Joga na przełamanie jesiennej depresji, cz. II

Please Add Photos <br> to your Gallery


Okres jesienny sprzyja pogorszeniu naszego nastroju. Pochmurne i deszczowe dni, brak słonecznego światła, chłód oraz zimno wprowadzają nas w zły nastrój. Sezonowe pogorszenie samopoczucia może przybrać swoje najostrzejsze stadium – depresję sezonową. Nie należy lekceważyć wszelkich oznak pogorszenia nastroju, uczucia smutku czy odrzucenia. Depresja jest bardzo groźną chorobą i należy ją leczyć. Medycyna konwencjonalna proponuje leki psychotropowe, joga zaś naturalny sposób powrotu do równowagi emocjonalnej – asany i pranajamę.

W jodze osoby z depresją dzielimy na dwie grupy. Do pierwszej należą ludzie, u których dominuje tamas (guna – odpowiedzialna za ospałość, lenistwo i gnuśność). Drugą grupę, zdecydowanie większą, tworzą osoby z przewagą rajasu – guny działania. Jest to bardzo popularny rodzaj depresji. Ludzie tacy mają ciała sztywne, umysł nadmiernie pobudzony i chaotyczny. Często w ich nastroju pojawia się złość i gniew. Mają problem z pełnym spokojnym wydechem. Często, zupełnie bez powodu, pojawia się u nich uczucie lęku i niepokoju.

Osoby rajasowe mogą poprzez dynamiczną praktykę spalić nadmiar nerwowej energii. Wysiłek powinien być tak dostosowany, aż osiągnie się spełnienie w postaci rozluźnienia. Należy przy tym bardzo uważać, by praca nad ciałem nie była agresywna i nie stała się sposobem na wyładowanie złości na własnym organizmie. Zależy nam bardziej na nieprzerwanej pracy, która pozwala utrzymać przez dłuższy czas koncentrację. Pomocne okazują się również wygięcia w tył, lecz zbyt intensywne podnoszą niepokój i wprowadzają nerwowość. Jeżeli w pozycjach relaksacyjnych pojawiają się czarne myśli, należy je wykonywać z otwartymi oczami. Dotyczy to również medytacji i pranayamy. W praktyce oddechu należy skupić się na wydłużaniu wydechu, dającego spokój i rozładowanie nagromadzonych napięć. W leczeniu depresji koncentrujemy się na takich pranayamach jak ujjaj i villoma. Bhastrika i kapalabhati nie są wskazane, gdyż pobudzają nadmiernie układ współczulny i są zbyt mocne. Medytacja pobudza lewą półkulę mózgową – to pozwala odczuwać większy spokój i szczęście.

Pamiętaj, by zachować umiar w praktyce, dzięki temu pojawi się radość zarówno z jogi jak i z życia. Przesada nasili nerwowość i gniew. Dla osiągnięcia harmonii niezbędne jest wykonywanie pozycji odwróconych, porządkujących układ hormonalny. Ważna jest szczególnie równowaga pomiędzy wydzielaniem serotoniny i melatoniny. Jeżeli tej pierwszej będzie więcej, pojawi się uczucie radości. Gdy melatoniny jest mniej, zanika uczucie senności i bezsilności. Mają one również na nas wpływ w innym wymiarze. W jodze mówimy: „Jeżeli życie jest nie do zniesienia, odwróć je do góry nogami”. Daje to nam inną perspektywę do obserwacji rzeczywistości.

Regularna praktyka jogi może, w sposób naturalny i zdrowy dla całego organizmu, zatrzymać skutki zmiany pory roku, bez uciekania się do medykamentów.

Czytaj więcej w artykule Joga na przełamanie jesiennej depresji, cz. I