1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kultura
  4. >
  5. Jane Eyre

Jane Eyre

fot. materiały prasowe
Nadzwyczaj udana adaptacja powieści Charlotte Brontë. Wspaniale zagrana przez Mię Wasikowską „Jane Eyre” to jeden z najlepszych kostiumowych melodramatów ostatnich lat!

Od samych narodzin los nie był łaskawy dla Jane Eyre. Nigdy nie poznała swoich biologicznych rodziców, była wychowywana przez żonę wuja, a ta traktowała ją z pogardą. W końcu, w wieku 10 lat Jane trafia do zakładu Lowood, gdzie przechodzi twardą szkołę życia. Gdy kończy 18 lat, otrzymuje posadę guwernantki w posiadłości Edwarda Fairfaxa Rochestera w Thornfield Hall. Edward od samego początku fascynuje młodą Jane i wkrótce między obojgiem zaczyna rodzić się namiętność.

Nikomu nieznany młody reżyser Cary Fukunaga, mógł wydawać się dość dziwnym wyborem do filmowej adaptacji jednego z najpopularniejszych książkowych romansów, ale z zadania wywiązał się znakomicie. Jego „Jane Eyre” jest taka, jak być powinna, czyli niezwykle elegancka i wspaniale balansująca między okazywaniem siły i namiętności głównych bohaterów. Fukunaga sprawnie opowiada nam historię Jane, a całość okraszona jest znakomitymi zdjęciami Adriano Goldmana, które dodatkowo podkreślają nastrój tego obrazu, podobnie jak poruszająca muzyka Dario Marianellego. Wszystko to tworzy jeden z najbardziej udanych filmów kostiumowych, jakie ostatnio mogliśmy oglądać na ekranie, a przy tym bardzo wierny literackiemu pierwowzorowi.

Obraz jednak nie udałby się w pełni, gdyby nie świetna obsada. Mia Wasikowska spisuje się naprawdę dobrze, a rola Jane Eyre jest jakby pisana specjalnie dla niej. Aktorka znakomicie potrafi oddać przeróżne emocje, które kłębią się w zakamarkach duszy młodej Jane przede wszystkim za pomocą mimiki. To jak dotąd bez wątpienia najlepsza rola Wasikowskiej. Zagrana świadomie i z wielkim wyczuciem.

Także rozchwytywany ostatnio Michael Fassbender nie zawodzi oczekiwań. Jego Edward Rochester pełen jest dumy, siły, charyzmy, ale nie brak mu także wrażliwości, a uczucia jakimi obdarza Jane są nad wyraz wiarygodne.

„Jane Eyre” to prawdopodobnie jeden z nielicznych melodramatów kostiumowych, który ma szansę spodobać się nie tylko miłośniczkom typowych wyciskaczy łez, ale i całej reszcie, także męskiej widowni, gdyż jest to po prostu dobre kino.

Wielka Brytania 2011, reż. Cary Fukunaga, wyk. Mia Wasikowska, Michael Fassbender, Judi Dench, Jamie Bell, dystr. ITI Cinema

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze