1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Życie z gulą w gardle [Psychosomatyka – w kontakcie z ciałem]

Życie z gulą w gardle [Psychosomatyka – w kontakcie z ciałem]

Typowy „gardłowiec” to osoba niezwykle wrażliwa, nie potrafiąca bronić, a często również nie czująca, swoich granic. (Fot. iStock)
Drapanie w gardle, suchość, pieczenie, ciągła potrzeba odkrztuszania czy gula w gardle to opowieść o twoich ,,Nie” i ,,Tak”, które masz odwagę (albo nie masz) stawiać światu.

Problemy z gardłem, od czasu do czasu przytrafiają się każdemu z nas. W sezonie jesienno-zimowym najczęściej oznaczają przeziębienie, wiosną mogą być skuterkiem alergii. Jednak jeśli gardlane dolegliwości powracają albo pojawiają się w określonych sytuacjach, np. przed ważną/trudną rozmową albo podczas kłótni czy wystąpienia publicznego, prawdopodobnie ich podłożem jest stres, a dokładniej nieumiejętność stawiania granic. Owa nieumiejętność najczęściej dotyczy spraw, tematów, poglądów dla nas bardzo ważnych albo związanych z traumatycznymi wydarzeniami z przeszłości. Na przykład nagła, całkowita utrata głosu tuż przed ważną rozmową z partnerem – dobrze wiesz, że wasze ,,rozmowy” zwykle kończą się tak samo: on krzyczy, nie pozwala ci dojść do głosu, ty płaczesz z bezsilności, trzaskasz drzwiami i wychodzisz, potem macie ciche dni, po których on odzywa się do ciebie tak, jakby się nic nie stało. To boli, ale nie potrafisz inaczej.

Albo odruch wymiotny na widok potrawy o zielonym kolorze i papkowatej konsystencji. Jak przez mgłę pamiętasz smak szpinaku, znienawidzonego w dzieciństwie, i przedszkolankę, która karmiła cię nim na siłę: „Nie zjesz – nie wstaniesz od stołu”. Byłaś dzieckiem i nie mogłaś nic z tym zrobić. Minęło już tyle lat, ale twoje ciało pamięta…

Kiedy gardło mówi: „dość”

Głos jest kluczowym kanałem naszej ekspresji, wyglądem możemy oszukać, ale głosem nigdy. Głos natychmiast zdradza nasz stan emocjonalny, miejsce, w którym jesteśmy w życiu, a także sposób, w jaki reagujemy na naszego rozmówcę czy na konkretną sytuację. Często dziwimy się, słysząc swój głos nagrany na dyktafon, wydaje nam się zniekształcony i taki „nie nasz”.

Poza objawami przypominającymi infekcje (ból, drapanie, pochrząkiwanie) częstą dolegliwością jest gula w gardle tzw. globus histericus. Pacjenci opisują tę dolegliwość jako nieprzyjemne uczucie obecności w gardle kulki wielkości orzecha włoskiego. Jedni odczuwają bardziej ucisk – jakby coś stanęło w gardle, inni jako trudności z oddychaniem, a jeszcze inni mają potrzebę ciągłego przełykania śliny. Uczucie dyskomfortu może być odczuwane przez cały czas lub pojawiać się w określonych sytuacjach, np. przed ważnym egzaminem, pierwszą randką, rozmową w sprawie pracy, rozprawą sądową, ale też w chwilach wzruszenia.

Typowy „gardłowiec” to osoba niezwykle wrażliwa, nie potrafiąca bronić, a często również nie czująca, swoich granic. Nosi w sobie zranione dziecko, które czuło się niesłyszane, niezauważane, emocjonalnie porzucone. Dziś, choć nie jest już dzieckiem, nie potrafi powiedzieć: „Dość, nie zgadzam się” albo choćby samo: „Nie”.

Uczucie guli w gardle może być także pierwszym objawem nerwicy. W tym przypadku nieprzyjemnemu uczuciu ciała obcego w gardle mogą towarzyszyć inne dolegliwości oraz dodatkowe objawy, np. uczucie duszności, bóle głowy, kołatania serca, zaburzenia snu.

Jeśli objawom drapania, zasychania czy guli w gardle towarzyszy uczucie niemożności nabrania powietrza do pełna – opór pojawia się na wysokości „dołka” w szyi albo ,,dołka” pod piersiami – mamy do czynienia z napięciem przepony na skutek stresu albo złej techniki oddychania.

Skontaktuj się ze swoim głosem

Poprzez głos masz okazję spotkać się z najgłębszą częścią siebie. To właśnie twój głos niesie wszystkie wspomnienia i te radosne, i te przynoszące cierpienie. Mówienie własnym głosem wymaga odwagi skontaktowania się z własnym sercem – żeby dotrzeć do serca, musisz odkryć w sobie duszę wojownika. Aby stać się wojownikiem, musisz dotrzeć do złamanego, niesłuchanego dziecka w sobie; mieć odwagę (choć to bardzo trudne i bolesne) skontaktować się ze wszystkimi wspomnieniami, chwilami, kiedy czułaś się oceniana, wyśmiewana, zmuszana do czegoś itp.

Weź kartkę papieru i wypisz bolesne zdania, które usłyszałaś w przeszłości, te wszystkie: „A co ty tam wiesz”, „Już lepiej się nie odzywaj”, „Siedź cicho, głupia jesteś”. Przekreśl je i napisz swoje: „Mam prawo”, „Nie zgadzam się”, „Nie mów tak do mnie”.

