1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Dzieci karmione piersią są bardziej płaczliwe

Dzieci karmione piersią są bardziej płaczliwe

Dzieci karmione piersią płaczą więcej, rzadziej się uśmiechają, mniej gaworzą i o wiele trudniej je uspokoić w porównaniu z dziećmi karmionymi butelką. Ale to normalne zachowanie – przeczytałam w naukowym doniesieniu kilka dni temu.

W badaniu analizowano temperament 316 niemowląt w wieku trzech miesięcy. Ich matki wypełniały bardzo szczegółowy kwestionariusz liczący 191 pytań na temat zachowania dziecka. W badanej grupie były niemowlęta karmione tylko piersią, tylko butelką i na oba sposoby.

Dzieci żywione wyłącznie kobiecym mlekiem wymagały o wiele więcej uwagi ze strony dorosłych. Nic dziwnego, że tyle matek po kilku pierwszych tygodniach zniechęca się sądząc,  że ich własny pokarm maluchowi nie wystarcza. Jednak prowadzący projekt dr Ken Ong, z  Medical Research Council Epidemiology Unit w Cambridge, w Wielkiej Brytanii, nalega by mimo kłopotów nie odstawiać dziecka od piersi.  Ta „drażliwość” jest naturalna. Płacząc, marudząc dziecko porozumiewania się z matką.

I natychmiast przypomniałam sobie inną pracę, na którą trafiłam kilka miesięcy temu. Z zupełnie innej dziedziny, bo z ewolucji. Teza tejże rozprawy brzmiała: małżeństwo nie jest przymierzem dwojga ludzi, ale kontraktem, w którym każdy z partnerów próbuje wykorzystać drugą stronę do rozpropagowania własnych genów. Z biologicznego punktu widzenia mężczyzna nic nie traci, gdy jego dziecko zamęcza kobietę, która je urodziła.

Prof. Bernard Crespi z Simon Fraser University, jako ewolucyjnie stworzone „środki nacisku” sterowane przez geny ojca uznał: silne ssanie, by pobrać maksymalnie dużą ilość mleka, płacz zapewniający pozostawanie w centrum uwagi i wymuszający karmienie, apetyt i tempo jedzenia, długość okresu karmienia piersią,  potrzeba ssania nocą, do pewnego stopnia hamująca owulację, dzięki czemu konkurencja, czyli młodsze rodzeństwa, pojawia się po najtrudniejszym dla dziecka okresie.

Według teorii ewolucyjnych geny powodujące, że tak trudno odstawić dziecko od piersi powstały zanim jeszcze człowiek stał się monogamistą. Im później kobieta urodziła potomka innego mężczyzny (czytaj zajęła się promocją genów innego) tym lepiej dla dziecka.

Najwyraźniej karmienie piersią, poza tym że najzdrowsze, wspiera także „ojcowską” spuściznę po zamierzchłej przeszłości.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze