fbpx

Karolina Breguła: Tym, którzy jadą do Poznania zazdroszczę

Karolina Breguła: Tym, którzy jadą do Poznania zazdroszczę
No Women No Art

Niestety między 6 i 12 października nie będzie mnie w Poznaniu. Jest mi z tego powodu ogromnie przykro, bo odbędzie się tam wtedy fantastyczny festiwal No Women No Art.
No Women No Art to festiwal prezentujący działania kobiet-artystek pracujących we wszystkich możliwych dyscyplinach sztuki. W kilku poprzednich edycjach festiwalu można było oglądać prace takich artystek, jak Pippilotti Rist, Pola Negri czy Sally Potter.

W ubiegłorocznej edycji brałam udział i ja. Wykonałam na poznańskim trawniku jedno z moich działań z cyklu „Sztuka użyteczna”. W ramach tego projektu powtarzam znane konceptualne gesty nadając im nowe użyteczne znaczenie. W Poznaniu, wspólnie z grupą dziewcząt powtórzyłam ścieżkę Richarda Longa, czyli pracę pod tytułem „A line made by walking”. Powtórzyłyśmy ją, wykonując w parku przed poznańskim browarem serię ćwiczeń rekreacyjnych. W ich efekcie, po kilku godzinach naszej zabawy, powstała ścieżka podobna do tej, którą w latach 60. wykonał Richard Long.

No Women No Art

Mój pobyt w Poznaniu był wspaniałym czasem spędzonym na podglądaniu, co robią inne baby – artystki i wieczornych babskich pogaduszkach w tamtejszej Meskalinie. Obejrzałam świetne koncerty i filmy i wystawy, a po zażyciu solidnej dawki tak zwanej poważnej kultury wszystkie razem, wspólnie z mnóstwem poznanianek i poznaniaków, poszłyśmy na targowisko młodych projektantek.

No Women No Art jest najsympatyczniejszą i najlepiej zorganizowaną imprezą, w jakiej brałam udział. Wszystkim bardzo ją polecam. Tegoroczna edycja festiwalu będzie już piątą. Program brzmi obiecująco. Festiwal odbędzie się w różnych miejscach Poznania. Po mieście rozsiane będą tajemniczo brzmiące kioski kultury, wokół których – jak mówią organizatorki – skoncentruje się program festiwalu. Będzie można zobaczyć spektakl o Marii Komornickiej, retrospektywę Mirandy July, wysłuchać koncertów i wziąć udział w wymianie dzieł i imprezach związanych z modą – niezmiennym punkcie festiwalowego programu.

Wszystkim dziewczynom i chłopakom, którzy pojadą na No Women No Art bardzo zazdroszczę.

Więcej tekstów Karoliny Breguły znajdziesz TUTAJ