Poprawiają humor i pomagają walczyć z bezsennością. 10 powodów, żeby jeść lody!

fot. iStock

Badania dowodzą, że jedzenie lodów poprawia humor i pomaga walczyć z bezsennością. Rzadko zdarza się, żeby coś było i zdrowe, i pyszne, warto więc korzystać z dobrodziejstw mrożonego przysmaku. O tym, jak wiele frajdy daje też przygotowywanie lodów, przekonała się nasza dziennikarka Ewa Nowak.

Lubimy się z sąsiadką z dołu i czasem do siebie wpadamy. Tym razem wpadła ona, z prośbą, żeby wziąć jej dzieci na spacer, bo jeśli natychmiast nie zrobi sobie lodów, to nie ręczy za siebie. Tak powiedziała. Zdziwiona, subtelnie wyraziłam swój sceptycyzm: – Lody? Zimne, przesłodzone i tuczące. Poza tym przecież nie lubisz skomplikowanych
deserów i nigdy nie traktujesz jedzenia jako pocieszyciela.

– Myślenie, że lody to deser na specjalne okazje i tylko dla grzecznych dzieci przeminęło z wiatrem – zripostowała. – Dziś lody są dla niegrzecznych dorosłych i ja je jem nie tyle dla przyjemności, co w trosce o własne zdrowie i dobrostan. A że chcę wiedzieć, co zjadam, dlatego robię je sama w domu – kontynuowała niewzruszona. – Poza tym lody to świetny tester narzeczonych – dodała jeszcze na zakończenie. I tak mnie z dziećmi oraz tematem domowych lodów zostawiła.

Działam

Po spacerze poczęstowała mnie najlepszym sorbetem (ananas z chili), jaki w życiu jadłam, więc od razu zachciało mi się własnych lodów. Jako laik lubię mieć podstawę teoretyczną,
więc zaczęłam od szukania książki z przepisami. I tak trafiłam na „Lodovo” Jolanty Naklickiej-Kleser. Przeglądam książkę i mam ochotę zrobić kolejno: sorbety, granity, smoothies… Koniec z kupowaniem, teraz lody będę przygotowywać w domu! Żeby samej sobie zaimponować, pojechałam jeszcze po pojemniki na lody na patyku (ice pops), ale spotkała mnie niespodzianka: pojemników brak. „Znowu nam wszystko zeszło” – usłyszałam w sklepie. Okazuje się, że cała Polska coś robi, tylko nie ja… No dobrze, spróbujmy, na czym polega ta zabawa.

Nasze lato jak zwykle kapryśne, akurat leje jak w listopadzie – idealna pogoda na moje pierwsze w życiu domowe lody. Specjalnie wyczekuje momentu, gdy nikogo z domowników nie będzie. W razie gdyby wyszła mi słodka, zimna breja – nie będzie
świadków. Ale nie – zrobiłam mus wiśniowo-malinowy i wyszedł genialnie. Aksamitny i chrupiący jednocześnie. Ku mojemu zaskoczeniu pachniał nie polskim ogródkiem działkowym, ale podróżami do krajów śródziemnomorskich. Coś fenomenalnego! Jednak domowe, wykonane bez grama konserwantów i do tego boskie lody to coś zupełnie innego niż te ze sklepu czy nawet cukierni. Biorę dwie dokładki, ale moje nienasycenie
tylko wzrasta. Lody budzą we mnie włoski gen gastronomicznego hedonizmu.

Za rada autorki „Lodovo” sprawdzam, co mam w domu, i tak powstają lody chałwowe (chałwa w postaci mrożonej traci swoją przesłodzoną ulepkowatość). Przy kolejnym przeglądzie szafek znajduję składniki na lody daktylowo-bananowe (absolutne cudo), sorbet z ananasa (smakuje lepiej niż najlepszy ananas) i na koniec granite z grejpfrutów i wódki (dwa składniki: sok z dwóch grejpfrutów i 50 ml wódki, która dodaje się do granit, ponieważ nie pozwala im zamarznąć „na twardo”). Wyszło coś tak eleganckiego, że od dziś mogę zapraszać na podwieczorek samą królową Elżbietę.

Testujemy

Zapraszam sąsiadkę na domowe lody. – Wiesz, że nawet mogą być – zachwyca się w swoim stylu. Biorę ją na spytki, o co chodzi z tym, ze lody to jej tester narzeczonych. Okazuje się, że kiedyś szaleńczo zakochała się w początkującym aktorze. Na szczęście poszli na lody. Kelnerka postawiła przed nimi dwie porcje. Jedna była większa i wyraźnie ładniejsza. Początkujący aktor sięgnął po nią i… w tej sekundzie czar prysł. Pół roku
później poznała swojego męża.

I proszę, gałka lodów okazała się bardziej skuteczna niż przysłowiowa beczka soli. A o ile smaczniejsza!

10 powodów, żeby jeść lody

fot. iStock

  1. Lody stymulują wydzielanie odpowiedzialnej za sen melatoniny, warto wiec zjeść je jako ostatni posiłek.
  2. Pomagają skutecznie zeszczupleć – oczywiście mowa tylko o tych bez polewy i nie na pełnotłustym mleku. Sorbety, lody jogurtowe lub na wegańskim mleku muszą zostać ogrzane, zanim trafią do żołądka, co powoduje większe zużycie energii niż ta, której lody dostarczają.
  3. Poprawiają humor – zwłaszcza lody czekoladowe są bombą magnezu, która reguluje pracę układu nerwowego. Dlatego mały pojemniczek domowych czekoladowych warto zanieść choremu do szpitala (serio!). Niby dlaczego chorym mamy odmawiać lodów? A gdy po operacji trzeba zmniejszyć opuchliznę gardła, to nawet nie wolno.
  4. Zapobiegają osteoporozie, o ile jest w nich wapń, oczywiście.
  5. Odprężają – wszyscy pamiętamy, że gdy zdradzona Bridget Jones zjadła trzylitrowy kubeł lodów – jej życie uczuciowe dobrze się ułożyło. A tak na poważnie: lody to jedno z najpopularniejszych comfort food, czyli dań poprawiających samopoczucie poprzez skojarzenie z czasami młodości, wolności, luzu i braku zobowiązań.
  6. Obniżają ciśnienie, regulują oddech, tonizują napięcie skóry, uspokajają akcję serca – może dlatego, że z racji swojej niskiej temperatury wymuszają wolne jedzenie.
  7. Dostarczają witamin – zasada pięciu porcji owoców i warzyw dziennie to dla wielu zadanie niewykonalne. W lodach można przemycić wszystko, co zdrowe.
  8. Zwiększają odporność – zmuszają organizm do nauczenia się reakcji na gwałtowne zmiany temperatury. Od lodów wcale się nie choruje – to tylko jeden z mitów. Naucz swoje dziecko wolnego jedzenia lodów (latem zawsze w cieniu, a nie w pełnym słońcu) przez cały rok, a zobaczysz, że będzie mniej chorować.
  9. Wspomagają koncentracje. Nie obiecuj dziecku lodów, gdy skończy się uczyć. Daj mu lody przed nauką! Zawarty w nich naturalny cukier i woda pomogą w wysiłku intelektualnym, a i dziecko chętniej siadzie do nauki. Pomyśl o lodach przed pracą – profesor Yoshihiko Koga z Tokio dowodzi, że jedzenie lodów rano stymuluje mózg do lepszej pracy.
  10. Leczą kaca – może nieprzystojnie o tym pisać, ale to prawda. Korea Południowa własnie wypuściła specjalne lody zawierające wodę z drzewa rodzynkowego, które niwelują dolegliwość „dnia następnego”, gdy ciało potrzebuje wody, cukrów i witamin.

Przepisy na domowe lody

Pikantny ananas

Weź ananasa (dojrzałego, obranego i pokrojonego w kostkę), szklankę mleczka kokosowego, szczyptę drobno posiekanego suszonego chili i łyżeczkę łagodnego miodu. Wszystko poza chili zmiksuj na idealnie gładką masę. Dodaj chili i wymieszaj. Wsadź do pojemników z patyczkiem (jeśli je masz) lub do pudełek. Mróz nie krócej niż cztery godziny.

Chałwowe

Weź szklankę mrożonego jogurtu naturalnego, banana (dojrzałego!), kawałek chałwy (ja wolę raczej większy niż mniejszy). Wrzuć wszystko do blendera i krótko miksuj. Zjadaj natychmiast! Nie zamrażaj ponownie.

 

Po przepisy sięgnij do książki Jolanty Naklickiej-Kleser „Lodovo”, Wydawnictwo Zwierciadło 2017

Książkę kupić można w naszym sklepie internetowym.