Książki o rozwoju osobistym, które warto przeczytać

Joanna Olekszyk, redaktorka naczelna miesięcznika "Sens"poleca najlepsze książki o rozwoju osobistym (fot. Zosia Promińska; iStock)
Joanna Olekszyk, redaktorka naczelna miesięcznika "Sens"poleca najlepsze książki o rozwoju osobistym (fot. Zosia Promińska; iStock)

Jakie książki o rozwoju osobistym warto przeczytać? Wybraliśmy dla Was 10 „klasyków rozwoju osobistego” – książek, które mimo że wydano je często ponad dekadę temu, nic a nic nie straciły ze swojej mocy.

Jeśli właśnie wkroczyliście na ścieżkę rozwoju, z pewnością szukacie książek – przewodników po rozwoju osobistym, które powoli, za rękę, poprowadzą Was przez nowe terytorium. Napisanych przystępnym, konkretnym językiem, ale jednocześnie zabawnych i wciągających. Z kolei jeśli interesujecie się psychologią od lat i niewiele was w tej materii może zaskoczyć, zdziwicie się, jak odświeżająca może być podróż w miejsca, które wydają się już tak znane.

Oto najlepsze książki o rozwoju osobistym, od których warto zacząć i do których warto wracać.

 

  1. „Chcę być kochana tak jak chcę”, Katarzyna Miller w rozmowach z Ewą Konarowską

Niedokochane sierotki z zapałkami, księżniczki wzdychające do rycerzy, grzeczne dziewczynki z dziurawym koszyczkiem – w tej książce aż roi się od postaci rodem z bajek, a jednak w wielu z nich może odnaleźć się niejedna kobieta.
Katarzyna Miller od lat mówi i pisze o tym, na czym najlepiej się zna, przez co sama przeszła i przez co przeprowadza swoich pacjentów. O braku akceptacji, biorącym się z tego, że nas nie utulono w dzieciństwie. O głodzie romantycznego uczucia, który każe nam rzucać się na byle ochłap miłości. I o najważniejszej rzeczy, jaką każdy powinien zrobić w życiu – pokochać samego siebie. I choć te wątki psychoterapeutka rozwija w wielu innych książkach, to ten tytuł wyjaśnia je w wyjątkowo przystępny, by nie powiedzieć podręcznikowy sposób, a na dodatek czyta się to tak świetnie, jakby człowiek przysłuchiwał się rozmowie dwojga przyjaciół w kawiarni.

 

  1. „Jak wychować szczęśliwe dziecko”, Wojciech Eichelberger w rozmowach z Aliną Gutek

Śmiało można zaryzykować stwierdzenie, że to Wojciech Eichelberger w połowie lat 90. zapoczątkował w Polsce nurt świadomego rodzicielstwa. I to właśnie między innymi tą niepozorną książeczką, napisaną wspólnie z Aliną Gutek, w której wyjaśnia, że nie ma szczęśliwego dziecka bez szczęśliwego rodzica. Że tylko dorosły, który przepracował swoje dzieciństwo, który nie ucieka przed odpowiedzialnością, ale też przed prawdą o sobie i własnymi emocjami – jest w stanie dać swojemu potomstwu poczucie bezpieczeństwa i oparcie niezbędne do rozwoju. A nade wszystko powinien umieć spełniać swoje marzenia, zaspokajać swoje potrzeby i czerpać garściami z życia. Czyż to nie uwalniające?

 

  1. „Twój umysł na detoksie”, Rafael Santandreu

Barcelońskiego psychoterapeutę Rafaela Santandreu można nazwać współczesnym stoikiem i specjalistą od uczenia nas tego, by nie ufać swoim myślom. W swoich książkach – na przykładach z własnej terapii oraz na przypowieściach – wyjaśnia, że wszystkie trudności i nieszczęścia, jakie nas w życiu spotykają, tak naprawdę rodzą się w naszej głowie. Jednym zdaniem, że to my sami zatruwamy sobie życie. Ta wiadomość może być trudna do przyswojenia, ale też stać się początkiem prawdziwej zmiany. Autor krok po kroku przeprowadza czytelnika przez proces detoksykacji umysłu, ucząc go m.in. jak odróżniać potrzeby od zachcianek.
Cecha charakterystyczna: barwny język oraz obrazowe przykłady – jednych zaintrygują, innych czasem mogą odrzucać.

 

  1. „Niedoskonali, wolni, szczęśliwi”, Christophe Andre

Problem z samooceną to plaga dzisiejszych czasów. Francuski psychiatra Christophe Andre zajmuje się tym tematem już ponad 20 lat, a także jego pochodnymi, czyli stanami lękowymi czy depresją. I to z powodzeniem, o czym świadczy jego popularność we Francji, choć nie tylko. W przystępny sposób oraz z dużą lekkością wskazuje kolejne kroki do budowania większego zaufania wobec siebie – akceptacji swoich wad i niedoskonałości, ale też akceptacji innych i świata dookoła. W podręcznikowy wręcz sposób wyjaśnia także, skąd biorą się nasze lęki i frustracje, oraz stara się skłonić czytelnika do podążania ścieżką pozytywnego nastawienia do życia.

 

  1. „Droga artysty”, Julia Cameron

Książka legenda, która odblokowała już niejednego artystę. Jest zapisem 12-tygodniowego kursu dla osób chcących rozwijać swoje twórcze zdolności w dowolnej dziedzinie – pisaniu, malowaniu, graniu czy po prostu bardziej kreatywnie i twórczo żyć. Cameron twierdzi, że wszyscy urodziliśmy się po to, by tworzyć i że tylko odnajdując swojego wewnętrznego artystę, będziemy wieść życie zgodne ze sobą, własnym powołaniem i charakterem. To pełna inspirujących ćwiczeń i wskazówek książka do intensywnej i dogłębnej pracy ze sobą, pozwalająca już kolejnym adeptom otworzyć się na twórczość. I nieważne, co miałoby nią być, ani czy nasza twórczość w ogóle ujrzy światło dzienne – istotne jest to, że wkraczamy na ścieżkę artysty, tym samym nadając swojemu życiu cel i sens.

 

  1. „Dlaczego mężczyźni kochają zołzy”, Sherry Argov

Uchodzący za wręcz kultowy poradnik o związkach damsko-męskich, który swojego czasu wywołał prawdziwą rewolucję. Zamiast bowiem polecać kobietom, by skupiły się na partnerze – na tym, jak go usidlić, a potem utrzymać, mówił coś zupełnie innego: zacznij stawiać siebie na pierwszym miejscu, bo jeśli ty nie okażesz sobie szacunku, nie licz, że zrobi to ktoś inny. Sherry Argov należą się brawa między innymi za stworzenie postaci zołzy, a właściwie jej twórcze przerobienie – z hetery ciosającej partnerowi kołki na głowie (jak do tej pory była postrzegana), w pewną siebie, zabawną i pozytywnie nastawioną do świata i mężczyzn kobietę, która nie pozwala sobie wciskać kitu. I której nie sposób nie kochać.

 

  1. „Wysoko wrażliwi”, Elaine N. Aron

Termin „wysoko wrażliwi” od kilku lat z powodzeniem zastępuje pogardliwe dotychczas określenie „przewrażliwiony”. Duża w tym zasługa Elaine N. Aron, która – sama wysoko wrażliwa – razem z mężem prowadziła głębokie studia nad osobami o podobnych cechach, w konsekwencji nie tylko tworząc szczegółowy opis osób o wyjątkowo czułym układzie nerwowym, ale też opracowując test pozwalający stwierdzić, czy sami mamy tę cechę, i w jakim stopniu rozwiniętą. Przede wszystkim jednak pozwoliła wielu tysiącom osób zrozumieć, dlaczego to, co dla innych jest ciche, dla nich jest głośne, a to co dla wielu dziecinnie łatwe, ich przytłacza, dlaczego odbierają świat bardziej intensywnie. Pomogła dostrzec w tym poza ograniczeniami także piękno i wyjątkowość, sprawiając, że wrażliwość przestała być postrzegana jako nieprzystosowanie, a stała się supermocą.

 

  1. „Potęga teraźniejszości”, Eckhart Tolle

Dla wielu ta książka to biblia uważności, najważniejszy poradnik na świecie, wręcz podręcznik oświecenia. Pięknie i prosto napisana, jest jednocześnie łatwa, jak i trudna do przyswojenia. Wymaga bowiem zmiany myślenia – przestawienia swojego umysłu z trybu przeszłość czy przyszłość na tryb „tu i teraz”. Gwarantuje jednak, że taka zmiana wniesie w nasze życie nową jakość – że stanie się pełniejsze i połączone pod większe źródło, jakim jest wszechświat. Książka jako pierwsza wprowadza wiele pojęć z duchowości i samoświadomości, bez których nie sposób poruszać się na ścieżkach rozwoju. Zatem – pozycja obowiązkowa!

 

  1. „Droga prawdziwego mężczyzny”, David Deida

Jeśli jakiś mężczyzna odważy się sięgnąć po książkę opowiadająca o tajnikach męskiej duszy – powinien zacząć od niej. Jeśli jakaś kobieta odważy się sięgnąć po książkę tłumacząca jej męski świat – też powinna zacząć od niej. David Deida, współczesny nauczyciel duchowy, pisze zabawnie, ale i bezkompromisowo. Stawia mężczyzn naprzeciwko kobiet i każe im na siebie spojrzeć – po to, by dostrzec podobieństwa, ale i uchwycić różnice. A potem je uszanować i zaakceptować. Zajrzeć w głąb swojej kobiecości i męskości. I zobaczyć na przykład, że jedną z ważniejszych części składowych mężczyzny jest pasja. Że powinien dążyć jej ścieżką, a jego partnerka powinna go w tym dopingować.

 

  1. „Jak kochać się z tą samą osobą do końca życia i wciąż to lubić”, Dagmar O’Connor

Szwedzka seksuolożka Dagmar O’Connor przez lata swojej praktyki pomagała parom z wieloletnim stażem ujrzeć w sobie tę iskierkę, która rozpaliła się w nich lata temu i wzniecić ją na nowo. Ale przede wszystkim przekonywała, że seks z kimś, kogo znamy całe życie, wprawdzie nie może mieć w sobie tej samej energii, co na początku, ale też nie musi być rutynowy, nudny i powtarzalny. Kluczem do sukcesu jest operowanie dystansem – przyciąganie i oddalanie się. Bo paradoksalnie w związku o wiele częściej coś zaczyna się psuć nie wtedy, kiedy się od siebie oddalamy, ale kiedy jesteśmy za blisko. Bardzo pomocny poradnik z mnóstwem ćwiczeń i rad, ale też w prosty sposób wyjaśniający mechanizmy, jakim poddawany jest wieloletni związek. Pozwala dostrzec piękno takiej relacji i daje obietnicę naprawdę ekscytującej wspólnej podróży.