1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Zdrowie
  4. >
  5. Co wspólnego mają emocje, żołądek i cykl menstruacyjny? Lekarka wyjaśnia, jak patrzy na to akupunktura

Co wspólnego mają emocje, żołądek i cykl menstruacyjny? Lekarka wyjaśnia, jak patrzy na to akupunktura

(Fot. Anastasia Usenko/Getty Images)
(Fot. Anastasia Usenko/Getty Images)

Odsłuchaj artykuł

Beata Pawłowicz - Co wspólnego mają emocje, żołądek i cykl menstruacyjny? Lekarka wyjaśnia, jak patrzy na to akupunktura

00:00
15s
0,5 x
15s
Medycyna chińska czy – jak woli mówić praktykującą ją lekarka Grażyna Rogulska – medycyna opisana przez Chińczyków korzysta z metod, które warto połączyć z leczeniem konwencjonalnym. Na czym polega akupunktura?

Spis treści:

  1. Czym medycyna chińska różni się od medycyny konwencjonalnej?
  2. Jak akupunktura wpływa na organizm i przepływ energii?
  3. Na jakie dolegliwości kobiet stosuje się akupunkturę?
  4. Jak stres, emocje i styl życia wpływają na zdrowie według medycyny chińskiej?

  • Grażyna Rogulska, specjalistka chorób wewnętrznych i akupunkturzystka, wyjaśnia, czym medycyna chińska różni się od zachodniej i dlaczego skupia się przede wszystkim na przyczynach choroby.
  • Ekspertka mówi również, w jaki sposób – według medycyny chińskiej – stres, emocje, dieta i styl życia wpływają na zdrowie.
  • Specjalistka opowiada o leczeniu takich problemów jak nawracające zapalenie pęcherza, bolesne miesiączki czy endometrioza oraz tłumaczy, kiedy warto łączyć różne metody terapii.

Wywiad pochodzi z magazynu „Sens” 07/2025.

Czym medycyna chińska różni się od medycyny konwencjonalnej?

Beata Pawłowicz: Pracowała pani jako lekarka w szpitalu klinicznym, a potem zrezygnowała z medycyny konwencjonalnej na rzecz medycyny chińskiej. Czy po latach kształcenia się i praktykowania jako lekarka stosująca akupunkturę może pani powiedzieć, że to była dobra decyzja?

Grażyna Rogulska: Przede wszystkim chcę zaznaczyć, że nie zrezygnowałam z medycyny konwencjonalnej, tylko wzbogaciłam swoją pracę o wiedzę z zakresu tradycyjnej medycyny chińskiej. A akupunktura to moja pasja. Oczywiście, że na początku zastanawiałam się, czy to, co proponuję, na pewno działa. Wyszłam ze środowiska akademickiego, patrzyłam trzeźwo na świat i życie poprzez prawa chemii i fizyki. Po latach pracy mogę jednak powiedzieć, że dzięki akupunkturze można pomóc wielu chorym.

Medycyna chińska we wszystkich przypadkach szuka przyczyn choroby, nie skupia się tylko na likwidacji objawów.

Zakłada, że każdy człowiek jest inny, a więc inaczej przechodzi te same choroby; aby więc dotrzeć do ich przyczyn, potrzebna jest dokładna i szczegółowa diagnoza, także energetyczna organizmu, ujmująca go jako całość wraz z jego powiązaniami, z otoczeniem, w jakim żyje.

Co szczególnie panią przekonało do medycyny chińskiej?

Uznać tę liczącą ponad 5 tysięcy lat medycynę pomogło mi na początku to, że ma ona podobne do medycyny zachodniej spojrzenie na anatomię i fizjologię człowieka. Zafascynowało mnie z kolei to, że dysponowała także czymś więcej, a mianowicie energetycznym obrazem ludzkiego organizmu i logiczną teorią na ten temat. Teoria narządów i kanałów energetycznych pokazała mi od razu tę logikę. Daje ona lekarzowi możliwość poznania człowieka także na energetycznym poziomie, a więc dostrzeżenia energetycznych przyczyn tego, co się w nim dzieje.

W rezultacie już pierwsze wykłady dały mi poczucie, że medycyna chińska dysponuje wiedzą o człowieku, jakiej mi brakowało, że jest zbiorem konkretnych i logicznych zasad, mówiących o tym, jak funkcjonujemy w świecie. Czyli nie tylko w swoim wnętrzu, ale także w rodzinie, w pracy czy też na spacerze w parku?

Pojęcie medycyny holistycznej wzięło się z medycyny chińskiej, dla której człowiek jest nie tylko organiczną, biologiczną całością, ale także musi być brany pod uwagę wraz z otaczającym go światem. Takie ujęcie pozwala dostrzec rolę, jaką dla zdrowia odgrywa to, co się dzieje na zewnątrz organizmu.

Po pracy klinicznej wiedziałam, że nie bez znaczenia jest to, co się w otoczeniu człowieka dzieje i jak on w tym otoczeniu funkcjonuje. Medycyna chińska mi to wyjaśniała, bo wprowadzała między innymi bardzo ważne dla lekarza rozróżnienie na zewnętrzne i wewnętrzne czynniki patogenne.

Czynniki wewnętrzne to choćby nadmierne emocje, a zewnętrzne: bakterie, wirusy, czynniki klimatyczne określane jako wpływy zewnętrznego wiatru. Co więcej, dzięki dodatkowym metodom diagnozowania z pulsu i języka lekarz ma szersze możliwości odkrywania przyczyn każdego schorzenia, a więc także wyboru skutecznej metody, dzięki której może pomóc choremu w powrocie do zdrowia.

W jaki sposób poza tym, jak widzi to medycyna zachodnia, otoczenie wpływa na nasze zdrowie?

Zrozumiemy to, gdy spojrzymy na człowieka i jego środowisko z punktu widzenia rozkładu energii. Wtedy dostrzeżemy, że ten jest inny w lecie, a inny w zimie, co także tłumaczy dodatkowy, niebrany pod uwagę przez medycynę zachodnią wpływ na ludzki organizm choćby pór roku. Przekłada się on na to, że gdy w zimie przebywamy w domu w temperaturze około 21 stopni Celsjusza, to i tak zazwyczaj nosimy na sobie dwie warstwy ubrań. Tymczasem w lecie, przy takiej samej temperaturze, wystarczy nam jedna warstwa. Nie decyduje więc sama temperatura, ale energia, która przepływa przez nas tak samo jak przez otaczający nas świat.

Energetyczny wpływ otoczenia na ludzki organizm wyjaśnia teoria, która mówi, że do komunikowania się z otaczającym światem służą tak zwane punkty akupunkturowe. Mój profesor mówił, że są to jakby puste przestrzenie, które na co dzień mają za zadanie właśnie łączyć nas ze wszystkim, co na zewnątrz.

Jak akupunktura wpływa na organizm i przepływ energii?

To te punkty, w które wkłuwane są igły podczas zabiegu akupunktury?

Tak, choć natura nie stworzyła ich do tego; są one po prostu aktywną na co dzień częścią fizjologii. Punkty akupunkturowe znajdują się blisko powierzchni ciała na meridianach, czyli energetycznych połączeniach pomiędzy organami człowieka. A ponieważ każdy meridian jest też połączony z określonym narządem wewnętrznym, to, co dzieje się na zewnątrz nas, może prowadzić do zakłócenia funkcji poszczególnych organów, poprzez zakłócenie przepływu energii przez nie: zwolnienie czy przyspieszenie. Z kolei dzięki wkłuciu igieł w określone punkty akupunkturowe możemy ten prawidłowy przepływ energii przywrócić, a więc – mówiąc w skrócie – przywrócić prawidłową pracę narządów wewnętrznych człowieka.

Punkty akupunkturowe tworzą grupy, które mają określone właściwości. Są takie, które wpływają na umocnienie energii źródłowej, inne wzmacniają energie yang lub yin. Jeszcze inne mogą na przykład pomóc usunąć z człowieka nadmiar gorąca. Punktów akupunkturowych jest ponad 360 i wszystkie je trzeba poznać, co jest tylko ułamkiem wiedzy, jakiej wymaga stosowanie tej metody. Dodam, że Chinach akupunktury uczy się na sześcioletnich studiach dziennych, tak bogata jest wiedza, która za nią stoi.

Czy kiedy przychodzi do pani pacjent, musi pani wybierać, która medycyna mu może pomóc?

Najlepsze wyniki osiągamy, gdy łączymy obie te drogi. Medycyna chińska daje teorie, które wyjaśniają całościowo, jak funkcjonuje człowiek. Możemy dzięki nim lepiej zrozumieć przyczyny choroby. Wtedy do wybranej terapii możemy dołączyć to, co korzystne dla niego z medycyny zachodniej, jak choćby część leków czy możliwości, jakie daje chirurgia.

A co te medycyny różni?

Ważne, by wiedzieć, że medycyna chińska inaczej ujmuje to, co zachodnia określa jako choroby i ich przyczyny. Nazywa na przykład czynnikiem gorącego wiatru to, co powoduje podniesienie temperatury organizmu, a mogą to być bakterie czy wirusy. Wie też, że te czynniki patogenne mogą wnikać w różne narządy, w różne meridiany, a przez to dawać różne objawy. Medycyna chińska dokładnie więc opisuje, jak czynniki patogenne przenikają do różnych warstw organizmu. Na przykład czynnik patogenny gorącego wiatru może wniknąć do stawów, gdy organizm jest osłabiony, i nie ma siły się go pozbyć, choćby przez spocenie się. Zagłębia się wtedy w kolejne warstwy organizmu, a tam jest „spychany” do stawów, żeby chronić takie ważne organy jak choćby wątroba. Kiedy wiemy, że to może być przyczyna problemu ze stawami, mamy podpowiedź, jak pomóc pacjentowi, który czasem bardzo cierpi.

Akupunktura to metoda lecząca, a nie tylko wspierająca terapię konwencjonalną, jak czasem się słyszy?

Zdecydowanie tak. Powiedzmy na przykład o tym, co medycyna zachodnia nazywa nawracającym zapaleniem pęcherza moczowego. Zgodnie z medycyną chińską u kobiet będzie dochodziło do niego często w czasie miesiączki i po niej, bo wtedy organizm kobiety jest często osłabiony i patogenne czynniki zewnętrzne (jak na przykład wspomniany czynnik zimnego wiatru) łatwo wnikają do meridianu pęcherza moczowego, dając początkowo typowe objawy infekcji górnych dróg oddechowych. Pierwszymi objawami mogą być: ból karku i uczucie chłodu, dreszcze, zablokowanie nosa i lejący się katar. Ponieważ organizm jest osłabiony, czynnik patogenny nie jest zatrzymany i wnika głębiej, prowadząc do zapalenia pęcherza. Żeby tak się nie stało, „zimny wiatr” trzeba wyprosić z organizmu, czyli między innymi wypocić go. Jeśli pacjentka postąpi odwrotnie i zażyje leki obniżające temperaturę, to czynnik patogenny nie zostanie wyrzucony z jej organizmu, ale wniknie głębiej. Wraz z ponownym podnoszeniem się energii obronnej organizm zaczyna walczyć, pojawia się stan zapalny pęcherza.

Często kobieta przyjmuje leki przeciwzapalne lub nieukierunkowane na konkretną bakterię antybiotyki, które mają działanie ochładzające i w ten sposób czynnik patogenny zostaje przytrzymany w organizmie. Z kolejnym pojawieniem się zwiększonych sił życiowych organizm zaczyna walczyć z patogenem i stąd często wynikają nawracające zapalenia pęcherza moczowego.

Na jakie dolegliwości kobiet stosuje się akupunkturę?

Skoro już mówimy o kobietach, to z jakimi jeszcze problemami zdrowotnymi trafiają do pani pacjentki?

