Marta Waszkiewicz - Kobieta odkrywa, że całe jej życie może być kłamstwem. Ten duński thriller Netflixa mocno namiesza wam w głowach
00:00
05:38
Wiele skandynawskich produkcji Netflixa trafia na platformę bez większego rozgłosu, aby nagle znaleźć się w pierwszej dziesiątce najpopularniejszych tytułów. Tak stało się również w przypadku „Tajemniczej kobiety”, która od ponad tygodnia utrzymuje się blisko filmowego szczytu platformy. Co zatem sprawiło, że widzowie masowo sięgnęli po tę duński dramat kryminalny w klimacie nordic noir?
Nowy duński dramat kryminalny Netflixa od ponad tygodnia przykuwa uwagę widzów na całym świecie, udowadniając, że skandynawskie historie pełne tajemnic z przeszłości i szokujących zwrotów akcji to coś, co użytkownicy serwisu wciąż kochają najbardziej. Co więcej, film jest adaptacją bestsellerowej powieści autorstwa Anny Ekberg (pod pseudonimem kryje się duet duńskich autorów: Jacob Weinreich i Anders Rønnow Klarlund), za reżyserię odpowiada twórczyni cenionej przez widzów „Miłości dla dorosłych”, a w rolach głównych występują Natalie Madueño („Pod osłoną mroku”), Pål Sverre Hagen („Zniknięcie”) i Claes Bang („The Square”), co dla spragnionych jakościowej rozrywki subskrybentów platformy również nie jest bez znaczenia. Utrzymany w konwencji thrillera psychologicznego, kryminału i dramatu rodzinnego film rozgrywa się natomiast w domowym zaciszu, a fabuła koncentruje się na pewnym mrocznym sekrecie...
(Fot. materiały prasowe)
Czytaj także: Smutni ludzie w kryminałach. Nieoczywiste europejskie seriale do obejrzenia w weekend
Louise wiedzie spokojne życie u boku partnera i razem z nim prowadzi małą kawiarnię na norweskiej wyspie. Sielanka kończy się jednak, gdy pewien nieznajomy twierdzi, że Louise to tak naprawdę Helene Söderberg – kobieta, która zaginęła w Danii trzy lata wcześniej. Wkrótce bohaterka odkrywa, że nie tylko ma męża, ale także synka. Chcąc poznać prawdę o swojej przeszłości opuszcza więc ukochanego i porzuca dotychczasowe życie, aby odnaleźć swoją rodzinę i dowiedzieć się, co naprawdę wydarzyło się w noc jej zaginięcia, jednak im bliżej poznaje Helene, tym bardziej jej świat wywraca się do góry nogami.
(Fot. materiały prasowe)
Nowość Netflixa bazuje przede wszystkim na psychologicznym napięciu i niepewności: czy Louise naprawdę odzyskuje utraconą przeszłość, czy może ktoś próbuje narzucić jej cudzą wersję wydarzeń? Zamiast dynamicznej akcji dostajemy natomiast wstrząsającą historię opartą na osobistym dramacie bohaterki oraz kolejnych szokujących odkryciach związanych jej przeszłością. Najbardziej uderzającym motywem jest jednak rozdarcie Louise między dwoma dwoma wersjami własnego życia: spokojną codziennością na norweskiej wyspie i coraz bardziej realną możliwością, że kiedyś była Helene, czyli światem, który Louise uważa za swój, i tym, który według innych należy do niej naprawdę.
(Fot. materiały prasowe)
Czytaj także: Ten serial nie miał prawa stać się hitem, a jednak podbija Netflixa i wciąga jak najlepsze kryminały nordic noir. Idealny na weekend pod kocem
Dodatkowo nieufność i brak wiedzy o własnej przeszłości tworzą w jej głowie istny chaos: każda informacja podawana przez innych może być bowiem zarówno prawdą, jak i manipulacją. Louise musi jednak zdecydować, czy wierzyć sobie czy obcemu, który twierdzi, że zna jej prawdziwą tożsamość, a potem zmierzyć się z życiem, którego nie pamięta? W tym przypadku, aby przestać ufać samej sobie, potrzeba niewiele. Pytania, jakie zadaje film, są więc banalnie proste, ale naprawdę niepokojące. Bo co, jeśli twoje wspomnienia są niepełne, a wszyscy wokół mówią ci, że jesteś kimś innym, niż sądzisz?
(Fot. materiały prasowe)
Warto również zaznaczyć, że produkcja całkiem otwarcie czerpie inspirację z kultowej „Zaginionej dziewczyny” Davida Finchera. Niestety, nawet wzorowanie się na najlepszych (Fincher ma na koncie aż trzy nominacje do Oscara), nie uchroniło duńskiego filmu przed „ostrzałem” krytyków, którzy nie okazali „Tajemniczej kobiecie” zbytniej łaskawości. „The Guardian” przyznał jej zaledwie dwie gwiazdki, chwaląc co prawda głównych aktorów, ale nie zostawiając suchej nitki na chaotycznej fabule, która „zbyt wcześnie zdradza zbyt wiele”. Całe szczęście widzowie odebrali film ze znacznie większym entuzjazmem.
(Fot. materiały prasowe)
Czytaj także: Ten serial kryminalny Netflixa ma aż 100% pozytywnych ocen krytyków. „To hit, którego nie da się zignorować”
„Idealny film na wieczorny seans. Tajemnica, rodzinne sekrety i powolne odkrywanie przeszłości tworzą historię, którą po prostu dobrze się ogląda”; „Skandynawski klimat zrobił swoje”; „Wciągająca historia, barwne postacie, przepiękne krajobrazy”; „Zagadka kryminalna trzyma w napięciu do samego końca” – piszą w sieci, co – naszym zdaniem – jest wystarczającą zachętą do tego, aby pochylić się nad tym tytułem.
„Tajemnicza kobieta” dostępna jest na Netflixie.