1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Zdrowie
  4. >
  5. Iwona Kozak: Asana optymalnego zdrowia

Iwona Kozak: Asana optymalnego zdrowia

Ustrasana to jedna z pozycji stosowanych w każdej praktyce jogi. Jest trudna, ale warto ją cierpliwie praktykować ze względu na jej wszechstronne dobroczynne działanie.

Praktyka jogi to cierpliwa obserwacja tego, co dzieje się z naszym ciałem i w naszym umyśle. Obserwacja, która prowadzi do poznawania samego siebie, do wzmocnienia i ciała, i umysłu. Dzięki niej następują zmiany w naszym nastawieniu do siebie i świata zewnętrznego. Duma zamienia się w szacunek, egoizm we współczucie, brak pewności siebie w poczucie własnej siły, a my osiągamy naturalny dla nas stan, czyli wewnętrzną harmonię.

Jedną z asan stosowanych w każdej praktyce jogi jest ustrasana, często nazywana pozycją optymalnego zdrowia. Jest trudna, ale warta pełnego zaangażowania ze względu na dobroczynne działanie zarówno na ciało, jak i nasz stan emocjonalny.

Asana ta pobudza pracę układu trawiennego, wzmacnia mięśnie ud, ramion i brzucha. Jest wspaniałym ćwiczeniem na wyprostowanie i wydłużenie sylwetki, jeżeli mamy tendencje do garbienia się. Wzmacnia naszą odporność poprzez pobudzenie pracy systemu limfatycznego. Stymuluje gruczoły tarczycy i przytarczycy, usprawnia także krążenie. Ustrasanę zaleca się osobom cierpiącym na cukrzycę, choroby prostaty i tarczycy, astmę, sztywność ramion i bioder, zaparcia, zaburzenia pracy pęcherza moczowego, nerek, jajników, woreczka żółciowego i wątroby. Na poziomie psychicznym i duchowym pozycja ta uczy nas poddania się, uzdrawia i równoważy energie czakry gardła i serca oraz sprawia, że stajemy się łagodniejsi.

Ćwiczenie

Zaczynamy od wersji uproszczonej (zdj. 1). Siedzimy na piętach, kolana lekko rozchylone. Kładziemy dłonie na podłodze za stopami, prostujemy ramiona, powoli podnosimy biodra do góry, głowa jest skierowana w stronę klatki piersiowej. Oddychamy spokojnie i głęboko. Pozostajemy w tej pozycji około 30 sekund, stopniowo możemy wydłużać ten czas, maksymalnie do 3 minut.

Po kilku tygodniach codziennej praktyki przechodzimy do pełnej pozycji (zdj. 2). Prostujemy nogi na odcinku od kolan do bioder, wyginamy ciało w łuk, wyprostowane ręce dotykają pięt, głowę odchylamy do tyłu (osoby mające problemy z karkiem powinny trzymać ją tak jak w poprzedniej pozycji). Zaczynamy od 30 sekund i stopniowo wydłużamy czas do maksymalnie 3 minut. Szczególną uwagę zwracamy na gardło i świadomie rozluźniamy mięśnie szyi, pomagając sobie spokojnym oddechem. Aby zakończyć ćwiczenie, podpieramy się jedną dłonią i powoli podnosimy się, po czym siadamy po turecku. Zostajemy tak przez parę minut, aby organizm przyswoił efekty ćwiczenia.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze