1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Zdrowie
  4. >
  5. Naturalne kiszonki na odporność

Naturalne kiszonki na odporność

Jedząc kiszonki, wzbogacamy dietę w cenne probiotyki. (fot. iStock)
Jedząc kiszonki, wzbogacamy dietę w cenne probiotyki. (fot. iStock)
Zobacz galerię 8 Zdjęć
Kiszone warzywa zawierają bakterie szczepów probiotycznych, które przyjmowane w jedzeniu znacząco poprawiają odporność. Włączmy je teraz do diety. 

Kiszone warzywa zawierają bakterie szczepów probiotycznych, które przyjmowane w jedzeniu znacząco poprawiają odporność. Włączmy je teraz do diety, wypróbowując domowe przepisy na kiszonki. 

Kiszenie to chyba jeden z najprostszych sposobów na konserwowanie żywności. W tej metodzie wykorzystujemy proces fermentacji mlekowej, który zachodzi w warzywach i owocach za sprawą bakterii, które zmieniają cukry w kwas mlekowy (…). Tym sposobem powstają naturalne kiszonki. Przepisy na nie, zamieszczone poniżej, również sprawdzą się w przypadku nawet początkujących kucharzy.

Kiszonki to naturalny antybiotyk, im więcej ich w waszej diecie, tym lepiej - przekonuje Jolanta Naklicka-Kleser, autorka książki .

Przygotowujemy solankę do przepisów na kiszonki

Aby ukisić warzywa, trzeba je przez jakiś czas - mniej więcej tydzień - trzymać w solance, czyli roztworze wody i soli.  Jak przygotować solankę? Sól - najlepiej niejodowaną rozpuszczamy w wodzie (najlepiej mineralnej niegazowanej) w proporcji  40 g soli na 1 litr wody.

6 przepisów na naturalne kiszonki

Kiszona czerwona cebula z kolendrą

  • 1 czerwona cebula
  • liście kolendry lub pietruszki (wedle uznania)
  • 1 granat (opcjonalnie)
  • solanka
Cebulę pokrój w piórka. Następnie wraz z nasionami granatu i liśćmi kolendry układaj na zmianę w słoiku, a następnie zalej wcześniej przygotowaną solanką. Zamknij słoik i poczekaj kilka dni. Cebula jest pokrojona bardzo cienko dlatego szybko będzie gotowa. Możesz przechowywać ją w lodówce. Dzięki temu przepisowi na kiszonki wzbogacisz smak wielu dań.

Kiszone pomidory

  • 1 kg pomidorów różnej wielkości i koloru
  • 1 główka czosnku
  • 1 pęczek dymki
  • kawałek chrzanu (długości ok. 10 cm)
  • kilka ziaren czarnego pieprzu
  • solanka
Pomidory umyj i lekko ponakłuwaj. Czosnek przekrój na pół. Chrzan obierz i pokrój w plastry. Do słoików włóż pomidory oraz dodatki, układając je naprzemiennie. Zalej przygotowaną solanką i zakręć słoiki.

Kiszone rzodkiewki

  • 1 pęczek rzodkiewek
  • kilkanaście ziaren gorczycy
  • solanka
Rzodkiewki umyj i pokrój w cienkie plasterki. Na dno słoika wsyp ziarna gorczycy, a następnie ułóż plasterki rzodkiewki do 3/4 wysokości słoika. Zalej solanką i dobrze zamknij – dzięki temu przygotujesz najlepsze kiszonki.

Kiszona cukinia z ziołami

  • 1/2 kg mini cukinii
  • 1/2 główki czosnku
  • koper (wedle uznania)
  • kawałek chrzanu (długości ok. 5 cm)
  • solanka
Cukinie umyj, czosnek przekrój na pół, a chrzan obierz i pokrój w słupki. Cukinie układaj w słoikach naprzemiennie z dodatkami i zalej solanką.

Kiszona marchewka z kurkumą

  • 3 marchewki
  • 1 łyżeczka mielonej kurkumy
  • kilka listków szałwii
  • solanka
Marchewki umyj i pokrój w cieniutkie plasterki. Układaj je naprzemiennie z listkami szałwii. Dodaj kurkumę i zalej solanką. Dobrze zakręć słoiki.

Kolorowe wstążki z marchewek

  • 4 kolorowe marchewki
  • ok. 1/2 łyżeczki nasion kuminu
  • solanka
Marchewki umyj, a następnie obieraczką do ziemniaków zrób z nich cienkie wstążki. Włóż je do słoika i posyp nasionami kuminu. Zalej solanką i dobrze zakręć.

Więcej przepisów w książce:

Zdrowe przetwory. Jolanta Naklicka-Kleser Zobacz ofertę promocyjną
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Zdrowie

Zdrowy sen to wyższa odporność i lepsze życie. Jak leczyć bezsenność i spać spokojnie?

Żyjemy w świecie, który dezorganizuje nasz naturalny rytm, a to z kolei zaburza wiele funkcji w naszym organizmie, w tym sen. Warto o nocną regenerację świadomie zadbać. (Fot. iStock)
Żyjemy w świecie, który dezorganizuje nasz naturalny rytm, a to z kolei zaburza wiele funkcji w naszym organizmie, w tym sen. Warto o nocną regenerację świadomie zadbać. (Fot. iStock)
Bezsenność to choroba cywilizacyjna, skutek życia w nadmiernym stresie i wzbudzeniu. Już ponad połowa Polaków ma problemy ze snem, a około 10 proc. cierpi na bezsenność. Rozmowa z dr n. med. Małgorzatą Fornal - Pawłowską, psychologiem klinicznym, psychoterapeutką.

Od 16 lat pracuje Pani w Poradni Leczenia Zaburzeń Snu przy Szpitalu Nowowiejskim w Warszawie - kto i jak tam trafia? Poradnia Leczenia Zaburzeń Snu funkcjonuje przy przyszpitalnej poradni zdrowia psychicznego. Pracują w niej lekarze psychiatrzy i psycholodzy, którzy specjalizują się w leczeniu zaburzeń snu. Naszymi pacjentami są najczęściej osoby, których kłopoty ze snem wynikają ze stresu albo problemów emocjonalnych. Oni najczęściej kierowani są do nas przez psychologów i psychiatrów. Mamy też pacjentów, którzy dowiedzieli się o nas z wyszukiwarek internetowych. Żeby się u nas leczyć nie trzeba mieć skierowania.

Z jakimi konkretnie problemami zgłaszają się pacjenci? Najczęściej skarżą się na przewleką bezsenność. Ale częstym problemem jest też nadmierna senność, albo nietypowe zjawiska występujące we śnie, które przekładają się później na codzienną jakość życia.

Czy bezsenność jest chorobą? Zdecydowanie. W  najnowszej klasyfikacji problemów zdrowotnych mamy odrębną kategorię nazwaną "zaburzenia snu”. Dawniej była ona podpięta pod zaburzenia psychiczne, neurologiczne, albo związane z oddychaniem. Znajduje się w niej sześć głównych typów zaburzeń snu:

  • bezsenność - najczęściej występująca choroba;
  • zaburzenia snu związane z zaburzeniem oddychania;
  • nadmierna senność, czyli hipersomnia;
  • zaburzenia rytmu snu okołodobowego - to problemy występujące najczęściej u osób, które pracują zmianowo, albo mają nieregularny tryb życia;
  • parasomnie - nietypowe zachowania w trakcie snu - np chodzenie, mówienie, krzyczenia, koszmary senne;
  • zaburzenie ruchowe w trakcie snu np. zespół niespokojnych nóg;

W sumie mamy kilkadziesiąt jednostek chorobowych związanych ze spaniem.

Jak diagnozuje się zaburzenia snu? Diagnoza polega przede wszystkim na zebraniu szczegółowego wywiadu. Pytamy pacjentów na czym dokładnie polegają ich problemy ze snem. Oni najczęściej skarżą się, że długo nie mogą zasnąć, albo nawet kiedy uda się im usnąć, w nocy się wybudzają i nie mogą ponownie zasnąć. Często problemem jest również to, że trudno pacjentom wstać po nocy i poczuć się rozbudzonym. Podczas wywiadu dowiadujemy się również tego, że to jak źle pacjenci śpią, a raczej nie śpią, wpływa znacząco na jakość ich życia, na codzienne funkcjonowanie. Jeśli problem występuje minimum 3 razy w tygodniu i trwa od trzech miesięcy, to wiadomo, że taka osoba kwalifikuje się do leczenia. Jednak diagnoza nie opiera się jedynie na wywiadzie dotyczącym samego snu. Zbieramy również informacje na temat ogólnego stanu zdrowia pacjenta, potencjalnych chorób, które mogą wpływać na sen, np. niedoczynność tarczycy. Jeśli ktoś ma na przykład dolegliwości bólowe i nie może zasnąć, to wiadomo, że to może być główny powód zakłócający sen. Jednak u wielu pacjentów nie ma takich oczywistych przyczyn problemów ze snem. Są one bardziej złożone, zwłaszcza, gdy bezsenność utrzymuje się przewlekle.

Co zatem może być przyczyną tego, że nie śpią? 60-80 proc. pacjentów, którzy mają przewlekłe problemy ze snem ma równolegle diagnozę innych chorób - najczęściej są to zaburzenia lękowe i depresyjne. Dlatego lekarz robiący wywiad podczas diagnozy, zbiera informacje dotyczące tego, co dzieje się w życiu emocjonalnym pacjenta, pyta o jego nastroje, lęki, kondycję psychiczną. Jeśli pacjent zgłasza, że ma w życiu intensywny stres, to nie ciężko się domyślić, że problemy ze snem mogą być wtórne i łączyć się z tą sytuacją. W diagnostyce zaburzeń snu bardzo ważny jest też wywiad dotyczące samego snu - o której godzinie chodzimy spać, wstajemy, czy zachowujemy stały rytm. itp. Bo okazuje się, że osoby, które mają kłopoty ze snem często same pogarszają swoją sytuację pogłębiając złe nawyki związane ze spaniem. I nawet jeśli początkowa przyczyna zaburzeń snu leżała gdzie indziej, to brak właściwej higieny snu, i narastający lęk przez kolejną nieprzespaną nocą, stają się czynnikami napędzającymi problem.

Wpadają w błędne koło? Dokładnie. Dlatego osoba, która trafia do poradni zaburzeń snu, dostaje dziennik snu, taki arkusz, w którym prowadzi zapiski dotyczące tego, o której godzinie wstaje, o której kładzie się spać, jak długo zasypia, czy budzi się w nocy, czy uprawia jakiś sport, ile spożywa kofeiny, jak czuje się w ciagu dnia i jakie leki przyjmuje. Lekarz diagnozujący po lekturze takiego dziennika, jest w stanie rozpoznać, czy osoba ma regularny rytm snu, albo czy w łóżku nie spędza za dużo czasu, pomimo tego, że nie śpi, co może być przyczyną fragmentacji snu, czyli zwiększenia nocnych przebudzeń. Z dzienniczka można też wyczytać, że pacjent źle przyjmuje leki, albo że ich nadużywa. Wszystkie tego typu informacje - dla nas ekspertów zajmujących się zaburzeniami snu - są bardzo ważne w diagnozie i programie leczenia.

Czy problemy z oddychaniem, np. krzywa przegroda nosowa, chrapanie, mogą zaburzać sen? Kiedy wywiad pokaże, że osoba może mieć problemy z bezdechem, bo w trakcie snu ma przerwy w oddychaniu lub chrapie, budzi się z bólem głowy lub suchością w ustach, a w ciągu dnia jest bardzo senna, pomimo tego, że w nocy odpowiednio długo śpi, zlecamy wówczas badanie pod kątem zaburzeń oddychania w trakcie snu. Jest to specjalistyczne nocne badanie polisomnograficzne, podczas którego mierzy się różne parametry organizmu ludzkiego w czasie snu, w tym przepływ powietrza przez drogi oddechowe, wysycenie krwi tlenem, wzbudzenia. Wykonuje się w je w specjalistycznych laboratoriach snu, funkcjonujących zwykle przy poradniach laryngologicznych albo pulmunologicznych. Możliwa jest też prostsza wersja tego badania wykonywana w domu. Leczenie bezdechu sennego jest zależne od jego nasilenia. Przy lżejszych postaciach wystarczą interwencje behawioralne – odpowiednia dieta, w celu zmniejszenia masy ciała, unikanie alkoholu czy leków wpływających na obniżenie napięcia mięśniowego. U osób, u których występują niedrożności dróg oddechowych (np. krzywa przegroda nosowa), zabieg laryngologiczny może całkowicie rozwiązać problem bezdechów. W bardziej złożonych przypadkach konieczne jest stosowanie specjalnego urządzenia do snu, które wytwarza ciśnienie w drogach oddechowych.

Przypomnijmy - dlaczego zdrowy sen jest ważny? Odpowiedź na to pytanie zna każdy, kto ma za sobą nieprzespaną noc, albo kilka. Podczas snu nasz organizm regeneruje się, wypoczywa - to podstawowa potrzeba człowieka. Po nieprzespanej nocy mamy słabszą koncentrację uwagi, gorszą sprawność intelektualną i poznawczą, marny nastrój, trudniej nam kontrolować emocje, jesteśmy bardziej impulsywni. Eksperci od medycyny snu podkreślają, że sen jest bardzo ważny dla naszego zdrowia. Długoterminowo problemy ze snem mogą przyczyniać się do pogorszenia przemiany materii a nawet wystąpienia otyłości. Po nieprzespanej nocy, kiedy jesteśmy zmęczeni i poddenerwowani, mamy tendencje do sięgania po niezdrową żywność, przekąski, które szybko nas „pocieszają”. Prawidłowy sen reguluje też nasze funkcje immunologiczne. Kiedy śpimy w naszym organizmie zachodzą różne procesy naprawcze, komórki się regenerują, organizm nabiera sił. Przy deprawacji snu zmniejsza się aktywność komórek układu odpornościowego tzw. naturalnych zabójców. Są badania, które wykazały, że u osób, u których zdiagnozowano zaburzeniami snu, mniej skuteczna okazała się szczepionka przeciw grypie. Wiadomo też, że osoby, które mają zaburzony proces spania, wykazują większą skłonności do łapania infekcji. Wykazano, że nieleczona bezsenność zwiększa ryzyko chorób układu krążenia, cukrzycy oraz depresji.

W pandemii wzrosła liczba osób, które nie śpią. Jaka może być tego przyczyna? Jest to związane zarówno z nasilonym poziomem stresu, w różnych obszarach życia (zdrowotnym, ekonomicznym, społecznym) oraz zmianą trybu życia. Zamknięcie w domach, odcięcie od dotychczasowych ważnych aktywności, ograniczenie ruchu, mniejszy kontakt ze światłem dziennym, a większy ze sztucznym, zdecydowanie pogorszyły jakość naszego snu. U osób, które przechodzą zakażenie wirusem, zaburzenia snu mogą być też następstwem reakcji organizmu na infekcję np. tzw. burzy cytokinowej w układzie odpornościowym, która wpływa na układ nerwowy. Eksperci akcentują, żeby w okresie pandemii o sen zadbać szczególnie, bo to wzmacnia organizm, a silny organizm jest w stanie dobrze poradzić sobie z infekcjami. Dlatego teraz jest to tym ważniejsze, ale też trudniejsze.

Czy w zdrowym spaniu najważniejsza jest liczba przespanych godzin? Ważna jest długość, ale też jakość snu, i jeszcze to, żeby dostosować sen do swojego chronotypu. Musimy wiedzieć, czy jesteśmy bardziej sową czy skowronkiem. Kilka najważniejszych punktów jakościowego snu:

  1. Odpowiednia dawka snu - dla osoby dorosłej to jest 7-8 godzin na dobę. Warto jednak wiedzieć, że zarówno spanie krócej niż 7-8 godzin jak i dłużej, będzie szkodliwe. Nie jest prawdą, że im dłużej śpimy, tym lepiej. To trochę tak jakbyśmy się przejadali. Są badania, które pokazują, że wydłużanie snu prowadzi do podobnych konsekwencji, co zbyt krótki sen.
  2. Właściwa pora, czyli w nocy. Nie jest dobrze jeśli część naszego snu przeniesiemy na długą drzemkę w ciągu dnia. Ponieważ nasz organizm ewolucyjnie jest przyzwyczajony do tego, że jak jest ciemno to ma spać. Wtedy w naszym mózgu wydziela się melatonina, która daje sygnał reszcie naszego organizmu, że czas zwolnić różne procesy – np. obniżyć temperaturę ciała, akcję serca, wydzielanie hormonów związanych z aktywacją organizmu, by przygotować się do snu.
  3. Dostosowanie snu do wewnętrznego zegara biologicznego. Każdy z nas musi wyczuć jakie pory są dla niego lepsze na sen. Jeśli jesteśmy typem skowronka, to dobra pora na spanie wypadnie między godziną 22 a 5 rano. A jeśli jesteśmy sową, to wydzielanie melatoniny  będzie opóźnione i lepiej chodzić do łóżka bliżej północy. Nie można jednak przesadzać z tym przesunięciem godzin spania - chodzenie do łóżka o 4 rano i wstawanie o 12 nie jest zdrowe i kwalifikuje się jako zaburzenie, które trzeba leczyć.
  4. Tryb życia. Nasze codzienne nawyki wpływają na jakość snu. Na przykład to jakie substancje, i o której przyjmujemy, ile pijemy kofeiny, czy spożywam alkohol, czy mamy drzemki w ciągu dnia, czy korzystamy nadmiarowo ze światła sztucznego - to wszystko są „pogarszacze” snu. Ich nadmiar może zaburzyć naturalny rytm odpoczynku nocnego. Na jakość snu wpływa również to, jak w ogóle podchodzimy do tej części naszego życia. Warto zadać sobie pytanie, czy odpowiednio przygotowuję się do snu, czy mam czas by zwolnić wieczorem, zrelaksować się, czy przeznaczam na sen odpowiednią liczbę godzin.

Czy to znaczy, że do snu trzeba się specjalnie szykować? Chodzi o to, żeby zadbać o tzw. higienę snu. Zaleca się, żeby na 4 a nawet 6 godzin przed snem nie spożywać kofeiny. Naukowo dowiedziono, że podwójne espresso wypite przez zdrową osobę na 6 godzin przed snem powoduje skrócenie snu głębokiego, nawet jeśli nie mamy problemu z zaśnięciem po kawie.

Na godzinę przed snem trzeba ograniczyć intensywny wysiłek. Nie jest prawdą, że jak człowiek się intensywnie zmęczy, to szybko uśnie, bo ciało w wysiłku fizycznym się wzbudza. Lepiej, żeby sport uprawiać w ciagu dnia, najlepiej w połączeniu z ekspozycją na światło słoneczne.

Ważne jest również to, by na minimum godzinę przed snem ograniczyć korzystanie z urządzeń emitujących świtało niebieskie. A już na pewno nie można zabierać telefonów, tabletów i laptopów do łóżka. Taki sygnał świetlny w porze snu jest informację dla mózgu, że jest dzień i czas się pobudzić, a my przecież chcemy iść spać.

Nie polecam również alkoholu przez snem - to pogarszacz jakość snu. Działa wprawdzie rozluźniająco, wiele osób szybciej po spożyciu usypia, ale warto wiedzieć, że w wyniku metabolizowania alkoholu powstaje aldehyd octowy, który pobudza - stąd po alkoholu może wystąpić wiele przebudzeń w ciagu nocy i w sumie słaba jakość snu.

Warto też zadać o świeże czyste powietrze i odpowiednią temperaturę w sypialni - powinno być między 18 a 20 stopni C.

Rytuały przed snem - dla niemowlaka czy dla każdego? Nasz mózg zdecydowanie lubi rytuały. Nawet jeśli ktoś nie ma problemów z zasypianiem warto, żeby wyrobił w sobie nawyk dbania o to, żeby wieczór był czasem zwolnienia. Z trybu gotowości przechodzimy w tryb relaksu i wyciszenia. Warto pod koniec dnia zrobić dla siebie coś, co jest odprężające, co sprawia nam przyjemności. Medytacja, relaksacja, czytanie, szydełkowanie. To nie musi być zawsze to samo. Jednak odradzam, żeby wprowadzać te rzeczy do łóżka. W łóżku śpimy.

Jak w Polce leczy się bezsenność? Wiele osób nie robi z tym nic, niestety - wynika to z badań. Myślą: „A, jakoś to będzie.” Jedynie co dziesiąta osoba konsultuje ten problem z lekarzem rodzinnym. Zdecydowana większość (31,3 proc.) nic nie robi, aby lepiej spać. Tylko, że problem sam się nie rozwiąże, a z czasem kłopoty ze snem się pogłębiają. Jest też spora grupa ludzi, sięgających po tabletkę. Tymczasem lekarze na całym świecie są zgodni, że najlepsza metodą wychodzenia z  bezsenności jest zastosowanie technik poznawczo-behawioralnych.

Na czym ta metoda polega? Terapia poznawczo-behawioralna to jeden z nurtów psychoterapii, stosowany w leczeniu różnych zaburzeń (np. depresji, zaburzeń lękowych). Polega na wprowadzeniu odpowiednich zachowań i pracy nad myślami towarzyszącymi danemu problemowi, co przekłada się na zmniejszenie objawów. Ponieważ sen jest bardzo związany z naszymi myślami i zachowaniami, podlega procesom uczenia się - odpowiednie nawyki, pory snu, techniki behawioralne dobrane do danej osoby (np. skrócenie czasu snu, albo jego wydłużenie), zadbanie o pełną higienę snu, pomagają pacjentom wyjść z bezsenności. Terapia zwykle wymaga od 4 do 8 sesji. Metoda poznawczo – behawioralna uznawana jest w świcie naukowym za złoty standard w leczeniu bezsenności. Leki wprowadza się dopiero wtedy, kiedy te metody okażą się niewystarczające. Dlaczego? Bo tabletka nie zmienia nawyków, a wręcz może utrwalić skojarzenie, że zasypia się tylko po pigułce. A celem leczenia jest, żeby pacjent powrócił do automatyczności snu - jego naturalnego rytmu.

Jest Pani współautorka pierwszego w Polsce program niefarmakologicznego leczenia bezsenności oraz aplikacji Terapia Bezsenności do poprawy snu w oparciu o terapię poznawczo-behawioralną. Jak to działa? To 6 -tygodniowy program on-line z pełną bazą materiałów edukacyjnych, ćwiczeń i analiz opartych na zasadach terapii poznawczo-behawioralnej. Pierwszy tydzień naszego kursu jest otwarty dla każdego. To sesja cyfrowa stworzona na wzór tradycyjnej - zawiera ankiety, na podstawie których każdy może zobaczyć spersonalizowane czynniki, które mogą odpowiadać za utrzymujące się problemy ze snem. Pokazujemy jakie zachowania pozwalają pogłębić nasz sen, co robić w sytuacji, gdy nie możemy zasnąć lub wybudzamy się w nocy oraz jak radzić sobie z niepokojem czy gonitwą myśli w porze snu. Kurs pozwala zrozumieć przyczyny problemów ze snem, daje wiedzę, narzędzia i indywidualny plan poprawy snu.

Wychodzenie z bezsenności to praca nad zdrowymi nawykami. Nie ma tu drogi na skróty - nie liczmy na opaski, po założeniu których stanie się cud, albo maszyny, które wpłyną na prace naszych fal mózgowych. Zdrowy sen jest w naszych rękach. To powrót do regularnego rytmu, do natury.

