Ochrona środowiska w Polsce – badanie postaw ekologicznych

Ochrona środowiska w Polsce
123rf.com

Gdyby wszyscy Europejczycy gotowali tyle wody, ile potrzebują, czyli średnio o 1 litr wody dziennie mniej, zaoszczędzona energia mogłaby zasilić jedną trzecią oświetlenia ulicznego na starym kontynencie. Co ciekawe, ochrona środowiska w Polsce wynika głównie z troski obywateli o własny portfel.
Z obawy o konieczność poniesienia dodatkowych kosztów sceptycznie podchodzimy do odgórnych działań proekologicznych. Natomiast w swoich czterech ścianach robimy to, dzięki czemu mniej wydajemy. Taki obraz wyłania się z badań „Zachowania i postawy ekologiczne Polaków” przeprowadzonych przez SMG/KRC. Sięgnijmy po przykład wspomniany na początku – nasi rodacy gotują w czajniku tyle wody, ile w danym momencie potrzebują głównie ze względu na chęć oszczędzenia pieniędzy, a w drugiej kolejności dlatego, że tak jest szybciej. Jedynie 27 proc. z nas deklaruje, że robi to z myślą o ochronie środowiska w Polsce.

Prawie wszyscy Polacy (96%) deklarują, że gaszą światło, a 9 na 10 osób twierdzi, że zagospodarowuje nadmiar żywności (88%), a, kupując sprzęt gospodarstwa domowego, wybiera to, które zużywa mniej wody lub prądu (88%). 3/4 Polaków twierdzi, że nawet kiedy się nie spieszy, decyduje się na prysznic, a nie na kąpiel w wannie (78%). Tyle samo osób deklaruje, że segreguje śmieci.

W czasie tegorocznego sprzątania Tatr zebrano 1,5 tony śmieci. Zobacz film z akcji „Czyste Tatry”.

– Poszerzona analiza proekologicznych zachowań Polaków nie nastraja optymistycznie. Wynika z niej bowiem, że jesteśmy ekologiczni tylko wtedy, kiedy nie wymaga to od nas większego wysiłku (np. gaszenie światła), a nasze proekologiczne zachowania mają jedno główne źródło – oszczędności. Tam gdzie motywują nas liczniki – prądu, gazu, światła – tam częściej działamy proekologicznie. Niestety trudno tu mówić o świadomym ekologicznym zaangażowaniu – ocenia ekspert kampanii dr Tomasz Sobierajski.