fbpx

Tarcza dla hospicjum – trwa zbiórka

Tarcza dla hospicjum - trwa zbiórka
Ilustracja iStock

Budujemy tarczę wsparcia dla Hospicjum Dutkiewicza – ruszyła wielka zbiórka na pilny zakup materiałów medycznych i ochronnych dla pielęgniarek, lekarzy i opiekunek.

Koronawirus zmienił rzeczywistość, w której żyjemy. Nowe wyzwania stanęły również przed instytucjami i osobami, które niosą pomoc przewlekle chorym dzieciom i dorosłym, takim jak Hospicjum domowe i stacjonarne im. ks. E Dutkiewicza w Gdańsku. Jednym z nich jest konieczność wprowadzenia dodatkowych zabezpieczeń i stosowanie środków ochronnych. By móc je kupić po nowych cenach, Fundacja Hospicyjna zorganizowała zbiórkę na Facebooku, które trwa do 30 kwietnia. Aby zabezpieczyć potrzeby Hospicjum, trzeba zgromadzić 40-50 tys. zł. środki, które pozwolą na pilny zakup 20 tys. rękawiczek, 10. tys. maseczek i 5 tys. fartuchów oraz innych niezbędnych środków medycznych i ochronnych, które pozwolą zaopiekować się bezpiecznie pacjentami, szczególnie narażonymi na działanie koronawirusa.

Budżet hospicyjny był zawsze skromny. Jego ważną część stanowiły środki zebrane w czasie zbiórek i akcji charytatywnych, takich jak Pola Nadziei, które w tym roku się nie odbędą. Już samo to powoduje ogromny niedobór środków finansowych, a przecież epidemia to także dodatkowe wydatki. Na liście potrzeb, oprócz maseczek i rękawiczek, pojawiły się nowe pozycje – fartuchy, przyłbice.

Tarcza dla hospicjum - trwa zbiórka

Rosnąca dziura w budżecie Fundacji Hospicyjnej i Hospicjum stawia pod znakiem zapytania szerokie wsparcie, jakim byli otaczani opiekunowie rodzinni, czy osoby w żałobie. Na grupy wsparcia może nie wystarczyć pieniędzy. Na rękawiczki czy leki nie może ich zabraknąć.

– Jeszcze niedawno, przed pandemią, maseczki kosztowały około 30 gr, teraz ceny zaczynają się od 3 zł; fartuch fizelinowy kosztował 1,5 zł, teraz kosztuje przynajmniej 8 zł; opakowanie rękawiczek można było kupić za 15 zł, teraz potrzeba minimum 59 zł. Przy jednej sztuce nie jest to tak dramatyczna różnica, ale co gdy zakupy idą w tysiące sztuk? Przy aktualnym zapotrzebowaniu musimy wydać kilkadziesiąt tysięcy więcej! Czujemy presję czasu, bo rzeczy, których potrzebujemy, znikają w błyskawicznym tempie. To, że zamówienie zostało przyjęte, nie oznacza, że będzie zrealizowane albo że ceny w ostatniej chwili nie wzrosną – tłumaczy Anna Janowicz, prezeska Fundacji Hospicyjnej i Hospicjum Dutkiewicza w Gdańsku.

– Właśnie dlatego zdecydowaliśmy się na uruchomienie zbiórki na Facebooku, która potrwa do 30 kwietnia. Nasze tradycyjne puszki stoją teraz puste w magazynie. Ale tę wirtualną możemy wspólnie zapełnić, budując tarczę wsparcia dla Hospicjum Dutkiewicza, która pozwoli przetrwać bezpiecznie najbliższe tygodnie i miesiące – dodaje Janowicz.

Ta tarcza to bezpieczeństwo dla Hospicjum. To ochrona dla pacjentów i ich bliskich, lekarzy, pielęgniarek, opiekunek, psycholożek. To szansa, by nikt w tym trudnym czasie nie pozostał bez opieki.

– Nasz hospicyjny dom zawsze rozbrzmiewał gwarem krzątaniny i rozmów wielu osób skupionych na potrzebach pacjentów: ich bliskich, wolontariuszy, lekarzy, pielęgniarek, psychologów. Teraz jest pusto i cicho. Na posterunku został personel medyczny i psychologowie. Nasz zespół chce opiekować się pacjentami równie skutecznie jak przed epidemią, chce chronić nie tylko przed bólem, ale i samotnością, towarzyszyć u kresu życia. Wciąż przyjmujemy nowych pacjentów i trwamy przy ich łóżkach. Jesteśmy największym hospicjum na Pomorzu, a to oznacza też wielką odpowiedzialność za naszych podopiecznych – w skali roku to blisko 2000 dorosłych i dzieci w hospicjum domowym i stacjonarnym – wyjaśnia Agnieszka Paczkowska, psycholożka i członek zarządu Fundacji Hospicyjnej.

Zbiórkę można znaleźć pod tym linkiem: https://www.facebook.com/donate/520588705276029/10157176007006370/

?>