Patrycja Fijałkowska - Jak rozpoznać osobę o wyjątkowo kreatywnym umyśle? 6 sygnałów, że ktoś żyje we własnej Krainie Czarów
00:00
05:23
Trochę Alicja w Krainie Czarów, trochę wieczny odkrywca. Osoba o wyjątkowo kreatywnym umyśle nawet w zwyczajnych, szarych chwilach potrafi znaleźć coś, co uruchomi lawinę pytań i pomysłów.
Osoba o wyjątkowo kreatywnym umyśle wyróżnia się silną ciekawością poznawczą, czyli potrzebą rozumienia nie tylko co się dzieje, ale też dlaczego. Niektórzy nazwaliby to dziecięcą ciekawością świata.
Jej zainteresowania często są przy tym bardzo różnorodne i pozornie nie mają ze sobą wiele wspólnego. Tak naprawdę jednak wiedza z wielu obszarów układa się w jej głowie w bazę skojarzeń, wniosków i idei, z której czerpie, gdy szuka nowych rozwiązań.
Nie może się powstrzymać przed zadawaniem pytań, które podważają oczywiste założenia, np. „A co by było, gdyby…?”. Oczywiste odpowiedzi rzadko ją satysfakcjonują. Znacznie bardziej interesują ją możliwości, których jeszcze nikt nie sprawdził.
Kreatywny umysł nigdy nie przestaje pracować. Jedna myśl od razu uruchamia następną. Pomysły, skojarzenia, scenariusze i pytania tworzą długie łańcuchy nie tylko w świadomości, ale też w podświadomości. Z tego powodu olbrzymie znaczenie w jej życiu ma tzw. inkubacja, czyli proces, w którym rozwiązanie dojrzewa w tle, podczas gdy uwaga jest już skierowana na coś zupełnie innego. Taka osoba może nawet godzinami błądzić myślami i nie jest to w żadnym wypadku strata czasu. Wręcz przeciwnie – badania wiążą błądzenie myślami bezpośrednio z twórczym generowaniem pomysłów.
Najlepsze idee przychodzą jej do głowy zupełnie niespodziewanie, np. pod prysznicem, na spacerze czy tuż przed snem. Dlatego często ma pod ręką notes albo telefon, aby zapisać je, zanim zdążą ulecieć.
Sen i momenty bez zewnętrznej stymulacji są kluczowe dla działania kreatywnego umysłu. Mózg wykorzystuje je do reorganizacji informacji i tworzenia nowych połączeń.
Kreatywny umysł jest niezwykle wyczulony na szczegóły – od detali wizualnych po drobne zmiany w zachowaniu ludzi, atmosferze czy sposobie działania jakiegoś systemu. Dla innych te drobiazgi mogą wydawać się zupełnie nieznaczące, dla niego składają się na większy wzorzec lub mechanizm.
Dlatego właściwie wszystko, co dzieje się wokół, staje się dla niego materiałem do twórczego przetwarzania. Zwykła rozmowa, obserwacja przypadkowej osoby czy jedno przeczytane gdzieś zdanie mogą uruchomić lawinę skojarzeń i doprowadzić do zupełnie nowej idei.
Taka osoba łatwo wychwytuje anomalie: coś jej „nie pasuje”, choć inni jeszcze nie nie mają o tym pojęcia.
Nie chodzi o to, że kreatywne osoby zawsze są introwertykami – mogą uwielbiać ludzi, a jednocześnie spędzać wiele czasu w samotności. Samotność daje im bowiem możliwość swobodnego podążania za własnymi skojarzeniami. Nie muszą wtedy nikomu tłumaczyć swoich pomysłów, uzasadniać ich ani zastanawiać się, jak zostaną odebrane. Mogą pozwolić myślom swobodnie błądzić i rozwijać idee, które na początku wydają się dziwne, niepraktyczne czy niedopracowane. Dopiero z czasem z pozornego chaosu wyłania się coś oryginalnego.
Często nie czują się dobrze w pracy grupowej. Zamieszanie, presja czy lęk przed oceną mogą tłumić ich kreatywność i skłaniać do autocenzury.
Kreatywność wcale nie wyklucza samodyscypliny. Naprawdę twórcze osoby rozumieją, że nawet najbardziej oryginalny pomysł niewiele znaczy, jeśli nigdy nie zostanie wcielony w życie.
Często najpierw pozwalają sobie puścić wodze fantazji i generować nawet najbardziej szalone pomysły bez oceniania ich przydatności. Kiedy wśród nich znajdą coś cennego, potrafią wykazać się ogromną cierpliwością i wytrwałością, by dopracować pomysł w najdrobniejszych szczegółach.
Osoby twórcze bywają pełne sprzeczności. Są jednocześnie beztroskie i zdyscyplinowane, rozmarzone i skupione, chaotyczne podczas poszukiwań i metodyczne podczas realizacji.
Osoba o wyjątkowo kreatywnym umyśle rzadko działa cały czas na tych samych obrotach. Okresy niezwykłej produktywności mogą przeplatać się u niej z momentami wycofania i pozornego zastoju. Kiedy jednak coś naprawdę ją pochłonie, potrafi całkowicie zatracić się w pracy – wejść w tzw. stan przepływu (flow), stracić poczucie czasu i przez wiele godzin pozostawać w pełnym skupieniu.
Później może potrzebować odpoczynku, ciszy albo zwyczajnego „nicnierobienia”. Nie oznacza to jednak, że jej twórczy umysł przestał pracować. To właśnie wtedy pomysły mogą dojrzewać i układać się w nowe rozwiązania.
Z zewnątrz jej rytm działania może wyglądać jak przechodzenie od jednego ekstremum do drugiego – od pozornej bezczynności do niezwykłej intensywności.