  1. Kuchnia

4 przepisy na wielkanocne potrawy

Przedstawiamy cztery przepisy na wielkanocne potrawy. (Fot. Studio Zwierciadło)
Przedstawiamy cztery przepisy na wielkanocne potrawy. (Fot. Studio Zwierciadło)
Zobacz galerię 5 Zdjęć
Po okresie postu tradycja nakazuje świętować tłusto i bogato. A można też pysznie i nieco lżej.

Klops z koprem włoskim

(Fot. Studio Zwierciadło) (Fot. Studio Zwierciadło)

Składniki na formę 20 x 10 x 8 cm:

  • 1 kg zmielonej łopatki wieprzowej,
  • 1 drobno posiekana cebula,
  • 2 jaja,
  • 100 ml kwaśnej śmietany,
  • 1/2 łyżki kminu rzymskiego,
  • łyżka kopru włoskiego,
  • 1/2 łyżki mielonego imbiru,
  • 1/2 łyżki gałki muszkatołowej,
  • sól i pieprz do smaku,
  • kiełki cebuli.
Pokrojoną cebulę szklimy na rozgrzanej patelni z małą ilością tłuszczu. Do zmielonego mięsa dodajemy jaja, mielony imbir, koper włoski, kmin rzymski, cebulę, sól oraz pieprz. Całość wyrabiamy na jednolitą masę. Przekładamy do foremki wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 160 stopni Celsjusza na godzinę. Po upieczeniu studzimy, kroimy w dwucentymetrowe plastry, podajemy z łyżką kwaśnej śmietany i dekorujemy kiełkami.

Pieczona domowa szynka

(Fot. Studio Zwierciadło) (Fot. Studio Zwierciadło)

Składniki:

  • 800 g szynki wieprzowej ze skórą,
  • 4 marchewki,
  • 6 ziemniaków,
  • 1 łyżka miodu,
  • kostka masła,
  • 4 łyżki chrzanu,
  • 1/2 szklanki śmietanki 30-proc.,
  • 2 gwiazdki anyżu,
  • 40 goździków,
  • 2 łyżki soli i 1 łyżka pieprzu do natarcia szynki;
piure i marchewki solimy do smaku.

Skórę szynki nacinamy w romby i nadziewamy goździkami. Następnie dokładnie nacieramy całe mięso solą oraz pieprzem i wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 140 stopni Celsjusza. Pieczemy przez dwie i pół godziny. Dalej pieczemy szynkę jeszcze 30 minut, lecz zwiększamy temperaturę do 190 stopni Celsjusza (co jakiś czas podlewamy ją sosem powstałym w wyniku pieczenia). W tym samym czasie obieramy ziemniaki i gotujemy w osolonej wodzie, aż będą miękkie. Następnie ugniatamy je na gładką masę razem ze śmietanką, masłem oraz chrzanem. Na sam koniec doprawiamy solą oraz pieprzem. Marchewki obieramy i kroimy najpierw wzdłuż, a następnie ukośnie. Tak przygotowane warzywa wrzucamy na 1 minutę do posolonego i posłodzonego wrzątku, wyjmujemy i dusimy na maśle z dodatkiem anyżu. Upieczoną szynkę kroimy w plastry i podajemy z chrzanowym piure oraz marchewkami.

Żurek wege z pieczonym czosnkiem

(Fot. Studio Zwierciadło) (Fot. Studio Zwierciadło)

Składniki na około 4 porcje:

  • 2 selery,
  • 1 cebula,
  • 1 mały por,
  • 1 główka czosnku,
  • 1 l bulionu warzywnego,
  • 0,3 l zakwasu żytniego,
  • 1 jajo ugotowane na twardo,
  • garść fistaszków,
  • sól i pieprz do smaku,
  • 4 łyżki chrzanu,
  • majeranek suszony.
Wszystkie warzywa myjemy, a następnie czyścimy. Seler obieramy, kroimy w równą kostkę. Główkę czosnku (w łupinkach) przecinamy wzdłuż i pieczemy razem z fistaszkami oraz selerem na złoty kolor w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni Celsjusza. Po wyjęciu z piekarnika pozbawiamy ząbki łupinek. Pamiętajmy, że fistaszki są małe i będą piec się krócej (4–6 minut), a seler oraz czosnek – ok. 20 minut. W tym samym czasie odcinamy twardą końcówkę pora oraz liście. Następnie nacinamy go wzdłuż, myjemy i kroimy w cienkie półkrążki. Cebule dzielimy na pół, zdejmujemy łupiny i kroimy w cienkie piórka. W połowie smażenia selera dodajemy por oraz cebulę i szklimy na złoty kolor. Zalewamy je bulionem i gotujemy do miękkości. W połowie gotowania dodajemy zakwas. Blendujemy całość na gładką masę. Można też przetrzeć ją później przez sito. Zupę doprawiamy chrzanem, świeżym czosnkiem, suszonym majerankiem oraz solą i pieprzem. Całość dekorujemy połówką upieczonej główki czosnku, ugotowanym żółtkiem i fistaszkami.

Jaja faszerowane z grzybami

(Fot. Studio Zwierciadło) (Fot. Studio Zwierciadło)

Składniki na 4 porcje:

  • 3 jaja ugotowane na twardo,
  • 150 g pieczarek,
  • 1 cebula,
  • 1 drobno posiekany pęczek szczypiorku,
  • 1 łyżka majonezu,
  • sos sojowy do smaku.
Cebulę obieramy i kroimy w bardzo drobną kostkę. Pieczarki czyścimy, siekamy bardzo drobno i przesmażamy razem z cebulą na patelni z rozgrzanym masłem. Ugotowane jaja kroimy wzdłuż i wyjmujemy żółtka, które łączymy z majonezem, pieczarkami i cebulą oraz posiekanym szczypiorkiem. Całość doprawiamy solą, pieprzem oraz sosem sojowym. Nadziewamy białka tak przygotowanym farszem.

  1. Psychologia

Odporność psychiczna - da się ją wyćwiczyć

Wewnętrzną moc jest nam potrzebna, aby pokonywać codzienne trudności. (Fot. iStock)
Wewnętrzną moc jest nam potrzebna, aby pokonywać codzienne trudności. (Fot. iStock)
Co zrobić, aby nie tracąc nadziei na lepsze jutro, znaleźć w sobie wewnętrzną moc, by pokonywać trudności i zamieniać je na swoją korzyść? Joe Wilner, amerykański coach, instruktor medytacji i znawca psychologii pozytywnej, daje wskazówki jak być psychicznie odpornym. 

5 wskazówek mocy

Przejmij kontrolę. Gdy przydarza ci się coś, czego nie chcesz, nie pytaj „Dlaczego ja?”, tylko „Po co mi się to przydarzyło?”. W ten sposób nie poczujesz się przytłoczona przeciwnościami losu, tylko przejmiesz  zdrową kontrolę nad losem. Jeśli nauczysz się z takich zdarzeń wyciągać wnioski i działać w trudnych warunkach, odzyskasz poczucie własnej mocy.

Żyj wśród ludzi.
Elastyczni, szczęśliwi ludzie nie izolują się od innych, kiedy jest im ciężko. Nie boją się korzystać z wsparcia bliskich, ich pomocy i obecności. Otaczaj się bliskimi ludźmi, z którymi jest ci po drodze.

Zauważaj dobro, które cię w życiu spotykają.
Pomimo zawirowań dostajemy od losu dary, za które często zapominamy dziękować. Kwestią perspektywy jest to, czy jesteśmy uważni na nieszczęścia czy na błogosławieństwa. Poświęć trochę czasu każdego dnia, aby skupić się na trzech rzeczach, za które jesteś wdzięczna, a które właśnie się wydarzyły.

Wykorzystaj swoje atuty.
Każdy je ma, tylko nie każdy zauważa. Umiesz przebaczać, jesteś odważna, masz zmysł estetyczny, dobrze uprawiasz jogging albo układasz bukiety? Doceń siebie i zastanów się, jak swoje talenty użyć w życiu, by zmienić je na lepsze, na takie jaki chcesz.

Pomyśl o swoim ostatnim sukcesie.
Nawet jeśli znajdujesz się w momencie, kiedy wydaje ci się że nic znaczącego nie osiągnęłaś, na pewno jest coś, z czego jesteś z siebie dumna. Zrób listę swoich dotychczasowych osiągnięć. Przypomnij sobie o swoich zwycięstwach. Wiosna to dobry czas, żeby zwyciężać znowu.

  1. Materiał partnera

Dlaczego warto suplementować się colostrum?

Fot. materiały prasowe
Fot. materiały prasowe
Problemy z odpornością występują u coraz większej liczby osób. Ostatni rok - w którym aktywność fizyczna u wielu z nas zmalała, mógł wpłynąć bardzo negatywnie na nasze układy odpornościowe, a co za tym idzie - jesteśmy bardziej podatni na infekcje. Jesteśmy na nie szczególnie narażeni w okresie zimowo-wiosennym, kiedy temperatury na zewnątrz są niskie i gwałtownie się zmieniają, przez co łatwiej o przeziębienie.

By wzmocnić organizm w sezonie lub podnieść odporność po przebytej infekcji, warto zdecydować się na środek wspomagający układ immunologiczny. Dobrą metodą na wzmocnienie swojego układu odpornościowego jest suplementacja colostrum. To siara bydlęca - substancję tę wydzielają gruczoły mlekowe samic, gdy te są bliskie porodu. Specyfik ten cechuje wysoka efektywność, co jest potwierdzone badaniami klinicznymi. Warto podkreślić, iż colostrum jest skuteczne zarówno w zwalczaniu sezonowych infekcji, jak i łagodzeniu przebiegu pewnych dolegliwości autoimmunologicznych.

Czym jest colostrum bovinum?

Colostrum bovinum, czyli siara bydlęca, jest substancją wydzielaną w okresie okołoporodowym przez krowę karmiącą cielę-noworodka. W pierwszych godzinach po porodzie skład siary jest bogaty w czynniki aktywujące układ odpornościowy i stymulujące jego rozwój. Jest to pierwszy pokarm młodego zwierzęcia, który w przypadku cieląt decyduje o jego przetrwaniu - w przeciwieństwie do ludzi, którzy co prawda mogą przeżyć bez spożycia colostrum zaraz po narodzinach, jednakże należy pamiętać, iż rola naturalnego pokarmu matki, a także jego oddziaływanie układ immunologiczny człowieka są niezwykle istotne. Co równie ważne, colostrum bydlęce jest dość podobne do siary kobiecej. To niewątpliwa zaleta, oznacza to bowiem iż może być ono bardzo dobrze przyswojone przez nasz organizm w każdym wieku. Przyjmowanie suplementów zawierających colostrum to zatem odpowiednie rozwiązanie zarówno dla dzieci, jak i dorosłych.

Jak ocenić jakość siary?

Największe korzyści zdrowotne przynosi przyjmowanie colostrum naturalnego i pobranego w ciągu kilku godzin po porodzie. Moment pozyskania siary jest niezwykle istotny, ponieważ jej skład zmienia się w zasadzie z minuty na minutę, stopniowo przekształcając się w mleko.  W składzie colostrum pochodzącego z gruczołów mlekowych samicy tuż po porodzie znajduje się najwyższe stężenie bioaktywnych składników, które mają istotny wpływ na regulację układu odpornościowego, takich jak laktoferyna, polipeptyd czy immunoglobuliny. Skład ten bogaty jest również w witaminy, mikroelementy czy hormony wzrostu. Łącznie colostrum składa się z ok. 250 elementów.

Czy pozyskiwanie colostrum bovinum wpływa negatywnie na rozwój młodych zwierząt?

Co bardzo istotne z punktu widzenia obrońców zwierząt, od krów pobierane są jedynie nadwyżki produkowanego colostrum, których cielę nie będzie w stanie wypić. Wszystkie cielęta w hodowlach zajmujących się pozyskiwaniem colostrum mają dostęp do pokarmu matki w takiej ilości, jakiej potrzebują do prawidłowego rozwoju. Właśnie dlatego kluczowe jest, by kupować colostrum jedynie od sprawdzonych i zaufanych producentów.

Jakie colostrum wybrać?

Wybierając suplement zawierający colostrum, warto bliżej przyjrzeć się dostępnym na rynku produktom. Uwagę należy zwrócić przede wszystkim na dwie rzeczy - czas pozyskania colostrum oraz sposób jego obróbki. Marka Genactiv jako jedna z nielicznych na rynku oferuje naturalne colostrum poddane liofilizacji, czyli suszeniu w niskich temperaturach. Jest to bardzo zaawansowany technologicznie proces, którego prawidłowy przebieg zapewnia jedyny w Polsce patent w tej dziedzinie. Jego produktem jest liofilizowana siara, która zachowuje swój naturalny skład oraz wszystkie właściwości. Przy produkcji suplementów Genactiv używa colostrum bovinum, które zostało pobrane maksymalnie do dwóch godzin od momentu porodu.

  1. Kuchnia

Gofry - przepis na domowe wafle

Gofry znakomicie smakują z owocami i bitą śmietaną. (Fot. iStock)
Gofry znakomicie smakują z owocami i bitą śmietaną. (Fot. iStock)
Gofry to przysmak lata, kupowane na nadmorskim deptaku albo w budce przy przystani na Mazurach. Oczywiście w takich okolicznościach przyrody smakują najlepiej, ale warto móc otworzyć ich smak, kiedy tęsknimy za wakacjami. Oto przepis na domowe gofry, którymi przywołamy letnią beztroskę.

na 4 porcje
500 g mąki pszennej 2 łyżeczki proszku do pieczenia 1/2 szklanki cukru ( można dodać waniliowego) 2 jajka 1/3 kostki masła 1 i 1/2 szklanki wody

Masło roztapiamy i studzimy. Oddzielamy żółtka od białek. Z białek ubijamy pianę.

Do miski wsypujemy mąkę,  proszek do pieczenia, dodajemy żółtka oraz cukier wraz z cukrem waniliowym. Mieszamy. Wlewamy wodę i miksujemy.

Dodajemy ostudzone masło i ponownie miksujemy.

Na koniec dodajemy ubite białka i całość delikatnie mieszamy łyżką.

Ciasto powinno mieć konsystencję mniej więcej taką jak na placki.

Wypiekamy gofry w gofrownicy aż się zarumienią. Gorące goferki wykładamy na metalową kratkę, żeby nie stały się gumiaste. Nie należy układać ich jeden na drugim.

Podajemy z ulubionymi dodatkami.