1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia

Horoskop to mapa naszych potencjałów. Rozmowa z astrologiem dr. Piotrem Piotrowskim

dr Piotr Piotrowski, filozof, astrolog. (Fot. archiwum prywatne)
dr Piotr Piotrowski, filozof, astrolog. (Fot. archiwum prywatne)
„Astrologia to nie tylko wiedza o wpływie gwiazd i planet, lecz także wiedza o początku albo o jakości czasu, który był na początku. Ponadto ona zawsze stanowiła pewną formę psychologii albo refleksji psychologicznej” – mówi astrolog i filozof dr Piotr Piotrowski. O tajnikach astrologii rozmawia z nim rozmawia astrolożka Dorota Duda.

Jest Pan ekspertem, nauczycielem, wykładowcą, autorem wielu książek i publikacji. Zna Pan historię astrologii, ma Pan także wieloletnie doświadczenie praktyczne w udzielaniu porad i konsultacji astrologicznych. Jednak zanim odpowiemy na pytanie, które nurtuje ludzi od wieków – czy nasze losy zapisane są w gwiazdach – chciałabym, abyśmy porozmawiali o początkach astrologii. Kiedy to się zaczęło?
Zaczęło się dawno temu, chyba w momencie, kiedy człowiek po raz pierwszy spojrzał w niebo i zachwycił się tym, co tam zobaczył: gwiazdami, całym nieboskłonem. Dzisiaj astrologia stanowi system wiedzy, określoną dziedzinę poznania człowieka, chociaż dawniej była częścią ogólnej nauki o gwiazdach. Dzieliła się ona na astronomię teoretyczną i praktyczną astrologię, która wykorzystywała zdobycze astronomii po to, by na podstawie układów planet, gwiazd przewidywać losy człowieka. Można powiedzieć, że astrologia opiera się na zasadzie kosmicznej homologii, która wiąże się z przekonaniem, że to, co na górze – na niebie – wpływa na to, co na dole – na Ziemi.

Pierwsze kodyfikacje astrologiczne pochodzą z Mezopotamii, Babilonii, wpływ na rozwój tej dziedziny miała również kultura perska i egipska. W trzecim wieku przed naszą erą na greckiej wyspie Kos została założona pierwsza szkoła astrologii.

W ten sposób astrologia zaczęła się dynamicznie rozwijać, ewoluując od astrologii antycznej, potem bizantyjskiej i arabskiej. W pierwszej połowie XII wieku zostały przetłumaczone pierwsze teksty z arabskiego na łacinę, a swój szczyt popularności astrologia osiągnęła w renesansie, kiedy królowała na uniwersytetach, łącznie z Uniwersytetem Papieskim. Miała rangę niemal równą teologii albo przynajmniej była ukoronowaniem innych nauk, a nawet religii. Jednak pod koniec XVII wieku z wolna zaczęła podupadać. Wiąże się to oczywiście z rozwojem oświecenia i kultem rozumu. Wiek XVIII to czas śmierci klinicznej astrologii, a odkrycie Urana w 1781 roku przypieczętowało tę agonię.

W XIX wieku astrologia zaczęła się odradzać, początkowo wraz z rozwojem rozmaitych nurtów ezoterycznych, w XX wieku zaś zyskała podbudowę psychologii głębi, w szczególności psychologii analitycznej Junga.

Dzisiaj astrologia nie jest nauką i na uniwersytetach nie jest wykładana, aczkolwiek może być przedmiotem nauki w sensie historii pewnej idei. Tym niemniej astrologia bez względu na rozmaite zawirowania społeczno-historyczne zawsze będzie stałym elementem kultury. Nie zapominajmy, że astrolog to przecież drugi najstarszy zawód świata.

Współcześnie mamy do dyspozycji zaawansowane narzędzia ułatwiające prace obliczeniowe: komputery, zegary elektroniczne, liczne programy komputerowe. Wykreślenie horoskopu zajmuje chwilę – nie mówię tu o interpretacji, która zajmuje oczywiście wiele godzin, ale wykres horoskopu może powstać w minutę. A jak radzili sobie z tym nasi poprzednicy?
Interpretacja horoskopu była oczywiście poprzedzona bardzo żmudnymi obserwacjami i matematycznymi kalkulacjami. Najpierw trzeba było znaleźć matematyczny wzór dla ruchów planet i stworzyć efemerydy – czyli tablice pokazujące przebieg planet na każdy dzień danego roku – żeby potem nanieść te pozycje na horoskop. To wymagało wiele pracy, uważności i precyzji, ale i oddania. Horoskop to mapa całego nieba w chwili urodzenia, tego nad, jak i pod horyzontem.

Czy te obliczenia były precyzyjne?
One były w miarę dokładne, ale oczywiście nie tak jak dzisiejsze komputerowe. Niektóre pozycje były wykreślane wręcz z zadziwiającą precyzją. Problemem zawsze był Merkury, bo to jest planeta, która nisko wschodzi nad horyzontem, więc czas obserwacji Merkurego był krótki i czasami trudny do uchwycenia. Ale poza tym całkiem dobrze sobie radzono.

Czy astrologia ma jeszcze szansę wrócić na uniwersytety?
Nie sądzę. Moim zdaniem astrologia, z jej specyficznym językiem symboli, nie potrzebuje naukowego uzasadnienia, żeby była wiarygodna. Ona może całkiem dobrze funkcjonować obok nauki albo wręcz ją uzupełniać.

Dawniej królowała astrologia horarna, dzisiaj mamy wiele różnych rodzajów astrologii; chociażby urodzeniowa, prognostyczna czy partnerska. Termin astrologia horarna w dzisiejszych czasach brzmi trochę obco. Tylko nieliczni astrologowie stosują ją w swojej praktyce. Astrologia bardzo się zmieniła.
Zmieniły i zmieniają się sposoby interpretacji, lecz nie zmieniły się fundamenty. Horoskop zawsze stawia się na jakiś początek. To może być początek życia, czyli moment urodzenia, rozumiany jako zaczerpnięcie pierwszego oddechu, początek jakiegoś przedsięwzięcia, jakiegoś zdarzenia, na przykład koronacji króla. Astrologia to nie tylko wiedza o wpływie gwiazd i planet, lecz także wiedza o początku albo o jakości czasu, który był na początku. Ponadto ona zawsze stanowiła pewną formę psychologii albo refleksji psychologicznej.

Największą frekwencją cieszyła się niegdyś astrologia horarna. Jest to astrologia pytaniowa, dzisiaj można powiedzieć: wróżebna. Horoskop stawia się na moment zadania konkretnego pytania, a raczej na moment zrozumienia pytania przez astrologa. Okazuje się, że kosmos w jakiś zadziwiający sposób odpowiada na te pytania.

Ale tak naprawdę królową wszystkich dyscyplin astrologicznych jest oczywiście astrologia urodzeniowa, inaczej natalna, która zajmuje się analizą horoskopu indywidualnego, tej wewnętrznej pieczęci kosmicznej. Astrologia urodzeniowa zajmuje się zatem odczytywaniem naszego potencjału, czyli tego, z czym przyszliśmy na świat, jakie mamy zasoby, talenty, mocne strony, słabe strony, predyspozycje. Pokazuje, co możemy w życiu robić, w jakiej dziedzinie możemy osiągnąć sukcesy, a za jakie rzeczy lepiej się nie chwytać. Co nas czeka w miłości, małżeństwie, finansach, pracy i w ogóle – co możemy w sobie rozwinąć.

Astrologia prognostyczna na postawie ruchu planet zajmuje się prognozowaniem przyszłych wydarzeń. Technik prognostycznych jest wiele, ale wszystkie zajmują się jakąś potencjalnością, podobnie jak przewiduje się pogodę. Na podstawie ruchu planet możemy powiedzieć, jaka będzie atmosfera, co się będzie działo. Prognozę odnosimy do konkretnego horoskopu urodzeniowego i wtedy badamy, co tej konkretnej osobie może się przydarzyć. To także narzędzie służące samorozwojowi. Pozwala ono określić, w jakiej ktoś jest fazie życia i co w związku z tym jest w danym momencie do zrobienia.

Kolejna to astrologia synastryczna, której przedmiotem jest analiza porównawcza dwóch horoskopów. Szuka się w nich podobieństwa pomiędzy dwoma osobami. Horoskop porównawczy pokaże, czy dana para może stworzyć dobry związek koleżeński, miłosny lub zawodowy.

Mamy też astrologię elekcyjną, która zajmuje się tym, aby z przyszłych układów planet wybrać najlepszy moment na rozpoczęcie dowolnego przedsięwzięcia. Krótko mówiąc: aby zacząć coś we właściwym czasie.

Jest także astrologia medyczna, którą dziś powinniśmy oddać w ręce lekarzy, jak również astrologia mundalna, polityczna. Badamy tutaj wpływy planet już nie na jednostki, tylko na całe narody, państwa czy organizacje. Dzięki tym metodom możemy przewidywać wyniki wyborów politycznych, określać rządy, losy prezydenta, premiera itp.

Do tego dołożyłabym jeszcze astrologię geograficzną, astrokartografię. To niezwykle pomocne narzędzia, kiedy planujemy istotną zmianę miejsca zamieszkania.
Tak, to prawda. Każde państwo jest spod jakiegoś znaku zodiaku. Na przykład Polska jest spod Byka, Niemcy to Baran, Włochy – Bliźnięta, Francja – Lew, Anglia – Koziorożec, a Szwajcaria – Panna. W astrologii geograficznej mamy do dyspozycji trzy techniki. Pierwsza to relokacja. Taki horoskop pokaże, jak po przemieszczeniu się w nowe miejsce zmienia się nasz horoskop natalny, bo przecież wiemy, że horoskop uzależniony jest zarówno od czasu, jak i od miejsca urodzenia. Astrokartografia to technika ukazująca, w których miejscach na świecie planety będą występować na osiach horoskopu, czyli w głównych punktach, które rozświetlają kosmogram. Z kolei przestrzeń lokalna – zresztą jedna z najstarszych technik astrologicznych – to jakby przekonwertowany horoskop urodzeniowy na coś w rodzaju kompasu, który pokazuje złe lub dobre kierunki dla poszczególnej osoby.

I to tłumaczy, dlaczego w jednych miejscach na świecie czujemy się fantastycznie, a w innych gorzej. Wróćmy jeszcze do podstawowego podziału astrologii na tradycyjną i współczesną. Na czym polega podstawowa różnica?
Astrologia tradycyjna zajmuje się tym, co ma się nam przydarzyć, co jest nam przeznaczone, a astrologia współczesna – dzisiaj powiedzielibyśmy humanistyczna – bada nasz potencjał. Dane Rudhyar, twórca astrologii humanistycznej, twierdzi, że horoskop to mapa potencjałów. Liz Greene powie jeszcze mocniej, że horoskop jest mapą potencjałów psyche, a John Frawley, astrolog tradycyjny, pięknie mówi, że horoskop to zdjęcie rentgenowskie naszej duszy. I stwierdzenie to oddaje całą prawdę, albowiem dusza nadaje sens naszej cielesności, fizyczności, życiu.

Pewnie każdy wie, spod jakiego jest znaku zodiaku, ale niewiele osób zna swój osobisty horoskop – swoją mapę potencjałów. Znak zodiaku informuje nas jedynie o pozycji Słońca, a to jedynie część naszej osobowości. Myślę, że warto powiedzieć, czym jest horoskop, zwany również kosmogramem.
Znaki zodiaku są jedną ze składowych horoskopu. To twór matematyczny w przestrzeni niebieskiej pozwalający między innymi śledzić pozorną wędrówkę Słońca przecinającego na przykład punkty równonocy wiosennej i jesiennej, dzięki czemu jesteśmy w stanie określić początki poszczególnych pór roku. Zodiak to wielkie koło podzielone na dwanaście równych segmentów, które stanowi rusztowanie horoskopu. Na to nakładamy takie punkty jak ascendent, czyli punkt wschodzący na ekliptyce w momencie urodzenia. Jest to bardzo ważny punkt horoskopu, stanowi jego początek – od niego generujemy tak zwane domy horoskopu korelujące z rozmaitymi sferami naszego życia. Do tego dochodzą Światła i planety będące symbolami głównych sił psychicznych, które nami rządzą. Siła woli to Słońce, siła emocji – Księżyc, siły rozumu czy psyche – Merkury, miłości – Wenus, działania i asertywności bądź agresji – Mars, rozwoju – Jowisz, granic i struktury – Saturn, wolności i innowacji – Uran, duchowych przeżyć – Neptun oraz siły głębokiej transformacji, przemiany, odnowy i regeneracji – Pluton. Do tego dochodzą planetoidy, a także gwiazdy stałe, będące częściami poszczególnych konstelacji. Gdy mamy to wszystko wyznaczone, szukamy powiązań, aspektów pomiędzy planetami, jak na siebie patrzą, jakie wytwarzają między sobą napięcia, związki, połączenia.

Wojciech Eichelberger, psycholog, psychoterapeuta, o astrologii wypowiedział się tak: „Astrologia to poważna sprawa. A fachowy horoskop to szyte na miarę dzieło ogromnej wiedzy, intuicji i ciężkiej odpowiedzialnej pracy, która nawet mistrzowi nad mistrzami zajmuje wiele dni”.
Zgadzam się, astrologia to poważna sprawa, to złożony system wymagający opanowania zupełnie nowego języka. Wiedza jest obszerna, ale uważam, że każdy może się astrologii nauczyć.

Nie każdy musi zostać astrologiem, ale na pewno każdemu przyda się znajomość własnego horoskopu. Mówiliśmy o tym, że horoskop to mapa naszych potencjałów, narzędzie do samorozwoju, a zatem co możemy polecić na początek?
Warto udać się do astrologa, aby wykreślił i zinterpretował horoskop. Warto też sięgnąć po książki z dziedziny astrologii. Osobom początkującym mogę polecić książkę Kathleen Sears pt. „Astrologia – przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu”. Jestem po lekturze i uważam, że to doskonałe wprowadzenie do astrologii. Książka jest bardzo ciekawie napisana, zawiera zestaw wszystkich najważniejszych astrologicznych pojęć, a także sporo ciekawostek…

Piotr Piotrowski, dr n. hum., filozof, astrolog (DMA – Diploma in Medieval Astrology). Prezes Polskiego Towarzystwa Astrologicznego. Autor książek, m.in. „Jung i astrologia” (2002), „Lilith Czarny Księżyc” (2007), „Małe planety” (2010), „Reguły astrologii tradycyjnej” (2011), „Albumasar i jego »Ysagoga minor«” (współautor S. K.-Zimnicka, 2020). Specjalizuje się w jungowsko-analitycznym sposobie interpretowania horoskopów indywidualnych, a także w tradycyjnych technikach astrologii.

Dorota Duda, astrolożka. Astrologia od zawsze była jej pasją, jednak przez wiele lat związana była z rynkiem książki, zajmując najwyższe stanowiska menedżerskie. W 2017 roku ukończyła Szkołę Astrologii przy Polskim Towarzystwie Astrologicznym pod kierunkiem dr Piotra Piotrowskiego i Jarosława Gronerta. Dziś astrologią zajmuje się zawodowo.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja
Astrologia Kathleen Sears Zobacz ofertę promocyjną
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze