1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda i uroda
  4. >
  5. Walentynkowy dress code: w co ubrać się na pierwszą randkę?

Walentynkowy dress code: w co ubrać się na pierwszą randkę?

Zasada pierwsza: zachowaj swój styl; w ubraniu musisz czuć się dobrze, naturalnie, komfortowo. (fot. iStock)
Zasada pierwsza: zachowaj swój styl; w ubraniu musisz czuć się dobrze, naturalnie, komfortowo. (fot. iStock)
Walentynki już za chwilę, randka zaplanowana, a twoja szafa nie kryje w sobie ani jednego obiecującego zestawu? Powiedz co w niej masz, a doradzimy jak się ubrać.

Randki, zwłaszcza te pierwsze, zawsze są źródłem stresu, który u kobiet zaczyna się już na etapie garderoby. Co na siebie włożyć? W czym będę seksowna? A może coś niedbałego? Czy czarny mnie wyszczupli? Zatem, skoro randki w dniu św. Walentego uchodzą za te najważniejsze w roku, rzucamy garść porad pod hasłem: co na siebie włożyć, by być z siebie zadowoloną. Skoro na wiele czynników (zimowa pogoda, nudny film w kinie, nieuprzejmy kelner w restauracji czy nagły brak pieniędzy w portfelu) nie mamy wpływu, miejmy go chociaż na wygląd zewnętrzny. Reszta się jakoś ułoży.

Nie kupuj niczego nowego.
Na randkę załóż ulubioną sukienkę, w której dobrze się czujesz, buty - zwłaszcza te na obcasie - w których umiesz chodzić i nie zaliczasz co chwila orła na prostej drodze, oraz ulubiony pasek czy żakiet. Miej na sobie rzeczy, w których czujesz się komfortowo, które znasz, które cię nie zaskoczą nagłym swędzeniem skóry czy bąblem na stopie.

Nie zakładaj niczego dziwacznego, nawet jeśli jesteś dziwaczką
. On się o tym i tak w końcu przekona, jeśli dasz sobie szansę na kolejne randki. A żeby do nich doszło, załóż rzeczy w kanonie uchodzącym za normalne: żadnych piór, podkoszulków z dziwnymi napisami (choć to podobno panowie w nich przodują) ani spodni, które wyglądają jak dół od piżamy. Nie uderzaj też po oczach wielkimi markowymi napisami. To nie pomaga.

Załóż coś, co nie będzie przyciągać twojej uwagi,
coś co możesz rzucić na oparcie, bez strachu, że się wygniecie. Ubrania w ogóle nie powinny zaprzątać twojej uwagi do czasu, gdy nie zaczną być zbędne. I tak jesteś zestresowana pierwszą randką, ubraniami już nie musisz.

Jedna nowa rzecz, którą warto kupić
- jedynie na wypadek, jeśli wiemy lub wierzymy, że randka zakończy się następnego dnia rano - to nowa bielizna. W to zawsze warto zainwestować. I wreszcie - jeśli faktycznie zamierzamy wrócić na drugi dzień - to na randkę załóżmy coś, w czym nie będziemy nazajutrz przyciągać uwagi w porannym autobusie. Co prawda polskie zimy dają ten komfort, że wszystko możemy ukryć pod bezpłciowymi płaszczami, ale myślę też o fryzurze i butach.

Załóż rzecz lub ozdobę z historią.
Coś, o czym możesz opowiedzieć, gdy ktoś zwróci na to uwagę, coś, co przełamie lody. Np - Ładna broszka - mówi on. A ty na to: - Dostałam ją od babci, żołnierki AK, ta broszka wielokrotnie uratowała jej życie. Oczywiście nie zmyślaj, tylko załóż rzecz o wyjątkowym dla ciebie znaczeniu. No, chyba, że nie pokładasz w tej randce zbyt wielkich nadziei, ale wtedy... po co na nią idziesz?

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Psychologia

Seks bez zobowiązań

W seksie, także tym bez zobowiązań, wbrew pozorom najbardziej pożądanym organem jest serce. Najlepiej ze stali. (Fot. iStock)
W seksie, także tym bez zobowiązań, wbrew pozorom najbardziej pożądanym organem jest serce. Najlepiej ze stali. (Fot. iStock)
Czasem kobiety decydują się na jednorazowy seks, bo liczą, że w ten sposób zdobędą miłość. Mogą się przeliczyć – mówi seksuolożka Anna Golan w książce „To tylko seks? Naga prawda o pragnieniach”.

Samantha w serialu „Seks w wielkim mieście” jest seksu i mężczyzn wyjątkową fanką. Wydaje się, że to dla niej specyfik poprawiający urodę, pomagający się zrelaksować. Ale też forma władzy. W jednym z odcinków mówi: „Możesz walić głową w mur i w końcu znaleźć faceta na stałe albo traktować seks jak mężczyźni”. Jak mężczyźni, czyli jak?
Pewnie miała na myśli – mechanicznie, bezosobowo, jak sport… Nie mogę powiedzieć, że to zawsze krzywdzący panów stereotyp. Choć mężczyźni potrafią przeżywać seks bardzo głęboko i intymnie, to statystycznie zdecydowanie łatwiej im rano wstać i wymknąć się z mieszkania kochanki poznanej poprzedniego wieczora. Kobieta w takiej sytuacji prędzej wymknie się do łazienki, żeby zrobić makijaż i pięknie wyglądać, gdy on się obudzi.

Ale to działa w dwie strony. Tak jak mężczyzna potrafi głęboko kochać i głęboko kochać się, tak i kobiety często traktują seks czysto fizycznie.
Codziennie w swoim gabinecie przekonuję się, że w rozmowach o seksie trzeba unikać dwóch słów: „zawsze” i „nigdy”. Wiesz, ile jest powodów, żeby pójść z kimś do łóżka?

Mam je teraz wymienić?
Spróbuj.

Miłość, prokreacja, alkohol, rozładowanie podniecenia...
237. Tak, jest 237 powodów, by pójść z kimś do łóżka. I nie zawsze uświadamiamy sobie te prawdziwe. Motywacja seksualna jest bardziej złożona, niż nam się wydaje.

Ktoś to naprawdę policzył?!
Cindy M. Meston i David M. Buss, profesorowie psychologii na Uniwersytecie Teksaskim w Austin. Przeprowadzili badanie na grupie tysiąca osób i tyle odpowiedzi usłyszeli. Wśród nich chęć zarażenia kogoś chorobą weneryczną czy wirusem HIV, ale były też takie odpowiedzi, jak: „nudziłam się”, „on tak świetnie całował”, „chciałem pogodzić się po kłótni”, „chciałam ukarać męża”.

To więc udowodnione naukowo – seks bywa grą bez reguł, a ludzie często są pionkami w tej grze.
Na podstawie badań Meston i Bussa powstała książka „Dlaczego kobiety uprawiają seks”. Jedna z ich rozmówczyń opowiada, że bez wzajemności kochała się w innej kobiecie. Poszła do łóżka z mężczyzną, żeby tamta poczuła się zazdrosna. Bezskutecznie zresztą. Inna kobieta opowiadała, że kiedy była młodsza, rywalizowały z koleżankami o to, której uda się poderwać chłopaka. Gdy wypiła kilka drinków, przyprowadzała do domu mężczyznę i kochała się z nim na tyle głośno, by koleżanki mogły to usłyszeć. Tym samym potwierdzała, że udało jej się kogoś poderwać.

Czyli seks z partnerem na jedną noc ma podnieść samoocenę lub przynajmniej ją potwierdzić.
Budowanie poczucia własnej wartości wyłącznie na atrakcyjności fizycznej, której przecież nie można zatrzymać na zawsze, jest bardzo ryzykowne. Zresztą zdaniem prof. Helen Fisher, autorki „Anatomii miłości” i „Dlaczego się kochamy”, już samo określenie „seks bez zobowiązań” jest co najmniej ryzykowne. Taką relację uniemożliwiają hormony. Badania wykazały, że jedna trzecia kobiet zakochuje się w partnerze, który – jak planowały – miał być na jedną noc.

Samantha jest zatem tak samo realna jak Kopciuszek…
Powiedziałabym bardziej, że ze świecą takiej szukać. Tu pojawia się ona – oksytocyna. W komitywie z wazopresyną.

Dwa szatańskie wynalazki odpowiedzialne za przywiązanie.
To one sprawiają, że nawet partnerzy, którzy poszli ze sobą do łóżka tylko z sympatii, na drugi dzień mogą się obudzić zakochani. I to prawda – na takie ryzyko narażone są zwłaszcza kobiece serca, paniom trudniej się rozstać po miłosnych uniesieniach. Nie bez przyczyny oksytocyna nazywana jest hormonem miłości. Jest uwalniana do krwi przez przysadkę mózgową w odpowiedzi na sygnały płynące z pochwy, macicy i piersi. Najpowszechniej znane jest jej działanie podczas porodu – wpływa na przywiązanie matki do dziecka, wyzwala troskę o potomstwo i chęć chronienia go.

Okay, ale oksytocyna jest też wydzielana podczas orgazmu – zarówno kobiecego, jak i męskiego. Jednak u panów wywołuje raczej marzenia senne, a nie te o spotkaniu przed ołtarzem. Tymczasem wiele kobiet po wspólnej nocy wyczekuje telefonu.
Bo u mężczyzn jej działanie jest modyfikowane przez testosteron. Modyfikowane, co nie znaczy tłumione. Oksytocyna może pokrzyżować także męskie plany „seksu na jedną noc” i po owej nocy ten zapragnie więcej. Może, ale mężczyźni odbierają świat inaczej niż kobiety. Nie znaczy, że ich sposób widzenia jest gorszy. Różnimy się. Po prostu. Tymczasem niektóre kobiety decydują się na „niezobowiązujący” seks, bo liczą, że w ten sposób zdobędą miłość oraz oddanie kochanka, więc angażują się w jednostronną relację.

Jak fatalne zauroczenie…
Hormony płatają nam figla i mogą doprowadzić do uczuciowego dramatu. Kolejną rolę w tym dramacie gra dopamina. Jej poziom podnosi się podczas szczególnie intensywnych przeżyć, a do nich bez wątpienia zaliczamy orgazm. Działa wtedy jak narkotyk. Jeśli te doświadczenia są powtarzane, u mężczyzny może to wywołać fascynację partnerką.

Wpadają po prostu w nałóg?
Blisko. Prof. Bogdan Wojciszke, psycholog z Uniwersytetu SWPS, zwraca uwagę, że taka namiętność jest konstelacją silnych uczuć, pozytywnych i negatywnych. Doświadczamy wówczas zachwytu, pożądania, a także bólu, lęku, trudnej do zniesienia tęsknoty. Namiętność kochanków, którzy spędzili ze sobą jedną noc, jest absolutnie nierealistyczna. Co bowiem można wiedzieć o osobie, z którą spędziło się kilka godzin? Za kim tak naprawdę tęsknimy – za realną osobą czy za naszym wyobrażeniem o niej? Może za własnymi głęboko skrywanymi marzeniami i fantazjami o wielkiej romantycznej miłości?

To brzmi jak stare dobre zakochanie. Rozpamiętywanie każdego szczegółu, zapachu, dotyku, smaku pocałunków.
Otóż to, a rozpamiętywanie uczucia, jakie nam towarzyszyło podczas zbliżenia, prowadzi do jego nasilenia. Jeśli kochankowie nie zakładali, że ich znajomość potrwa dłużej niż jednorazowy seks, jedna ze stron może doświadczyć niezwykle przykrych objawów odstawienia – depresji, rozdrażnienia, tęsknoty. Zatem w seksie, także tym bez zobowiązań, wbrew pozorom najbardziej pożądanym organem jest serce. Najlepiej ze stali. 

Anna Golan, seksuolożka należąca do Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego, psychoterapeutka,psycholożka.

Wywiad pochodzi z książki „To tylko seks? Naga prawda o pragnieniach”, która ukazała się nakładem wyd. Oficyna 4eM. Tekst po skrótach redakcji.

  1. Materiał partnera

Tak pachnie miłość

Do okazywania miłości warto zaangażować wszystkie zmysły. (Fot. materiały prasowe)
Do okazywania miłości warto zaangażować wszystkie zmysły. (Fot. materiały prasowe)
Zobacz galerię 6 Zdjęć
Zapach potrafi obudzić zmysły, intrygować, przyciągać. Warto to wykorzystać, szczególnie w walentynki. Przeczytaj i znajdź zapach, który sprawi, że poczujesz się wyjątkowo, a bicie serca twojego ukochanego przyśpieszy.

 

Luty to miesiąc miłości, ale w naszym kapryśnym klimacie, warto go trochę rozgrzać. Na przykład zapachem. To sposób znany od wieków. Udokumentowana historia zapachów sięga wielkich cywilizacji starożytnych. Samo słowo perfumy pochodzi od połączenia dwóch łacińskich słów „per fumum”, co oznacza dosłownie „przez dym”. (Jeszcze dziś w krajach arabskich kobiety okadzają swoje ciało i włosy). W Egipcie zapachom przypisywano boskie pochodzenie i pełniły ważną rolę w rytuałach religijnych. W Grecji, w czasie wielkich uczt na cesarskim dworze, wypuszczano gołębice o piórach nasączonych wonnymi olejkami, a gości zasypywano płatkami kwiatów. Dziś wiemy już, że zapach wywiera na nas wpływ i nie jest to, żadna magia, ani alchemia. Zapach jest nie tylko ozdobą, dopełnieniem naszego stylu. Można go wykorzystać na wiele praktycznych sposobów np. na lotnisku Heathrow rozpylany był zapach daglezji, która redukuje stres… Pewne nuty można też wykorzystać na naszą korzyść w relacjach męsko-damskich. 

Jaki zapach wybrać na randkę, żeby wzbudzić pożądanie? Wiele zależy od indywidualnego doświadczenia. Zwykle jednak im zapach jest cieplejszy, tym bardziej zachęca do zbliżenia, dotyku, przytulenia. Jest to naturalna reakcja organizmu na zapachy, które wywołują przyjemne wspomnienia – jak np. wanilia, która natychmiast kojarzy się z miękkością i słodyczą. 

Na randce idealnie sprawdzają się też delikatne zapachy kwiatowe. Podobnie jak akordy piżma i ambry. Te ostatnie składają się  na tak zwane “skin scents”, czyli nuty nagiej skóry, które dają poczucie komfortu i bezpieczeństwa. 

Te nuty zapachowe znajdziesz w kolekcji Lenor Parfumelle, inspirowanej francuskimi perfumami. Każdy z zapachów w tej kolekcji jest inny, więc możesz wybrać ten wyjątkowy, który najbardziej do ciebie pasuje. Kompozycje Lenor Parfumelle są zmysłowe i otulają jak kaszmirowy sweter, zapewniając cudowne doznania. Idealne na chłodne dni i romantyczne spotkania. Specjalna nowa technologia świeżości Lenor sprawia, że zapach pozostaje intensywny i świeży każdego dnia, nawet przez cały tydzień. To oznacza, że twoje ubrania pachną nutami perfum i świeżością przez kolejne dni, otaczając cię luksusem. Wybierz swój zapach i pozwól się rozpieścić.

W Amethyst & Floral Bouquet znajdziesz nuty frezji i jaśminu, które dają to miłe wrażenie aksamitnego ciepła.

Diamond & Lotus Flower będzie idealny na randkę. Pachnie kremowymi nutami wanilii i piżma, do których mają słabość mężczyźni.

Wanilia jest też wyczuwalna w płynie Gold Orchid, który do tego ma kwiatowe akordy mimozy, miododajnej róży i brzoskwini.

Wypróbuj też Emerald & Ivory Flower najbardziej kojący i delikatny z kolekcji Parfumelle. 

  1. Materiał partnera

On, ona i… smartfon - współczesny trójkąt miłosny. Bądźmy offline w walentynki

W walentynki nie zabieraj telefonu do sypialni. (Fot. materiały prasowe)
W walentynki nie zabieraj telefonu do sypialni. (Fot. materiały prasowe)
Zobacz galerię 4 Zdjęcia
Romantyczne spędzanie czasu z ukochaną osobą jest wpisane w charakter walentynek. Jednak wielu zakochanych zamienia blask świec na świecące ekrany smartfonów. Święto Zakochanych to doskonały moment na wzmacnianie prawdziwych relacji. 

Dla wielu osób 14 lutego to jeden z tych dni w roku, kiedy można w całości skupić się na drugiej połówce. Szczególnie jeśli na co dzień brakuje czasu na bardziej wyszukane formy okazywania miłości. Do niedawna idealnym sposobem na celebrowanie związku było wspólne wyjście do kina, teatru czy romantyczna kolacja w blasku świec. W erze wszechobecnej technologii, która wydaje się przenikać każdy aspekt naszego życia, spędzanie tego dnia tylko w duecie – bez telefonu komórkowego – brzmi jak prehistoryczne opowieści. Jesteśmy przyzwyczajeni do ciągłego aktualizowania swoich statusów, lokalizacji, czy chociażby robienia zdjęć posiłkom. Oczywiście, inteligentne gadżety są po to, by ułatwiać nam życie i nawiązywanie kontaktów. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy nie potrafimy z nich zrezygnować, nawet w wyjątkowych momentach z ukochaną osobą, 

Co osłabia relacje w związku?

Według najnowszych badań przygotowanych na zlecenie T-Mobile, 40% Polaków w wieku 18-34 lat uważa, że ich partner lub partnerka spędza zbyt dużo czasu korzystając z telefonu, kiedy przebywają razem. Ale już ponad połowa ankietowanych (55%) przyznała, że czuła się ignorowana przez drugą osobę ze względu na jej korzystanie ze smartfona. Co ciekawe, wiele osób ma świadomość, że nadużywa tego gadżetu. Ponad 38% ankietowanych przyznało, że spędza za dużo czasu korzystając z telefonu, kiedy jest z partnerem i tyle samo z nich uważa, że może to wpłynąć negatywnie na ich relacje. To wskazuje, że nie tylko przeszkadza nam zbyt częste używanie smartfona przez naszą drugą połówkę, ale dostrzegamy też realne zagrożenie, jakie może wnieść do związku.

Nie należy jednak całego „zła świata” przypisywać technologiom. Takie zachowanie może mieć bowiem drugie dno, wywodzące się z wychowania. Warto zastanowić się nad tym, czy nie mamy problemów z okazywaniem uczuć i zainteresowania drugą osobą. Jak twierdzi seksuolog, dr n. med. Andrzej Depko, takie trudności są często skutkiem zbyt dużej powściągliwości, bądź całkowitej oschłości w domu rodzinnym. To z kolei przekłada się na późniejsze zaburzenia w wyrażaniu emocji. Takie osoby zazwyczaj uciekają do telefonu, co w dłuższej perspektywie wpływa na pogorszenie jakości relacji międzyludzkich.

Ale to nie wszystko, powody mogą znajdować się jeszcze gdzie indziej. Według dr. Depko istnieje także możliwość, że nie do końca satysfakcjonuje nas związek, w którym się znajdujemy. Możemy czuć znudzenie partnerem albo nie jest on już w stanie sprostać naszym oczekiwaniom. W takim wypadku należy zweryfikować pragnienia obu stron, by każda z nich czuła się w związku jak najbardziej komfortowo, i pracować nad istniejącą relacją.

Jeśli jednak traktowanie smartfona jako przedłużenia naszej ręki i nieodłącznego kompana w każdej chwili spędzanej z drugą osobą jest jedynie naszym złym przyzwyczajeniem, to warto z tym walczyć. Idealnym momentem do tego może być właśnie Dzień Zakochanych, kiedy nasze oczy skierujemy wyłącznie na naszą drugą połówkę. Odrobina kreatywności może wiele zmienić – spróbujcie znaleźć takie rozrywki, które wam obojgu sprawią jak najwięcej przyjemności i satysfakcji. 

 

 

Inteligentna bielizna dla niej i dla niego. Inteligentna bielizna dla niej i dla niego.

Dla zagorzałych miłośników technologii, dla których tryb offline nawet tego dnia to coś niewyobrażalnego, T-Mobile znalazł ciekawe rozwiązanie. Magentowy zestaw to inteligentna bielizna dla niej i dla niego. Dołączone do niej chipy pozwolą za pomocą aplikacji zablokować telefon partnera lub partnerki na 15 minut. Wydawać by się mogło, że kwadrans to niewiele, jednak to już mały krok w poprawie jakości naszych relacji. Może zagracie w zapomnianą grę karcianą „Flirt”, która podgrzeje atmosferę związku? A może zdecydujecie się na relaksujący masaż, wspólne gotowanie, taniec, czy spontaniczną wyprawę w nieznane? Wariantów jest nieskończenie wiele, najważniejsze jednak, byście wsłuchali się we własne potrzeby, bo to klucz do sukcesu udanego związku.

 

  1. Kultura

14 najpiękniejszych filmów o miłości – najlepsze filmy miłosne

Kadr z filmu
Kadr z filmu "Pamiętnik", na zdjęciu: Rachel McAdams i Ryan Gosling. (Fot. BEW PHOTO)
Filmy o miłości wzruszają, uwrażliwiają, a czasem nawet wywracają nasz świat do góry nogami. Często zarzucamy im, że przedstawiają historie, które nie zdarzają się w realnym świecie, ale... niech podniesie rękę ten, kto choć raz w życiu nie miał nastroju na romantyczny film. Oto lista najpiękniejszych - naszym zdaniem - filmów o miłości. 

Niezwykłe filmy o miłości wzruszają, uwrażliwiają, a czasem nawet wywracają nasz świat do góry nogami. Często zarzucamy im, że przedstawiają historie, które nie zdarzają się w realnym świecie, ale... niech podniesie rękę ten, kto choć raz w życiu nie miał nastroju na romantyczny film. Oto lista najpiękniejszych - naszym zdaniem - a zarazem najlepszych filmów o miłości. 

"Notting Hill"

Można nie lubić komedii romantycznych z przełomu XX i XXI w., ale młodego Hugh Granta nie sposób nie kochać. Jedna z najlepszych ról odrobinę niezdarnego, ironicznego, ale niezwykle charyzmatycznego aktora, który stworzył z Julią Roberts duet idealny. Warto nie tylko dla fajnej, lekkiej i prześmiesznej historii (szczególnej uwadze polecamy scenę wywiadu, który główny bohater przeprowadza z filmową Anną Scott), ale też mocnych wątków w tle (tu przede wszystkim postać przyjaciela i współlokatora Granta).

"Co się wydarzyło w Madison County"

Clint Eastwood i Meryl Streep jako ludzie w średnim wieku, którzy na "przeżycie" miłości życia mieli jedynie... 4 dni. Ona - kobieta zajmująca się domem, z mężem i dwójką dzieci, która niczego już od życia nie oczekuje i on - samotnik, podróżnik, fotograf, lekkoduch, który za nic nie zdecydowałby się na stały związek. Do czasu. Wystarczyły 4 pełne miłości, czułości i namiętności dni, by oboje zdali sobie sprawę, że takie uczucie zdarza się tylko raz w życiu.

"Pamiętnik"

Nakręcony na podstawie książki Nicolasa Sparksa film romantyczny opowiadający historię głębokiej miłości dwójki młodych ludzi, którą słyszymy z ust starszego mężczyzny. Opowiada ją chorej na Alzheimera kobiecie, czytając pamiętnik, wspominający niewinną, piękną i romantyczną miłość dziewczyny z dobrego domu i ubogiego, prostego chłopaka. Warto, także ze względu na role głównych bohaterów - Ryana Goslinga i Rachel McAdams, między którymi czuć było "chemię". Wyciskacz łez, dumnie reprezentujący filmy miłosne na podstawie książek, który zostaje w pamięci na długo.

"Rzymskie wakacje"

Audrey Hepburn jako księżniczka znudzona dworskim życiem, która postanawia zwiedzić Wieczne Miasto na własną rękę. Bez świty i królewskiego orszaku. Główna bohaterka tego filmu romantycznego podczas jednego dnia wolności spędzonego z amerykańskim dziennikarzem (w tej roli Gregory Peck) po raz pierwszy tak naprawdę dowiaduje się, co to znaczy wolność i zauroczenie. Komedia sprzed ponad 50 lat, która absolutnie nie straciła swego uroku, często uważana za numer jeden w kategorii najpiękniejsze filmy o miłości.

"Słodki listopad"

Początek filmu przełamuje schemat: tutaj to ona (w rolę Sary wcieliła się Charlize Theron) zmienia chłopaków jak rękawiczki. A on (w rolę nowojorskiego biznesmena Nelsona wcielił się Keanu Reeves) szybko się w niej zakochuje. Postanawiają zawrzeć jednak układ, że nie będą angażować się zbytnio w związek i po wspólnym miesiącu, każde pójdzie w swoją stronę. Prawda, którą skrywa Sara wywraca jednak ich życie uczuciowe do góry nogami... Wyjątkowo wzruszające kreacje Theron i Reeves'a. Dla tych, którzy mają ochotę na smutne filmy romantyczne.

"Jeden dzień"

Miłość, która musiała dorosnąć, czyli wzruszająca opowieść o parze, która nawiązuje znajomość w bardzo młodym wieku i po prostu się zaprzyjaźnia. Umawiają się na to, że co roku będą spotykać się jednego konkretnego dnia, podczas którego opowiadają o swoich związkach, uczuciach, przeżyciach. Po jakimś czasie każde z nich zaczyna rozumieć, że prawdziwa miłość nie zawsze zdarza się "od pierwszego wejrzenia". Smutny film o miłości, która szczerze wzrusza.

"Tamte dni, tamte noce"

Młody chłopak, który spędza wakacje z rodzicami zakochuje się w mężczyźnie, który przyjechał pracować wspólnie z jego ojcem. To nieoczywiste uczucie rosło w nich od momentu, w którym się zobaczyli, ale w którym nie do końca chcieli jeszcze przyznać przed sobą, że istnieje. Plus za nostalgiczny klimat, gorącego lata we włoskim miasteczku... Uznany za najbardziej romantyczny film 2017 roku.

"Dla niej wszystko"

Russel Crowe jako oddany mąż, który decyduje się poświęcić absolutnie wszystko dla swojej ukochanej żony, która została skazana na karę więzienia. Ani przez chwile nie zadaje sobie pytania, czy jego ukochana jest winna, czy nie. Wie, że dla niej zrobi wszystko - łącznie ze złamaniem prawa.

"Zakochany kundel"

"Zakochany kundel" to przeurocza animacja o miłości i lojalności. Film wzruszy nie tylko najmłodszych, ale też dorosłych. Po wyjeździe swoich właścicieli piękna suczka rasy cocker spaniel, Lady, wyrusza w świat razem z bezpańskim kundlem, Trampem. Disnejowska produkcja z 1955 roku doczekała się również nowej, odświeżonej wersji, wzbogacając miłosne filmy o kolejną produkcję wartą uwagi.

"500 dni miłości"

Porzucony przez dziewczynę chłopak wraca pamięcią do 500 spędzonych wspólnie dni, by przeanalizować, co w ich relacji poszło nie tak i jakich błędów nie popełniać na przyszłość. Ciekawa opowieść o tym, jak często pochłonięci własną, wyimaginowaną wizją idealnej miłości nie widzimy tego, jak wygląda to w rzeczywistości...

"Titanic"

Choć wszystkim zapewne film o zakazanej miłości Jacka i Rose jest dobrze znany, nie moglibyśmy pominąć go w naszym zestawieniu. Kultowy wyciskacz łez z katastrofą historycznego statku w tle to jeden z największych wyciskaczy łez, jaki do tej pory powstał, zajmując czołową pozycję na liście smutnych filmów miłosnych. Nie da się ukryć, że do tej opowieści wracamy wyjątkowo często, niezależnie od tego, jak dobrze znamy jej zakończenie…

"List w butelce"

Kolejny film oparty na powieści Nicolasa Sparksa, czyli specjalisty od romansów. Dziennikarka znajduje na plaży list miłosny i postanawia odnaleźć jego twórcę. Autor okazuje się być niezwykle przystojnym, wrażliwym i inteligentnym mężczyzną (w tej roli Kevin Costner), który nie potrafił poradzić sobie ze śmiercią ukochanej żony. Okazuje się jednak, że życie jest o wiele bardziej niespodziewane i często zaskakuje nas w najmniej spodziewanym momencie.

"Uwierz w ducha"

Patrick Swayze, który powraca jako duch do swojej ukochanej po śmierci. Brzmi banalnie, ale film z udziałem Demi Moore i Paricka Swayze stał się kinowym hitem i jedną z najpiękniejszych opowieści o oddaniu, przywiązaniu i trosce o ukochaną osobę.

"Casablanca"

Absolutny klasyk, którego jednak nie mogło zabraknąć w naszym zestawieniu pięknych filmów miłosnych. Film z 1942 roku, który wciąż uznawany jest za historię miłosną wszech czasów. Podczas II wojny światowej spotykają się byli kochankowie, którzy znajdują się w zupełnie innym momencie życia. Mimo to dawne uczucia między nimi odżywają i zupełnie burzą ich dotychczasowe życie. Niezapomniane role Humphreya Bogarta i Ingrid Bergman.

  1. Kuchnia

Walentynki o smaku czekolady - 10 pomysłów na deser we dwoje

Winogrona, pomarańcze, kawałki ananasa maczane w ciepłej płynnej czekoladzie to rozkosz dla podniebienia.
Winogrona, pomarańcze, kawałki ananasa maczane w ciepłej płynnej czekoladzie to rozkosz dla podniebienia.
Zobacz galerię 10 Zdjęć
Dobra czekolada powinna mieć gładką konsystencję i błyszczącą powierzchnię, przy łamaniu na kawałki wydawać charakterystyczny trzask. A co najważniejsze wprawiać w błogi nastrój. Walentynki to najlepsze okazja, aby cieszyć się jej smakiem we dwoje. Oto 10 propozycji na tête-à-tête z czekoladą w tle.

Dobra czekolada powinna mieć gładką konsystencję i błyszczącą powierzchnię, przy łamaniu na kawałki powinna wydawać charakterystyczny trzask. A co najważniejsze wprawiać w błogi nastrój. Walentynki to najlepsze okazja, aby cieszyć się jej smakiem we dwoje. W galerii znajdziecie 10 propozycji na tête-à-tête z czekoladą w tle.