Posłuchaj, co ma dopowiedzenia twoje chore gardło. Odkryj symbolikę swoich symptomów. Przypomnij sobie, kiedy ostatnio miałaś problemy z gardłem/głosem. Co się wtedy działo w twoim życiu? Na przykład drapanie w gardle może pojawiać się, kiedy unikasz jakiejś sytuacji, np. trudnej rozmowy z przyjaciółką. Skoro trudno jest ci o tym mówić, przynajmniej napisz, co chciałabyś powiedzieć. Czasami sama możliwość przelania słów na papier wystarczy.

Śpiewaj, mrucz, bucz – dźwięk to wibracja, czyli pewien rodzaj ruchu. Jeśli śpiewasz, a nawet mruczysz pod nosem, wprowadzasz w swoje ciało określone fale, czyli ruszasz się. Wibracje z dźwiękiem uwalniają napięcia w całym ciele. Mruczenie skutecznie leczy chore gardło.

Nie bój się krzyczeć – kiedy ostatnio zdarzyło ci się krzyczeć ze złości albo z radości? A może w ogóle nie znasz swojego krzyku, bo jeszcze nigdy nie użyłaś siły swojego głosu? No dalej, zrób to teraz, sprawdź siłę swojego głosu. Jeśli się wstydzisz, możesz spróbować w samochodzie, w wannie albo pośrodku lasu. Krzyknij z całych sił, usłysz swój głos, poczuj swoją moc. Niech ten krzyk będzie głęboki, prosto z przepony. Jeśli w trakcie poczujesz złość, a nawet wściekłość, to cudownie. Być może to gniew, skrywany przez lata gdzieś głęboko w brzuchu, odbierał ci głos. Pora uwolnić swój głos, a razem z nim wszystkie niewypowiedziane/niewykrzyczane/nieusłyszane emocje.

Połącz gardło z sercem

Sprawdź, czy twój głos połączony jest z sercem, czy z głową: czy najczęściej mówisz to, co myślisz, czy raczej to, co czujesz?

Kiedy na przykład stracisz głos (kaszel, chrypa) pomyśl, jaka emocjonalna przyczyna go ci odebrała.

Jakie niewyrażone emocje ukrywają się pod bezgłosem? Czego nie miałaś odwagi powiedzieć? Możesz zrobić to teraz np. w myślach, żeby nie nadwyrężać głosu, albo napisać na kartce. Mniej ważne jest, czy masz odwagę głośno wykrzykiwać swoje racje albo mówić wszystkim „prosto w oczy” to, co naprawdę myślisz czy czujesz; najważniejsze, żebyś miała świadomość własnego głosu, wiedziała, co chciałabyś powiedzieć.

Jeśli często brakuje ci odwagi, by mówić ,,swoim głosem” pamiętaj, że odwaga jest w sercu i splocie słonecznym. Połóż jedną dłoń pod sercem a drugą na gardle i poczuj silną energię płynącą prosto z serca.

Odzwierciedlaj głosem swoje emocje np. jeśli niechcący się uderzysz nie tłum wydobywającego się z ciała: ,,Auć, zabolało”, zamiast udawać że nic się nie stało. Często w trakcie sesji zdarza mi się odczuwać nieadekwatność pomiędzy tym co pacjent mówi a sposobem w jaki sposób to mówi np. radosnym głosem opowiada o rozstaniu albo stracie bliskiej osoby. Lęk przed rozpłakaniem się czy przyznaniem do cierpienia nawet przed samym sobą sprawiają, że głosem chcesz dodać sobie animuszu, zmniejszyć swój emocjonalny ból albo zaprzeczyć, że w ogóle go czujesz. W takich sytuacjach twój głos jest odłączony od serca.

Jeśli od wielu lat nie masz odwagi mówić tego, co naprawdę czujesz, głosem, który odzwierciedla twoje prawdziwe uczucia, może być trudno zintegrować ci myślenie z czuciem i ekspresją werbalną. Prawdopodobnie odczuwasz przy tym napięcie w okolicy szyi, gardła czy stawów skroniowo-żuchwowych. Warto wówczas odwiedzić fizjoterapeutę albo terapeutę manualnego, który znormalizuje twoje napięcie w ciele, a także da ci zestaw ćwiczeń rozluźniających i oddechowych.

Zwróć również uwagę na:

– właściwą postawę ciała – zwłaszcza przed ważnym spotkaniem: stań przed lustrem i sprawdź, czy twoje ramiona zwisają luźno, czy może są uniesione (obydwa albo jedno) w obronnym geście chronienia głowy. Taka postawa sprawia, że twój głos będzie drżący i niepewny;
– pracując długo przy komputerze, od czasu do czasu wstań i zrób gest strząsania z ramion, tak jakbyś próbowała osuszyć dłonie tuż po umyciu;
– ożywczy oddech – kilka razy w ciągu dnia pracy rób sobie przerwę i koncentruj uwagę na oddechu.

Usiądź spokojnie, jedną dłoń połóż na klatce piersiowej, drugą na brzuchu i oddychaj swoim rytmem. Staraj się, by w trakcie oddychania klatka piersiowa była jak najmniej ruchoma, za to brzuch poruszał się w takt wdechu i wydechu – wdech: brzuch wypukły, wydech: brzuch wciągnięty. Oddychaj w taki sposób, by wdech „robił się sam”, nie pogłębiaj go, za to wydech staraj się doprowadzić do końca – możesz robić go przez usta tak, jakbyś dmuchała świeczkę.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze