fbpx

Spokojnie przez chmury

Spokojnie przez chmury
Fotochannels

Marzysz o wakacjach w Malezji, ale na myśl o podróży samolotem oblewa cię zimny pot? Psycholog Adriana Klos mówi, jak walczyć z awiofobią – lękiem przed lataniem.

„Kilka dni temu podczas lotu samolotem zaczęłam dziwnie się czuć – pociły mi się ręce, szybko biło serce, byłam przerażona, dostałam ataku paniki, rozpłakałam się i przy każdej turbulencji byłam absolutnie przekonana o tym, że samolot się rozbije. Problem w tym, że to nie był mój pierwszy lot i nigdy wcześniej nie odczuwałam tego typu dolegliwości!”. To wpis z jednego z forów internetowych poświęconych awiofobii. Wiele osób z jej powodu rezygnuje z podróży samolotem. Jakie są źródła tego strachu?

W opisanym przypadku napad paniki wywołało niepokojące zachowanie się samolotu i pracująca wyobraźnia pasażerki. Każdy z nas może dostać podobnego ataku podczas lotu – czasem iskrą, która go wywoła, bywa coś na pozór błahego – przeziębienie, obniżenie nastroju, dziwne dźwięki wydobywające się z silnika czy obejrzany kilka dni temu film katastroficzny. Zwykle jednak strach przed lataniem mogłaby złagodzić zwykła znajomość procedur lotniczych oraz statystyk, według których samolot jest najbezpieczniejszym środkiem transportu. Strach jest też wynikiem braku zaufania do pilotów, a oni są doskonale wyszkolonymi profesjonalistami. Lęk wzbudza u wielu uczucie dyskomfortu podczas odrywania się od ziemi czy turbulencji… Podatni na awiofobię są ludzie o dużej potrzebie kontroli – wchodząc  do samolotu, tracą ją. Lęki mogą nasilać też informacje o zamachach terrorystycznych czy katastrofach lotniczych.

Czy takie doświadczenie, jak to opisane na forum, mogą spowodować, że ktoś nagle zacznie bać się podróżowania samolotem?

Od takich zdarzeń zwykle się zaczyna. Często nie tyle boimy się nawet samego latania, co własnej reakcji – objawów, które nas dotkną, kiedy będziemy się wzbijać w górę. Można powiedzieć, że odczuwamy strach przed strachem. To typowe dla wielu fobii.

Co robić, gdy nastąpi atak paniki?

Źródła większości fobii są irracjonalne. Realne zagrożenie jest zwykle niewielkie lub nie ma go wcale. Nawet awaria nie oznacza, że się rozbijemy. Dlatego w przypadku, kiedy narasta strach w czasie lotu, warto racjonalizować obawy. Starać się odwrócić uwagę od zachowania maszyny, nie przypominać sobie ostatnich doniesień o  katastrofach lotniczych, nie kreślić w myślach czarnych scenariuszy. Lepiej skupić się na miarowym głębokim oddychaniu, próbować rozluźnić ciało. Można poprosić współpasażera o rozmowę, nie wstydzić się swojego lęku. Radzę też, by powiedzieć o swoich odczuciach stewardesie, one są zwykle szkolone, jak postępować w takich przypadkach.

(…)

Więcej w numerze 8 / 2011