Joga na przełamanie jesiennej depresji, cz. I

Please Add Photos <br> to your Gallery


Każdy z nas przeżywa chwile pogorszenia nastroju, szczególnie w okresie jesiennym. Dzień staje się coraz krótszy i chłodniejszy, przez co mamy coraz mniej kontaktu ze słońcem. Właśnie to pod jego wpływem w organizmie wydziela się serotonina (hormon szczęścia). Spadek nastroju jest więc jak najbardziej sezonowy i podporządkowany porom roku.

Jesienna chandra może niestety przekształcić się w depresję. Dlatego nie należy lekceważyć często powracających stanów pogorszenia nastroju. Ospałość, apatia, narastające zmęczenie – to jedne z wielu oznak początku depresji. Medycyna poleca leki psychotropowe w celu leczenia tej choroby. Joga oferuje nam pomoc bez trucia organizmu. Sposobem jogi na podniesienie poziomu serotoniny są asany. Ich praktyka pozwala nam poznać swoją wartość i odnaleźć cel w życiu, nadać mu sens. Sprawia, że pojawia się ogromna chęć doświadczania życia.

W jodze dzielimy osoby z depresją na dwie kategorie. W pierwszej z nich u chorych dominuje tamas. Jest to guna odpowiedzialna za ospałość, statyczność, bezruch. Ludzie tacy są leniwi, apatyczni, doświadczają ciągłego poczucia beznadziejności. Ich ciała charakteryzują się zapadniętą klatką piersiową, bezwładnymi rękami i zapadniętymi oczami. Oddech takich ludzi jest bardzo płytki, słaby i ledwo wyczuwalny.

Z punktu widzenia jogi ludziom tamasowym brakuje energii życiowej – prany. Osoby takie powinny wykonywać pozycje, które pozwolą im głęboko oddychać. Sekwencja „Powitania słońca”, jeśli nie jest zbyt wyczerpująca, będzie doskonała dla pogłębienia oddechu i pobudzenia prany w organizmie. Najważniejsze w praktyce jest wtedy koncentrowanie się na ciągłym ruchu i oddechu. Precyzyjne ustawienie ciała w pozycjach jest tutaj mniej ważne.

W zwalczaniu tamasu pomagają wygięcia w tył. Osoby początkujące mogą wykonywać Urdhva Mukha Svanasanę i Setu Bandha Sarvangasanę. Zaawansowani – Urdhva Dhanurasanę i Ustrasanę. Należy jednak być ostrożnym, by nadmierne rozciąganie klatki piersiowej nie wywołało pogorszenia nastroju. Póki nie wrócimy do zdrowia, należy ćwiczyć tak, aby nie przekraczać swoich możliwości. Należy także dbać o to, by nie przegrzać organizmu.

Kiedy ćwiczymy odpowiednio, organizm zareaguje na ruch wydzieleniem hormonu szczęścia (serotoniny). Gruczoł, który go wydziela, znajduje się w mózgu. Regularne wykonywanie Salamba Sarvangasany oraz Sirsasany pozwala utrzymywać ten obszar w zdrowiu. W pozycjach tych siła grawitacji sprawia, że bogata w tlen i składniki odżywcze krew obficie trafia do głowy. Stwarza to doskonałe warunki dla gruczołów znajdujących się w mózgu.

Jak widać, dzięki regularnej praktyce jogi możemy zahamować negatywne skutki braku słońca i dzięki temu cieszyć się dobrym samopoczuciem całą jesień.