Karolina Breguła: Pracujemy

Praca - Seul
Fot. Karolina Breguła

Zbliża się termin otwarcia wystawy podsumowującej mój pobyt w Seulu. Oprócz mnie w wystawie wezmą udział moje sąsiadki z Changdong Art Studio – Linda Quinlan i Maija Blåfield.
Jak to zwykle bywa, wszystkie wolałybyśmy mieć na ukończenie naszych projektów jeszcze kilka dodatkowych tygodni. Niestety, nawet tutaj, gdzie wszystko wydaje się możliwe, nie da się zawrócić czasu. Dlatego, żeby maksymalnie wykorzystać dni, które nam pozostały, pracujemy właściwie bez przerwy. O czwartej nad ranem życie u nas nie różni się od zbytnio od życia w samo południe.

Linda dniami i nocami filmuje najdziwniejsze produkty spożywcze, nabyte na targu Sinchang i tworzy z nich poetyckie animacje, Maija przeprowadza wywiady z uchodźcami z Korei Północnej, a ja maluję kartony i buduję z nich ściany przypominające wnętrza niewielkiej fabryki. Przed końcem nadchodzącego tygodnia powstanie tu mój kilkuminutowy film o zakładzie produkującym nierozwiązywalne zagadki. Film będzie opisywał koreański przemysł artystyczny, niezwykłą ilość tutejszych instytucji sztuki i przytłaczającą masę artystycznych obiektów, które bez opamiętania się tu tworzy.

W filmie zagrają trzy przemiłe starsze panie, które poznałam w sklepie spożywczym. Jedna z nich polubiła mnie szczególnie, ponieważ Polska jest pasją jej córki – młodej nauczycielki muzyki. Dziewczyna nigdy nie była w Polsce, ale uwielbia Fryderyka Chopina, przez którego zaczęła interesować się polską kulturą i historią. Niestety, córka mieszka daleko od Seulu i nie może przyjechać, żeby się ze mną spotkać.

Film z rolą mamy miłośniczki Chopina oraz kilka innych prac, które zamierzam ukończyć przed wyjazdem z Korei, będzie gotowy za tydzień. Nim jednak to się stanie, czeka mnie 6 nieprzespanych nocy.

ZAMÓW

E-WYDANIE
?>