„Wichrowe Wzgórza” z Margot Robbie i Jacobem Elordim w rolach głównych trafiły do kin w Walentynki i od tamtej pory zarobiły na całym świecie 241 milionów dolarów. Teraz kontrowersyjny melodramat na podstawie klasycznej powieści Emily Brontë w końcu zadebiutuje online, aby widzowie streamingu przekonali się, dlaczego film tak mocno spolaryzował kinową publiczność.
Nowa adaptacja słynnej powieści Emily Brontë w reżyserii Emerald Fennell od samego początku wywoływała sporo kontrowersji zarówno wśród kinomanów, jak i fanów literackiego pierwowzoru. Znana z odważnych decyzji artystycznych twórczyni zaproponowała bowiem widzom zupełnie nowe, bardzo współczesne spojrzenie na klasyczną historię. Dla przypomnienia: wydane w 1847 r. „Wichrowe Wzgórza” to rozgrywająca się na przestrzeni kilku dekad saga opowiadająca o tragicznych losach rodzin Earnshawów i Lintonów. Głównym wątkiem tej należącej do kanonu literatury anglojęzycznej powieści jest natomiast destrukcyjna miłość łącząca Catherine Earnshaw i osieroconego Heathcliffa. To zatem jedna z najsłynniejszych i najtragiczniejszych love stories w dziejach, a burzliwe relacje między Cathy a jej przybranym bratem, osadzone na surowych wrzosowiskach Yorkshire, od pokoleń wzruszają i niepokoją czytelników.
„Wichrowe Wzgórza” (Fot. materiały prasowe)
Do tej pory powstały cztery filmy oparte na książce (1939, 1970, 1992, 2011). Tym razem w rolę Catherine wciela się nominowana do Oscara Margot Robbie („Barbie”, „Jestem najlepsza. Ja, Tonya”), a jako Heathcliff występuje Jacob Elordi („Euforia”, „Priscilla”, „Saltburn”). W filmie zobaczymy też: nominowaną do Oscara Hong Chau oraz Alison Oliver. Muzykę do filmu napisała natomiast Charli XCX.
„Wichrowe Wzgórza” to trzeci pełnometrażowy film brytyjskiej reżyserki, scenarzystki i aktorki. Głośny debiut – dramat „Obiecująca. Młoda. Kobieta.” z Carey Mulligan – przyniósł jej aż trzy nominacje do Oscara. Galę opuściła jednak tylko z jedną statuetką – za scenariusz oryginalny. Jej drugi film – kontrowersyjny komediodramat „Saltburn” z Barrym Keoghanem i Jacobem Elordim – wywołał natomiast sporo zamieszania w mediach, stając się sensacją TikToka i popkulturowym fenomenem. Z drugiej strony – obraz mocno podzielił publiczność, wywołując w równym stopniu zachwyt i ożywienie, co oburzenie i niesmak.
Czytaj także: Filmy o kobietach, które w końcu powiedziały „dość”. 15 mocnych tytułów, które dają siłę i zostają w głowie na długo
„Wichrowe Wzgórza” (Fot. materiały prasowe)
Z innych recenzji jasno wynika też, że Fennell przygotowała kolejny nieoczywisty projekt, który z jednej strony oddaje hołd powieściowemu oryginałowi, a z drugiej strony – mocno od niego odchodzi. Widzowie opuszczali więc pokazy premierowe w bardzo różnych nastrojach, mówiąc, że produkcja, niczym poprzednie filmy reżyserki, szuka prowokacji i że to celowo pozbawiona romantyzmu interpretacja powieści, bez emocjonalnych niuansów, ale pełna pikantnych dygresji, które mają szokować.
„Wichrowe Wzgórza” (Fot. materiały prasowe)
Jak na film zareagują widzowie streamingu? Przekonamy się o tym już niebawem – głośny melodramat trafi bowiem platformę HBO Max już 1 maja. Zwiastun prezentujemy poniżej: