1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda i uroda
  4. >
  5. Kolekcja 4F dla olimpijczyków

Kolekcja 4F dla olimpijczyków

fot. Michał Kukawski / Bejrut
fot. Michał Kukawski / Bejrut
Zobacz galerię 4 Zdjęcia
7 lutego startują Igrzyska Olimpijskie w Soczi. W jakich strojach wystąpią polscy sportowcy?

Kolekcja dla olimpijczyków to mieszanka różnorodnych odcieni szarości, bieli i czerwieni. Puchowe kurtki, ciepłe kombinezony i akcesoria przykuwają uwagę świetnymi wykończeniami i detalami. Na strojach nie mogło oczywiście zabraknąć symboli narodowych.  Superwygodne i nowoczesne ubraniach marki 4F po raz kolejny będą towarzyszyć polskim sportowcom.

 

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Moda i uroda

#cottagecore – Maria Antonina z Instagrama 

Erdem, lato 2021 (Fot. Imaxtree)
Erdem, lato 2021 (Fot. Imaxtree)
Zobacz galerię 8 Zdjęć
Modna od kilku sezonów estetyka lat 70. XX w., inspiracja folklorem, docenianie rękodzieła oraz zwrot ku modzie odpowiedzialnej sprawiły, że niszowy cottagecore, o którym do niedawna wiedziały jedynie młode użytkowniczki mediów społecznościowych, stał się jednym z najgorętszych trendów sezonu.  

Długie sukienki z bufkami i kwadratowym dekoltem, wyplatane koszyki, kapelusze z szerokim rondem oraz drewniaki, a to wszystko na tle leśnej polany, łanów zboża, świeżo wypieczonego chleba i truskawek zebranych z przydomowego ogródka…

Cottagecore - pragnienie spokojnego i prostego życia

Cottagecore (znany również pod nazwami Farmcore i Countrycore) to prężnie rozwijający się w social mediach trend, którego estetyka została zainspirowana romantyczną interpretacją wiejskiego stylu życia, harmonią z naturą, baśniowymi podaniami i ludowymi wierzeniami. Wielu ekspertów zajmujących się analizą trendów zauważyło, że popularność cottagecore jest z jednej strony spowodowana rosnącym sprzeciwem wobec zasad kapitalistyczno-konsumpcyjnego społeczeństwa, z drugiej związana jest ze wzrostem zainteresowania zrównoważonym rozwojem i wellness. Koncepcja cottagecore odzwierciedla pragnienie spokojnego i prostego życia z dala od technologii i zgiełku wielkich miast, choć życie cottagecore toczy się przede wszystkim w mediach społecznościowych. Trend, który zachęca do powrotu do bardziej tradycyjnych aktywności i cyfrowego detoksu największą popularnością cieszy się na na platformach społecznościowych takich jak TikTok czy Instagram (tag #cottagecore został użyty ponad dwa miliony razy).

Rodarte, lato 2021 (Fot. Imaxtree)Rodarte, lato 2021 (Fot. Imaxtree)

Beccaria, lato 2021 (Fot. Imaxtree)Beccaria, lato 2021 (Fot. Imaxtree)

Wygląda na to, że cottagecore wyraża tęsknotę za prostym życiem i powrotem do korzeni, niż faktyczną chęć odcięcia się od nowoczesnej technologii i udogodnień. Nic dziwnego, że cottagecore zaczął zdobywać ogromną popularność w 2020 roku, gdy w trakcie globalnego lockdownu tempo życia nagle zwolniło, a większość chciała przenieść się do świata, w którym jedynymi obowiązkami były pielęgnacja ogrodu czy pieczenie ciasta. Wielu miłośnikom trendu spodobał się przede wszystkim ekologiczny aspekt cottagecore: popularyzowanie zakupów z drugiego obiegu, własnoręczne wytwarzanie kosmetyków, uprawa przydomowego ogródka, pieczenie chleba, wspieranie rękodzielników i rzemieślników, etyczna moda i lokalna produkcja.

Cottagecore - z Instagrama na wybiegi

Jak w przypadku każdego innego trendu, wykreowanego przez ulice, czy media społecznościowe, cottagecore został zauważony przez znane domy mody i szybko zagościł na wybiegach wiosna/lato 2021. Aby przekonać się, że cottagecore przestał być niszowym trendem popularnym wśród młodych użytkowniczek TikTok czy Instagrama, wystarczy spojrzeć na ostatnie kolekcje takich projektantów jak Ann Sui, Batsheva, Ulla Johnson, Molly Godard czy Erdem. W ostatnim czasie powstało też wiele nowych marek, które doskonale wpisują się w kategorię cottagecore i oferują sukienki - zwiewne, baśniowe, uszyte z naturalnych tkanin, z bufiastymi rękawami, marszczonymi kwadratowymi dekoltami i falbanami, inspirowane modą regencyjną i serialem “Bridgerton”. Modne są sukienki gładkie i proste, przypominające XIX-wieczne koszule nocne oraz sukienki wzorzyste (najbardziej pożądane wzory to oczywiście motywy roślinne, ale także kratka Vichy i groszki). Nieodłącznym elementem estetyki cottagecore są wyplatane dodatki - słomkowe kapelusze z szerokim rondem i koszyki w stylu Jane Birkin, barwne chusty wiązane na włosach tak, jak robiła to Michalina Wisłocka i aksamitne kokardy, wianki wyplatane z kwiatów, sznurowane trzewiki albo drewniaki. Najpopularniejszymi markami cottagecore są między innymi Hill House Home, Doen, Cia Lucia, Christy Dawn, Mie, Sea New York i Campo Collection.

Za pierwszą ikonę trendu cottagecore uważana jest dziś Maria Antonina, która pod koniec XVIII w. zleciła budowę Hameau de la Reine, rustykalnej posiadłości na terenie parku pałacowym Wersalu, inspirowanej naturalizmem w sztuce i architekturze oraz filozoficznym trendom ukształtowanym pod wpływem hasła "powrotu do natury" głoszonego przez szwajcarskiego filozofa Jean-Jacques Rousseau. Kompleks budynków inspirowanych flamandzką i normańską architekturą oraz przylegająca do niego łąka z jeziorem, zaprojektowany został przez ulubionego architekta królowej, Richarda Mique'a oraz malarza Huberta Roberta. Na terenie Hameau de la Reine znajdowały się budynek gospodarczy, (gospodarstwo miało produkować jajka dla królowej), mleczarnia, gołębnik, buduar, stodoła, młyn i wieża w kształcie latarni morskiej. Dziś brakuje dowodów, które jednoznacznie wskazywałyby, że Maria Antonina czy jej dworzanie przebywający na terenie Hameau de la Reine, przebierali się w stroje chłopów, pasterzy czy rolników. Wiadomo na pewno, że rustykalna i idylliczna posiadłość stała się ulubionym miejscem królowej, w której organizowane były kameralne przyjęcia.

  1. Moda i uroda

Kosmetyczka na wakacje – na plażę i w góry

(Fot. iStock, materiały prasowe)
(Fot. iStock, materiały prasowe)
W kosmetyczce na urlop może nie być fluidu albo szminki, ale nie może zabraknąć w niej przeciwsłonecznych filtrów, wody termalnej i produktów antyoksydacyjnych. Za dobrą pielęgnację latem, cera podziękuję ci w lustrzanym odbiciu po wakacjach.

Woda termalna - ukojenie i orzeźwienie

Avène, woda termalna, 40 zł/150 mlAvène, woda termalna, 40 zł/150 ml

Latem wodę termalną mam zawsze przy sobie - w torebce miejskiej, fitnesowej oraz koszyku plażowym. Bo przyjemnie odświeża i daje natychmiastową ulgę podczas upałów. Po treningu, wyjściu z basenu czy morza warto spryskać wodą termalną twarz, bo jest bogata w mikro- oraz makroelementy, a dodatkowo działa przeciwzapalnie. To ważne, zwłaszcza dla skóry wrażliwej, alergicznej lub podrażnionej. Niezmienny i unikalny skład wody termalnej Avène sprawia, że ma ona właściwości kojące i łagodzące podrażnienia - ich skuteczność została udowodniona w licznych badaniach naukowych. Jak ją stosować? Rozpylić na skórze delikatną mgiełkę, pozostawić na 1-3 minuty, następnie delikatnie osuszyć chusteczką.

Filtr do twarzy - lekko, ale skutecznie

Korres, Yoghurt, krem-żel ochronny do twarzy i okolic oczu SPF50, 115 zł/40 mlKorres, Yoghurt, krem-żel ochronny do twarzy i okolic oczu SPF50, 115 zł/40 ml

Jeden z przyjemniejszych kremów przeciwsłonecznych jaki stosowałam - idealny dla osób „nie wprawionych” w filtrach, albo tych, które wcześniej trafiły na zbyt oblepiające formuły. Ten krem-żel jest naprawę lekki, przeznaczony do twarzy oraz okolic oczu. I nie ma charakterystycznego dla filtrów syntetycznego zapachu. Daje wysoką ochronę przed UVA i UVB a dodatkowo długotrwale nawilża, jest wzbogacony jogurtem, naturalnym źródłem protein, biofermentem szałwii muszkatołowej i łagodzącym pantenolem. Formuła została opracowana bez użycia filtrów OMC i oktokrylenu, które są szkodliwe dla środowiska morskiego. Nie zawiera silikonów, nie zatyka porów, nie pozostawia białych śladów.

Filtry w mgiełce - wygodnie i bezpiecznie

SVR, Sun Secure – Brume SPF 50, 85 zł/200 mlSVR, Sun Secure – Brume SPF 50, 85 zł/200 ml

Jeśli filtr do ciała to tylko w sprayu, albo mgiełce, bo rozprowadza się szybko i wygodnie. SVR Sun Secure daje wysoką ochronę przeciw szkodliwym promieniowaniem UVA i UVB. Kosmetyk odpowiedni dla wszystkich rodzajów skóry - również nadwrażliwej na słońce oraz dzieci od 3 roku życia. Delikatna, nietłusta i nieklejąca konsystencja idealnie się rozprowadza i szybko wchłania, nawilżając skórę. Odporna na działanie wody, potu i pocierania, zapewnia optymalną ochronę przeciwsłoneczną. Bezpieczna dla człowieka i środowiska (nie zawiera oktokrylenu).

Płyn micelarny - czysto i świeżo

Eveline, odświeżająco-łagodzący aloesowy płyn micelarny, 16,49 zł/500 mlEveline, odświeżająco-łagodzący aloesowy płyn micelarny, 16,49 zł/500 ml

Stosujesz filtry, zadbaj o właściwe oczyszczanie cery” - tak brzmi jeden z ważniejszych punktów letniej pielęgnacji. Najlepszym kosmetykiem, który poradzi sobie z niewchłoniętą warstwą kremu z filtrem jest płyn micelarny. Dlaczego? Bo jego formuła ma właściwości lipofilowe i hydrofilowe - zmywa tłuszcze oraz inne zanieczyszczenia (kurz, smog). Podręczną porcję płynu micelanego (np. w zastępczym podróżnym opakowaniu) oraz kilka płatków kosmetycznych warto mieć w torbie plażowej - oczyszczenie i odświeżenie twarzy przed reeaplikacją kremu z filtrami zdecydowanie poprawia komfort ich używania. Eveline Facemed+ ma kojące działanie bo zawiera w 100% naturalny sok aloesowy - łagodzi i przywraca skórze miękkość, elastyczność, a także chroni ją przed utratą wody.

Witamimna C - przez cały rok, każdego dnia

Youth to The People/Sephora, energetyzujące serum z witaminą C i kofeiną, 269/30 mlYouth to The People/Sephora, energetyzujące serum z witaminą C i kofeiną, 269/30 ml

Witamina C to dla skóry pierwszy filtr ochronny przez szkodliwym środowiskiem zewnętrznym (głównie UV i zanieczyszczeniami). Dowiedziono naukowo, że witamina C połączona w pielęgnacji z filtrami przeciwsłonecznymi zwiększa ich skuteczność. Dlatego serum z witaminą C warto wcisnąć nawet do malutkiego bagażu. Codzienne stosowanie serum antyoksydacyjnego wyrównuje koloryt cery i ujędrnia skórę. Serum Youth to The People ma silne właściwości detoksykujące i rozświetlające skórę, a dodatek kofeiny pobudza w niej krążenie. Formuła zawiera kompleks witaminy C w stężeniu 15 proc., yerba mate oraz ilex guayusa (z gatunku ostrokrzewu zawierający kofeinę).

Po opalaniu - łagodzący pantenol

Dax Sun, łagodzący chłodzący żel po opalaniu 10% D-Pantenolu, 23,99 zł/200 mlDax Sun, łagodzący chłodzący żel po opalaniu 10% D-Pantenolu, 23,99 zł/200 ml

Polecany jako pierwsza pomoc po przedawkowaniu słońca. Żelowa formuła (najlepiej lekko schłodzić) daje natychmiastową ulgę, a zawartość 10 porc. D-Pantenolu sprawia, że kosmetyk działa jak kojący kompres na uszkodzony naskórek. Przyspiesza proces regeneracji skóry oraz zdecydowanie poprawia jej nawilżenie. Produkt polecany jest także dla osób z przesuszoną skórą, bo zawiera nawilżający kwas hialuronowy. Dodatkowo DNA Complex działa silnie antyoksydacyjnie.

Na obtarcia i podrażnienia - oszuszenie i regenreacja

Avène, Cicalfate osuszajacy spray regenerujący, 62 zł/100 mlAvène, Cicalfate osuszajacy spray regenerujący, 62 zł/100 ml

Są miejsca na ciele, które wyjątkowo łatwo się obcierają pod wpływem wilgoci np. pod biustem, lub w miejscach, które są narażone na mechaniczne obtarcia, np. palce u stóp. Efekt? Szybsze namnażanie się bakterii, co w rezultacie może prowadzić do infekcji. Cicalfate+ osuszający spray regenerujący wspomaga proces odbudowy naskórka. Postbiotyczny składnik aktywny wyizolowany z wody termalnej, wpływa na regenerację i proces odbudowy naskórka a siarczan miedzi i siarczan cynku ograniczają ryzyko namnażania się bakterii.

Na komary i kleszcez - naturalnie olejki eteryczne

Via Aroma, spray Bezpieczny Piknik, 68 zł/100 mlVia Aroma, spray Bezpieczny Piknik, 68 zł/100 ml

Spray składa się w 100 proc. z najwyższej jakości certyfikowanych olejków eterycznych. Zawiera aromaty, których komary nie lubią, a dla człowieka są bardzo przyjemne. Rozpylenie aromatycznej chmury wokół siebie skutecznie odstrasza owady, choć wściekłego z głodu komara - jak wiadomo - nie powstrzyma nic, nawet ostra chemia...

  1. Moda i uroda

Jak nosić sukienki midi, by wyglądać w nich dobrze niezależnie od wzrostu?

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Dla jednych zbyt długie, dla innych niezastąpione w kobiecej garderobie. Sukienki midi, czyli te sięgające do łydek, mają wiele krojów – od rozkloszowanej po ołówkowe. Zastanawiasz się, czy będziesz wyglądać dobrze w sukience o tej długości? Jasne, że tak! W takiej stylizacji odnajdą się kobiety każdego wzrostu i o najróżniejszych typach sylwetki. Odpowiednio dobrany rozmiar i fason potrafi zdziałać cuda. Oto dowody – 5 naszych propozycji na stylizację z sukienką midi.

Pastelowa rozkloszowana midi z wiązaniem

Zaczynamy od klasycznego fasonu midi w kształcie litery A. Wybraliśmy z niego pastelowo fioletową sukienkę z plisowanym, rozkloszowanym dołem. Taki trik pozwoli kobiecie o figurze jabłka wyrównać proporcje między ramionami a dolną połową ciała, a sylwetce gruszki – zamaskować szerokie biodra. Ciekawym elementem tej sukienki jest wiązany krawacik na dekolcie. Jakie dodatki do niej dobrać? Połącz ją z beżowymi szpilkami i klasycznym trenczem w tym samym kolorze.

Kwiatowa, warstwowa sukienka

Sukienki midi wcale nie są nudne! Dowodem na to są transparentne modele, w których podszewka jest krótsza, co nadaje całości trójwymiarowy efekt. Nasz typ to czarna sukienka w piękne różowe kwiaty. Uroku dodają jej bufiaste rękawy, a zwiewności – wykończony falbaną dół. Do tego przepisu na casualową stylizację z kwiatową sukienką midi dodaj jeszcze sportowe obuwie – trampki lub sneakersy – które przełamią jej romantyczny charakter. Odcięcie w talii sprawi, że nawet płaska podeszwa obuwia nie skróci Twojej sylwetki.

Obcisła ołówkowa midi

Nie zapominamy także o paniach, które obowiązuje oficjalny dress code. Oczywiście, że możesz założyć sukienkę midi do pracy lub na spotkanie z partnerem biznesowym! Na taką okazję wybraliśmy szarą, ołówkową sukienkę z krótkim rękawem i dekoltem w kształcie serca. Dopasowany fason z wyszczuplającymi przeszyciami – idealny dla kobiet o figurze klepsydry – podkreśli kobiece krągłości. Dobierz do niej krótką marynarkę i eleganckie, skórzane czółenka. Zimą możesz zamienić je na oficerki na obcasie.

Czarna sukienka z dekoltem w łódkę

Dopasowana, czarna sukienka midi z kusząco odsłoniętymi ramionami – w takiej stylizacji nikt Ci się nie oprze! Jej przyległy fason nie tylko podkreśli Twój biust i biodra, ale i wizualnie wydłuży całe ciało. A gdy spod dekoltu w łódkę będzie wyglądać ramiączko koronkowego stanika… Żeby nie było zbyt słodko, dodaj do sukienki botki z luźną cholewką, która uwydatni Twoje kostki, i krótką ramoneskę. Stworzysz w ten sposób drapieżną stylizację na wiele okazji!

Dzianinowa midi na chłodniejsze dni

Ostatnia propozycja to wiązana na boku sukienka midi z dzianiny w kolorze kawy z mlekiem – idealna na chłodniejsze pory roku. Jej wiązanie w talii podkreśla wcięcie, a kopertowy dekolt eksponuje biust. To świetny trik dla kobiet niższego wzrostu, które chcą dodać sobie kilka centymetrów i optycznie wydłużyć nogi. Chcesz wywołać efekt wow i jeszcze bardziej wysmuklić dolną połowę ciała? Załóż do sukienki jednolite rajstopy i buty w tym samym kolorze. Największe wrażenie zrobią te na wysokim obcasie!

Sukienka midi – efekt maxi!

Mamy nadzieję, że udało nam się przekonać Cię, że takie sukienki wyglądają zachwycająco na każdej kobiecie! Jeśli nie masz w szafie żadnej kreacji o takiej długości, możesz rozejrzeć się za nią w sieci. Sukienkę midi dla siebie znajdziesz w Primodo – sklepie internetowym pełnym najmodniejszych ubrań i dodatków.

  1. Moda i uroda

Jak dbać o skórę latem? Przegląd najlepszych kosmetyków

Fot. materiały partnera
Fot. materiały partnera
Lato to czas, w którym nasza skóra wymaga szczególnej pielęgnacji. Należy nie tylko chronić ją przed promieniami UV, ale także nawilżać, odżywiać i zapobiegać przebarwieniom. Jak dbać o cerę w gorące miesiące i jakich preparatów używać, by zachować jej równowagę?

W jaki sposób słońce oddziałuje na skórę?

Promienie słoneczne są niezbędne dla zdrowej skóry – poprawiają jej ukrwienie i umożliwiają syntetyzowanie cennej witaminy D. Jednak zbyt duża ilość promieni UV destabilizuje strukturę skóry: wysusza ją, podrażnia i powoduje utratę elastyczności. Zwiększa także ryzyko powstawania stanów zapalnych, przebarwień oraz prowadzi do fotostarzenia. Promieniowanie UV (w tym szczególnie promienie UVA) powoduje nie tylko tymczasowe kłopoty ze skórą, ale także pogorszenie jej parametrów w długiej perspektywie. Taka skóra szybciej traci jędrność, staje się cieńsza i podatna na uszkodzenia, nierzadko przejawia także skłonność do pękania naczynek.

Jak dbać o cerę latem? Podstawowe zasady pielęgnacji

Kosmetyki na lato powinny charakteryzować się lekką konsystencją i dobrą wchłanialnością, jednocześnie głęboko nawilżać i odżywiać skórę. Niezbędny będzie także filtr blokujący promienie UV, który zapewni ochronę przed degradacją naturalnego rusztowania skóry, które tworzą kolagen i elastyna.

W gorących miesiącach letnich należy stosować się preparat z odpowiednio wysokim blokerem przeciwsłonecznym – dobrym rozwiązaniem będzie krem spf 50 polskiej marki ARKANA, zalecany do stosowania również w okresie jesienno-zimowym. To kosmetyk chroniący przed słońcem, a jednocześnie bogaty w składniki odżywcze. Szybko się wchłania, jest ultralekki i bezzapachowy. Dzięki temu może być stosowany przez wszystkich domowników, również na moment przed wyjściem z domu.

Najlepsze kosmetyki z filtrem na lato

Preparaty, na które warto zwrócić uwagę w okresie letnim, to wszystkie kremy, maski i żele o działaniu łagodzącym, nawilżającym i odżywczym. Oto trzy przykłady z oferty marki ARKANA:

  • Krem na dzień z wektorowym retinolem – w składzie tego produktu znalazł się kwas ferulowy, który chroni skórę przed działanie promieni UVB, a dodatkowo neutralizuje wolne rodniki, odpowiedzialne za starzenie się skóry. Retinol w wektorowej formule dodatkowo spłyca zmarszczki i zwiększa gęstość skóry.
  • Kanabisowy neuro-balsam do rąk i ciała ARKANA – olej makowy oraz olej konopny bardzo dobrze nawilżają i regenerują wysuszoną słońcem skórę. Są bogate w witaminy i minerały, które pobudzają procesy ochronne niezbędne do jej regeneracji.
  • Maska w płacie ze śnieżnego grzyba ARKANA – chiński grzyb jest uznawany za najskuteczniej nawilżający składnik w kosmetyce, ponieważ wiąże cząsteczki wody lepiej niż kwas hialuronowy. Skutecznie wycisza skórę, poprawia jej ukrwienie i ma działanie dezynfekujące. Stosowany w formie maski jest kojącym opatrunkiem dla podrażnionej skóry.

Natomiast po zbyt długiej ekspozycji na słońcu, warto sięgnąć po produkty zawierające w składzie pantenol oraz naturalne substancje kojące: aloes czy wspomniany wcześniej olej konopny.

  1. Moda i uroda

Kostium z recyklingu – najmodniejszy model tego lata

Bodymaps (Fot. materiały prasowe)
Bodymaps (Fot. materiały prasowe)
Kostiumy kąpielowe uszyte z dziewiczego poliestru są ogromnym problemem dla środowiska. Dziś ponad 60 proc. wszystkich ubrań produkowana jest z syntetycznych materiałów, a tylko 12 proc. wraca do obiegu jako produkt recyklingu kaskadowego. Na świecie powstaje coraz więcej marek, które decydują się szyć kostiumy kąpielowe z odpadów przed i pokonsumpcyjnych, plastikowych butelek, sieci rybackich, skrawków nylonu oraz innych tworzyw sztucznych odzyskanych z Morza Śródziemnego. Dwie od kilku lat z powodzeniem funkcjonują na polskim rynku.

Według szacunkowych danych kupujemy dziś pięć razy więcej ubrań niż w 1980 roku, ale nosimy je o wiele krócej i znacznie szybciej się ich pozbywamy. Świat zużywa obecnie około 80 miliardów nowych sztuk odzieży rocznie. To o 400% więcej niż jeszcze dwie dekady temu. Tania i szybka produkcja, nieustanne kreowanie kolejnych trendów i konsumpcja napędzana przez marki odzieżowe, celebrytów oraz influencerów sprawiają, że niedrogie ubrania stają się kłopotliwym dla środowiska odpadem. Kostiumy kąpielowe wpadły w tę samą pułapkę, co pozostałe kategorie odzieży fast fashion. W związku z nieustannie zmieniającymi się trendami, większość strojów kąpielowych po jednym sezonie ląduje na wysypiskach śmieci.

Kostiumy kąpielowe to dla mody odpowiedzialnej ogromne wyzwanie

Ogromna nadprodukcja ubrań, które albo nie są noszone albo szybko wyrzucane, jest jednym z głównych grzechów obecnego systemu mody. Ilość kostiumów kąpielowych to tylko jeden z problemów tego przemysłu. Drugi ma więcej wspólnego z ich składem. Większość marek szyje stroje kąpielowe z materiałów syntetycznych produkowanych na bazie ropy naftowej. Produkcja opiera się na nylonie, poliestrze i lycrze, tkaninach, które są rozciągliwe, łatwo dopasowują się do ciała i dobrze odprowadzają wilgoć. Syntetyczne materiały są stosunkowo tanie do wyprodukowania i bardzo wszechstronne. Szacuje się, że każdego roku powstaje około 65 milionów ton materiałów z tworzyw sztucznych, a ilość szytej z poliestru odzieży podwoiła się od 2000 r. i stanowi dziś ponad 60 proc. całkowitej produkcji. Plastikowe ubrania zalegają na wysypiskach śmieci i trafiają do oceanów, a przemysł odzieżowy nadal nie ma chęci ani pomysłu, aby zająć się tym, co już zostało już wyprodukowane. Wciąż niewiele ubrań powstaje z ponownie przetworzonych tekstyliów, a recykling starej odzieży na surowiec jest problematyczny, ponieważ ubrania powstają najczęściej z kombinacji syntetycznych i naturalnych włókien, które trudno rozdzielić i poddać recyklingowi. Popularne marki nie tylko stosują tanie metody produkcji, ale również starają się, aby każdy kostium kąpielowy miał jak najkrótszą żywotność. To dlatego stroje kąpielowe (oraz inne ubrania z metką fast fashion) tak szybko się rozpadają, a później trafiają na wysypiska śmieci.

Włókna syntetyczne, z których powstaje większość kostiumów kąpielowych, nie tylko nie są biodegradowalne, ale również zanieczyszczają środowisko mikroplastikiem. Pojedyncza włókna tkaniny (najczęściej poliestru, nylonu i akrylu) oddzielają się od ubrań za każdym razem, gdy je nosimy i pierzemy. Według danych zamieszczonych w raporcie wydanym w 2017 roku przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody od 15 do 31 procent plastiku zanieczyszczającego środowisko to mikroplastik, a ⅓ zalegającego w oceanach plastiku to syntetyczne włókna, które odrywają się od ubrań w trakcie prania. Mikrowłókna zjadane są przez większe skorupiaki, ryby i morskie ssaki, przechodzą na kolejne ogniwa łańcucha pokarmowego, by ostatecznie trafić na nasze talerze.

Kostiumy kąpielowe z recyklingu odpowiedzią na rosnącą górę plastikowych ubrań

Na szczęście moda, która stara się mniej szkodzić środowisku, zainteresowała się również strojami kąpielowymi. Wiele marek zaczęło korzystać z przetworzonych materiałów i szukać alternatywnych tkanin, które pozwalają ograniczyć ilość odpadów tekstylnych. Na rynku pojawia się coraz więcej producentów, którzy oferują kostiumy kąpielowe wysokiej jakości, wyprodukowane z poszanowaniem surowców oraz środowiska. Wśród najbardziej znanych marek, które do produkcji kostiumów wykorzystują tkaniny pochodzące z recyklingu, znajdują się luksusowe brandy, takiej jak Mara Hoffman, Baythe, Sage Larock, ale również bardziej przystępne cenowo marki - Reformation, Vitamin A, Vilebrequin, allSisters czy Stay Wild.

Kostiumy kąpielowe powstają najczęściej z nylonu, który jest produkowany z włókien ECONYLU (technologia opracowana przez markę Aquafil), pozyskanych z plastiku pochodzącego z recyklingu, w tym plastiku przemysłowego z wysypisk śmieci i oceanów. ECONYL nie tylko mniej szkodzi środowisku, ale jest również dwa razy bardziej odporny na działanie chloru i olejków do opalania, może być również przetwarzany wiele razy. Drugim, coraz częściej stosowanym włóknem nylonowym wytwarzanym z surowców wtórnych, jest Q-nova marki Fulgar. Lekki materiał o wysokiej wytrzymałości, posiadający certyfikaty Global Recycled Standard i EU Ecolabel.

Na świecie nadal funkcjonuje niewiele firm szyjących kostiumy kąpielowe, które zdecydowały się odejść od dziewiczego poliestru i zastąpić go materiałem, którego włókna pozyskiwane są z recyklingu. Podjęcie decyzji o korzystaniu wyłącznie z tkanin tego rodzaju wymagało sporego researchu, ale na polskim rynku są marki, których założycielki uznały, że warto podjąć taki wysiłek.

Bodymaps (Fot. Zuza Krajewska/materiały prasowe)Bodymaps (Fot. Zuza Krajewska/materiały prasowe)

Bodymaps (Fot. materiały prasowe)Bodymaps (Fot. materiały prasowe)

Bodymaps powstało w 2015 roku z inicjatywy projektantki Ewy Stepnowskiej. Marka znana jest przede wszystkim z zachwycających wzorów i fasonów inspirowanych modą retro lat 50. i 60. XX w. Dlaczego Ewa zdecydowała się na kostiumy z recyklingu? “U nas odbyło się to dosyć przewrotnie, prawie 7 lat temu, jeszcze przed założeniem Bodypamps i przy okazji researchu materiałów, znalazłam producenta dzianin z Econylu. Korzystałyśmy z niego w dużej mierze już od pierwszej kolekcji. Od początku istnienia Bodymaps mniej więcej połowa naszych kostiumów, została wykonana z dzianin z tej przędzy. Zdecydowałam się na przędzę regenerowaną z powodu własnych przekonań dotyczących zrównoważonej produkcji, to zupełnie nie był chwyt marketingowy. Przez pierwsze kilka lat nawet tego nie komunikowaliśmy z obawy, że recycling może źle się kojarzyć i w oczach klientek ujmować jakości. Ale to był przełom 2014/2015 r. i trochę inne spojrzenie na kwestię zrównoważonej produkcji. Oczywiście nasze materiały z przędzy Econyl są świetne jakościowo, teraz wiem to już z doświadczenia - kostiumy świetnie wyglądają i sprawdzają się przez długie lata.”

Sonia Włoszyńska, projektantka i współzałożycielka imprm studio, marki która powstała w 2018 roku, tłumaczy: “Przygotowanie do pierwszej kolekcji imprm trwało prawie rok, z czego największą częścią było właśnie odszukanie odpowiedniej dzianiny na stroje. Nie chciałyśmy iść na żaden kompromis, gdybyśmy nie odnalazły takiego rozwiązania, nie zdecydowałybyśmy się na produkcję strojów kąpielowych.”

Imprm (Fot. materiały prasowe)Imprm (Fot. materiały prasowe)

Imprm (Fot. materiały prasowe)Imprm (Fot. materiały prasowe)

Kostiumy kąpielowe z recyklingu to wciąż domena raczej niewielkich marek. W sieciówkach sporadycznie pojawiają się kolekcje, w których do produkcji wykorzystuje się z poliester, choć przecież duzi gracze mają większe zaplecze finansowe i technologiczne, aby wdrożyć u siebie taką produkcję. “Myślę, że wiele firm nie decyduje się na dzianiny z przędzy regenerowanej z bardzo prozaicznego powodu - są one po prostu sporo droższe. Regeneracja przędzy wiąże się z większymi kosztami niż korzystanie z przędzy virgin - a to przekłada się na cenę dzianin. Myślę, że wraz z rozwojem technologii i popularyzacji przędz regenerowanych to zacznie się zmieniać” - tłumaczy Ewa Stepnowska.

Czy w kolejnych latach kostiumy z recyklingu mają szansę stać się bardziej popularne czy nadal będzie to nisza i produkt skierowany do świadomych konsumentów? “W przeciągu ostatnich dwóch-trzech lat można było zauważyć ogromny wzrost zainteresowania tym tematem, a co za tym idzie dostępności recyklingowanych dzianin. Podczas wprowadzania kolejnych kolekcji/produktów możliwości znacznie się zwiększały, a producenci wprowadzali coraz więcej zróżnicowanych materiałów. Podejrzewam, że świadomość konsumentów i ich oczekiwania sprawią, że takie oraz podobne rozwiązania staną się nowym standardem, a nie tylko limitowanymi kolekcjami.” - mówi Sonia Włoszyńska. Także według Ewy Stepnowskiej konsumenci stają się coraz bardziej świadomi i więcej wymagają od marek. “W ostatnich latach obserwujemy dynamiczny rozwój różnych technologii tworzenia materiałów recyklingowych. Myślę, że wraz z dalszym rozwojem, zwiększy się ich dostępność, a cena może zacząć być konkurencyjna do ceny przędz z pierwszego obiegu. Pamiętajmy, że mimo większych budżetów, działalność sieciówek jest obliczona na zysk, a jednym z kluczowych aspektów przy projektowaniu produktów wciąż jest niska cena detaliczna. Inwestowanie w materiały produkowane w zrównoważony sposób nie za bardzo idzie w parze z taką strategią - chyba, że ma przynieść wymierne efekty marketingowe. Myślę że celem wielu tych kolekcji z recyclingu jest po prostu greenwashing.”

“Trzeba także bacznie przyglądać się technologiom, bo czasem może okazać się że recykling materiałów jest dużo bardziej obciążający dla planety niż produkcja w pierwszym obiegu - np. pod względem zużytej energii.” - wyjaśnia Ewa - “To jest taki temat, który nigdy się nie kończy i wciąż jest wiele niewiadomych wynikających z długiego i rozległego geograficznie cyklu produkcji materiałów na świecie - zawsze warto zadawać kolejne pytania. Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości wiedza o recyklingowaniu surowców będzie coraz bardziej uporządkowana i dostępna, nie tylko dla producentów, ale także dla konsumentów.”