fbpx

Ekoleksykon

Ekoleksykon
Corbis

Czy w kwestii ochrony środowiska można powiedzieć jeszcze coś nowego? Tak, w naszym krótkim leksykonie chwalimy energię atomową, szukamy pozytywnych stron wycinania lasów i zalecamy mieszkanie w miastach.
Nasz wybór ekologicznych haseł z pewnością cię zaskoczy

Atom

Nie ma to, jak zacząć od mocnej kontrowersji. Energia atomowa jest przedstawiana przez większość organizacji zajmujących się ochroną środowiska jako wielkie zło, zagrożenie dla przyrody i ludzi. Tymczasem prawda jest okrutna – ciągle nie mamy czystszego źródła energii niż proces rozszczepiania atomu. Oczywiście źródła takie istnieją, jest ich całe mnóstwo, my jednak nie nauczyliśmy się wciąż należycie z nich korzystać. Energia słoneczna, wiatrowa, czysty węgiel czy ogniwa paliwowe sprawdzają się dziś jako rozwiązania uzupełniające, ale jeszcze nie są w stanie zastąpić dotychczasowych, „brudnych” źródeł. Atom co prawda wytwarza niebezpieczne odpady, ale potrafimy całkiem nieźle sobie z nimi radzić. Wszystko wskazuje więc na to, że pozostaje nam korzystać ze sprawdzonych elektrowni atomowych, jednocześnie intensywnie pracując nad ich następcami.

Biodegradowalne torby

To prawdziwy handlowy przebój ostatnich miesięcy. Zastępują dotychczasowe cienkie opakowania, jednak kryją w sobie pewne niebezpieczeństwo. Otóż, ich rozkład na nieszkodliwe dla środowiska składniki przebiega szybko tylko w specjalnych przemysłowych kompostowniach. Jeśli torba tam nie trafi (a powiedzmy sobie szczerze – zwykle nie trafia), faktycznie ulega rozpadowi, ale nie biodegradacji. Pod wpływem powietrza i światła rozsypuje się dość szybko na drobniutkie kawałki, które jednak pozostają plastikiem i w naturze rozkładają się bardzo wolno. Problem znika nam z oczu, nie zostaje jednak rozwiązany. Co więc robić? Chodzić na zakupy z torbami wielorazowego użytku. Najlepiej z lnu czy innych naturalnych włókien.

Choinka

Wiadomo, jest u nas co roku, stoi przez miesiąc i trafia do śmieci. Wygląda to na przerażające marnotrawstwo – może więc lepiej przerzucić się na sztuczne drzewko? Zdecydowanie nie! Sztuczną choinkę też w końcu wyrzucimy, a wtedy rozłożenie jej potrwa 400 lat. Tymczasem żywe drzewka pochodzą zwykle z plantacji, które zakładane są często w miejscach, gdzie wyższe rośliny i tak nie mogłyby rosnąć – na przykład pod liniami energetycznymi.

Dziura ozonowa

Jeśli ktoś wątpi w sens działań na rzecz ochrony środowiska, powinien przypomnieć sobie problem dziury ozonowej. Wykryta na początku lat 80. przez dekadę była jednym z najczęściej poruszanych w mediach tematów. W 1985 roku odbyła się Konwencja Wiedeńska w sprawie ochrony warstwy ozonowej, podczas której ustalono zarys działań mających ratować tlenową osłonę Ziemi. Jednym z głównych założeń było ograniczenie emisji freonów powodujących powiększanie się dziury.
Decyzję wprowadzono w życie, freony faktycznie zaczęły znikać z przemysłu, a zniszczenia w warstwie ozonowej zmniejszyły się. Co prawda dziura nadal się pojawia, ale od początku było wiadomo, że jej naturalne załatanie potrwa kilkadziesiąt lat. Najważniejsze, że wspólna polityka doprowadziła do całkiem wymiernych efektów. Warto próbować.

Ekologia

Choć ta bitwa jest już przegrana, czujemy się w obowiązku przypomnieć o problemie. Ekologia to nie nauka o ochronie środowiska, ale potężny dział biologii zajmujący się głównie badaniem związków organizmów żywych z ich środowiskiem. Bez dobrej znajomości ekologii nie można naukowo zajmować się ochroną środowiska, ale bycie ekologiem nie ma nic wspólnego z przywiązywaniem się łańcuchami do drzew. Ekolodzy (ci prawdziwi) cierpią z powodu zawłaszczenia nazwy ich nauki, a językoznawcy cieszą się, że wzbogacamy i rozszerzamy znaczenia słów. Świat stał się „eko”.

 

Gazety elektroniczne

Nie wszystko eko, co się eko zdaje. Weźmy choćby papier. Coraz więcej firm zamieszcza w stopce wysyłanych mejli dopisek: „Pomyśl o środowisku naturalnym, zanim wydrukujesz ten mejl”. No właśnie – pomyśl. Jeśli masz wydrukować trzy zdania, to faktycznie lepiej przeczytaj je na ekranie. Ale w przypadku dłuższego tekstu, np. lektury elektronicznych gazet, często lepiej go wydrukować, a czytając, wyłączyć komputer. Twój komputer działający przez miesiąc bez przerwy zużywa tyle energii, ile potrzeba do wyprodukowania papieru, jaki zużyjesz przez całe swoje życie.

Hałas

To jeden z rzadziej poruszanych tematów, choć dotyka nas znacznie bardziej niż los orangutanów czy sytuacja w Dolinie Rospudy. Zanieczyszczenie środowiska hałasem osiąga w Polsce bardzo wysoki poziom – dość powiedzieć, że ponad 15 milionów mieszkańców naszego kraju narażonych jest na hałas przekraczający 70 decybeli. Może to powodować u nich problemy ze snem, negatywnie wpływać na układ krążenia i pracę mózgu. Na szczęście ten rodzaj zanieczyszczeń możemy zwalczać sami – z jednej strony warto interweniować u lokalnych władz, a z drugiej zadbać o siebie, nie katując się stale grającą w tle muzyką czy gadającym telewizorem.

Protokół z Kioto

Wielka międzynarodowa akcja przez wielu postrzegana jako triumf polityki nad skutecznym działaniem. Krytycy podają w wątpliwość same założenia leżące u podstaw umowy – ogromne nakłady finansowe prowadzące do mizernych efektów. Według wyliczeń profesora Bjørna Lomborga, jednego z głównych ekosceptyków, nakłady sięgające w ciągu pierwszych pięciu lat aż 180 miliardów dolarów rocznie przyniosą pod koniec stulecia realne obniżenie temperatury o około 0,015 stopnia Celsjusza. Może więc nie przez Kioto wiedzie droga do ratowania Ziemi?

Las

Skojarzenie jest bardzo silne – lasy to płuca świata, zapewniają nam tlen, a zużywają dwutlenek węgla. Dlatego idea wycinania drzew wydaje się barbarzyństwem. Tymczasem planowe cięcie nie tylko nie odbiera światu oddechu, ale wręcz go pogłębia. Okazuje się bowiem, że dorosłe drzewa zużywają stosunkowo niewiele dwutlenku węgla, a gdy zaczynają się rozkładać, uwalniają do atmosfery ten gaz. Prawdziwymi pożeraczami CO₂ są za to drzewa młode, w fazie intensywnego wzrostu. Dlatego częste odświeżanie drzewostanu służy i lasom, i ludziom.

Miasta

Domek z ogródkiem, kawałek własnej zieleni – tak wyobrażamy sobie życie przyjazne przyrodzie. Ale uwaga – to zasadniczy błąd. Domy jednorodzinne, zwłaszcza te położone na rozległych przedmieściach, to jeden z najmniej ekologicznie uzasadnionych sposobów na życie. Nie dość, że zajmujemy z rodziną spory kawałek ziemi, to jeszcze dojeżdżamy do pracy samochodami.
Tak, najbardziej przyjazne środowisku są dziś miasta. To tu ludzie mieszkają w budynkach, które zajmują małą powierzchnię, dojeżdżają do pracy metrem czy autobusem, a zakupy robią w osiedlowych sklepach. Chcesz być eko – bądź mieszczuchem.

Ogniwa słoneczne

Wielka i wciąż niespełniona nadzieja na tanią, odnawialną energię. Całkiem nieźle radzimy sobie z wykorzystywaniem słońca do podgrzewania wody. Gorzej, gdy chcemy uzyskać w ten sposób prąd. Najefektywniejsze z ogniw potrafią przetworzyć na elektryczność 40 procent padającej na nie energii, a te spotykane na co dzień zwykle wyłapują tylko 20 procent. Pozostaje inwestować i czekać na skuteczniejsze słoneczne pułapki.

 

Paliwa z biomasy

Biopaliwa kojarzą się w Polsce głównie z szemranymi interesami sprzed kilku lat. Jednak faktem staje się konieczność ich stosowania – wciąż nie ma lepszego sposobu na zastąpienie ropy. Na szczęście mamy już za sobą pierwsze, prymitywne próby wykorzystania do produkcji paliw rzepaku czy kukurydzy, które zabierały powierzchnię uprawom żywności. Teraz nadchodzi era olejów wytwarzanych przez glony. Ich specjalnie przygotowane gatunki mogą zapewnić zbiory paliwa kilkadziesiąt razy wyższe niż rzepak, a w dodatku potrafią do ich produkcji wykorzystać ścieki. Dzięki takim rozwiązaniom biopaliwa stają się prawdziwymi ekopaliwami.

Recykling

Z nim zawsze jest problem – to proces tak złożony, że trudno zapanować nad wszystkimi jego etapami. Mimo to widać spektakularne sukcesy – dziś w Europie udaje się poddawać recyklingowi aż 56 procent wyprodukowanego papieru. To liczba robiąca tym większe wrażenie, że 20 procent papieru nie może być poddane procesom odzyskiwania – to choćby odporny na tłuszcz papier do pakowania żywności, bibułki papierosowe czy papier toaletowy.

Sprawiedliwy handel

Idea fair trade mówi, że sprawiedliwie jest korzystać z produktów, które zostały kupione od producenta za uczciwą cenę. Najczęściej oznacza to omijanie sieci pośredników i wielkich koncernów, które wykorzystują tanią siłę roboczą. Jeśli chcesz być wierny zasadom sprawiedliwego handlu, licz się z dodatkowymi kosztami – rezygnacja z pośredników zwykle oznacza też rezygnację z niższych cen, jakie daje masowość produkcji. Uważaj też na naciągaczy – sprawdź w Internecie, czy dana firma ma prawo posługiwać się znaczkiem fair trade. Ale nie daj się zniechęcić, bo odrobina wysiłku warta jest świadomości, że jesteśmy w porządku.

Wielka pacyficzna plama śmieci

Czy wiesz, co dzieje się z plastikiem, który nieustannie zużywasz i wyrzucasz? Tworzy jedną z największych struktur, jakie zrobił człowiek – wielką pacyficzną plamę śmieci. Pośrodku Oceanu Spokojnego wiruje i bulgocze ogromna połać plastikowych odpadów. Jej powierzchnię ocenia się na
15 milionów kilometrów kwadratowych – więcej, niż zajmuje cała Europa. Truje i więzi zwierzęta, wprowadza do światowego łańcucha pokarmowego ogromne ilości toksyn. Nie uda się jej łatwo zmniejszyć, jednak warto o niej pamiętać, gdy następnym razem zechcemy wyrzucić byle gdzie jakąś plastikową butelkę.

Zarządzanie lasami

W ciągu ostatniego pół wieku powierzchnia lasów w Europie zwiększyła się o 30 procent. To efekt wprowadzenia zrównoważonego zarządzania drzewostanem – planowego wycinania drzew chorych i starych oraz sadzenia młodych roślin. Jedną z organizacji odpowiadających za taką gospodarkę lasami jest FSC (Forest Stewardship Council), czyli Rada Dobrej Gospodarki Leśnej – organizacja zrzeszająca leśników, firmy handlujące surowcem drzewnym i organizacje ekologiczne. Kupując produkty wykonane z drewna – np. meble lub papier – warto zwrócić uwagę, czy pochodzą one z lasów certyfikowanych przez FSC.

Żywność modyfikowana genetycznie

Polska znajduje się w czołówce europejskich krajów nieżyczących sobie wprowadzania upraw modyfikowanych genetycznie. Problem w tym, że przed GMO i tak całkiem uciec nie zdołamy. Większość zwierząt hodowlanych karmiona jest paszą zawierającą śrutę sojową. Importujemy ją z krajów, gdzie GMO stanowi podstawę upraw. Tak więc nasze rodzime świnie i krowy żywią się organizmami genetycznie modyfikowanymi.    

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze