1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia

Rytuały szczęścia z różnych stron świata – 5 sposobów na lepsze samopoczucie

Poczucie szczęścia rodzi się przez małe rzeczy. (Fot. iStock)
Poczucie szczęścia rodzi się przez małe rzeczy. (Fot. iStock)
Poczucie szczęścia rodzi się przez małe rzeczy. Oto pięć inspirujących rytuałów z różnych stron świata.

Apramãda

w sanskrycie: czujność moralna, dbałość, troska lub uważność

W ostatnich latach wielką popularnością cieszy się tzw. mindfulness, czyli uważność i skupianie się na przemijającej chwili. Istnieje jednak głębsza technika, bo sanskrycki termin apramãda oznacza nie tylko czujność wobec obecnej chwili ale również postawę spokoju i wyczulenia na myśli i emocje, których doświadczamy. A zatem nie chodzi tylko o to, by je rozpoznać, dostrzec – do czego zachęca mindfulness czy medytacja. Celem jest pozwolić im przepłynąć z roztropnością. „Praktyka ta nie polega jedynie na neutralnym moralnie przeżywaniu teraźniejszej chwili, lecz zakłada, że możemy zdecydować, iż będziemy zwracać baczną uwagę na etyczny aspekt naszych myśli, słów, działań, zadając sobie pytanie, co mogło przesądzić o tym, że są akurat takie” – czytamy w książce Megan C. Hayes pod tytułem „Paszport do spokoju ducha”.

Apramãda pomaga rozpoznać, kim naprawdę jesteśmy oraz jakie zasady moralne nami kierują, kiedy je przyswoiliśmy i czy żyjemy w zgodzie z nimi. W trakcie tej praktyki może się okazać, że potrzebna będzie aktualizacja. Nie jest to zatem kolejna metoda pozwalająca wyłącznie wyciszyć umysł lub zrelaksować się, a raczej punkt wyjścia: niejako obserwowanie płynącej rzeki – gdyby za tę uznać umysł. Apramãda to sprzątanie brzegów tej rzeki i uzdrawianie płynącej w niej wody poprzez wędrówkę do źródła rzeki i spacer wzdłuż jej całej długości.

Jak praktykować apramãda?

Załóż dziennik – radzi autorka „Paszportu do spokoju ducha” . W każdym wpisie udziel odpowiedzi na dwa pytania:

  • W jaki sposób moje dotychczasowe założenia, wartości, doświadczenia oraz decyzje mogą wpływać na moją dzisiejszą sytuację?
  • W jaki sposób mogę wyjść poza obecną sytuację i skierować się ku wartościom i celom, które są dla mnie ważniejsze?

Flâneur

po francusku: człowiek, który nieśpiesznie spaceruje, obserwując przy tym ludzi

W Holandii praktykuje się uitwaaien, czyli spacerowanie w wietrzne dni dla przyjemności. Grecy mają tradycję przechadzki wzdłuż wybrzeża albo po mieście, gdy zachodzi słońce. Z kolei Anglicy uprawiają rambling, jak nazywa się wędrówki po terenach wiejskich dla frajdy. Również my mamy swoje kąpiele leśne, czyli spacery po lesie w trybie offline. Na uwagę wszak zasługuje postać flâneura, który odnosi się do włóczęgi, a nawet próżniaka, i ma swoje korzenie w kulturze dawnych paryskich artystów, uczonych i literatów, którzy w poszukiwaniu inspiracji chodzili po mieście, czujnie obserwując, a wręcz podglądając.

Flâneur to rozwiązanie dla żyjących w mieście, którzy nie mogą sobie pozwolić na wiejski wypad lub wyprawę do dzikiej natury. Piękno tej praktyki zakłada poprawę samopoczucia, gdy celem spaceru jest wyłącznie obserwowanie tego, co żywe w otaczającej, miejskiej przestrzeni. To czas na chłonięcie obrazów, dźwięków. Podsłuchiwanie nieśpiesznych rozmów sprzedawców kwiatów, osób bezdomnych, mieszkańców osiedli.

Jak praktykować flânerie?

Wyłącz telefon lub włącz w nim tryb samolotowy i idź samotnie na spacer ulicami miasta. Za cel postaw sobie znalezienie przynajmniej jednego obrazu, który cię zainspiruje, i usłyszenie przynajmniej jednego zdania, które uznasz za warte zapamiętania.

Villasukkapäivä

po fińsku oznacza: dzień wełnianych skarpet

Dla Finów wełniane skarpety są symbolem tego co spokojne, przytulne, ciepłe, bezpieczne, praktyczne i tradycyjne w sposób, który nie polega na bezmyślnym odtwarzaniu nawyków przeszłości, ale wybraniu z nich tego co korzystne. Megan C. Hayes pisze, że w słowie villasukkapäivä „zawiera się zaciszny spokój dnia, którego jedynym obowiązkowym elementem jest chodzenie po domu w wełnianych skarpetach w poczuciu całkowitego odcięcia się od świata zewnętrznego”. W sensie praktycznym to również opowieść o ciszy, i o wolności dla stóp, które nie są obleczone butami. Dniu wełnianych skarpet może towarzyszyć picie herbaty, czytanie książek, gapienie się przez okno czy snucie marzeń. Niekiedy to czas odpoczynku, innym razem – przygotowania do zadań. Villasukkapäivä to również manifestacja prawa do swobody i rozkoszy z przebywania w miejscu życia. Zwłaszcza gdy w życiu robi się zbyt wiele zgiełku.

Jak praktykować villasukkapäivä?

Wybierz ukochane skarpety (nie muszą być wełniane). Ważne, by były przyjemne w dotyku i sprawiały ci przyjemność. Jeśli tam, gdzie żyjesz jest ciepło – mogą mieć nawet dziury, ale pamiętaj, żeby rozpoczynać rytuał villasukkapäivä w czystych. Załóż skarpety, zrób sobie ulubiony napój, spójrz na stopy i pozwól, by one decydowały przez cały dzień, gdzie chcą iść, jak chcą iść, gdzie chcą leżeć. Ciężar decyzji przenosisz z głowy na stopy. To kojące doświadczenie!

Belum

po indonezyjsku oznacza: jeszcze nie

Chociaż niepewność bywa najbardziej pewną sprawą w życiu – wiele osób nie jest z tym pogodzonych. Plany nie zawsze się udają, każdy z nas doświadczył lub doświadczy straty, poza tym łączy nas doświadczenie wątpienia i zmienności. W tradycji Indonezji pojawił się kulturowy mechanizm radzenia sobie z niepewnością, który brzmi: belum. Słowo to można przetłumaczyć jako „jeszcze nie”, ale ma ono głębsze znaczenie.

„Belum oznacza możliwość, która nie wskazuje na jakiś określony wynik. W belum zawiera się wiara w przyszłość, ale także przekonanie, że to, czy nasza nadzieja, pragnienia lub zamiary się ziszczą jest – do pewnego stopnia – poza naszą bezpośrednią kontrolą. Indonezyjczycy bywają bardzo ostrożni, jeśli chodzi o wyrażanie absolutnej pewności, i z zasady bliżej im do sfery belum. Może się to wydawać dziwne, dopóki nie uświadomimy sobie, że takie podejście stwarza większą przestrzeń na możliwości i optymizm – a co za tym idzie, na większą pogodę ducha” – czytamy w „Paszporcie do spokoju ducha”. Tym samym belum to wolność od przesadnej kontroli, wtedy każde pozytywne wydarzenie traktowane jest jako dar.

Jak praktykować belum?

Poszerz wolność, gdy skupiasz się na określonym celu. Zapisz ten cel. Następnie udziel odpowiedzi na poniższe pytania:

  • Jakie są inne scenariusze rozwoju mojej aktualnej sytuacji?
  • Co, jeśli stanie się coś zupełnie przeciwnego – jak to będzie wyglądać?
  • Jak będę się czuć, jeśli sprawy nie potoczą się po mojej myśli?
  • Na co innego mogę liczyć, jeśli nie zrealizuję tych zamiarów?
  • Czy jest możliwy jakiś inny, jeszcze lepszy dla mnie scenariusz?
  • W jaki sposób będę o siebie dbała, niezależnie od tego, co uda mi się osiągnąć?

Nuchi Gusui

japońskie powiedzenie oznaczające traktowanie żywności jak lekarstwa i sposobu na zdrowe życie

W alternatywie do pośpiesznej konsumpcji pojawia się dieta z japońskiej wyspy Okinawa, gdzie jedzenie jest czymś więcej niż źródłem energii czy przyjemnością. Pokarm traktowany jest tam z nabożnym szacunkiem, jako środek uzdrawiający i wydłużający życie. Podstawą diety są warzywa, białko sojowe oraz niewielkie ilości chudego mięsa ryb. Nuchi Gusui to powiedzenie, które można przetłumaczyć: żywność jest lekarstwem. „Szczególnym szacunkiem dla żywności zdaje się być przesiąknięty także okinawski zwyczaj hara hachi bu, czyli jedzenia tylko do momentu napełnienia żołądka w ośmiu częściach na dziesięć. To tradycyjne podejście do spożywania posiłków okazuje się mieć niewiarygodnie mocne uzasadnienie w ustaleniach współczesnej nauki: jak wykazały badania na temat nawyków żywieniowych, ograniczenie kaloryczności posiłków pozytywnie wpływa na zdrowie” – wyjaśnia autorka przywołanej książki. Wyspa Okinawa uważana jest za tzw. niebieską strefę, czyli miejsce gdzie ludzie żyją dłużej niż gdziekolwiek na świecie. Z pewnością jest w tym zasługa Nuchi Gusui, czyli celebrowania jedzenia, któremu towarzyszą powściągliwość i umiar.

Jak praktykować Nuchi Gusui?

Zadbaj o tęczę na talerzu, bo im więcej barw w twojej diecie, tym więcej różnorodnych witamin i minerałów dostarczysz swojemu organizmowi. Każdego dnia staraj się jeść minimum pięć produktów roślinnych. Poza tym dodawaj czosnek do potraw, by podnieść odporność. Pół godziny przed posiłkiem wypijaj szklankę wody. Każdy posiłek wydłuż o 10 minut: rób przerwy między kęsami i długo żuj pokarm.

Polecamy książkę: Megan C. Hayes „Paszport do spokoju ducha”, wyd. Lingea. (Fot. materiały prasowe) Polecamy książkę: Megan C. Hayes „Paszport do spokoju ducha”, wyd. Lingea. (Fot. materiały prasowe)

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze