1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Felieton
  4. >
  5. Pasja do pasji

Pasja do pasji

123rf.com
Trzeba się sponiewierać od czasu do czasu w imię czegoś.

W życiu trzeba mieć pasję! Powie Wam to mama, powie Wam to dziewczyna, nauczyciel, ksiądz, powiecie to swoim dzieciom i leżącym w depresji przyjaciołom. Jeśli choć raz robiliście coś z pasją, zostanie to w Was na zawsze. Kochaliście z pasją? Tworzyliście z pasją? A może po prostu, tak jak ja, praliście w dzieciństwie skarpetki na wakacjach we Włoszech, bo wiedzieliście, że starzy zapłacą Wam za to z 500 lirów, no więc robiliście to z pasją? A więc na krótkie pytanie: pasja?, dajemy krótką odpowiedź: tak!

No dobrze, ale podrążmy temat, bo coś za gładko poszło. Czymże ta pasja właściwe jest? Namiętnością? Bezgranicznym zaangażowaniem? Aby nie mądrzyć się za bardzo, zajrzałem do słownika języka polskiego. Najpierw natknąłem się na słowo: „pasjonat – człowiek opanowany jakąś pasją, namiętnością, mający wielkie zamiłowanie do czegoś; entuzjasta. Np. Był pasjonatem teatru”. (Sic!) Cudownie, pomyślałem! Piszą o mnie w słowniku! Jestem pasjonatem teatru!

Zachęcony tym miłym początkiem, napotkałem frazę: „pasjonować – przejmować kogoś do głębi, pochłaniać, porywać, bardzo interesować. Np. Pasjonowała ją biografia Spencera Tracy’ego”. I zaraz obok pokrewne: „pasjonować się – oddawać się czemuś z pasją, bardzo się czymś przejmować, interesować. Np. Pasjonować się filmem, sportem, turystyką”. No to już łatwo się domyślić, że „pasjonująco” znaczyć będzie „niezwykle interesująco, ciekawie. Np. Opowiadał barwnie i pasjonująco”. I dotąd jakby wszystko się zgadza. Gdyby tu postawić kropkę, felieton mój prawdopodobnie zakończyłby się spektakularną klapą. Ale w opasłym woluminie słownika dotarłem w końcu do sedna moich poszukiwań, a zarazem do puenty naszego dzisiejszego spotkania: „pasja – męka, cierpienie, namiętność. Pasja  – tłumaczy słownik – bierze, dławi, ogarnia”.

No i „jaka piękna tragedia!”, jak wspaniale śpiewał Robert Górski w czasach, kiedy jeszcze był poetą. Jaka piękna skaza na naszej kryształowej, wydawało się, pasji! No i co ja mam teraz córeczce powiedzieć? „W życiu trzeba mieć mękę. W życiu trzeba mieć cierpienie”? Nie brzmi już tak dobrze... To o co tu właściwie chodzi? O co my się staramy? Sami sobie kuku chcemy zrobić? Doprowadzić się do, nomen omen, szewskiej pasji?!

A jednak jest w tym jakaś wielka mądrość. No, odrobinę może smutna... Kiedy dziś, po czterogodzinnym spektaklu, podeszła do mnie pani i powiedziała: „Ależ pan grał z pasją tego Józefa K.!”, ja miałem w pamięci raczej faktycznie mękę. I jak się dobrze zastanowić, to każda prawdziwa pasja męką jest podszyta. Kochasz z pasją? Może się tak zdarzyć, że będziesz cierpieć. Choćby chwile rozłąki. Twoją pasją jest pokonanie Marit Bjoergen? Będą nóżki bolały, oj, będą...! Jesteś pasjonatką rozmów telefonicznych z przyjaciółką z Londynu? Zaboli rachuneczek, zaboli! Jeśli dasz z siebie wszystko, może się okazać, że niewiele zostało...

A jednak warto! A jednak trzeba się sponiewierać od czasu do czasu w imię czegoś. Rzucić się w przepaść i poczuć, że się frunie. Bez tego może i bezpieczniej, ale nijako. W moim zawodzie czujemy to bardzo mocno, ale myślę, że i u Państwa podobnie. Jak zagramy ot, tak, żeby było fajnie, no to może przy odrobinie szczęścia będzie fajnie. Ale za dwa dni nikt nie będzie o tym pamiętał. Mój Tato grał 28 lat temu Porfirego Pietrowicza. Z pasją. Przypłacił tę rolę zawałem, ale nie przez ten zawał zapamiętam ją na zawsze...

Uff! A już się bałem, że na jednej stronie papieru przeszedłem jakąś niepokojącą przemianę. Ale nie! W życiu trzeba mieć pasję!

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze