1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kultura

Pojawił się znikąd i podbił wszystko. „Napoleon” z Joaquinem Phoenixem – film na weekend

Joaquin Phoenix w filmie „Napoleon” (Fot. materiały prasowe UIP)
Joaquin Phoenix w filmie „Napoleon” (Fot. materiały prasowe UIP)
Po dwóch dekadach od premiery „Gladiatora” Joaquin Phoenix i Ridley Scott ponownie spotkali się na planie, aby stworzyć kolejne widowisko historyczne. Tym razem twórcy przenieśli na duży ekran życiorys Napoleona, słynnego francuskiego cesarza i jednego z najwybitniejszych przywódców wojskowych w historii.

Bezwzględny na polu bitwy i despotyczny w swoim kraju. Napoleon Bonaparte jako jeden z pierwszych w dziejach pokazał, że talent przywódczy nie jest przypisany do klasy społecznej. Na kartach historii zapisał się dzięki spektakularnym podbojom, a jego talent taktyczny i legenda niezłomnego wodza były tak wielkie, że świat potrzebował siedmiu koalicji europejskich potęg, aby go ostatecznie pokonać. Co ciekawe, toczone przez niego kampanie militarne zdefiniowały jego życie w równym stopniu, co obsesja na punkcie cesarzowej Józefiny.

Może dlatego Napoleon wywołuje tak skrajne emocje. Z jednej strony był podziwiany, z drugiej – krytykowany przez własnych poddanych, polityków, a później również naukowców spierających się o jego dokonania. Nie ma jednak wątpliwości, że nazywany „geniuszem wojny” przywódca wywarł ogromny wpływ na kolejne pokolenia i ukształtował postawy polityczne postaci od Winstona Churchilla po Fryderyka Nietzschego.

„Napoleon” przedstawia głównego bohatera jako genialnego i ambitnego stratega. (Fot. materiały prasowe UIP)

Postać Napoleona od zawsze inspirowała również filmowców. Francuskiemu cesarzowi poświęcono do tej pory przeszło kilkadziesiąt produkcji, a najsłynniejszą z nich jest nagrodzony statuetką Emmy serial z Christianem Clavierem. Nad ekranizacją jego losów latami pracował również Stanley Kubrick, jednak film nigdy nie powstał. Teraz o losach cesarza Francuzów opowiada legendarny Ridley Scott („Blade Runner 2049”, „Gladiator”, „Thelma i Louise”, Helikopter w ogniu”), a w tytułowej roli występuje fenomenalny Joaquin Phoenix, laureat Oscara za występ w filmie „Joker”.

W ten sposób historia zatacza koło, bo Phoenix i Scott spotkali się już raz na planie filmowym, kręcąc w 2000 roku superprodukcję „Gladiator”, w której aktor zagrał cesarza Kommodusa. Kreacja głównego antagonisty wyniosła go na szczyt i zapewniła m.in. nominacje do Oscara, Złotego Globu oraz BAFTA. Po dwóch dekadach twórcy ponownie połączyli swoje siły, aby stworzyć kolejne widowisko historyczne. – Napoleon jest człowiekiem, który zawsze mnie fascynował. Podbił świat, aby zasłużyć na miłość, a kiedy okazało się, że to nie wystarczyło, podbijał, by ją zniszczyć. I w ten sposób zniszczył samego siebie – mówi Scott.

„Napoleon” to pełen epickich scen akcji obraz ukazujący losy francuskiego cesarza. (Fot. materiały prasowe UIP)

„Napoleon” przedstawia tytułowego bohatera jako genialnego stratega o nieustającej ambicji. Obraz skupia się na jego skomplikowanym życiu, drodze do władzy nad Europą oraz toksycznej relacji z cesarzową Józefiną, w którą wciela się nominowana do Oscara Vanessa Kirby („The Crown”, „Cząstki kobiety”, „Syn”). Chemia między aktorami tworzy napięcie i dynamikę, która nie tylko ożywia grane przez nich postaci, ale też dodaje Napoleonowi zmienności i nieprzewidywalności w jego militarnych podbojach. Ich burzliwy i niekonwencjonalny związek odsłania również wewnętrzne demony cesarza, rzucając więcej światła na jego historię.

Podboje Napoleona definiują go w równym stopniu, co związek z Józefiną. (Fot. materiały prasowe UIP)

Dla Ridley’a Scotta historia człowieka, który jak nikt inny osiągnął tak wiele w tak młodym wieku, była szansą na pokazanie dwoistości jego natury i rysu psychologicznego w wymiarze, jakiego podjęłoby się niewielu innych twórców kina. – To historia, którą od wielu lat chciałem przynieść na ekran. Mam upodobanie do dramatów historycznych, ponieważ historia jest fascynująca. Czasy napoleońskie to początek nowożytnej historii. A sam Napoleon zmienił świat i rozpisał wiele reguł na nowo – mówi reżyser. – Nie chodzi tylko o jego geniusz polityczny i militarny. Napoleon jest postacią tak fascynującą dla kina, ponieważ – podobnie jak wielu z nas – był więźniem własnego serca i emocji. Oprócz tego, że był wielkim strategiem, kierującym się niesamowitą wręcz intuicją, a do tego politykiem bez skrupułów, to jednocześnie był obsesyjnie zazdrosny i pochłonięty tym, co jego żona robi w Paryżu – dodaje twórca.

„Napoleon” przedstawia kulisy związku francuskiego cesarza z jego żoną Józefiną. (Fot. materiały prasowe UIP)

Autorem scenariusza jest David Scarpa, który współpracował wcześniej ze Scottem przy filmie „Wszystkie pieniądze świata” oraz przy serialu „Człowiek z wysokiego zamku”. Za zdjęcia odpowiada z kolei etatowy współpracownik reżysera – Dariusz Wolski. Widzowie mogą zatem spodziewać się niezwykle dopracowanego, również wizualnie, widowiska. W rolach głównych, oprócz Phoenixa i Kirby, zobaczyć możemy również Tahara Rahima („Prorok”, „Wąż”) jako Paula Barrasa, francuskiego polityka i kochanka Józefiny. Na ekranie pojawiają się także Youssef Kerkour („Dom Gucci”), Matthew Needham („Czarnobyl”), Ludivine Sagnier („Basen”) oraz Gavin Spokes („Ród smoka”).

„Napoleon” to zrealizowane z rozmachem monumentalne widowisko i imponująca produkcja pełna spektakularnych scen wojennych, którą koniecznie trzeba zobaczyć na dużym ekranie. Zanim wybierzecie się na seans, obejrzyjcie zwiastun produkcji.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze