Edukacja seksualna: jak rozmawiać z dziećmi o seksie?

A co do lęku o nadmierną seksualizację - nastolatek i tak poszuka odpowiedzi na swoje pytania na portalach czy u starszych i bardziej doświadczonych kolegów. I dostanie je, ale przedtem może zaliczyć hejt i upokorzenie. (fot. iStock)

Jeszcze w poprzednim pokoleniu rodzicom udawało się uciec od rozmów o seksie z dziećmi. Dziś to nieodpowiedzialne i głupie. W końcu lepiej, by nastolatek dowiedział się o wszystkim w domu, zamiast z Internetu, gdzie może spotkać go hejt i upokorzenie.

Dlaczego tak trudno poruszyć rodzicom TEN temat? Wielu niepokoi się, że rozmawianie o seksie z dziećmi przedwcześnie je rozbudzi cieleśnie. Tymczasem pedagożka i edukatorka seksualna Aleksandra Józefowska w rozmowie z Anją Rubik mówi wyraźnie, że edukacja, która uświadamia rangę wydarzenia, opóźnia wiek inicjacji. Autorki książki „Radości z kobiecości, czyli wszystko o zarządzaniu narządami”, Nina Brochmann i Ellen Stokken Dahl, potwierdzającą, że wiedza odracza praktykę. A zatem jest przeciwnie niż sądzą rodzice. Rozmowa nie rozbudzi zainteresowań, ponieważ dziecko interesuje się seksualnością swoją i innych… od urodzenia. I tak już pozostanie, bo człowiek jest istotą seksualną.

Część dorosłych nie chce rozmawiać o seksie, gdyż nie czerpali z niego żadnej radości. Wolą milczeć, żeby nie przekazać negatywnego obrazu. Inni boją się, że dziecko zapyta, jak to było z nimi. Kiedy rozpoczęli współżycie? Jak się zabezpieczali? Czy byli swoimi pierwszymi partnerami? Jak było im za pierwszym razem? Pojawia się poczucie skrępowania, świadomość własnej niewiedzy i niepewność, jakich słów używać.

W książce „Nowe wychowanie seksualne” pedagożka Agnieszka Stein diagnozuje przyczyny lęku w następujący sposób: skoro nie potrafimy mówić o seksie jako dorośli, to tym bardziej ciężko rozmawiać nam z dziećmi. I zachęca, żeby potrenować ze swoimi rówieśnikami, a dopiero potem zacząć rozmowę z dzieckiem.

I nie ma na co czekać, bo udawanie, że sfera seksualnego życia człowieka nie istnieje, może się zemścić na rodzicach. Dziecko nie tylko kiedyś zacznie mieć im to za złe, ale i będzie bardziej narażone na ryzykowne zachowania i przemoc seksualną, o których nie powie z lęku, że dorośli mu nie uwierzą, skrzyczą je czy wyśmieją. (Tę barierę w komunikacji wykorzystują pedofile). Co więcej, rodzice mogą nie usłyszeć w odpowiednim czasie o problemach zdrowotnych dziecka związanych ze sferami intymnymi, bo ono nie będzie wiedziało, jak im o tym powiedzieć.

A co do lęku o nadmierną seksualizację – nastolatek i tak poszuka odpowiedzi na swoje pytania na portalach czy u starszych i bardziej doświadczonych kolegów. I dostanie je, ale przedtem może zaliczyć hejt i upokorzenie.

Nie narażaj swojego dziecka na to! Rozmawiaj z nim. I najlepiej nie podczas jednej oficjalnej rozmowy, ale kiedy pojawi się okazja, np. po obejrzeniu filmu, przeczytaniu informacji w prasie czy w Internecie, także spontanicznie. To bardziej wartościowe niż „odfajkowanie” krępującej rozmowy w rodzaju „czy się zabezpieczasz, synu?”.

Jeśli czujesz opory przed rozmową o seksie:

  • Zastanów się i uświadom sobie dlaczego, skąd ten opór. Czy na inne tematy równie trudno ci z dzieckiem rozmawiać?
  • Ucz się komunikacji. Instytut Seksualności Pozytywnej organizuje warsztaty dla rodziców, jak rozmawiać z dzieckiem (nie tylko nastoletnim) o seksie. Warto się wesprzeć oferowanymi tam narzędziami.
  • Obejrzyj serial „Sex education” (dostępny na Netfliksie). Doskonale pokazuje, że wszyscy szukamy tego samego: miłości, bliskości i akceptacji. Te poszukiwania przybierają różne formy. To zdecydowanie film do obejrzenia wspólnie z nastolatkiem i wielowymiarowego, spontanicznego omówienia go. Pamiętaj, że on widział już „nie takie rzeczy”. Nie będzie zaszokowany. Zapewniam cię, że w klasie twojego dziecka już dawno na przerwach omówili tematy związane z seksem.
  • Obejrzyj film „My” opowiadający o eksperymentach seksualnych grupy nastolatków, którzy przekraczają wszelkie formy obyczajowe i krzywdzą się nawzajem tuż pod blokiem niczego nieświadomych rodziców.
  • Nie uciekaj od tematu seksualności, ale nie skupiaj się na fizjologicznej stronie zagadnienia. To, na czym polega wzwód i jak zbudowany jest układ rozrodczy człowieka, twoje dziecko dawno już sprawdziło w sieci. Nastolatki chcą rozmawiać na temat dylematów.