fbpx

Empatyczny lider – jak się nim stać?

Empatyczny lider - jak się nim stać?
fot. 123rf

 

Wydawałoby się, że to tylko podwładni odczuwają paraliżującą siłę lęku przed przełożonymi, a przełożeni za to mogą cieszyć się dobrym samopoczuciem. Jest to pozorne. Jak zatem stać się empatycznym szefem?
Bycie postrachem powoduje zużycie bardzo dużej dawki energii. Trzeba cały czas kontrolować każdy swój ruch. Nie można się autentycznie i otwarcie zachowywać. Czasem taki lider chcieliby pokazać, że też jest człowiekiem i że ma gorszy dzień. Niestety, jeśli on albo jego firma podjęła decyzję, że ma być szefem, którego wszyscy się boją, nie ma miejsca na wytchnienie. Pytanie, czy taki rodzaj przywództwa naprawdę odnosi zamierzone skutki. Ustaliliśmy już, że nie. Sianie postrachu powoduje paraliż kreatywnego myślenia wśród pracowników.

Dlaczego jednak postawa ta jest taka popularna? Jest to model, którego się kulturowo nauczyliśmy. Już od dziecka, odkąd pójdziemy do szkoły, poddani jesteśmy systemowi ocen, kar i musimy działać pod presją. W pewnym sensie jest to postawa najłatwiej nam przychodząca, bo wyuczona. Pamiętam, że jak jako młoda 22-letnia dziewczyna objęłam stanowisko menedżera kawiarni w Wielkiej Brytanii, to siałam postrach, zwalniałam i zatrudniałam, wprowadzałam nowe zasady, nowe produkty i wymagałam podporządkowania. Z perspektywy czasu wiem, że nie było potrzebne aż takie wysilanie się, aby zdobyć autorytet. Osiągnęłabym to samo, a może nawet więcej, gdybym potrafiła bardziej otworzyć się na bycie sobą. Ta postawa była spowodowana moim strachem przed porażką. Bałam się, że nie sprawdzę się jako lider. Wielu dyrektorów boi się stracić swoją pozycję i dlatego egzekwują totalne podporządkowanie.

Z jednej strony podporządkowywanie może wypływać ze strachu przed porażką, z drugiej strony jednak władza uzależnia. Przyjemność sprawia to, że inni cię słuchają. Odczuwałam przemożną przyjemność, kiedy wszyscy pracownicy na mój widok zamierali na chwilę oraz kiedy pieczołowicie wykonywali zlecone przeze mnie aktywności. Jeżeli nie dasz się jednak zbytnio uzależnić od władzy, z czasem ciągłe potwierdzanie swojego autorytarnego wizerunku zaczyna nużyć. Staje się ślepa uliczką, którą sama sobie zbudowałaś i z której nie widzisz drogi odwrotu. Zaczyna się też odbijać na zdrowiu. Jak długo wytrzymasz, poddając się cały czas presji? Jeżeli poczytasz bibliografię dyktatorów takich jak Hitler lub Stalin, dowiesz się że wszyscy oni mieli problem osobowościowe i czuli się bardzo samotni. Wizerunek, który sobie stworzyli, zaczynał ich szybko przerastać, a potem pozostawało im tylko podtrzymywanie go kosztem siebie i swoich potrzeb.

Jeżeli jako lider rozpoczniesz sesje coachingowe metodą Release, zobaczysz szybko, że taki styl przywódczy jest pewnego rodzaju skrajnością. Tylko jedną stroną monety, polarnością. Co możesz zrobić, aby zmienić swój styl przywódczy? Przede wszystkim zacznij od zmiany relacji z ludźmi. Poznaj osobiste historie swoich pracowników. Zacznij pytać, jak się czują, jakie mają wyzwania, co chcą osiągnąć. Opowiedz im też trochę o sobie, dlaczego praca, którą wykonujesz jest dla ciebie tak ważna i jak znalazłaś się w tym miejscu, w którym jesteś. Zmotywuj ich swoją historia osobistą. Jakakolwiek ona jest, na pewno wzbudzisz ich sympatię, a wtedy z większą chęcią będą wykonywali twoje polecenia. Wtedy zamiast strachu, pojawi się zaufanie i radość w organizacji z tego powodu, że jesteście częścią jednego zespołu, że razem płyniecie tym statkiem. Zaskoczy cie, jak twoi pracownicy zaczną sypać pomysłami, staną się bardziej kreatywni i zmotywowani, a nawet będą chcieli czasem sami z siebie zostać po godzinach, aby dokończyć jakiś inspirujący projekt. To jest przykład zmiany kultury strachu na kulturę zaufania i wzajemnej inspiracji.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze