fbpx

Diana Krall „Quiet Nights”

Diana Krall "Quiet Nights"
Materiały prasowe

Czysta przyjemność. A właściwie przyjemności ciąg dalszy, bo kolejne płyty Diany różnią się jedynie repertuarem, a i to nieznacznie.

Premierowy album zawiera zmysłowe, intymne piosenki o brazylijskim rodowodzie, jak tytułowa, i kilka innych utworów Antônia Carlosa Jobima. Dzięki starannym zabiegom aranżacyjnym nawet amerykańskie standardy (jak „Where or When” ) zyskują tu status bossa novy. Diana od dawna pracuje ze sprawdzonym kwartetem, który definiuje jej brzmienie, lecz wiodącą rolę na tej płycie odgrywają orkiestrowe aranżacje Clausa Ogermana – ten mistrz pracował przecież z samym Jobimem. Trochę dziwi, że Diana Krall śpiewa tu nieśmiertelną „Ipanemę”. Natomiast w repertuarze Bacharacha nie ma dziś równych – jej „Walk on by” to czas zatrzymany.

Verve