fbpx

Jagodowa Miłość

Jagodowa Miłość
Materiały prasowe

Kino klimatyczne, oparte nie na intrydze czy akcji, lecz na nastroju, obserwacji twarzy i spojrzeń, na umiejętnym zestawianiu obrazu i ścieżki dźwiękowej.

Oglądamy Amerykę barową: przez szyby, w odbiciach luster (Kar Wai lubi takie ujęcia), zza lady, przy sztucznym, nocnym świetle. Bohaterkę Elizabeth, graną przez śliczną i utalentowaną piosenkarkę Norah Jones (jej aktorstwo, choć nieprofesjonalne, nie sprawia wrażenia amatorszczyzny), raz tylko widzimy na tle wielkich przestrzeni, kiedy wyrusza w drogę ze spotkaną w kasynie hazardzistką. Przez niemal rok wędruje z miasta do miasta, z baru do baru, pracując i oszczędzając na samochód. I wysyłając pocztówki do Jeremy’ego, chłopaka pracującego w barze o pisanej po rosyjsku nazwie Klucz. Miłość jest klamrą spinającą jej wędrówkę. Jeśli nie będziemy się po „Jagodowej miłości” spodziewać zbyt wiele, na przykład że dorównuje najlepszym filmom Wong Kar Waia, spędzimy zapewne w kinie miłe, niezobowiązujące dwie godzinki.

My Blueberry Nights, Hongkong/Chiny/Francja 2007, reż. Wong Kar Wai, wyk. Norah Jones, Jude Law, Natalie Portman, Rachel Weisz, David Strathairn, dystr. Kino Świat