Jak hormony wpływają na organizm i psychikę?

Wiele kobiet chciałaoby służyć w wojsku i to w najbardziej wymagających jednostkach. Jednak często prowadzi to do zaburzeń hormonalnych, przez nadmierne wydzielanie testosteronu. (Ilustracja: iStock)

Często są oskarżane o wywoływanie chorób i rozchwianie emocjonalne. Jednak bez wielu z nich praktycznie nie można żyć, a bez innych nie można żyć w zdrowiu. Decydują o naszym charakterze, a nawet wyglądzie. Orina Krajewska pyta prof. Janusza Naumana, jak dbać o hormony, by one dbały o nas.

Równowaga emocjonalna, libido, wzrost, płeć, waga, owłosienie, wygląd… Czy hormony faktycznie odpowiedzialne za tak wiele?
Hormony są bardzo ważne, ponieważ regulują wszystkie procesy w organizmie człowieka, utrzymują go przy życiu. Bez niektórych praktycznie nie można żyć, bez innych nie można żyć w zdrowiu. Może też dojść do zaburzenia procesu wzrostu czy dojrzewania. Kiedy młody człowiek prawidłowo się rozwija, to tylko dlatego, że działa hormon wzrostu i aktywuje on insulinopodobny czynnik wzrostowy. Jest to jednak na tyle złożony proces, że współpracują przy nim również hormony nadnerczy i tarczycy. Z kolei jeżeli mówimy o tworzeniu cech fizycznych typowych dla płci, dzieje się to w wyniku działania hormonów płciowych.

Można powiedzieć, że działanie hormonów jest tak uniwersalne, że zależy od nich nie tylko jakość naszego życia, ale życie samo w sobie. Co ciekawe, do niedawna sądzono, że hormony są związkami chemicznymi tworzonymi i wydzielanymi przez gruczoły dokrewne lub komórki endokrynne zawarte w innych narządach człowieka. W ciągu ostatnich 40 lat okazało się jednak, że źródłem hormonów są też narządy, m.in. przewód pokarmowy, żołądek, trzustka, jelita i nerki. Z biegiem czasu liczba znanych nam hormonów wzrosła. Obecnie również tkankę tłuszczową uważa się za źródło przynajmniej kilku z nich.

Skoro hormony to tak ważny czynnik determinujący nasze funkcjonowanie, jakie zaburzenia i choroby grożą nam przy ich rozchwianiu?
Odpowiedni poziom i zachowana równowaga hormonów właściwie decydują o tym, czy jesteśmy zdrowi, czy chorzy. Nie ma takiego pojęcia jak rozchwianie hormonalne, jest tylko pojęcie niedoczynności, nadczynności lub oporności tkanek na działanie hormonu lub hormonów. Możliwa jest też nadmierna reakcja na określony poziom hormonu. Następstwem niedoczynności lub nadczynności gruczołu dokrewnego jest określona choroba, której przebieg może zagrażać życiu lub zdrowiu, ale nawet w przypadku lekkich zaburzeń jakość życia ulega obniżeniu. Nieleczona niedoczynność nadnerczy może prowadzić do śmierci.

Dlatego wszystkie mniej i bardziej poważne zaburzenia hormonalne powinny być jak najszybciej rozpoznane i leczone. W większości przypadków wymaga to pomocy endokrynologa i wykonania złożonych badań dodatkowych. Kiedy mamy do czynienia z zaburzeniem hormonalnym, możemy oczekiwać zaburzeń ze strony całego organizmu i to zaburzeń bardzo różnorodnych.

Dzisiejsze czasy chyba sprzyjają tym zaburzeniom…
Żyjemy w okresie pogłębiających się zmian środowiskowych i zmieniających się zasad życia. Te czynniki wpływają na całe nasze funkcjonowanie, w tym na układ endokrynny. W dzisiejszych czasach na przykład wiele kobiet chciałoby służyć w wojsku i to w najbardziej wymagających jednostkach. Jednak służba w tych formacjach często prowadzi u nich do zaburzeń hormonalnych (nadmierne wydzielanie testosteronu, czyli tzw. zespołu hiperandrogenizacji).

Czy Hashimoto, czyli choroba o podłożu hormonalnym, którą diagnozuje się obecnie coraz częściej, też ma związek z obecną sytuacją środowiskową?
Choroba Hashimoto jest chorobą uwarunkowaną genetycznie, czyli występuje ona rodzinnie. Kobiety chorują na nią 10 do 14 razy częściej niż mężczyźni, a choruje ich mniej więcej 70 na 10 000. To bardzo dużo i ta ilość będzie się zwiększać w związku z genetycznym uwarunkowaniem choroby. Podejrzewa się, że zachorowalność na chorobę Hashimoto wzrosła w związku z unormowaniem stężenia jodu w diecie, ale nie do końca zgadzam się z tą teorią. Myślę, że rzecz polega na przekazywanych mutacjach genetycznych i w związku z tym tendencji do zachorowania. Mutacje genów tworzą podatność na zachorowanie. Natomiast powstanie choroby jest zależne od działania czynników endogennych (płeć) i środowiskowych u ludzi z taką podatnością.

Jakie czynniki aktywują taki zmutowany gen?
Jest ich bardzo dużo. Do czynników środowiskowych zaliczamy stres psychiczny czy czynniki występujące w okresie poporodowym, niektóre infekcje wirusowe i bakteryjne.

Coraz częściej chorujemy na chorobę Hashimoto, ponieważ obciążających czynników jest coraz więcej i nie umiemy ich wyeliminować. Co gorsza, skażenie środowiska może oznaczać, że liczba szkodliwych czynników wzrośnie. W wyniku ich działania dochodzi do zaburzenia czynności układu immunologicznego, który zaczyna traktować tarczycę jako narząd wrogi. Zatem choroba Hashimoto jest jedną z chorób autoimmunologicznych. Naturalnym jej następstwem (i jedynym udokumentowanym) jest niedoczynność tarczycy, która pogłębia się w miarę trwania choroby. Niestety nie ma leku na bardzo złożone przyczyny tej choroby, umiemy leczyć tylko jej skutki.

Pocieszające jest, że dziś Hashimoto możemy rozpoznać w bardzo początkowym stadium, a niedoczynność tarczycy skutecznie leczyć syntetycznymi hormonami tarczycy.

Stres psychiczny, którego mamy w naszym życiu zdecydowanie za dużo, może prowadzić do zaburzenia czynności gonad, które skutkuje osłabieniem libido i sprawności seksualnych. (Ilustracja: iStock)
Stres psychiczny, którego mamy w naszym życiu zdecydowanie za dużo, może prowadzić do zaburzenia czynności gonad, które skutkuje osłabieniem libido i sprawności seksualnych. (Ilustracja: iStock)

Z jakimi zaburzeniami hormonalnymi zmagamy się ze względu na płeć?
U kobiet zaburzenia czynności gonad objawiają się zwykle brakiem miesiączek i ich nieregularnością albo pojawieniem się owłosienia typu męskiego. Towarzyszą temu cykle bezowulacyjne. Najczęstszą przyczyną tych zaburzeń jest zespół policystycznych jajników (PCO). Stosunkowo częste są przypadki hyperprolaktynemii.

A u mężczyzn?
Mężczyźni rzadziej niż kobiety chorują na choroby układu dokrewnego. Stres psychiczny, którego mamy w naszym życiu zdecydowanie za dużo, może prowadzić do zaburzenia czynności gonad, które skutkuje osłabieniem libido i sprawności seksualnych. W większości przypadków zaburzenia te wymagają kontaktu z seksuologiem.

Do tego dochodzi bezpłodność – coraz częstszy problem, diagnozowany zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn.
Do tej pory zaburzenia płodności były głównie diagnozowane u kobiet. Od co najmniej 10 lat zwiększa się niepłodność pochodzenia męskiego, wynikająca z zaburzenia anatomii lub różnorodnych funkcji plemnika. Przypuszcza się, że zaburzenia spermy są odpowiedzialne za około 52 proc. przypadków niepłodności.

Przyczyny tego zjawiska, czyli pogorszenia jakości spermy, nie są jeszcze znane, a stosowane leczenie nierzadko jest zawodne. Przynajmniej w części winę ponosi stres psychiczny, szkodliwe czynniki środowiskowe, w tym mikrocząsteczki plastiku, ale również przegrzewanie jąder poprzez noszenie obcisłych spodni czy podgrzewane fotele w samochodach.

Poprzez zmianę naszego stylu życia możemy mieć na te wszystkie procesy realny wpływ?
Przy tak złożonych i niebezpiecznych sprawach, jakimi są zaburzenia hormonalne, człowiek nie jest w stanie poradzić sobie sam. Ogólne dbanie o siebie i wzmocnienie organizmu może pomóc przy zaburzeniach hormonalnych, ale na pewno potrzebny będzie endokrynolog, by z nim ustalić linię leczenia.

A czy jest coś, co sami możemy zrobić, by pomóc regulować pracę hormonów?
Na przykład nie powinniśmy być otyli i powinniśmy się prawidłowo odżywiać. Skoro czynność układu endokrynnego zależy nie tylko od samych czynności gruczołów dokrewnych czy komórek endokrynnych, ale również od tego, jak hormony odbierają komórki pozostałych narządów człowieka, powinniśmy dbać o to, żeby nasze narządy były w dobrej formie. Ale i tutaj pojawia się cały szereg problemów.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) niedawno zdefiniowała najważniejsze czynniki prozdrowotne, w tym przynajmniej 30-minutowy marsz co drugi dzień. Ale choć ruch jest bezsprzecznie ważny, to skoro mamy takie powietrze, jakie mamy, zastanawiam się, czy powinniśmy rekomendować ludziom zdrowym marsz w smogu. Trzeba pamiętać, że ciężkie zaburzenia czynników środowiskowych, do jakich doprowadził człowiek, będą miały kluczowy wpływ na wszystko. W ostatnich latach zmagamy się na przykład z niedoborem witaminy D3, który towarzyszy nam nie dlatego, że rzadko świeci u nas słońce, ale ze strachu przed czerniakiem. Słusznie stosujemy kremy z ochronnymi filtrami, ale pamiętajmy też, że wystarczy mała ochronna warstwa, żeby zaburzyć prawidłowy metabolizm witaminy D3. Jak widać, problem jest złożony i trzeba brać różne rzeczy pod uwagę.

Ruch jest oczywiście czynnikiem niesamowicie prozdrowotnym. I wreszcie wiele chorób, w tym choroby autoimmunologiczne, jest zależnych od głowy i tego, jak przyjmujemy stres.

Stres może wywoływać lub wzmagać zaburzenia endokrynologiczne?
Oczywiście. Jest to kolejny i jeden z ważniejszych czynników środowiskowych, o których mówiliśmy wcześniej. Samego stresu nie wyeliminujemy, ale możemy pracować nad reakcją na niego. Pewne ćwiczenia, takie jak na przykład medytacja czy techniki relaksacyjne, pozwalają zwiększyć odporność na stres psychiczny.

Niektóre czynniki możemy wyeliminować całkowicie, bo są od nas zależne. Będzie to na przykład palenie papierosów czy nadużywanie alkoholu. Wiadomo, że są one absolutnie szkodliwe dla całego zdrowia i dla poszczególnych układów endokrynnych. Definitywnie możemy poprawić również sposób odżywiania. Zdrowa dieta powinna zawierać wszystkie ważne dla naszego zdrowia czynniki, czyli i białka, i tłuszcze, i w odpowiednich ilościach węglowodany, ale z ograniczeniem cukrów prostych.

 

4 kobiece typy hormonalne. Którym jesteś ty?
Kształt naszej sylwetki w dużej mierze zależy od aktywności dominujących u nas hormonów. To one wpływają na rozmieszczenie tkanki tłuszczowej w ciele, co z kolei zwiększa podatność na konkretne choroby

TYP ESTROGENOWY (GYNOIDALNY)

Sylwetka: krągłe biodra i pośladki, znacznie mniejszy obwód talii w stosunku do bioder. Nadmiar tkanki tłuszczowej odkłada się wokół miednicy, na biodrach i udach, z tendencją do powstawania cellulitu. Bardzo lubi słodycze.
Grożące choroby: mięśniaki i przerost śluzówki macicy, nowotwory kobiece: piersi, jajników, macicy.
Zalecana dieta: niełączenie tłuszczu i węglowodanów w diecie sprzyja utrzymaniu wagi. Tkanka tłuszczowa to dodatkowe źródło estrogenów.

TYP NADNERCZOWY (ANDROIDALNY)

Sylwetka: klatka piersiowa i brzuch szerokie, miednica wąska. Brak kobiecych zaokrągleń, muskularne uda i pośladki. Kobiecie z tym typem sylwetki grozi otyłość brzuszna. Nie lubi słodyczy, gustuje w daniach tłustych i słonych.
Grożące choroby: Sercowo-naczyniowe, cukrzyca typu II, nowotwory układu pokarmowego: żołądka, trzustki, jelit, wątroby. Łysienie typu męskiego.
Zalecana dieta: bogata w roślinne estrogeny – zneutralizuje męskie hormony.

TYP LIMFATYCZNY

Sylwetka: ogólna grubość. Wygląda na pulchniejszą, niż jest w rzeczywistości. Zatrzymywanie wody w kończynach sprawia, że ramiona i ręce są niemal tej samej grubości. Tkanka tłuszczowa odkłada się równomiernie na całym ciele.
Grożące choroby: problemy z układem limfatycznym skutkują spadkiem odporności. Podatność na infekcje oddechowe, nadmierna produkcja śluzu – katar.
Zalecana dieta: należy wykluczyć produkty śluzotwórcze – mleko, przetwory mleczne i słodycze, ograniczyć ilość zatrzymującej wodę soli. 2 litry wody dziennie poprawią bilans wodny.

TYP TARCZYCOWY

Sylwetka: długie i szczupłe ramiona i nogi, palce rąk i nóg oraz szyja. Tłuszcz odkłada się na brzuchu, górna część ciała pozostaje szczupła. Sięga po produkty podnoszące poziom energii: kawę, słodycze.
Grożące choroby: depresja, migrena, problemy z sercem i nerkami. Ponadto fibromialgia i choroby z autogresji. Zagrożenie osteoporozą.
Zalecana dieta: węglowodany złożone (kasze, warzywa) i białko (jajka, ryby, chude mięso) w posiłku wykluczą chęć sięgania po dodatkowe źródła energii.

 

Orina Krajewska – aktorka, instruktorka teatralna, współzałożycielka i prezes Fundacji Małgosi Braunek „Bądź”, autorka książki „Holistyczne ścieżki zdrowia”. Co miesiąc w rubryce „Sensowne Ścieżki Zdrowia” na łamach magazynu „Sens” pyta specjalistów z różnych dziedzin o ich przepis na zdrowie.