fbpx

Niepokorni

Materiały prasowe

Każda marka ma w ofercie auta różne w charakterze. Jak w rodzinie – są
spokojni i porywczy, zwolennicy wspólnych wojaży i wypadów w pojedynkę.
Rodzina nie byłaby pełna bez niepokornego przedstawiciela awangardy

Szalony Francuz

Peugeot od lat potrzebował świeżej inspiracji. Idealnie wpasowany w masowy rynek motoryzacyjny spowszedniał,
trzymając dobry poziom bez większej dawki polotu. Na szczęście pojawił się piękny RCZ, który zachwycił wszystkich. Projektanci w koncernie Peugeot zawsze mieli wyczucie w tworzeniu aut coupé. Modele 406 i 407 są do dziś wzorami do naśladowania wśród samochodów o dwudrzwiowym nadwoziu. Nowe coupé z lwem na masce wyróżnia się nie tylko niezwykle urodziwą linią, lecz także jako jedyne nie zostało oznaczone numerem! RCZ pokazano dwa lata temu jako model studyjny. Zazwyczaj tak śmiałe projekty nie trafiają do seryjnej produkcji, jednak tu zrobiono wyjątek.

Kiedy oglądam zdjęcia tego auta, mam wrażenie, że najpiękniej wygląda… z góry! Linia tylnej szyby i dachu została wyprofilowana z wyczuciem proporcji. Trudno o RCZ powiedzieć, że jest samochodem sportowym. To raczej pikantna odmiana nowoczesnego motoryzacyjnego gadżetu. Podstawowe silniki w RCZ też podążają za modą ograniczania emisji dwutlenku węgla: diesle o pojemności 1,6 l i 2,0 l. Jest też oczywiście wersja benzynowa, która rozpędzi zgrabne coupé w nieco ponad sześć sekund do 100 km/h. Najważniejsze, że RCZ wyprowadził markę Peugeot z twórczej niemocy. I to w wielkim stylu!

Odważny Czech

Foto: Materiały prasoweGdy patrzę na Škodę, zastanawiam się, dlaczego nam nie udało się przekuć żadnej z marek na rynkowy sukces. Kiedyś po ulicach jeździły małe fiaty, polonezy i skody. Tylko ta ostatnia przetrwała do dziś i ma się świetnie. Co prawda wyszła za mąż za niemieckiego Volkswagena, jednak ten mariaż okazał się udany. Każdy model sprzedaje się świetnie, bo oferuje dobrą jakość za rozsądną cenę. Jedyne, co można było Škodzie zarzucić, to banalne podejście do projektowania aut. Przyszedł jednak czas na rewolucję i wśród typowych Fabii i Octavii pojawiła sięśmieszna, zadziorna i urocza Yeti.

Koncepcja stworzenia auta typu SUV w czeskiej fabryce była przedsięwzięciem ryzykownym. Jak przekonać sceptyków do nietypowego dla Škody wizerunku autka, którym można pokonać nierówności terenu i przeżyć prawdziwą motoryzacyjną przygodę? Projekt Yeti pokazał wyraźnie, że do odważnych świat należy. Posypały się nagrody (w tym także Samochód Roku 2010 na czeskim rynku!) i słowa uznania, a co najważniejsze – Yeti znalazła wielu nabywców. Marka dumnie wkroczyła w segment samochodów z napędem na cztery koła, dodając swojej pupilce więcej możliwości za sprawą trybu off-road, który ułatwia jazdę w trudnym terenie. Gratuluję Czechom podbijania trudnego terenu motoryzacji, choć jest mi szkoda, że to Škoda, a nie Fiat.