1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kultura
  4. >
  5. Andrzej Stachecki: połknąć bakcyla kina gatunkowego

Andrzej Stachecki: połknąć bakcyla kina gatunkowego

Fot. Magdalena Malińska
Zobacz galerię 6 Zdjęć
O Sensacyjnym Lecie Filmów w Kołobrzegu rozmawiam z Andrzejem Stacheckim, producentem festiwalu

Sensacyjne Lato Filmów stawia sobie ambitny cel zmianę wizerunku kina gatunkowego w Polsce. Z rozmów wynika, że jednym z najsłabszych elementów tego kina są obecnie scenariusze. Czy planujecie wprowadzić do programu festiwalu na przykład kurs pisania scenariuszy?

Coraz częściej słychać postulaty, by kino gatunkowe przywrócić do łask. Na przykład komedia romantyczna - ostatnio bardzo popularna w Polsce - nie do końca się sprawdza ani jako komedia, ani romantyczna, zysk czasem jest, częściej go nie ma. A kino gatunkowe musi być przede wszystkim sprawne, zrealizowane z żelazną dyscypliną. Jeśli ma to być komedia, to taka, która śmieszy co do sekundy, jeśli to ma być thriller, to musi budzić napięcie co do ułamka sekundy, a jeżeli to kryminał, to daje satysfakcję z rozwiązania zagadki i wciąga widza w perturbacje bohaterów. Stworzyć kurs scenariuszowy w Kołobrzegu - to byłoby pewnie potrzebne, nie wiem jednak, czy dałoby się kogokolwiek nauczyć pisania takich scenariuszy w trzy dni. Zaprosiliśmy tutaj autorów scenariuszy, by można było z nimi podyskutować; uczestniczą oni w zajęciach studentów Akademii Multi Art Piotra Lenara. Kto wie, może to jest to ziarno, które zakiełkuje - może to właśnie ci ludzie, którzy połkną bakcyla kina gatunkowego.

Są szanse na kontynuację tej współpracy w przyszłych latach?

Myślę, że tak. Ci młodzi ludzie wyjeżdżają stąd zadowoleni, bo stworzyliśmy im warunki do nietypowej pracy. Na kilka dni do Kołobrzegu przeniosła się szkoła filmowa z Krakowa. Najbardziej widocznym efektem ich pracy był pokaz pirotechniczny na plaży centralnej. Mieliśmy profesjonalnych kaskaderów i pirotechników, grupę rekonstrukcyjną, ze stadniny wypożyczono konie.To - jak każde ćwiczenia praktyczne - bardzo cenne doświadczenie.

W tej grupie warsztatowej uczestniczyli nie tylko studenci Akademii Multi Art.

Daliśmy możliwość uczestnictwa w tych zajęciach także osobom z Kołobrzegu. Ciężar przygotowania leży w kompetencjach Piotra Lenara, bo jest fachowcem w tej dziedzinie. Chciałem, by jego wiedza i doświadczenie, które zdobył jako operator niezliczonych filmów wykorzystujących efekty specjalne, była upowszechniana. Mimo skromnych możliwości finansowych udało nam się zrealizować ten plan.

Jednym z oryginalnych pomysłów festiwalowych był konkurs na film najkreatywniej wykorzystujący technikę 3D...

Sam fascynuję się tym, jak ta technologia zmienia nasze postrzeganie, jak to się dzieje, że kino może oszukiwać jeszcze bardziej niż oszukiwało w 2D. Wydawało mi się, że ta technologia się upowszechnia i młodzi filmowcy coraz częściej po nią sięgają, dlatego warto byłoby odkryć i nagrodzić tych, którzy wykorzystują ją w najbardziej nietypowy sposób. Ta technika - nie taka już młoda w końcu - wykorzystana w filmach rozrywkowych, takich jak „Piła” czy „Szczęki”, daje emocje, ale niekonieczne satysfakcję artystyczną. Tu w Kołobrzegu szukamy połączenia tego, co artystyczne, z tym, co gatunkowe i zwrócone twarzą do widza. Idei tego konkursu nie dało się zrealizować z przyczyn technicznych. Filmy, które do nas nadesłano, są zrealizowane w przeróżnych technikach i z tego powodu nie udało się ich pokazać. Wyciągamy wnioski i jeśli okaże się, że to nie jest ślepa uliczka, spróbujemy za rok. Może trzeba będzie uzbroić Regionalne Centrum Kultury w jeszcze lepszy sprzęt.

A rozważają Państwo wprowadzenie jeszcze innych konkursów? Aż się prosi o ogłoszenie konkursu scenariuszowego...

To jest fajny pomysł i może go podchwycimy. Ale nie chcemy dublować innych festiwali, które wręczają nagrody poszczególnym najważniejszym współtwórcom filmu. Zależało nam bardziej na docenieniu tych, którzy na innych festiwalach rzadko są nagradzani, tych, którzy szanują widzów kina gatunkowego. Takiego właśnie widza chcieliśmy przyciągnąć do Regionalnego Centrum Kultury - widza, który chce obejrzeć film i się rozerwać, a niekoniecznie zmęczyć. Pomocna jest w tym zarówno atmosfera Kołobrzegu jako miejsca, przez które przewija się wielu turystów, jak i budowa samego RCK, które posiada także scenę plenerową, gdzie mogą się odbywać mniej formalne pokazy.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze