajską - marki numer 1 wśród soli do kąpieli w Wielkiej Brytanii. Zanurz się w wannie wypełnionej wodą z dodatkiem różowej soli himalajskiej, która nie tylko uzupełnia brakujące w skórze minerały i pierwiastki śladowe, ale również ją dezodoruje, nawilża czy przyspiesza gojenie ran. Ponadto złuszcza martwe komórki skóry, oczyszcza i detoksykuje, łagodzi bóle oraz koi skórę problematyczną. A co, jeśli zamiast wanny posiadasz prysznic? Nic straconego! W ofercie marki znajdziesz również żele pod prysznic.

  1. Zdrowie

Jak wspomóc oczyszczanie organizmu?

Odtrucie organizmu jest bardzo istotne w zapobieganiu chorobom (fot. iStock)
Odtrucie organizmu jest bardzo istotne w zapobieganiu chorobom (fot. iStock)
Wiosna to dobry moment na generalne porządki. Robimy je w domach, w ogródkach, na działkach. Widzimy potrzebę porządków wiosennych dookoła, a zapominamy o naszym organizmie. Tymczasem nasze ciało też potrzebuje oczyszczenia. Dlaczego detoks jest tak istotny?

Odtruwanie i usuwanie toksyn z naszego organizmu odbywa się stale, niezależnie od tego, czy stosujemy jakiekolwiek terapie oczyszczające, czy też nie. Jednak nie zawsze przebiega ono sprawnie.

Tempo usuwania toksyn zależy od nas, między innymi od naszego sposobu odżywiania, aktywności fizycznej oraz oddychania. W codziennej diecie nieodzowne są tzw. odtruwacze - takie właściwości mają świeże warzywa.

Odtrucie organizmu jest bardzo istotne w zapobieganiu chorobom i ma wpływ na odporność naszego organizmu. Po przeprowadzeniu oczyszczenia organizm odwdzięczy się nam lepszym samopoczuciem, zwiększeniem energii i obroną przed czynnikami zewnętrznymi.

Oto przykładowy koktajl oczyszczający, który zapobiega odkładaniu toksyn. Warzywa zawarte w przepisie wspomagają regenerację wątroby oraz układu limfatycznego i wspomagają trawienie, a ponadto są bogatym źródłem witamin i minerałów.

Warzywne koktajle dostarczają do organizmu wiele cennych składników odżywczych (fot. iStock) Warzywne koktajle dostarczają do organizmu wiele cennych składników odżywczych (fot. iStock)

Składniki:

  • 175 g marchewki
  • 100 g selera
  • 100 g szpinaku
  • 100 g sałaty
  • 25 g pietruszki
Warzywa dokładnie umyj, osusz i wrzuć do wyciskarki. Do wyciśniętego soku dodaj natkę pietruszki.

  1. Zdrowie

Detoks krzemowy, czyli kuracja dla wszystkich kochających jeść

Kasze i warzywa to podstawa detoksu krzemowego (Fot. iStock)
Kasze i warzywa to podstawa detoksu krzemowego (Fot. iStock)
Zobacz galerię 5 Zdjęć
Chciałabyś się oczyścić w możliwie najmniej radykalny sposób, jednocześnie nie rezygnując ze smaku? Nie wyobrażasz sobie jednak jedzenia przez 7 dni praktycznie tych samych dań (jak w przypadku detoksu ajurwedyjskiego)? A może zastanawiasz się, czy - będąc w podeszłym wieku - powinieneś w ogóle oczyszczać? Jeśli odpowiedź, na któreś z powyższych pytań jest pozytywna, detoks krzemowy jest propozycją dla ciebie.

Detoks krzemowy, czyli kilkudniowa dieta oparta na zbożach bogatych w krzem, jest dobrą metodą  dla każdego.

Jaki jest wspólny mianownik detoksu jaglanego i orkiszowego wymyślonego przez św. Hildegardę z Bingen?" - zapytał mnie Maciek, kiedy opracowywaliśmy plany kolejnych kuracji oczyszczających. "Obie te metody wykorzystują kasze?" - odpowiedziałam niepewnie pytaniem. "Prawie... Obie te metody wykorzystują zboża bogate w krzem!" - poprawił mnie mój podekscytowany mąż.

"Wyobraź sobie delikatny detoks oparty na zbożach (m.in. kasza jaglana, orkisz, kasza gryczana i owies) oraz owocach i warzywach bogatych właśnie w krzemionkę. Do tego niewielka ilość lekkostrawnej surowizny i dużo pieczonych lub parowanych warzyw. Do picia skrzyp (woda krzemowa) i dodatkowo odżywczy (i również zawierający krzem) i oczyszczający sok z buraka, marchwi i jabłka, a na dodatek ziemia okrzemkowa" - radośnie wymieniał. Spodobało mi się.

Detoks krzemowy - podstawowe zasady

- ustal rytm posiłków. W trakcie detoksu ważne jest ustalenie rytmu dnia: śniadanie staraj się jeść między 7.00 a 9.00; obiad w godzinach południowych (od 12.00 do 14.00); kolację w opcji idealnej najlepiej zjeść przed zachodem słońca - optymalnie między godziną 17.00 a 19.00 i najpóźniej 3 godziny, przed pójściem spać.

- nie pij w trakcie jedzenia. Płyn rozrzedza soki trawienne i gasi tzw. ogień trawienny. Pić powinieneś  około 30 minut przed i po posiłku.

- wszystkie posiłki przygotuj na świeżo, czyli w dniu, kiedy zamierzasz je zjeść. Nie odgrzewaj jedzenia w kuchence mikrofalowej.

- odczekaj 2-4 godziny, nim siądziesz do kolejnego posiłku. W tym czasie poprzedni powinien być już całkowicie strawiony.

- nie podjadaj między posiłkami. Jedz tylko o wyznaczonych godzinach.

- każdy dzień rozpocznij do 1-2 szklanek ciepłej wody z cytryną i imbirem. Wypij ją od razu po przebudzeniu. Około 20-30 minut później wypij szklankę soku z buraka, marchwi i jabłka.

- każdego dnia jedz tylko jeden rodzaj zboża. Codziennie przygotowuj potrawy z innym rodzajem zboża, a więc zrób sobie dzień gryczany, jaglany, owsiany lub orkiszowy.

- jeśli masz taką możliwość, w trakcie detoksu korzystaj z ekologicznych warzyw i owoców.

Detoks krzemowy, podobnie jak wszystkie inne opisywane przez nas metody, szczególnie w przypadku poważnych zaburzeń i przewlekłych chorób, należy skonsultować z lekarzem (prowadzącym lub integracyjnym, czyli łączącym medycynę naturalną z konwencjonalną). Może on również pomóc wybrać najlepszą metodę oczyszczania.

Co najlepiej pić w trakcie detoksu krzemowego?

Najlepiej wodę. Jednym z podstawowych warunków bezpiecznego i efektywnego oczyszczania organizmu jest picie dużej ilości wody - nawet do 2-3 litrów dziennie.

Świetnym napojem, który zwiększy ilość krzemu w diecie i oczyści organizm jest sok z buraka, marchwi, jabłka i cytryny. Dlaczego? Burak znany jest ze swoich właściwości oczyszczających krew. Nawilża jelita, korzystnie wpływa na wątrobę i pomaga w przypadku zaparć, które mogą się pojawić w trakcie detoksu. (...)

W trakcie tego detoksu gorąco warto pić również herbatkę ze skrzypu, której aż 20% stanowi rozpuszczalna w wodzie organiczna krzemionka. W skład skrzypu wchodzą również bioflawonoidy i kwasy organiczne. Obecność roślinnych odpowiedników estrogenów - fitosteroli - sprawia, że jest ona szczególnie korzystna dla kobiet.

Jak możesz wspomóc proces oczyszczania?

1. Oddychanie przeponowe

Czy wiesz, że nawet ponad 7-% toksyn z organizmu jest usuwanych właśnie podczas oddechu? Jednym z najefektywniejszych, tym samym najprostszych i niewykorzystanych sposobów oddychania jest właśnie oddychanie przeponowe. Wystarczy usiąść wygodnie z wyprostowanym kręgosłupem i położyć prawą dłoń na brzuchu. Nabierając powietrze, wypełniasz brzuch jak balon, a przy wydechu opróżniasz go. Oddychaj w ten sposób od 5 do 10 minut. W miarę możliwości w trakcie dnia staraj się świadomie wpływać na każdy swój wdech i wydech tak, aby stały się przeponowe. W trakcie detoksu możesz wykonywać to ćwiczenie nawet dwa razy dziennie: rano po prysznicu i wieczorem przed pójściem spać. Dodatkowo możesz zamknąć oczy, co pomoże ci się wyciszyć i uspokoić.

2. Kąpiele w soli

Sól ściąga toksyny z ciała. Pomaga również pozbyć się obrzęków, czyli nadmiaru wody. Dzięki soli organizm pozbywa się toksyn, ale wchłania mikroelementy w niej zawarte. Rozpoczyna się obustronnie korzystna wymiana. Najbardziej polecane są kąpiele w soli himalajskiej (zawiera ponad siedemdziesiąt mikroelementów).

Do kąpieli w soli używaj zawsze tej nierafinowanej np. kamiennej (tzw. do przetworów), morskiej lub wspomnianej himalajskiej. Warto wiedzieć, że stężenie fizjologiczne soli człowieka wynosi 0,9%. Im więcej soli dodasz do wody i tym samym większa będzie różnica między wspomnianym stężeniem fizjologicznym, a stężeniem soli w kąpieli, tym mocniejszy będzie proces oczyszczania.

Więcej o detoksie i sposobach na oczyszczenie organizmu w książce "Jak oczyścić swój organizm, czyli detoksy dla zdrowia i urody" Karoliny i Macieja Szaciłło, Wydawnictwo Zwierciadło.