Smak wolności

fotochannels.com

Czy paczka makaronu może mieć przesłanie moralne? Okazuje się, że tak – jeśli jest to ekologiczny makaron z południa Włoch, z kolorowym znaczkiem organizacji, która skupia rolników pracujących na terenach odebranych zorganizowanej przestępczości

Produkty mleczne od krów pasących się na czystych ekologicznie łąkach, pomidory z pól, gdzie nie używa się pestycydów, bo szkodniki są zjadane przez ptaki, lawenda z certyfikatem pochodzenia. Takie i inne produkty odpowiadające określeniu „ekologiczny” można obejrzeć na organizowanym co roku w Bolonii Salonie Żywności Naturalnej SANA. Na ostatnie targi przyjechali także przedstawiciele organizacji, która stawia sobie cele sięgające dalej niż sama ekologia. Ich misją jest produkowanie zdrowego jedzenia w regionach, które dzięki ich aktywności mają szansę zyskać nowe życie.

Zielona etyka

Targi SANA zorganizowano pierwszy raz w 1989 roku. Od kilku lat odbywają się w Bolonii. Są tu wielkie hale targowe zdolne pomieścić rosnącą z roku na rok liczbę wystawców. Region Emilia-Romania ma też bogate tradycje kulinarne – słynie z modeńskiego octu balsamicznego,  szynki parmeńskiej czy sera Parmigiano Reggiano. Trwająca kilka dni impreza służy nie tylko ekspozycji najnowszych produktów, ale jest także miejscem paneli dyskusyjnych i wystaw. Co roku podczas targów przeprowadzany jest sondaż badający trendy. Dzięki temu można prześledzić, jak zmienia się podejście Włochów do zdrowego stylu życia. Wiadomo na przykład, że coraz więcej osób poszukuje produktów nie tylko ekologicznych, ale także etycznych. Naprzeciw ich oczekiwaniom wychodzą takie projekty jak Libera Terra.

Ziemie odzyskane

W 1995 roku organizacja o nazwie Libera zebrała milion podpisów pod petycją do włoskiego parlamentu. Postulatem było przeznaczenie terenów skonfiskowanych grupom przestępczym na cele „społecznie użyteczne”. Inicjatywa znalazła odbicie w uchwalonym w 1996 roku prawie. Dzięki niemu mogły zacząć powstawać spółdzielnie sprzedające swoje produkty pod marką Libera Terra, których założyciele chcą opuszczone i skażone działalnością przestępczą ziemie zmienić w miejsce uczciwej pracy. Na terenach należących kiedyś do mafijnych bossów sadzi się czerwony czosnek, rosną winnice, powstało też gospodarstwo agroturystyczne. Ziemie oddane są do dyspozycji spółdzielniom rolniczym, ale pozostają własnością państwa. Rozwój spółdzielni był możliwy dzięki wsparciu znanych na świecie organizacji, takich jak Slow Food czy przedsiębiorstwo rolnicze Alce Nero e Mielizia.

Początki były jednak bardzo trudne. Niełatwo było – i jest nadal – przełamać barierę strachu i przekonać ludzi, by przyszli cokolwiek robić. Dzisiaj rolnicy zrzeszeni w Libera Terra uprawiają około 700 hektarów ziem na Sycylii i w takich regionach jak Apulia, Kampania i Kalabria. Produkują żywność ekologiczną. Chodzi bowiem o to, by na tych terenach powstała zgodna z prawem struktura gospodarcza, szanująca zarówno pracowników, jak i środowisko naturalne. Organizacja stawia sobie też za cel pomoc osobom, które na rynku pracy mają mniejsze szanse – dlatego jedną trzecią jej pracowników stanowią niepełnosprawni. 

Więcej Bio

Uprawy biologiczne obejmują 32 miliony hektarów na świecie, zajmuje się nimi 1 200 000 gospodarstw w 141 krajach. Rynek eko rośnie nawet w kryzysie – w zeszłym roku powierzchnia upraw bez jakichkolwiek sztucznych substancji powiększyła się o 1,5 miliona hektarów. Największym eksporterem ekożywności na świecie są Włochy. Plasują się też na pierwszym miejscu wśród krajów Unii Europejskiej, jeśli chodzi o powierzchnie upraw bio, dla porównania Polska jest na miejscu ósmym (dane z Eurostat 2009).

Produkty ze znaczkiem Libera Terra noszą też napis „z ziem uwolnionych od mafii”