1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Uroda

Siła czerwonej szminki. Nosząc ją na co dzień, poczujesz przypływ pewności siebie

Lancôme, L'Absolu Rouge Intimatte (Fot. materiały prasowe)
Lancôme, L'Absolu Rouge Intimatte (Fot. materiały prasowe)
Zobacz galerię 16 zdjęć
Czerwona szminka to ulubiony kosmetyk wielu kobiet. Bywa niezastąpionym dodatkiem do wieczornej kreacji. Najczęściej jednak karminowa barwa na ustach dodaje mocy, sprawia że czujemy się bardziej kobieco.

„Jeśli oczy są zwierciadłem duszy, usta są zwierciadłem naszego nastroju” – twierdzi wizażystka Bobbi Brown i trudno nie zgodzić się z jej tezą, kiedy uświadomimy sobie, w jakich sytuacjach sięgamy po pomadkę w karminowym odcieniu. Czerwony to kolor życia, krwi, barwa dodająca skórze rumieńce i sprawiająca, że wyglądamy zdrowo i atrakcyjnie.

Na ustach czerwoność staje się symbolem kobiecości i niezależności. Każda z nas może korzystać z jej mocy każdego dnia. Podobnie jak Beyoncé, Rihanna, Angelina Jolie, Emma Stone, Anne Hathaway czy popularna w Stanach Taylor Swift, gwiazdy emanujące stylem i pewnością siebie, których usta są prawie zawsze szkarłatne. I chyba nie jest to przypadek. W galerii wielkich ikon kochających czerwone pomadki w pierwszym szeregu możemy wymienić: Marilyn Monroe, Marlene Dietrich, Elizabeth Taylor czy Ave Gardner, a więc symbole kobiecego seksapilu i siły.

MAC Cosmetics (Fot. materiały prasowe) MAC Cosmetics (Fot. materiały prasowe)

Tom Ford (Fot. materiały prasowe) Tom Ford (Fot. materiały prasowe)

Historia czerwonej szminki

Żeby zrozumieć, jak czerwona szminka stała się symbolem kobiecej mocy, musimy zanurzyć się w jej długiej historii. Już mieszkanki Mezopotamii ozdabiały wargi pudrem, który same sobie przygotowywały, krusząc czerwone kamienie. Kleopatra malowała usta mieszanką pyłu z karminu oraz wysuszonych i zmiażdżonych pancerzy mrówek połączonych z woskiem pszczelim. I to właśnie Kleopatrze, uważanej za prototyp femme fatale, przypisuje się nadanie makijażowi ust społecznej roli. Czerwone wargi królowej wyrażały jej siłę i władzę.

Średniowieczna asceza zabraniała makijażu, więc dopiero królowa Elżbieta I przywróciła modę na czerwone pomadki, oczywiście jedynie w wyższych sferach. To ona spopularyzowała jaskrawoczerwone usta na tle bladobiałej skóry – ten kanon urody nigdy nie wyszedł z mody.

Panująca cztery wieki później Elżbieta II też lubiła malować usta na czerwono. Na specjalne okazje kolory pomadek dla królowej zamawiano u projektantów. Pomadka, którą Elżbieta II miała podczas koronacji w 1953 roku, była mieszanką iście królewskich odcieni: czerwieni Bordeaux oraz głębokiego karminu.

Czerwień na ustach kobiet z wyższych sfer oraz koronowanych głów podkreślała ich status oraz siłę. Dopiero w XIX wieku pojawienie się na rynku pomadki marki Guerlain upowszechniło makijaż ust wśród kobiet z niższych warstw społecznych. Ich renoma w kolejnych latach stale rosła między innymi dzięki popularności karminowych ust wśród aktorek.

W latach 20. XX wieku butiki Coco Chanel, Elizabeth Arden i Estée Lauder zaczęły sprzedawać czerwoną szminkę, Max Factor zaś wprowadził do swojej oferty błyszczyk do ust. Mimo wciąż rosnącej popularności po I wojnie światowej dostępnych było zaledwie kilka odcieni zarówno konturówek, jak i pomadek. Na przykład marka Tangee oferowała swoim klientkom jedynie kredki w dwóch odcieniach czerwieni: naturalnej i teatralnej.

Bobbi Brown (Fot. materiały prasowe) Bobbi Brown (Fot. materiały prasowe)

Jednak czerwona szminka nie zawsze cieszyła się dobrą sławę. W latach 20. XX na chwilę straciła symbol wysokiego statusu i kojarzyła się z kobietami o złej reputacji. Na szczęście to, co „wyszło z mody” za sprawą złego PR-u, w końcu znów stało się modne – głównie ze względu na wkład w historię i rolę odegraną w feminizmie. Od XIX wieku czerwona szminka była częścią munduru ruchu sufrażystek w Stanach Zjednoczonych. Wiele kobiet nosiło wyrazisty kolor na ustach, aby zwrócić uwagę na sprawę, o którą walczyły, czyli prawa kobiet do głosowania. Walka ta trwała długo, ale ostatecznie poprawka do Konstytucji Stanów Zjednoczonych przyznająca prawa wyborcze kobietom weszła w życie 18 sierpnia 1920 roku.

Podczas II wojny światowej czerwona szminka była z jednej strony luksusem, z drugiej – przejawem manifestu. Wiadomo było, że Hitler jej nienawidził, więc wiele kobiet malowało usta na czerwono jako wyraz buntu i symbol walki z faszyzmem. Z drugiej strony czerwone usta dawały kobietom namiastkę kobiecości oraz normalności w czasach wojny.

Fenomen czerwieni, która dodaje kobietom siły każdego dnia, został udokumentowany na przestrzeni dziejów. Doczekał się również potwierdzenia w nauce. Badanie przeprowadzone na Uniwersytecie Harvarda wykazało, że kobiety noszące czerwone usta w miejscu pracy czują się bardziej kompetentne. Spośród 100 osób, które wzięły udział w wywiadzie, większość kobiet stwierdziła, że wyżej oceniają swoją pewność siebie, towarzyskość oraz asertywność w porównaniu do pań, które nosiły minimalistyczny, niczym niewyróżniający się makijaż.

Estée Lauder (Fot. materiały prasowe) Estée Lauder (Fot. materiały prasowe)

Idealna czerwień

W latach 80. głównie dzięki marce MAC Cosmetics na rynku zaczęły pojawiać się rozbudowane palety pomadek. Dziś, w epoce hołdującej szybko zmieniającym się trendom i zakupowej przesadzie, kolekcje szminek to nierzadko kilkadziesiąt fantazyjnie nazwanych barw. I tak wybór idealnego odcienia pomadki stał się jednym z trudniejszych wyzwań, przed którym stoi każda kobieta.
Zagorzałe fanki makijażu ust potrafią dostrzec różnicę między żywą, jasną, ciepłą, głęboką, ceglastą i prawdziwą czerwienią. Wiedzą również, że warto mieć w kosmetyczce kilka wyrazistych pomadek na różne okazje, choć prawdopodobnie miano ukochanej skradnie tylko jedna.

Czerwone szminki ikony

Historycznie wśród najbardziej ikonicznych czerwonych sztyftów na uwagę zasługuje kilka.

Jedna z najstarszych szminek – Rouge Dior – pierwotnie oznaczona numerem 9, później 99, a następnie 999, inspirowana pierwszymi projektami Christiana Diora, ujrzała światło dzienne w roku 1953. Pomadka Rouge Dior ponoć idealnie dopasowuje się do „każdego odcienia skóry, każdego koloru, każdego materiału, każdej godziny”.

Kolejna gwiazda – pomadka Rouge G marki Guerlain – powstała na początku XXI wieku i zachwyciła świat wyjątkowym opakowaniem zamykanym na magnes. Została stworzona według oryginalnego pomysłu złotnika Lorenza Bäumera. Wymienialne biżuteryjne etui z podwójnym lusterkiem, dostępne w kilkunastu wariantach, pozwala zresztą na niemal dowolną personalizację kosmetyku.

W 2006 roku do grona najsławniejszych czerwieni dołączyła szminka domu mody Chanel. Pomadka Rouge Allure w odcieniu Passion – wzorowana na oryginalnej szmince Mademoiselle z lat 20. poprzedniego stulecia – została zamknięta w charakterystycznym kwadratowym opakowaniu ze złotymi zdobieniami. Jej kolor, wyraźnie podobny do odcienia Gabrielle z chanelowskiej kolekcji Rouge Coco, do dziś pozostaje jednym z najpopularniejszych.

YSL Beauty (Fot. materiały prasowe) YSL Beauty (Fot. materiały prasowe)

W kolekcji klasyków na zawsze mają miejsce również: pomadka L’Absolu Rouge od Lancôme – wprowadzona do sprzedaży w roku 1990 – szminka L’Authentique sygnowana przez Rouge Baiser i szczególnie ceniona przez Audrey Hepburn (w 1927 roku jej oryginalną formułę opracował chemik Paul Baudecroux) oraz kredka MAC Cosmetics w odcieniu Russian Red (czerwień z dodatkiem niebieskiego), debiutantka z lat 80. XX stulecia.

W poszukiwaniu perfekcyjnego odcienia

Nie ma prostej drogi i twardych reguł, którymi należy kierować się przy poszukiwaniu idealnie pasującego koloru. Jedyna sprawdzona rada brzmi: próbuj. Poznasz, że trafiłaś na idealną albo wystarczająco dobrze pasującą do ciebie pomadkę, jeśli po jej nałożeniu twoja skóra będzie wyglądać ładnie, oczy staną się jaśniejsze, a twarz – odświeżona. A do tego, patrząc w lustro, pomyślisz, że wyglądasz super i wciąż jesteś sobą.

Armani (Fot. materiały prasowe) Armani (Fot. materiały prasowe)

Żeby ci jednak nieco ułatwić proces próbowania, przedstawiamy kilka teoretycznych reguł, które mogą okazać się pomocne, kiedy wejdziesz do drogerii i staniesz przed ekspozycją z paletą kilkudziesięciu odcieni szminek. Zebrane zasady opierają się na dopasowaniu odcienia szminki do barwy karnacji.

Jeśli masz jasną karnację, powinnaś spróbować czerwonych szminek z dodatkiem niebieskiej tonacji lub różu. Warto sięgnąć również po czerwienie z lekko pomarańczową nutą. Karnacje oliwkowe dobrze połączą się ze szminkami w odcieniach ceglastych lub tzw. czerwieni rdzawych. Karmelowe karnacje polubią się z czerwienią wiśniową. „Złociste” cery, solidnie muśnięte słońcem, polubią się z głęboką prawdziwą czerwienią lub czerwienią śliwkową. Właścicielki ciemnych karnacji zaś, którym zależy na spektakularnym efekcie, powinny spróbować czerwieni na bazie pomarańczy. Tyle, jeśli chodzi o teorię, pamiętaj jednak, że nie są to zasady do zastosowania na sztywno. Najważniejsze są próby i to, jak czujesz się w danym kolorze.

A jeśli nigdy nie chodziłaś w czerwonej szmince – odważ się. Makijaż z czerwonymi ustami jest dość uniwersalny, odpowiedni na co dzień w wydaniu nowoczesnym, jak i eleganckim jako makijaż wieczorowy. Dodaje skórze świeżości, wyostrza rysy i podkręca charakter całej stylizacji. Wymaga jednak przygotowania skóry oraz odpowiedniego podkreślenia oczu i brwi. Nie oznacza to wcale mocnego makijażu. Wystarczy delikatne wyrównanie kolorytu cery, podkreślenie linii rzęs oraz wyczesanie brwi.

Błyszcząca czerwień robi największe wrażenie. Jednak to, czy użyjesz szminki matowej, zapewniającej wysoki połysk bądź satynowe wykończenie, zależy tylko od ciebie. Istnieje wprawdzie reguła odradzająca paniom z wąskimi ustami sięgać po matowe pomadki, żeby wargi nie sprawiały wrażenia jeszcze węższych. My jednak jesteśmy zdania, że nie ma niczego złego w wąskich ustach. Zwłaszcza w kulturze promującej przesadnie napompowane wargi. Jedynym przeciwskazaniem do używania matowej szminki jest ryzyku przesuszenia ust. Nawilżająca czerwona pomadka wydaje się rozwiązaniem idealnym.

Tajna kobieca broń

„Nigdy nie jesteś zupełnie naga, jeśli masz na sobie czerwoną szminkę” – powiedziała kiedyś sama Gabrielle Chanel… Bez względu na pochodzenie, zasobność portfela, kolor skóry czy status społeczny, wszystkim kobietom na całym świecie czerwona szminka daje to samo: pozwala poczuć się pięknie i silnie bez względu na okoliczności. Podkreśla naszą kobiecość i przypomina, że wszystko, co najcenniejsze, mamy przy sobie.

Przy pisaniu tekstu korzystałam z książki: „Szminka. O stylu, pięknie i moralności” Magdaleny Pruszkiewicz.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Szminka
Autopromocja
Szminka Magdalena Pruszkiewicz Zobacz ofertę promocyjną
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze