1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kultura

Kultowe filmy bez Oscara – 14 produkcji docenionych przez widzów i pominiętych przez Akademię Filmową

„Leon zawodowiec” (Fot. Image Capital Pictures/Film Stills/Forum)
„Leon zawodowiec” (Fot. Image Capital Pictures/Film Stills/Forum)
Są takie filmy, które – mimo sukcesu kasowego, pozytywnych recenzji, zachwytów krytyki i ciepłego przyjęcia przez publiczność – nigdy nie otrzymały Oscara. Niektóre z nich określane są dziś mianem „kultowych”, dlatego tym ciężej uwierzyć w to, że Akademia po prostu pominęła je przyznając najważniejsze nagrody filmowe na świecie. Jakie to tytuły? Sprawdźcie nasze zestawienie.

„Amelia”

„Amelia” to przewrotna komedia romantyczna, w której groteska, surrealizm i ironia przeplatają się z magią i bajkowością. Główną bohaterka tej opowieści jest bardzo nieśmiała i wrażliwa młoda kobieta, która nieustannie stara się, aby wszyscy dookoła czuli się szczęśliwi. W tym celu wymyśla wiele misternych intryg. Przyjdzie jednak moment, kiedy Amelia będzie musiała zająć się własnym losem i własnym szczęściem. W 2002 roku obraz otrzymał aż pięć nominacji do Oscara (scenariusz oryginalny, film nieanglojęzyczny, scenografia, zdjęcia, dźwięk), jednak twórcy filmu opuścili galę z pustymi rękami.

„Leon zawodowiec”

Takiego filmu jak „Leon zawodowiec” po prostu się nie zapomina. Grany przez Jeana Reno Leon to płatny morderca z kodeksem honorowym. Pewnego dnia mężczyzna łamie jednak swoje reguły i przygarnia pod swoje skrzydła Matyldę (Natalie Portman), dziewczynkę, której skorumpowani policjanci pod wodzą szalonego Stansfielda z DEA zabili całą rodzinę. Chcąc nie chcąc ci dwoje zostają na siebie skazani. Z czasem rodzi się między nimi niezwykła więź, która sprawia, że Leon staje się innym człowiekiem. W zemście postanawia zabić Stansfielda i jego kolesi, chociaż ten jest szalenie nieobliczalnym i przebiegłym przeciwnikiem.

„Skazani na Shawshank”

Dramat „Skazani na Shawshank” opowiadający o mężczyźnie, który zostaje skazany na podwójne dożywocie, a następnie walczy o przetrwanie za więziennymi murami, to rekordzista w naszym zestawieniu. Chociaż film zdobył pochlebne recenzje i siedem nominacji do Oscara (najlepszy film, scenariusz adaptowany, muzyka, zdjęcia, dźwięk, montaż, a także aktor drugoplanowy – Morgan Freeman), dziś na jego koncie nie ma ani jednej statuetki Akademii Filmowej. Mimo to obraz regularnie wymieniany jest w rankingach jako najlepszy film wszech czasów, a widzowie wciąż chętnie po niego sięgają.

„Co gryzie Gilberta Grape’a?”

„Co gryzie Gilberta Grape’a?” z 1993 roku to kolejny kultowy film, który nie doczekał się Oscara. Nominację otrzymał jedynie znakomity Leonardo DiCaprio za swoją drugoplanową rolę upośledzonego umysłowo brata głównego bohatera. Jeśli jeszcze nie oglądaliście tego poruszającego filmu, polecamy nadrobić zaległości. To opowieść o młodym mężczyźnie, który wraz z matką, dwiema siostrami i młodszym bratem mieszka na prowincji w rozpadającym się domu i jest odpowiedzialny za utrzymanie całej rodziny. Pewnego dnia w miasteczku zatrzymują się dwie turystki, które na zawsze odmienią jego los.

„Wilk z Wall Street”

Zrealizowany z rozmachem znakomity „Wilk z Wall Street” otrzymał aż pięć nominacji do Oscara, ale skoro znalazł się w tym zestawieniu, wiecie już, jak zakończył się dla niego wyścig po najważniejszą statuetkę w branży filmowej na świecie. Obraz ten przedstawia prawdziwą historię Jordana Belforta, złotego dziecka amerykańskich finansów, który w szybki i oszałamiający sposób odniósł sukces, zdobył fortunę, władzę i poczucie bezkarności. Wzbogacał się, oszukując swoich klientów, a jego hedonistyczny tryb życia nie uległ zmianie nawet, gdy FBI i komisja papierów wartościowych deptały mu po piętach.

„Siedem”

Przerażający thriller psychologiczny „Siedem” Davida Finchera z Bradem Pittem i Morganem Freemanem w rolach głównych to opowieść o dwóch detektywach ścigających seryjnego mordercę, który zabija według ściśle określonego klucza. Zabójca przeprowadza egzekucję z groteskowym wręcz artyzmem w ten sposób wprowadza w życie swój obłąkańczy plan naprawy świata, a gdy śledztwo posuwa się naprzód, cierpliwie czeka na finałową konfrontację. Aż trudno uwierzyć w to, że obraz – tak świetnie nakręcony i zagrany – otrzymał nominację do Oscara tylko za montaż.

„Podziemny krąg

„Podziemny krąg” to kolejny obraz Davida Finchera, który chociaż dziś uważany jest za klasykę kina nie dostał ani jednego Oscara. To historia znudzonego życiem mężczyzny, który spotyka na swojej drodze charyzmatycznego Tylera, człowieka o dość pokrętnej filozofii życia. Uważa on bowiem, że sensem życia jest... autodestrukcja. Pewnego wieczora panowie wszczynają bójkę na gołe pięści, która nieoczekiwanie przynosi im sporo satysfakcji. Wkrótce walki stają się celem ich życia i przyciągają coraz to nowych zwolenników. W tym pełnym zwrotów akcji filmie niezapomniane kreacje stworzyli Brad Pitt i Edward Norton.

„Psychoza”

Oparta na powieści Roberta Blocha „Psychoza” to ważna produkcja nie tylko z punktu widzenia dorobku Alfreda Hitchcocka, ale również całej światowej kinematografii. Premiera filmu w 1960 roku wywołała absolutny szał wśród publiczności. Kolejki do kin tworzyły się od wczesnego rana, a podczas seansów wielokrotnie interweniowała policja. Kultową scenę zabójstwa pod prysznicem okrzyknięto „najwspanialszym momentem w historii kina”, a sam film otrzymał aż cztery nominacje do Oscara: dla najlepszego reżysera i aktorki drugoplanowej (Janet Leigh) oraz za scenografię i zdjęcia. Statuetek niestety nie otrzymał.

„Harry Potter”

Seria filmów na podstawie powieści J.K. Rowling uwielbiana jest na całym świecie zarówno przez dzieci, jak i dorosłych. Adaptacja bestsellerowej sagi o młodym czarodzieju przenosi widzów w świat magii i czarów, w którym najważniejszą wartością jest przyjaźń, a główni bohaterowie nieustannie przeżywają niesamowite przygody. Co ciekawe, nominacje do Oscara otrzymało aż sześć z ośmiu filmów. Doceniono w nich muzykę autorstwa Johna Williamsa, scenografię, kostiumy, efekty specjalne, zdjęcia i charakteryzację, jednak żadna z filmowych części nie otrzymała statuetki.

„Lśnienie”

Kultowe „Lśnienie” na podstawie powieści Stevena Kinga ignoruje wszystkie wartości, którymi oznaczają się horrory. Obraz nakręcono wyłącznie w jasnych pomieszczeniach, ponadto wykorzystano symbolizm kolorów oraz zrezygnowano ze zjaw wyskakujących z szaf. Mamy za to skrajny niepokój i tajemniczy świat, który rządzi się własnymi prawami. Warto też wspomnieć, że najsłynniejsza scena z „Lśnienia” została całkowicie zaimprowizowana, a legendarne „Here’s Johnny!” znalazło się w filmie wyłącznie dzięki genialnemu Jackowi Nicholsonowi. To jednak okazało się dla Akademii Filmowej niewystarczające.

„Deszczowa piosenka”

„Deszczowa piosenka” to legendarna komedia z 1952 roku opowiadająca o parze aktorów u szczytu sławy, Donie Lockwoodzie i Linie Lamont. Ich idealne życie zmienia się, gdy biorą udział w musicalu, a Lina decyduje się na pomoc dublerki. Nawet jeśli nie widzieliście tego filmu, na pewno kojarzycie słynną scenę, w której Gene Kelly tańczy w deszczu, śpiewając I’m Singing in the Rain”. Produkcja otrzymała dwie nominacje do Oscara – dla Jean Hagen za rolę drugoplanową oraz za muzykę. Ostatecznie twórcy musieli obejść się smakiem, a na konto w całym sezonie nagród filmowych trafił tylko jeden Złoty Glob za rolę Donalda O’Connora.

„Drive”

Trzymający w napięciu „Drive” z Ryanem Goslingiem to obraz, który w 2011 roku przyciągnął przed ekrany zarówno zauroczone odtwórcą głównej roli panie, jak kochających kino akcji panów. Ostatecznie otrzymał jednak tylko jedną nominację do Oscara – za montaż dźwięku. Bohaterem tego filmu jest mężczyzna, który za dnia jest kaskaderem, a nocami pracuje jako kierowca, nieustannie balansując na cienkiej granicy między rozsądkiem a brawurą. Gdy pewnego dnia poznaje Irene, kompletnie traci dla niej głowę. Dziewczyna, chociaż wygląda jak anioł, rozpętuje wokół niego prawdziwe piekło.

„American Psycho”

„American Psycho” z 2000 roku opowiada o losach Patricka Batemana (Christian Bale), przystojnego i niezwykle inteligentnego maklera z Wall Street, który w dzień zarabia fortunę na operacjach giełdowych, a nocami morduje młode kobiety i konkurentów. Czuje się bezkarny i drwi sobie ze wszystkiego i ze wszystkich. Nikt ani nic nie jest w stanie go powstrzymać. Czarna komedia okazała się przełomowym dziełem szeroko komentowanym w mediach, a rolę Christiana Bale’a okrzyknięto jedną z najlepszych w całej jego karierze. Dlaczego zatem obraz nie otrzymał żadnego Oscara? Zastanawiamy się do dziś.

„Gorączka”

Kiedy Al Pacino i Robert De Niro wyrównują rachunki na ekranie, temperatura gwałtownie wzrasta. Kultowa „Gorączka” w reżyserii i według scenariusza Michaela Manna to film, o którym ciężko zapomnieć. Nakręcony w Mieście Aniołów kryminał składa się z niesamowitych ujęć, a słynną scenę napadu na bank okrzyknięto jedną z najwspanialszych w historii kina akcji. Znajdziemy tu także imponującą obsadę aktorską, a mimo to, obraz nie zdobył ani jednego Oscara. Czy sequel, nad którym pracuje właśnie Mann, osiągnie lepszy wynik? Jeśli zgodnie z planami zagrają w nim Adam Driver i Timothée Chalamet, jest to wysoce prawdopodobne.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze