fbpx

Bieszczady – jesienne spacery po połoninach

Bieszczady - jesienne spacery po połoninach
123rf.com

Niegdyś najdziksza część Polski, przyciągająca wolne duchy, dziwaków i ludzi uciekających od codzienności. Dziś Bieszczady już nie są puste i odludne, ale ich uroda niezmiennie przyciąga turystów.
Bieszczady najpiękniejsze są wczesną jesienią, gdy czerwienieją buczynowe lasy i rudzieją trawy połonin, a lekkie chłody i słońce sprzyjają górskim wędrówkom. Powietrze wrześniowe staje się bardziej przejrzyste i przy słonecznej pogodzie można dostrzec stąd nawet Tatry. W zalesionych partiach gór trwa rykowisko jeleni, a wydawane przez te zwierzęta dźwięki niosące się przez góry potrafią przerazić turystów, których zresztą o tej porze roku w Bieszczadach jest znacznie mnie niż latem.

123rf.com/więcej w galerii

Popularność Bieszczad sięga niedawnych czasów. Przed II wojną światową góry były zasiedlone, a górołazi preferowali wyższe i dziksze Czarnohorę i Gorgany, obecnie należące do Ukrainy. Z kolei po akcji „Wisła” w latach powojennych, aż do połowy lat 50. XX w. tereny były niedostępne. Turyści odkryli dla siebie Bieszczady w latach 60., a z czasem zaczęli się tu osiedlać ludzie uciekający od cywilizacji i szukający bliskości z przyrodą.

Szlaki są urozmaicone

Góry te spodobają się każdemu, nie tylko wytrawnym wędrowcom. W Bieszczadach można zarówno podziwiać widoki z najwyższego szczytu, Tarnicy i malowniczych połonin, jak i przedzierać się przez leśne ostępy i godzinami wędrować przez głuszę w masywie Chryszczatej czy Łopiennika. Jeźdźcy znajdą tu stadniny, miłośnicy wody – rozrywki nad Zalewem Solińskim, a podgórskie miejscowości obfitują w ciekawe zabytki. Przyrodę można podziwiać nie tylko w czasie pieszych i konnych wędrówek, ale także podczas wycieczki kolejką bieszczadzką. Amatorzy mocnych wrażeń mogą natomiast latać na paralotniach czy spływać pontonem po górskich rzekach.

Szlaków turystycznych w Bieszczadach jest pod dostatkiem. Są trasy wielogodzinne, dla doświadczonych piechurów, jak i krótkie i łatwe, dostępne dla osób z gorszą kondycją. Część gór objęta jest parkiem narodowym, w którym można poruszać się tylko po wyznaczonych szlakach. Park ma na celu ochronę unikalnej przyrody – żyją tu rysie, żbiki, wilki, niedźwiedzie, puszczyki i orły, a także największy środkowoeuropejski gad, czyli dochodzący do 2 metrów, ale całkowicie niegroźny wąż Eskulapa. O ile o spotkanie z niedźwiedziem czy wilkiem niełatwo, to uważać trzeba na żmije, które w Bieszczadach spotyka się na każdym kroku.

Dla Bieszczad charakterystyczne są połoniny, czyli rozlegle górskie łąki pokrywające szczyty. Najsłynniejsze połoniny to Wetlińska i Caryńska. Stosunkowo łatwo i szybko można się na nie dostać z dołu, z miejscowości Ustrzyki Górne albo Wetlina, a wędrówka połoninami jest umiarkowanie męcząca, za to obfitująca we wspaniałe widoki – przy dobrej pogodzie można stąd podziwiać Karpaty Ukraińskie. Wspaniałe widoki rozciągają się także z Wielkiej Rawki, Smereka i Halicza.

Połoniny stanowią popularny cel wycieczek, jeśli więc ktoś wybiera się w Bieszczady po to, żeby uciec od świata, nie jest to najlepsze miejsce dla niego. Dziksze tereny znajdziemy w zachodniej części gór. Tam można wędrować godzinami, nie spotykając żywego ducha, a także… nie oglądając spektakularnych widoków, gdyż szlaki poprowadzone są przez lasy.

Nie tylko góry

„Zarośnięte olchą pola dawnych wsi. Kto je orał kto je zasiał nie pamięta nikt”- mówią słowa starej piosenki o Bieszczadach. Tu można znaleźć jeszcze ślady dawnego osadnictwa, pozostałości po wysiedlonych wsiach i resztki starych sadów w dolinach.

U stóp gór znajdują się miejscowości, które warto odwiedzić dla ciekawych zabytków, przypominających o wielokulturowej przeszłości regionu.. W Sanoku jest skansen, galeria z kolekcją obrazów Zdzisława Beksińskiego oraz muzeum ikon. W Lesku znajdziemy manierystyczną synagogę obronną, która stanowi jeden z bardziej wartościowych żydowskich zabytków w Polsce. W miejscowości tej zachował się też kirkut i kilkusetletnimi macewami. Zabytkowy cmentarz żydowski jest również w Baligrodzie.

Po bojkowskich i łemkowskich mieszkańcach zachowały się dawne drewniane cerkwie, szczególnie interesujące są świątynie w Czerteżu i Komańczy. W tej ostatniej miejscowości warto też zobaczyć drewniany klasztor katolicki, w którym był internowany prymas Stefan Wyszyński.

O ile katolickie, unickie czy żydowskie świątynie i cmentarze w Bieszczadach nie dziwią nikogo, kto trochę zna historię, to w tym wielokulturowym tyglu zaskakuje to, że zachowały się tu także cmentarze ewangelickie: w Bandrowie i kolonii Steinfels, położonych na południowy wschód od Ustrzyk Dolnych. Jest to pozostałość po osiedleniu na tych terenach ponad 200 lat temu Niemców i Czechów.

Niewiele jest miejsc w Polsce, w których turyści mogą zarówno chodzić po górach, jak i odpoczywać nad wodą. Zalew Soliński jest największym sztucznym górskim jeziorem w Polsce, a znajdujące się nad zalewem miejscowości, Solina i Polańczyk, to w sezonie najgwarniejsze miejsca w Bieszczadach. Jesienią jest tu zdecydowanie spokojniej, jest to więc dobry czas do wizyty nad malowniczo położonym jeziorem dla osób szukających spokoju i relaksu.

Zaplecze turystyczne jest dobre

Jako że Bieszczady stają się coraz popularniejsze, baza noclegowa jest tu rozbudowana, prawie w każdej wsi znajdziemy noclegi w różnym standardzie, a ofertę agroturystyczną uzupełnia sieć górskich schronisk. Jeśli szukamy miejscowości będącej dobrym punktem do górskich wycieczek, to świetnym wyborem będą Ustrzyki Górne albo Wetlina bądź Cisna.

Dobry dojazd do atrakcyjnych turystycznie miejsc zapewnia obwodnica bieszczadzka. Ciągle jednak transport publiczny pozostawia tam wiele do życzenia, więc najwygodniej jest jechać własnym samochodem.

Bieszczady są łagodne, ale ta łagodność jest zdradliwa. Góry te pochłonęły już blisko 100 ofiar. Wybierając się na wycieczkę, trzeba się odpowiednio wyposażyć: założyć wygodne buty za kostkę, zabrać okrycie od deszczu, sweter lub polar, czapkę i rękawiczki, termos z herbatą, zapas jedzenia na drogę i mapę. Na długich wędrówkach przydatne są kije trekingowe, które odciążą zmęczone stawy.