Kobiety przychodzą często z bolesnymi miesiączkami, mięśniakami czy endometriozą. Akupunktura zwraca uwagę, aby na każdą z nich patrzeć indywidualnie, bo choćby konstytucyjnie należą do innej z pięciu przemian czy inaczej chorują. Dlatego dla prawidłowej diagnozy konieczny jest dokładny wywiad, podczas którego lekarz pyta o preferencje termiczne, smakowe, dietę. Dzięki temu może określić przyczynę bolesnych miesiączek, a może być ich wiele: od wniknięcia czynnika zimna do narządów przez niedobór energii yang nerek do nadmiernego stresu, a nawet traumy z dzieciństwa.

Jak stres, emocje i styl życia wpływają na zdrowie według medycyny chińskiej?

Jak lekarz może dostrzec połączenie między emocjami, stresem, traumą a macicą i jajnikami?

W medycynie chińskiej, jak już mówiłam, oprócz anatomii i fizjologii mamy także obraz energetyczny całego organizmu i każdego jego organu. W tym wypadku ważnym energetycznie organem jest wątroba. Wiemy, że jest ona jest odpowiedzialna za swobodny przepływ energii w całym ciele i narządach, że nadaje jej określony kierunek. Wiemy też, że zablokowanie pracy wątroby może wynikać ze stresu, z nadmiernych emocji. Dlatego kiedy jesteśmy zdenerwowani, wątroba jest zaciśnięta, energia nie może swobodnie płynąć, co powoduje na przykład złą pracę żołądka. Mówimy wtedy, że w stresie mamy ściśnięty żołądek.

Idąc dalej, meridian wątroby przebiega przez narządy rodne i macicę, i stąd właśnie to połączenie między nadmiarowymi emocjami a bólami menstruacyjnymi, a nawet zablokowaniem miesiączki, którego przyczyną jest silny stres lub szok emocjonalny. Zablokowanie przepływu energii jest także przyczyną powstawania mięśniaków. Otóż spowalnia on ruch krwi, który powoduje jej zastoje.

Czynniki emocjonalne mogą powodować i bolesne miesiączki, i problemy z wątrobą czy żołądkiem?

Tak, ale nie tylko. Skoro mówimy o meridianie wątroby, warto wiedzieć, że biegnie on także w drugą stronę – przez gardło i oczy do czubka głowy. A więc objawy stresu czy traumy mogą obejmować także różne bóle od dołu brzucha, przez kłopoty z tarczycą do bólów głowy. Co więcej, jeśli stres trwa zbyt długo, wyczerpuje nadnercza, czyli narusza zbiornik naszej energii życiowej.

Medycyna chińska odpowiada na pytanie, jak styl życia, otoczenie wpływają na zdrowie. Wyjaśnia, dlaczego, aby skutecznie pokonać problemy zdrowotne, trzeba przeprowadzić czasem poważne zmiany w życiu.

Tylko czy jesteśmy gotowi zmienić swoje życie, aby odzyskać zdrowie, czy wolę zażywać leki, które czasem działają na objawy, a nie na przyczynę problemu?

Zadaję czasem to pytanie moim pacjentom, wyjaśniając, dlaczego dla ich dobrostanu warto pomyśleć o zmianie diety czy stylu życia i zrobić wszystko, aby wyeliminować z życia codziennego źródło stresu. Nie zawsze to prosta decyzja.

Może na koniec dodam, że medycyna – którą nazywamy chińską, ale o której wolę mówić, że jest medycyną człowieka opisaną przez Chińczyków – daje ogromne możliwości niesienia pomocy chorym. Chociażby teoria pięciu przemian czy dobowy zegar narządów to ogrom wiedzy, która w mojej ocenie skutecznie pomaga w leczeniu.

Grażyna Rogulska, specjalistka chorób wewnętrznych, dyplomowana akupunkturzystka (dyplom Uniwersytetu Tradycyjnej Medycyny Chińskiej w Pekinie i Polskiego Towarzystwa Akupunktury), założycielka Centrum Medycyny Zintegrowanej w Warszawie

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE