1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia
  4. >
  5. 5 podcastów, które pomogą przetrwać czasy koronawirusa

5 podcastów, które pomogą przetrwać czasy koronawirusa

(Fot. iStock)
(Fot. iStock)
Zobacz galerię 1 Zdjęcie
Era słuchowisk wcale nie odeszła do lamusa, wręcz przeciwnie, przeżywa właśnie rozkwit. Podcasty to nic innego jak audycja radiowa, którą od standardowych emisji odróżnia to, że nie jest prowadzona „na żywo”.  Przedstawiamy 5 polskich podcastów, które pomogą uciec myślami na zewnątrz.

Podcastów można słuchać praktycznie zawsze, w dowolnie wybranym momencie, dzięki czemu zyskały miano „radia XXI wieku”. Wszystko za sprawą Internetu – aplikacji na telefon i platform streamingowych. Podcastów najwygodniej słucha się poprzez Spotify, jednak istnieje również wiele aplikacji dedykowanych słuchaniu ich. Wśród nich najpopularniejsze są: Apple Podcasty (dla użytkowników iPhone’a), Pocket Casts (zarówno dla użytkowników iOS-a, jak i Androida) i Google Podcasts.

Co w nich takiego wyjątkowego? Przede wszystkim różnorodność. Dzięki temu, że każdy, kto ma dostęp do Internetu, może je tworzyć, łatwo znaleźć wśród nich treści, które nas zainteresują. Podcasty są prowadzone na niemal każdy temat, od ekonomii, mody i kultury, poprzez psychologię i socjologię, aż po cykle edukacyjne, fabularne i komediowe. Rozwijają, uczą, zapewniają rozrywkę i pozwalają nam poznać szalenie ciekawych ludzi.

Wybrałyśmy 5 polskich podcastów idealnych na czas odosobnienia. Takich, które odgonią złe myśli, zainspirują, a czasem nawet rozbawią.

1. Pani swojego czasu od kuchni

Pod pseudonimem Pani Swojego Czasu kryje się Ola Budzyńska, która już od 10 lat przez Internet uczy niczego innego, jak zarządzania swoim czasem. Mówi, że swoimi działaniami chce sprawić, by kobiety uwierzyły w to, że potrafią to robić doskonale, że każda z nas może wziąć czas w swoje ręce i zarządzać nim po swojemu, na kobiecy sposób. Ola Budzyńska to uosobienie zaangażowania, talentu i pasji. Prowadzi bloga, kursy online, pisze książki i ma sklep internetowy (z genialnymi planerami czasu). Jej podcast skupia się przede wszystkim na treściach związanych z budowaniem biznesu online. Pani Swojego Czasu w długich, często ponad 60-minutowych odcinkach (wcale się nie dłużą!), radzi między innymi: jak wystartować z biznesem online, od kogo uczyć się biznesu, jak zdalnie zarządzać zespołem, jak zarabia się w biznesie internetowym. Warto posłuchać podcastu Oli Budzyńskiej nawet, jeśli nie masz w planach prowadzenia biznesu internetowego, z niej po prostu kipi optymizm!

https://open.spotify.com/show/57Lc98aul5pE12CbNzlbdY?si=CCgFaXiLQzCeKyERlNSlgA

2. Tu Okuniewska

Joanna Okuniewska jest niezaprzeczalnie najbardziej znaną polską podcasterką. Jej głos uzależnia, przemyślenia zadziwiają, dociekliwość nie zna granic, a inteligentne poczucie humoru i charyzma sprawiają, że już po pierwszym odcinku traktujemy ją jak przyjaciółkę. W podcaście Tu Okuniewska opowiada o sobie, o zwyczajnym życiu w zupełnie niezwyczajny sposób. Tu Okuniewska, prosto z piwniczki w Reykjaviku. Osobiste dramaty i komedie, wieczne zaczynanie od początku. Mówi o tym, dlaczego zrezygnowała z pracy w dużej korporacji i wyprowadziła się na Islandię, opowiada o swojej depresji i terapii z psychologiem, a także dzieli się tym, co na co dzień sprawia jej przyjemność. A do tego jest bezbronnie autentyczna i szczera. Okuniewska prowadzi również dwa inne podcasty: Ja i moje przyjaciółki idiotki – skierowany głównie do młodzieży podcast o trudach budowania relacji oraz Dziewczyny z sąsiedztwa – rozmowy z inspirującymi kobietami we współpracy z Showroom.pl.

https://open.spotify.com/show/0kLHKpB3Zilm5YFIjh4J6t?si=6xRL4_egRK-91E45PMftaQ

3. Muda talks

Muda to po japońsku bezużyteczny nadmiar i marnotrawstwo, czyli to, przez co nasz świat zmierza ku katastrofie ekologicznej. Temat eko-życia jest obecnie jednym z najczęściej podejmowanych tematów, ale jakże potrzebnych! Szczególnie teraz, gdy stan naszego środowiska naturalnego pogarsza się z dnia na dzień. Podcast Muda Talks działa jak remedium dla tych, którzy chcą w prosty sposób dowiedzieć się, co tak naprawdę znaczy ekologiczne życie. Prowadzą go Anna Pięta, specjalistka do opracowywania strategii zrównoważonych produkcji dla marek i Martyna Sztaba, współzałożycielka i prezeska firmy Syntiol, zajmującej się pozyskiwaniem sadzy ze zużytych opon. Mówią o sobie, że „trochę się wkurzyły” i postanowiły podzielić się zdobywaną przez długi czas wiedzą na temat ratowania świata. Mimo, że same mają w tym temacie wiele do powiedzenia, do swojego podcastu zapraszają gości – specjalistów w przeróżnych dziedzinach dbania o planetę, wśród których byli m.in.: Areta Szpura, Marta Dymek, Kacper Pobłowski.

https://open.spotify.com/show/2jiao0a0FulePDUBNe6csK?si=Dunc0jRxTvCbl_mMekfqCA

4. Imponderabilia

Pod skomplikowaną nazwą Imponderabilia (czyli rzeczy nieuchwytne) kryje się Karol Paciorek, znany głównie ze swojej działalności internetowej i kanału publicystyczno-komentatorskiego Lekko Stronniczy na YouTube. Jego podcast to cykl rozmów z przeróżnymi ludźmi, od wielkich artystów i utalentowanych muzyków, poprzez filmoznawców, sportowców i polityków, aż po raperów, a nawet pokerzystę! W podcaście Paciorka możemy posłuchać rozmów z m.in.: Anną Dymną, Michałem Żebrowskim, Tomaszem Raczkiem, Robertem Biedroniem, Karolem Okrasą czy Jurkiem Owsiakiem. Jego podcast wyróżnia również to, że porusza aktualne tematy – do dwóch ostatnich odcinków zaprosił lekarzy, z którymi rozmawiał na temat koronawirusa. Imponderabilia to nie wywiady, to zwykłe rozmowy – bez cięć i autoryzacji – z ludźmi, którzy inspirują.

https://open.spotify.com/show/69vhRrk4LgJ44HLPb6HHp9?si=UjH4mbL5Tq6AEtlJ8yJY7g

5. Słuchowisko. Pogadajmy o życiu

Ten podcast będzie wyborem idealnym dla wszystkich, którzy pragną spokoju – doznawać, otaczać i go po prostu usłyszeć. Bowiem prowadząca go Justyna Mazur, znana niektórym z bloga Krótki poradnik, jak ogarnąć życie, ma go w sobie na tyle dużo, że już po kilku jej słowach znika stres i napięcie, a pojawia się błogi spokój. Pisze o sobie: jestem pół ponuraczką, pół błaznem. Pół samotniczką, pół duszą towarzystwa. Pół optymistką, pół wizjonerką najgorszych scenariuszy. Pół pedantką, pół bałaganiarą. Trochę zakompleksioną i trochę pewną siebie. Po latach dołów, pechów i nieszczęść wszelakich znalazłam odpowiednią perspektywę do patrzenia na świat, żeby był fajniejszy. Słuchowisko. Pogadajmy o życiu to niezwykle mądre przemyślenia o smutkach, radościach, emocjach, porażkach i przyjaźniach. To kawałek prawdziwego życia, bez upiększania i koloryzowania.

https://open.spotify.com/show/53ouIktODEA5jDd5LfChAy?si=W5Gq8ffLT_m9QJS0DcwRQQ

 

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Styl Życia

Sprawdzone sposoby na stres - trening dla ciała i umysłu

Wystarczy 10 minut fizycznych ćwiczeń, żeby poczuć się dużo lepiej i zredukować stres. (fot. iStock)
Wystarczy 10 minut fizycznych ćwiczeń, żeby poczuć się dużo lepiej i zredukować stres. (fot. iStock)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Czy można całkowicie wyeliminować stres z życia? Nie łudźmy się, to nierealne. Co zatem robić, gdy się uaktywnia? Po pierwsze: potraktuj go jako sojusznika, a nie wroga. Po drugie: postaw na ruch! Całe nasze napięcie kumuluje się bowiem w ciele, a nie w głowie.

Czy można całkowicie wyeliminować stres z życia? Nie łudźmy się, to nierealne. Co zatem robić, gdy się uaktywnia? Po pierwsze: potraktuj go jako sojusznika, a nie wroga. Po drugie: postaw na ruch. Całe nasze napięcie kumuluje się bowiem w ciele, a nie w głowie.

Najpierw profilaktyka

W codziennym życiu nie jesteśmy w stanie uniknąć stresu – rodzina, praca, coraz szybsze tempo życia – to wszystko powoduje, że jesteśmy na niego narażeni każdego dnia. Kluczowa kwestia dotyczy tego, jak postrzegamy ten stres – jako sojusznika czy jako wroga. Czy potrafimy w sytuacji, kiedy coś nam się wali na głowę, nie załamywać się i spróbować poszukać rozwiązania? Dobrze w takim momencie się zastanowić: czy jeżeli zamknę się teraz w domu, obrażę się na cały świat, bo np. zwolnili mnie z pracy, to pomoże to rozwiązać mój problem? Nie. Muszę zakasać rękawy i znaleźć jakiś sposób, poszukać wyjścia z sytuacji. Nie ma sensu tracić czasu. Stres jest naszym nieodłącznym towarzyszem, który wraz z nami będzie podążał przez życie i uaktywniał się w różnych chwilach. Dlatego nie należy bać się takich chwil i próbować ich unikać za wszelką cenę, tylko stawiać im czoła i wypracować w sobie mechanizm obronny. Z czasem, kiedy nauczymy się rozpoznawać takie momenty, te mechanizmy będą uruchamiać się automatycznie. Profilaktyka to umiejętność wyłapywania sygnałów płynących z naszego ciała i przełączenia się na tryb regeneracji – czyli wciskanie naszego wewnętrznego przycisku „switch”.

Zasada 4 x „O”

Co zatem robić, gdy już ten nasz nieodłączny, ale jednak mało pożądany towarzysz życia się pojawi? Dla mnie podstawowym środkiem zaradczym jest zasada 4 x „O”. A więc po pierwsze:

Odreagowanie, czyli ruch – który likwiduje zmęczenie, bo dzięki ćwiczeniom jesteśmy w stanie rozluźnić całe ciało. Jeśli przychodzimy do domu zestresowani, ważne, żeby nie siadać na kanapie i nie poddawać się dołującym myślom, tylko natychmiast zacząć ćwiczyć, pobudzić wszystkie układy – wtedy zaczniemy trzeźwiej myśleć i spojrzymy na sytuację z innej perspektywy. To jest sposób na oczyszczanie głowy, ale też mięśni z toksyn, bo stres kumuluje się właśnie w ciele i dlatego ważne jest, żeby dać ujście tej energii. Proponuję więc wszystkim, żeby w momencie stresu lub wielkiego zmęczenia spróbowali się przełamać i poćwiczyć. Można zawiesić sobie kartkę na drzwiach lodówki: „Zanim usiądziesz, poświęć 10 min i wykonaj ulubiony zestaw ćwiczeń”. Już to wystarczy, żeby poczuć się lepiej, a może nawet będziemy chcieli ten czas przedłużyć, bo okaże się, że wcale jednak nie jesteśmy tak zmęczeni. Jeżeli będziemy ćwiczyć regularnie, to wykształci się w nas mechanizm pozwalający nie tylko rozładować stres, ale także działający prewencyjnie – niepozwalający mu się gromadzić w ciele.

Drugie „O” to Obecność, czyli umiejętność łapania dystansu – do siebie i do świata. Bardzo często jesteśmy wobec siebie zbyt krytyczni, mamy zaniżone poczucie własnej wartości. Dystans jest też potrzebny po to, żeby nie przenosić negatywnych emocji z pracy do domu, bo przecież świat się nie skończy, mimo że dzisiaj w firmie coś nam się nie udało. Praca to tylko część naszego życia, a sens istnienia prawdopodobnie znajduje się zupełnie gdzie indziej. Świadomość, że nawet jeżeli w jednym z obszarów idzie nam w danym momencie gorzej, to przecież są jeszcze inne, w których się spełniamy – pozwala znaleźć równowagę.

Odprężenie. Kolejnym elementem profilaktyki antystresowej jest znalezienie własnej pasji, hobby – czyli zrelaksowanie się. Często nie doceniamy tego, jak ważne jest, żeby mieć swoją odskocznię. Chodzi o to, żeby zająć głowę czymś pozytywnym, a także nauczyć się relaksować.

I ostatni element – Oddech. Dzięki głębokim wdechom i wydechom jesteśmy w stanie dotlenić nasz organizm, co jest bardzo ważne w walce ze stresem. Polecam ćwiczenie oddechowe, które znajdziecie poniżej.

Mamy więc zasadę 4 x „O”: Odreagowanie (czyli ruch), Obecność (czyli jestem tu i teraz – po to, żeby nie postrzegać rzeczy trudnych jako trudniejsze niż są w rzeczywistości), Odprężenie i Oddech. To sposób na to, żeby nauczyć się traktować stres jak sojusznika. Bo nie ma sensu walka ze stresem – lepiej postarać się go oswoić, bo przecież będzie z nami zawsze.

3 treningi na stres

1. Trening antystresowy: 4 min

Do wykonania po pracy:

Rozgrzewka: 1 min (bieg w miejscu plus pajacyki)

1) damskie pompki 2) przysiady 3) brzuszki

1 seria: 3 ćwiczenia - każde po 30 sekund, 2 seria: 3 ćwiczenia - każde po 20 sekund, 3 seria: 3 ćwiczenia - każde po 10 sekund.

Łącznie zyskujesz 1 min rozgrzewki oraz 3 minuty ćwiczeń.

2. Ćwiczenie oddechowe: 5 min

Do wykonania po ćwiczeniach fizycznych:

Połóż się, zrób wdech nosem, tak żeby w pierwszej części uniósł się brzuch, a w drugiej klatka piersiowa. Wypuszczasz powietrze, rozluźniając jednocześnie brzuch i klatkę. Czyli dzielisz wdech na dwa, a wydech jest jeden. To połączenie oddechu przeponowego i wdechu wojownika.

3. Trening dla umysłu

Usiądź wygodnie z czystą kartką papieru. Wypisz, jakie sytuacje najczęściej wywołują u ciebie stres. Jakie wtedy obserwujesz fizyczne reakcje w swoim ciele? I jakie reakcje psychiczne w umyśle – czyli jakie myśli pojawiają się w twojej głowie? Teraz napisz plan zaradczy. Czyli na przykład jeśli czujesz, że w momencie stresu spina ci się kark, opracuj sobie ćwiczenia rozluźniające na tę partię mięśni.

  1. Kultura

Jakich podcastów słuchamy na wakacjach? Top 10 podcastów w Audiotece

Przedstawiamy ranking 10 najchętniej słuchanych podcastów w Audiotece. (Fot. materiały prasowe)
Przedstawiamy ranking 10 najchętniej słuchanych podcastów w Audiotece. (Fot. materiały prasowe)
Zobacz galerię 9 Zdjęć
W Polsce grupa miłośników podcastów nieustannie rośnie w siłę. I dobrze! Słuchanie podcastów to doskonały sposób na to, by zgłębiać wiedzę na interesujące nas tematy mimochodem, gdzieś w drodze do pracy czy podczas jazdy rowerem. Jakie podcasty są najpopularniejsze w te wakacje? Oto ranking 10 najchętniej słuchanych w Audiotece. 

W ostatnich latach rynek podcastów w naszym kraju rozwija się w zawrotnym tempie. Z badania Tandem Media i Publicis Groupe wynika, że w 2019 roku słuchał ich co czwarty polski internauta - większość co najmniej raz w miesiącu, a ponad połowa raz w tygodniu. Podcastów słuchamy za pomocą przeróżnych aplikacji, platform, serwisów i stron internetowych. Jednym z nich jest Audioteka, która jest dystrybutorem i producentem audiobooków i innych produkcji audio, w tym podcastów. Jakich podcastów najczęściej słuchali jej użytkownicy w czasie wakacji?

10. Czarny Romans

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Czarnego Romana znała cała Warszawa. Dla jednych był kolorowym ptakiem, głosem z innego wymiaru, dla innych przerażającym szamanem zwiastującym przechodniom śmierć. Niektórzy mówili – ot, cinkciarz, który po bankructwie popadł w obłęd i został bezdomny. Czego potrzeba, żeby opowiedzieć życie jednego człowieka? Kim naprawdę był Czarny Roman? Michał Marczak, reżyser i dokumentalista Cezary Ciszewski chcąc dojść do prawdy o życiu Romana spędzili rok na jego ukochanej ulicy Chmielnej i doszli do zaskakujących tajemnic, które skrywało życie jednej z najbardziej kolorowych ulicznych legend Warszawy. Siedem odcinków reportażu to jeden z hitów roku Audioteki.

9. Plan B

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

“Chcesz rozbawić Pana Boga, opowiedz mu o swoich planach” - mówi znane powiedzenie. Adam Bochiński i Maciek Hamela, dwóch nagradzanych reportażystów, opowiada historie osób, którym życie spłatało figla i zmusiło do zmiany planów. Od byłej miss Indii, która w czasach PRLu uciekła do Polski przed aranżowanym małżeństwem, do modela przypominającego Leonardo di Caprio, który obecnie zajmuje się przeprowadzkami w Londynie, słuchacze poznają fascynujące, czasem smutne, a czasem przynoszące pocieszenie ludzkie historie.

8. Jak nie zwariować? O psychoterapii w pigułce

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

W trudnym czasie pandemii wiele osób szuka rozwiązań i celów w życiu. W Audiotece od początku wybuchu pandemii o 94 proc. wzrosła popularność audiobooków w kategorii “Religia”. Programy z dziedziny psychologii mają także swoich zagorzałych fanów. “Jak nie zwariować” to oryginalna produkcja Audioteki, w której Dr Paweł Holas, psychiatra i psychoterapeuta uchyla drzwi do gabinetu psychoterapeutycznego. Razem z zaproszonymi ekspertami odpowiada na różne pytania z dziedziny zdrowia psychicznego i psychoterapii.

7. Outriders Brief

https://www.instagram.com/p/CEJShTdpvsR/?utm_source=ig_web_copy_link

Dla fanów newsów cotygodniowy newsletter międzynarodowego serwisu Outriders to jeden z najlepszych sposobów pogłębienia wiedzy o świecie. Podsumowanie tygodnia zajmuje się niekoniecznie tematami z pierwszych stron gazet, ale zapewnia głębokie analizy istotnych tematów z zakresu polityki, gospodarki, nauki i zmian społecznych. Wersja audio newslettera powstaje we współpracy z Audioteką i obudowana jest szeregiem dodatkowych źródeł dla tych, którzy chcą jeszcze więcej dowiedzieć się o poruszanych tematach.

6. Filip Springer, Nie Wiem

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Podcast oswajający niepewność, bo przecież w niepewnych czasach zwracamy się po odpowiedzi do autorytetów. Filip Springer, dziennikarz i autor reportaży postanowił jednak zapytać mądrych ludzi o to, czego nie wiedzą. Dotychczasowymi gośćmi programu byli m.in. architektka Ewa Kuryłowicz, Jerzy Hausner, czy pisarka Julia Fiedorczuk.

5. Podkast Powszechny

https://www.facebook.com/TygodnikPowszechny/posts/10160098835259112

Tygodnik Powszechny to nie tylko pismo, ale także podcast. Tematy? Polityka, świat, wiara, kultura i nauka. W podcaście nie tylko omawiane są bieżące wiadomości i tematy z magazynu, ale także pojawiają się autorzy Tygodnika. Jest też miejsce na wywiady. To jeden z dwóch najpopularniejszych podcastów w Audiotece, których firma sama nie produkuje.

4. Radio Książki

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Audioteka to głównie serwis i aplikacja dla miłośników literatury. Dlatego w zestawieniu nie mogło zabraknąć podcastu o literaturze właśnie. W tym programie, realizowanym przez Audiotekę we współpracy z magazynem “Książki”, Michał Nogaś rozmawia z autorami, tłumaczami i reporterami, omawia nowości wydawnicze i wyróżnienia. Często można także usłyszeć fragmenty dzieł czytane przez ich autorów.

3. Strefa Psyche Uniwersytetu SWPS

https://www.facebook.com/UniwersytetSWPS/posts/10159005027266803

Kolejny psychologiczny podcast - tym razem stworzony przez naukowców ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. Strefa Psyche to projekt popularyzujący wiedzę psychologiczną. Jego założeniem jest udostępnienie rzetelnej wiedzy na związane z ludzką psychologią tematy. Naukowcy rozmawiają o związkach, relacjach, akceptacji czy samotności.

2. Czwarty zabójca mojego syna

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

True crime - historie o prawdziwych przestępstwach, to jeden z chętniej słuchanych podgatunków podcastów, a mrożące krew w żyłach opowieści mają swoich amatorów. Audioserial reporterski “Czwarty zabójca mojego syna” to efekt dziennikarskiego śledztwa trwającego dwa lata. W 2002 roku do domu rodziny Kacprzaków weszło czterech zamaskowanych sprawców. Zabity został 21-letni Radek. Jednak na ławie oskarżonych zasiadły jedynie dwie osoby. Odpowiedzi na pytania dotyczące śmierci Radka szuka także Marta Woźniak - dziennikarka Halo Radia i Super Expressu, absolwentka Polskiej Szkoły Reportażu. Współpomysłodawcą podcastu jest znany reporter śledczy Marcin Kącki.

1. Rzeczy ulubione - Anna Gacek, jej goście i wszystko, co najważniejsze

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

To najnowsza wspólna produkcja Anny Gacek i Audioteki. I od razu wskoczyła na pierwsze miejsce wśród najpopularniejszych audycji. Tym razem dziennikarka zmienia formułę i rozmawia z ludźmi kultury o tym, co lubią. O przedmiotach, a także związanych z nimi wspomnieniach i tym, co jest dla nich najważniejsze. W dwóch pierwszych odcinkach udział wzięli Katarzyna Bonda i Artur Rojek.

  1. Zdrowie

Mięta - zioło o wyjątkowych właściwościach

Najbardziej znaną właściwością mięty jest jej łagodzące działanie na podrażniony żołądek, jednak jej zastosowanie jest dużo szersze. (Fot. iStock)
Najbardziej znaną właściwością mięty jest jej łagodzące działanie na podrażniony żołądek, jednak jej zastosowanie jest dużo szersze. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Na całym świecie uprawia się ponad 20 gatunków mięty i jej pochodnych. Dzięki swoim dobroczynnym właściwościom, roślina ta jest doceniana i wykorzystywana od wielu wieków. Jednak zastosowanie mięty nie kończy się na problemach żołądkowych. Jaki potencjał w sobie kryje?

Historia mięty sięga jeszcze czasów starożytnych. Jak głosi jeden z mitów, zioło swoją nazwę zawdzięcza nimfie Minthe, która była kochanką boga Podziemia - Hadesa. Aby uchronić Minthe przed gniewem swojej żony Persefony, Hades zamienił kochankę w ziele o pięknym, intensywnym zapachu i niezwykłych właściwościach. Od tamtej pory uznawał je za święte. W ślad mitycznego boga, ludzie od wieków doceniają potencjał mięty. Egipscy uczniowie nosili na głowach uplecione z liści mięty wieńce, ponieważ wierzono, że roślina rozjaśnia umysł. W pismach Homera można przeczytać o zwyczaju nacierania miętą stołów, co było wówczas uważane za wyraz wielkiej gościnności. A jak dzisiaj wykorzystujemy to wyjątkowe ziele?

Mięta w apteczce

Najbardziej znaną właściwością mięty jest jej łagodzące działanie na podrażniony żołądek - działa rozkurczająco na mięśnie przewodu pokarmowego, przynosi ulgę od bólu brzucha, wzdęć, zaparć, nudności i innych objawów problemów trawiennych. Zawarty w liściach mięty mentol zwiększa wydzielanie żółci, a zatem jest świetnym suplementem diety, wspomagającym trawienie i odchudzanie.

Co więcej mięta wykazuje działanie antybakteryjne, antywirusowe i wykrztuśne - świetnie sprawdza się w leczeniu dolegliwości dróg oddechowych podczas wszelkiego rodzaju przeziębień i infekcji. Mentol daje charakterystyczny efekt orzeźwienia, więc skutecznie pomoże pozbyć się nieprzyjemnego zapachu z ust. Pomoże także przy leczeniu bezsenności, nerwicy i negatywnych skutków ubocznych stresu, zapewniając odprężenie i spokojny, głęboki sen. Natomiast pocieranie i wdychanie zapachu świeżych listków mięty energetyzuje, usprawnia koncentrację i zapamiętywanie.

(Fot. iStock) (Fot. iStock)

Mięta w kosmetyczce

Podbija kosmetykę naturalną swoimi właściwościami dla skóry i włosów. Miętę pieprzową hoduje się przede wszystkim dla wytwarzanego z niej olejku miętowego. Zawiera on wiele cennych składników jak np.:  flawonoidy, karoten, witaminy A i C, rutynę, garbniki oraz mentol. Dzięki jego właściwościom przeciwbólowym i relaksującym, można stosować go do masażu głowy i ciała. Oprócz ulgi od bólu i napięć, zadbamy również o kondycję naszej skóry. Mięta działa przeciwbakteryjnie, więc jest skuteczna w walce z trądzikiem, reguluje wydzielanie sebum, zatem sprawdzi się także w pielęgnacji cery tłustej. Po miętowej kuracji, skóra twarzy odzyska blask, będzie gładka i wypoczęta.

W pielęgnacji włosów mięta pomaga w pozbyciu się łupieżu, odzyskaniu ich blasku i zdrowego wyglądu. Dzięki niej, włosy nie puszą się i łatwiej jest je układać. Stosowana bezpośrednio na skórę głowy, przyspiesza ich wzrost.

Mięta znalazła zastosowanie także w branży perfumeryjnej, gdzie dodawana jest jako nuta średnia, nadająca intensywny, orzeźwiający aromat i nieco pikantny ton.

(Fot. iStock) (Fot. iStock)

Co za dużo, to niezdrowo

Jak każda substancja czynna, miętę także trzeba stosować z umiarem. Ma ona silne działanie lecznicze, przez co może powodować równie silne skutki uboczne. Przy dolegliwościach żołądkowych prawidłowe jest spożywanie 3 szklanek naparu dziennie, ale picie takiej ilości przez dłuższy okres czasu może zaszkodzić naszemu układowi pokarmowemu i objawiać się zgagą czy podrażnieniami żołądka. Badania wykazały, że kobiety we wczesnej fazie ciąży mogą spożywać miętę w formie herbaty miętowej w umiarkowanych ilościach. Wypicie od czasu do czasu 2-3 filiżanek nie niesie ryzyka, ale w późniejszym okresie ciąży spożywanie mięty może powodować uczucie zgagi.

Dużo częściej niż duże ilości świeżej mięty czy herbaty miętowej, negatywne skutki uboczne powoduje olejek miętowy - jest to substancja bardzo aktywnie i silnie działająca. Przyjmowany doustnie w dużych dawkach, może spowodować ból brzucha, wymioty, zachwianie równowagi czy zaburzenia snu. Natomiast stosowany zewnętrznie może wywołać zaczerwienienia i podrażnienia skóry. Dlatego też, dla bezpieczeństwa zaleca się rozcieńczanie go olejami (np. oliwą z oliwek, olejkiem jojoba, olejem ze słodkich migdałów czy awokado), a osobom z cerą wrażliwą i naczynkową zupełnie odradza się jego stosowanie. W przypadku kobiet w ciąży, dzieci i osób starszych napar z mięty również wydaje się dużo bezpieczniejszym rozwiązaniem.

  1. Styl Życia

Umiar, prostota i... mała miseczka. Sekrety diety Japończyków

Jeśli chcemy się dobrze czuć w swoim ciele, cieszyć się zdrowiem i ładną sylwetką, powinniśmy ćwiczyć samodyscyplinę. (Fot. iStock)
Jeśli chcemy się dobrze czuć w swoim ciele, cieszyć się zdrowiem i ładną sylwetką, powinniśmy ćwiczyć samodyscyplinę. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 1 Zdjęcie
Jak to robią w Kraju Kwitnącej Wiśni? Zamiast pizzy w rozmiarze XXL – miseczka ryżu z dodatkami.  Zamiast zgagi i nadwagi – równowaga. Proste?

Jak to robią w Kraju Kwitnącej Wiśni? Zamiast pizzy w rozmiarze XXL – miseczka ryżu z dodatkami. Zamiast zgagi i nadwagi – równowaga. Proste?

Nadmiar dóbr zazwyczaj nie prowadzi do dostatku, lecz do przesytu. Zwłaszcza na talerzu. Za dużo, za rzadko, niezdrowo i o nieregularnych porach – to kulinarne grzechy główne typowego człowieka Zachodu – twierdzi francuska pisarka Dominique Loreau. Od lat mieszka w Japonii i jest zafascynowana zwyczajami i zasadami codziennego życia swojej nowej ojczyzny. W książce „Sztuka umiaru” stawia nas do pionu.

Żołądek VIP

Zaciśnij pięść i przyjrzyj się jej. Takiej mniej więcej wielkości jest twój żołądek. Można go też porównać do małego grejpfruta (w przypadku kobiet) lub dużego (w przypadku mężczyzn).

– Ale żołądek jest rozciągliwym workiem, który pięciokrotnie może zwiększyć swój rozmiar. Dostosowuje się do naszych żywieniowych przyzwyczajeń i w związku z tym nie sygnalizuje, kiedy jest pełny. Należy więc, przede wszystkim, sprowadzić go do jego naturalnego rozmiaru – mówi Loreau.

Jak to zrobić? Zacznij od obserwowania swojego głodu. Czy zdarza ci się, że pomimo poczucia sytości, sięgasz po dokładkę albo deser, choć potem nie czujesz się dobrze? Może nawet nie dajesz sobie okazji, by poczuć głód, bo zanim nadejdzie, zawsze zdążysz go ubiec, podjadając małe przekąski? Jeśli tak – nadwaga pewna. Powinieneś traktować swój żołądek jak luksusowe wnętrze, lożę VIP-ów, do której wstęp mają tylko niektórzy – gdy już się tam znajdą, nie mogą czuć zbyt wielkiego tłoku – radzi Loreau. Delektuj się pokarmem i przestań jeść bez zastanowienia to, co akurat masz w zasięgu ręki.

Po pierwsze: jedz mniej

Dominique Loreau sprawdziła, jakie porcje spożywano pół wieku temu, a ile jemy teraz. I otrzymała szokujące dane. Pięćdziesiąt lat temu nie tylko porcje były o połowę mniejsze, ale też lodówki, szafki kuchenne, talerze, szklanki, sztućce i… ludzkie pupy! Z dekady na dekadę wszystko niepostrzeżenie rosło. „Kiedyś banan stanowił podwieczorek dla dzieci. Dzisiaj zestaw Big Mac, kanapka, mrożone danie, baton czekoladowy, puszka słodzonego napoju… są uważane za normalny posiłek. Pożywienie, które występuje w postaci pojedynczej porcji, jest przez większość z nas zjadane w całości. Pozwalamy w ten sposób decydować o naszych potrzebach producentom żywności, którzy nie troszczą się w najmniejszym stopniu o to, co może pomieścić nasz żołądek” – pisze Loreau w „Sztuce umiaru”.

Tymczasem natura proponuje idealne porcje: jedno jajko, jedno jabłko, jeden ziemniak… Azjaci przeżywają szok kulturowy, gdy po raz pierwszy przyjadą na Zachód i w restauracji podaje im się np. pastę czy sałatkę takiej wielkości, że w ich kraju mogłyby się nią najeść cztery osoby. A my się do takich przyzwyczailiśmy. Do tego duże porcje działają jak narkotyk: na widok wypełnionego po brzegi talerza wyimaginowany głód narasta. Najadamy się do syta i dopiero potem zaczynamy liczyć kalorie.

Kalorie wymyślono pół wieku temu. Można się obyć bez ich liczenia i chudnąć. Wystarczy posłużyć się wyobraźnią. „Im większa jest porcja, tym więcej zawiera kalorii. To aż tak proste! Jeśli masz trochę nadwagi, nie musisz radykalnie zmieniać sposobu odżywiania się. Wystarczy, że będziesz jadł te same pokarmy, zmniejszając ich ilość o połowę. Pozostawienie każdego dnia resztek na talerzu może sprawić, że schudniemy dziesięć kilo w ciągu roku. Takie małe, codzienne zmiany jest bardzo łatwo wprowadzić, a mogą w efekcie przenosić góry (tłuszczu!)” – pisze Dominique Loreau.

Po drugie: jedz prosto

Nawet jeśli do tej pory nie lubiłeś gotować albo szkoda było ci na to czasu, spróbuj potraktować przyrządzanie posiłków jak praktykę duchową, rodzaj medytacji. To świetny czas, by oderwać się od codziennych spraw i wyciszyć. Skupić uwagę na „tu i teraz”. Jeśli sama/sam lub wspólnie z partnerem/partnerką robicie zakupy i przyrządzacie posiłki, to dokonujecie wyboru, co ma się znaleźć w waszych miskach i na talerzach. W ten sposób dbacie o zdrowie swoje i najbliższych. Do tego dzielicie się z rodziną dobrą energią. Smak domowej potrawy zawsze będzie lepszy od kupionego gotowego obiadu.

Jeśli w ciągu tygodnia nie znajdujesz czasu na przygotowywanie wyrafinowanych dań, możesz ograniczyć się do zasady trzech składników: zboża, proteiny i warzywa. Liczba ich wariantów jest nieograniczona!

Zadowalaj się tylko kilkoma świeżymi, sezonowymi produktami, za to o doskonałym smaku i najlepszej jakości. Budżet domowy na pewno nie ucierpi, a może nawet zaoszczędzisz na butelkę dobrego wina. Proste dania mają tę zaletę, że można delektować się ich naturalnym smakiem. Na przykład makaron z łyżką oliwy, parmezanem pokrojonym na plastry cienkie niczym płatki i kilkoma listkami bazylii, omlet ze szczypiorkiem czy filet z ryby usmażony bez soli, z odrobiną cytryny, podany z ziemniakiem na parze – będą smakować o niebo lepiej niż odgrzana pizza w mikrofalówce. I pamiętaj! Jedz powoli, kęs po kęsie. Uczyń ze swojego ciała świątynię!

Złote reguły

Samodyscyplina to rzadka cecha wśród ludzi Zachodu. Często odstępujemy od swoich zasad, tłumacząc sobie to wyjątkową sytuacją. Jednak jeśli chcemy się dobrze czuć w swoim ciele, cieszyć się zdrowiem i ładną sylwetką, powinniśmy ćwiczyć tę cenną cechę i nie ulegać presji otoczenia czy łakomstwu. Dążąc do doskonałości, ustal złote reguły, których będziesz w stanie zawsze przestrzegać.

W domu:

  • nie jedz ani nie pij niczego podczas przygotowywania posiłku,
  • nigdy nie jedz od razu tego, co wyciągasz z lodówki lub szafki: zawsze wyłóż jedzenie na talerz, do miseczki,
  • nawet jeśli chodzi tylko o przekąskę, usiądź, żeby zjeść ją spokojnie,
  • rozpoczynaj wszystkie posiłki od zupy lub surówki czy sałatki,
  • po posiłku, przed sprzątnięciem ze stołu, zawiń od razu resztki jedzenia w plastikową folię, żeby nie zacząć ich podjadać,
  • zawsze miej w torebce jakąś małą przekąskę – suszone owoce, baton proteinowy, żeby nie ulec pokusie zjedzenia czegoś w ulicznych barach.
W restauracji:
  • poproś o podanie sosu osobno,
  • poproś o zapakowanie resztek posiłku,
  • nie jedz chleba,
  • podziel się z towarzyszem przekąską, deserem (zamów 1 porcję na 2 osoby)
Każdego dnia:
  • wypijaj szklankę wody po wstaniu rano i przed położeniem się wieczorem spać,
  • jedz trzy lekkie posiłki,
  • nigdy nie dokładaj sobie jedzenia, z wyjątkiem warzyw,
  • zjadaj tylko jedną kostkę czekolady za jednym razem,
  • po dwóch dniach odstępstw od diety jedz mniej przez kolejne dwa dni,
  • w towarzystwie innych jedz dla przyjemności, kiedy jesteś sam – dla zdrowia,
  • zimą jedz zupy, latem – surówki i sałatki z warzyw,
  • jadaj tylko w dobrych restauracjach lub zabieraj ze sobą do pracy kanapkę

Stała miarka

Najlepszym sposobem na zjadanie mniejszych porcji na co dzień, jest spożywanie ich z małej miseczki. Dlatego zaopatrz się w miseczkę o pojemności 600 ml – najlepiej z laki, bo jest lekka, elegancka, doskonale przewodzi ciepło i się nie tłucze.

Możesz wypełnić ją zupą, warzywami, sałatką, ryżem z rybą. To idealna miarka. Jeden posiłek – jedna miseczka. Tak na co dzień jedzą mnisi zen, ale i miliony Chińczyków i Japończyków. Przed włożeniem dania do miseczki, pokrój składniki na małe kawałki, by móc zjeść je łyżką czy pałeczkami. „Spożywany z czarki pokarm nabiera niemalże smaku zen… A jak przyjemnie jest przenosić naszą miseczkę tam, gdzie mamy ochotę spożyć posiłek – na kanapę, na werandę bądź po prostu na dywan!” – zapewnia Dominique Loreau.

  1. Styl Życia

Dodaj swojej pracy elegancji

Zobacz galerię 8 Zdjęć
Dzięki dobrej technologii świat i ludzi możesz mieć zawsze blisko siebie. Dobry laptop zmniejsza dystans społeczny jak żadne inne urządzenie.

Częściej pracujesz z domu? Cieszysz się z tego, czy może izolacja nie leży w twojej naturze i wolałaś wychodzić do biura? Niezależnie od tego, do której grupy należysz, pora wykorzystać tę sytuację na swoją korzyść – pracować, uczyć się i spędzać czas najlepiej, jak to tylko możliwe. Elegancko wykończony, efektowny, a jednocześnie minimalistyczny. HP Spectre x360 w nowej 14-calowej wersji to laptop, który pomoże ci rozwijać wszystkie twoje pasje, a nawet odkryć kolejne. Jest ultramobilny i choć wygląda stylowo jak puderniczka od Toma Forda, kryje w sobie niezwykle wydajny procesor.

Wbrew wcześniejszym obawom, wiele firm zauważyło znaczny wzrost wydajności swoich pracowników w systemie pracy zdalnej. Eksperci uważają, że ten styl pracy może już po prostu zostać z nami, nawet gdy minie zagrożenie związane z pandemią. To dobry moment, żeby zainwestować w jakość swojego życia i pracy, wybierając laptopa, który spełni wszystkie twoje potrzeby.

Ćwiczysz? Ten laptop będzie ćwiczyć razem z tobą

Praca w domu nie musi oznaczać rezygnacji z ulubionego treningu. Podnieś się z czułych objęć kanapy i dołącz do treningu jogi czy pilatesu on-line. Z HP Spectre x360 to wyjątkowo łatwe dzięki dużemu ekranowi dotykowemu. Specjalne szkło z powłoką antyrefleksyjną redukuje odbicia i zwiększa kontrast. Dzięki takiej technologii możesz ćwiczyć o poranku, w jasnym pomieszczeniu czy na tarasie. Obraz na ekranie pozostanie wyraźny i kontrastowy. Aby jeszcze wygodniej śledzić ruchy trenera, możesz wykorzystać konstrukcję 360, czyli możliwość zmiany laptopa w tablet czy ustawienia go w pozycji przypominającej namiot. HP Spectre jest jak wygimnastykowany jogin, nie ma dla niego rzeczy niemożliwych.

Na rynku dostępne są 3 warianty kolorystyczne: srebrny, czarno-złoty oraz niebiesko-morski (oryginalna nazwa tego ostatniego to poseidon blue, na rynku jedynie 500 egz.). Na rynku dostępne są 3 warianty kolorystyczne: srebrny, czarno-złoty oraz niebiesko-morski (oryginalna nazwa tego ostatniego to poseidon blue, na rynku jedynie 500 egz.).

Zadbaj o bezpieczeństwo i rozrywkę

Nic tak nie poprawia nastroju jak ulubiona melodia. W przerwach od pracy możesz wypełnić dom muzyką, a nawet zorganizować solową imprezę taneczną. Nie martw się o hakerów-podglądaczy, możesz nacisnąć konkretny przycisk na klawiaturze i kamera zostaje ukryta pod specjalną przesłoną (równie łatwo wyłączysz mikrofon). Głośniki laptopa dostrojone przez ekspertów Bang & Olufsen, pozwolą ci cieszyć się dźwiękiem bardzo dobrej jakości.

Rysik zastąpi długopis

Na działce, w parku, przy kuchennym stole, czy nawet (nikomu nie zdradzimy) w łóżku. HP Spectre x360 jest zgrabny i lekki. Gdy zmienisz go w tablet na ekranie możesz pracować rysikiem. Takie cyfrowe pióro pozwala szkicować, pisać, czy po prostu wygodnie nawigować strony. Może zechcesz rozwijać porzucone kiedyś pasje i ściągniesz darmową aplikacje Adobe Fresco do malowania i rysowania, która oferuje tysiące pędzli i innych narzędzi. Wszechstronny port ThunderboltTM 4 zapewnia zasilanie i pozwala szybko i bez problemów podłączyć komputer do urządzeń takich jak aparaty cyfrowe lub dwa monitory 4K. Nie musisz się martwić poszukiwaniem specjalnych przelotek i kabli. Akumulator jest tak wytrzymały, że może pracować nieustannie 11,5 godziny. Brak baterii nie przerwie ci maratonu wideokonferencji. Automatyczna regulacja poziomu zasilania zapobiega przegrzaniu i wyczerpaniu akumulatora. Nie lubisz, gdy ktoś zagląda ci przez ramię i patrzy, co robisz? Laptop jest uzbrojony w funkcję ochrony prywatności Sure View Reflect. Możesz ją włączyć jednym przyciskiem. Idealna broń na ciekawskie spojrzenia.

HP Spectre x360 to wielowymiarowość i wygoda. HP Spectre x360 to wielowymiarowość i wygoda.

Czas na relaks

Możesz pracować cały dzień, ale baterii wystarczy jeszcze na odcinek ulubionego serialu. W weekend możesz nawet obejrzeć cały sezon za jednym podejściem, bez nakładania na twarz kremu z filtrem chroniącym przed Blue light. HP Spectre jest jak domowe kino. Wyświetlacz 3K2K OLED sprawia, że barwy są wyraziste i intensywne, a przy tym przyjazne dla oczy, bo ekran ma certyfikat Eyesafe potwierdzający redukcję niebieskiego światła, co jest korzystne dla oczu (i cery). Ten sprytny laptop ma też największy obecnie na rynku aktywny obszar wyświetlenia (tzn. ile contentu możesz zobaczyć na ekranie) dzięki bardzo cienkiej ramce monitora.

Technologiczny obiekt pożądania

Mówi się, że HP Spectre x360 14 to kobiecy laptop. Nieduży, niesamowicie elegancki, dopracowany w każdym szczególe, wygląda jak oszlifowany cenny kamień. Gdy już zabierzesz go z domu, przyciąga zarówno kobiece, jak i męskie spojrzenia. Najnowsza, czternastocalowa wersja laptopa jest dostępna na rynku w 3 wariantach kolorystycznych: srebrnym, czarno złotym oraz niebieskim/morskim. Oryginalna nazwa najlepiej oddaje ten odcień – Poseidon blue. Jeśli lubisz mieć naprawdę wyjątkowe przedmioty, warto się przyjrzeć tym laptopom.