fbpx

Bernhard Schlink „Coraz dalej od miłości”

Bernhard Schlink „Coraz dalej od miłości”
Materiały prasowe

Zbiór opowiadań Schlinka wyszedł już w Polsce pod nieco innym tytułem i w innym przekładzie. Ale stało się to, zanim za sprawą ekranizacji „Lektora” pisarz zyskał rozgłos. Wspominam o tym, bo przeczytawszy początek utworu otwierającego książkę, czyli „Dziewczynki z jaszczurką”, doświadczyłam déjà vu. Lecz nie odłożyłam jej i z przyjemnością sobie po latach przypomniałam.

Bohater „Dziewczynki…” tak kocha modelkę sportretowaną na odziedziczonym po ojcu obrazie, że nie jest w stanie zakochać się w żadnej realnej kobiecie. By móc normalnie żyć, musi zniszczyć dzieło. Z kolei bohater „Kobiety ze stacji benzynowej” przez całe życie we śnie widzi pewną nieznajomą, aż wreszcie podczas podróży mającej na celu uratowanie podupadającego małżeństwa spotyka postać ze snu. Inny bohater odkrywa drugie życie swojej zmarłej żony, a jeszcze inny trwa jednocześnie w trzech związkach. Choć losy niektórych postaci splatają się z burzliwą historią Niemiec, to siła tego pisarstwa objawia się właśnie tam, gdzie tło dziejowe nie ma znaczenia, a ważniejsza jest diagnoza emocjonalnego niespełnienia.

Przełożyła Marta Szafrańska-Brandt, Muza, Warszawa 2010, s. 230