1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda i uroda
  4. >
  5. Deni Cler – włoska marka z tradycjami, niepowtarzalną historią i wielkimi nazwiskami w tle

Deni Cler – włoska marka z tradycjami, niepowtarzalną historią i wielkimi nazwiskami w tle

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Zobacz galerię 4 Zdjęcia
Obchodzony w tym roku podwójny jubileusz Deni Cler, jakim jest 50-lecie istnienia i 30-lecie funkcjonowania w Polsce to okazja na przybliżenie historii marki oraz ludzi stojących za jej sukcesem. Jest co wspominać, bo Deni Cler to światowej sławy projektanci, kultowe miejsca i wspaniałe kolekcje.

Historia Deni Cler zaczęła się równo pół wieku temu: małżeństwo włoskich przedsiębiorców Mario Picozzi i projektantka Maria Grazia Benatti spotkali się w 1971 w słonecznej Mantui, w północno-zachodnich Włoszech by stworzyć dom mody. Pierwszą fabrykę, miejsce niezwykle kreatywne, otwarto w 1972 w Castellucchio, a pierwszy salon w Mediolanie przy prestiżowej Via Monte Napoleone 26 obok butików marek takich jak Prada, Gucci czy Armani. Stolica Lombardii to także miejsce, w którym funkcjonował showroom Deni Cler, będący miejscem, gdzie właściciele marki - Państwo Picozzi spotykali się z artystami, dziennikarzami i projektantami. To właśnie tam przed stylistami oraz klientami z Włoch i zagranicy prezentowano najnowsze kolekcje.

Początkowo firma miała charakter rodzinny, o tym, jakich projektantów zapraszać do tworzenia kolekcji decydowała właścicielka – Maria Grazia Benatti. Pracowali dla niej najlepsi: wielkie, rozpoznawalne na całym świecie nazwiska, ze świata mody: Martin Margiela, Domenico Dolce, Stefano Gabbana czy też Franco Moschino.

Firma wówczas rozwijała się bardzo dynamicznie, dwa razy do roku przygotowywała pięć różnych linii stylistycznych, które sprzedawano nie tylko na rynku włoskim. Już w latach 70-tych kolekcjami Deni Cler mogły się cieszyć klientki w Szwajcarii, Austrii czy Hiszpanii, a także poza Europą w Japonii i Stanach Zjednoczonych.

Dziś głównymi projektantami domu mody są mieszkający w Mediolanie Włoszka Elisabetta Grossi i Holender Hendrik Fokkema. Poznali się w latach 80-tych w atelier Luciano Sopraniego, gdzie projektowali dla marek Gucci i Chloe. Po kilku latach zdecydowali się otworzyć własne studio, a ich pierwszym klientem było właśnie Deni Cler Italia.

Lata 90-te stanowiły przełom w historii Deni Cler, marka zaczęła ekspansję na rynek polski. Wszystkie kolekcje zaczęły powstawać w polskich szwalniach, w tej chwili ponad połowę ubrań wciąż tworzą polscy krawcy. Pierwszy polski salon Deni Cler został otwarty w 1991 roku przy ulicy Złotej w Warszawie, w nieistniejącym już dziś hotelu Holiday Inn.

Większość pierwszych klientek marki do dziś ceni sobie jakość i styl jej kolekcji, te, które są z nią od początku to m.in. Jolanta Kwaśniewska, Małgorzata Kożuchowska, czy też dzisiejsza prezes Deni Cler Iwona Kossmann. Dom mody przyniósł do Polski coś, czego wcześniej nie było – zupełnie nową jakość. W pierwszym katalogu kolekcji, zaprezentowanym na sezon wiosna/lato 1991, pojawiły się ikoniczne dla marki garnitury w intensywnych kolorach, uszyte z doskonałej jakości tkanin. Mocno zaznaczone ramiona i podniesiona talia spodni były idealnym strojem dla nowoczesnej, silnej kobiety.

- Od 1991 zaczęła się ekspansja, praca organiczna nad rozwojem marki. Otwieraliśmy kolejne salony w Krakowie, Katowicach, Łodzi, Wrocławiu, Szczecinie, Częstochowie. W tej chwili mamy ich 23. Otwieraliśmy również salony franczyzowe: monobrandowe i mulitibrandowe, mamy ich również 23, czyli cała sieć Deni Cler to 46 sklepów - mówiła podczas jubileuszowej konferencji prezes Deni Cler Iwona Kossmann.

Marka wciąż się rozwija, w 2020 roku otworzyła 8 nowych salonów multibrandowych.  Planuje nowe aktywności w internecie, wchodzi na platformy sprzedażowe takie jak Zalando czy Peek&Cloppenburg, co oznacza ekspansję na rynki zagraniczne w Niemczech, Austrii i Holandii.

Za sukces Deni Cler w Polsce jest odpowiedzialnych wiele osób, jedną z nich jest dyrektor artystyczny marki Jan Kosieradzki, związany z domem mody od 23 lat. Obserwuje zachodzące w modzie zmiany i w ten sposób czerpie pomysły na nowe kolekcje – ludzie doświadczeni pandemią coraz częściej szukają wyciszenia, także w ubraniach. - Kiedy ja zaczynałem pracę obowiązywał charakterystyczny, formalny dress code, Ikonicznym produktem Deni Cler był żakiet i flauszowy płaszcz. Obecnie sposób stylizacji jest inny, popularne stały się rzeczy wygodne, utylitarne, przyjazne sylwetce. Krawiectwo nabrało miękkiego wyrazu – mówił podczas konferencji.

denicler.eu

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Materiał partnera

Eleganckie świąteczne prezenty dla każdego

(Fot. materiały partnera)
(Fot. materiały partnera)
Zobacz galerię 7 Zdjęć
Święta Bożego Narodzenia to dla wielu osób czas rodzinnych spotkań, wspólnego ubierania choinki, pieczenia ciast i kupowania prezentów. Nie masz pomysłów na świąteczne podarunki dla bliskich? Postaw na coś eleganckiego i jednocześnie praktycznego. Kilka podpowiedzi znajdziesz w tym artykule. 

Wełniane lub skórzane rękawiczki - świąteczny podarunek idealny na zimę

Najbardziej lubisz otrzymywać praktyczne prezenty i takimi też starasz się obdarowywać bliskich? Dobrym pomysłem na świąteczny upominek będą więc eleganckie skórzane rękawiczki. Dzięki nim pokażesz drugiej osobie, że jest dla ciebie ważna i chcesz się o nią troszczyć. Ten pomysł jest nie tylko ponadczasowy, ale też uniwersalny - sprawdzi się jako prezent dla kobiet i mężczyzn.
(Fot. materiały partnera) (Fot. materiały partnera)

Idealnym prezentem dla pań, które chętnie śledzą nowinki w modzie, są skórzane rękawiczki samochodowe z okrągłymi nitami. Postaw na model z zapięciem na zatrzask - będą dobrze przylegać do dłoni i zapewnią przyjemne uczucie ciepła nawet w najchłodniejsze, zimowe wieczory. Nie masz pewności, jaki kolor wybrać? Postaw na klasykę (na przykład czerń), którą można swobodnie miksować z ubraniami oraz dodatkami w innych odcieniach.

  • Wełniane rękawiczki dla niego
(Fot. materiały partnera) (Fot. materiały partnera)

Dla panów (a zwłaszcza miłośników nowoczesnych technologii) polecamy wełniane rękawiczki z domieszką włókna do ekranów dotykowych. Wybierz model o prostym kształcie z subtelnym paskiem oraz guziczkami. Można w nich swobodnie obsługiwać ekran smartfona, bez konieczności ich zdejmowania i narażania dłoni na kontakt z mrozem. To będzie eleganckie dopełnienie zimowego looku bliskiej osoby.

Skórzany portfel - świąteczny prezent codziennego użytku

Kolejnym pomysłem na bożonarodzeniowy prezent jest skórzany portfel. Będzie nie tylko praktyczny, ale także trwały, dzięki czemu posłuży właścicielowi przez długie lata. Nawet jeśli osoba, której chcesz go podarować, posiada już jeden portfel, może otrzymać kolejny, by korzystać z nich na zmianę. Również i w tym przypadku doskonałym wyborem będą klasyczne modele. Chcesz kupić portfel dla nastolatki lub kogoś, kto na co dzień chętnie sięga po barwne dodatki? Postaw na taki, który ma ciekawe zdobienia lub nieoczywisty odcień. Jeśli nie masz pewności co do preferowanego stylu, wybierz prosty i gładki portfel - będzie najbezpieczniejszym wyborem.
  • Skórzany portfel - klasyczny model na lata
Ciekawą propozycją na bożonarodzeniowy prezent jest duży, skórzany portfel w kolorze czarnym, czerwonym lub ciemnozielonym. Gładki model ze skóry licowej będzie długo służył nowej właścicielce, ciesząc oczy pięknym i misternym wykonaniem. Wśród wzorów dostępnych na stronie: https://www.wittchen.com/kobieta/dodatki-damskie, znajdziesz portfele damskie i męskie wyposażone w innowacyjne podszewki, blokujące możliwość skanowania danych z kart. To dobry pomysł dla każdego, kto ceni eleganckie dodatki i bezpieczeństwo swoich pieniędzy.

(Fot. materiały partnera) (Fot. materiały partnera)

(Fot. materiały partnera) (Fot. materiały partnera)
Czy wiesz, że…

nie wypada dawać w prezencie pustego portfela? Wrzuć do niego przynajmniej symboliczny „grosik na szczęście”.

Skórzana torebka - dla kobiet, które lubią świetnie wyglądać

Elegancka skórzana torebka to kolejna propozycja na bożonarodzeniowy podarunek dla żony, mamy, siostry czy córki. Torebka ze skóry licowej lub zamszowej, podobnie jak portfel i rękawiczki, będzie praktycznym dodatkiem na lata. W poszukiwaniu odpowiedniego fasonu możesz zainspirować się nie tylko stylem drugiej osoby, ale także jej pracą i tym podobnymi wskazówkami.
  • Skórzana torebka dla bizneswoman
Szukasz torebki idealnej dla studentki lub bizneswoman, która zawsze musi mieć przy sobie tablet, teczki z dokumentami i mnóstwo innych rzeczy? Wybierz skórzaną torebkę w wydaniu XL z lekko usztywnianym dnem. Można w niej pomieścić dokumenty formatu A4 oraz wiele innych przedmiotów potrzebnych do pracy. Jeśli szukasz czegoś mniejszego, ale za to bardziej ekstrawaganckiego, postaw na niewielką listonoszkę lub kopertówkę. Może mieć ciekawą fakturę, nieoczywisty kolor bądź fantazyjne akcenty w postaci łańcuszków, chwostów czy metalowych nitów.

(Fot. materiały partnera) (Fot. materiały partnera)

Skórzane etui na klucze - dla entuzjastów praktycznych prezentów

Skórzane etui na klucze to kolejny pomysł na elegancki i praktyczny prezent dla każdego. Schowane w nim klucze nie będą rysować ekranu smartfona czy dziurawić podszewki w torebce. Na prezent wybierz starannie uszyte etui takie jak te z oferty polskiej marki WITTCHEN. Postaw na model z kilkoma karabińczykami, dzięki czemu klucze od mieszkania, garażu i zabezpieczenia roweru będą zawsze w jednym miejscu.

(Fot. materiały partnera) (Fot. materiały partnera)

Taki prezent to świetny pomysł dla osób, które lubią stylowe dodatki, a jednocześnie cenią sobie ład i porządek.

Galanteria skórzana to zawsze świetny pomysł na prezent - nie tylko na święta, ale też na urodziny i wiele innych okazji. Skórzane torebki czy rękawiczki, zwłaszcza jeśli są starannie uszyte i dopasowane do gustu drugiej osoby, będą pięknym i funkcjonalnym dopełnieniem codziennych stylizacji.

  1. Moda i uroda

Krata na chłodne dni

W tym roku krata zdobi przede wszystkim płaszcze, spódnice i oversize'owe garnitury w stylu lat 90. (Fot. Imaxtree)
W tym roku krata zdobi przede wszystkim płaszcze, spódnice i oversize'owe garnitury w stylu lat 90. (Fot. Imaxtree)
Zobacz galerię 66 Zdjęć
Krata to ponadczasowy wzór, który świetnie sprawdza się w sezonie jesienno-zimowym. W tym roku deseń ten zdobi przede wszystkim płaszcze, spódnice i oversize'owe garnitury w stylu lat 90. Sprawdźcie nasze inspiracje. 

  1. Moda i uroda

Modne kolory na jesień - inspiracje z pokazów

Pokaz Fendi, kolekcja jesień-zima 2020/2021. (Fot. Imaxtree)
Pokaz Fendi, kolekcja jesień-zima 2020/2021. (Fot. Imaxtree)
Zobacz galerię 95 Zdjęć
Stonowane barwy ziemi, tajemnicze szarości i nieśmiertelna czerń to barwy, które królowały na jesienno-zimowych wybiegach najważniejszych domów mody. Paleta kolorów wybrana przez projektantów i dyrektorów kreatywnych świetnie sprawdzi się podczas chłodnych dni. 

Hermes i Stella McCartney postawili w tym roku na słony karmel. Wszystkie odcienie czerwonego wina pojawiły się na wybiegach Prabal Gurung i Lanvin, a zieleń, zarówno w soczystej, jak i stonowanej wersji, zaprezentowali Brandon Maxwell, Bottega Veneta i Rejina Pyo. Przepięknymi odcieniami niebieskiego zachwycił Loewe, który postawił na przepiękny paryski błękit, oraz Shrimps, u którego królowała energetyczna ultramaryna. Nie zabrakło też klasycznych barw: Isabel Marant, Dior i Jacquemus wybrali w tym sezonie odcień śmietankowy, Max Mara, Dolce & Gabbana, Prada i Alberta Ferretti szarości, natomiast J.W. Anderson, Bottega Venetta i Fendi zdecydowali się na czerń. Po więcej inspiracji zapraszamy do naszej galerii zdjęć.

  1. Moda i uroda

Sweter na lata. Rozmowa z Julią Turewicz, twórczynią marki NAGO

Fot. materiały prasowe firmy NAGO
Fot. materiały prasowe firmy NAGO
Zobacz galerię 6 Zdjęć
Czy jesteśmy gotowi kupować rzeczy dobrej jakości, które nie tracą fasonu po kilku sezonach, i drożej za nie płacić? O swojej wizji mody zrównoważonej opowiada Julia Turewicz, twórczyni marki NAGO.

Julia Turewicz (fot. materiały prasowe firmy NAGO) Julia Turewicz (fot. materiały prasowe firmy NAGO)

Tilda Swinton powiedziała, że w Szkocji kilty noszone są przez mężczyzn z kilku pokoleń, u nas też kiedyś ubrania przechodziły z ojca na syna, a przynajmniej  ze starego brata na młodszego, dziś mamy właściwie jednorazową odzież. Czy jest szansa, żebyśmy wrócili do mody na kilka sezonów? Przez ostatnie lata cały przemysł modowy opierał się na tym, żeby produkować jak najwięcej ubrań i jak najszybciej reagować na trendy. Jeśli więc ludzie mieli ciągle kupować coś nowego, to z założenia nie mogło to być drogie. A to oczywiście rzutowało na jakość, bo jakość kosztuje. Myślę jednak, że dziś coraz częściej uświadamiamy sobie, że nie potrzebujemy tylu rzeczy, że właściwie chcielibyśmy nosić ulubiony sweter przez lata, a nie wyrzucać go po kilku praniach, bo nie nadaje się do włożenia. Obserwuję trend kupowania rzeczy pozasezonowych, które można ze sobą zestawiać w różny sposób i które nie wychodzą z mody. A to oznacza, że muszą one też być dobrej jakości. W różnych lumpeksach czy szafach naszych mam albo babć można znaleźć odzież, która ma 30 lat i nadal jest w na tyle dobrym stanie, że wystarczy ją odświeżyć. Zatem odpowiadając na twoje pytanie, uważam, że wzrasta świadomość i coraz więcej osób będzie wybierać ubrania na lata.

Czy branża modowa jest zainteresowana takim rozwiązaniem? Na razie panuje presja ścianek, na których nie można pokazać się dwa razy w tym samym stroju... Dochodzimy do granic eksploatacji planety i każdy, kto myśli odpowiedzialnie o przyszłości, musi wziąć to pod uwagę, także branża modowa, która ma sobie dużo do zarzucenia w kwestii trucia środowiska. A przecież musi ona iść za tym, czego chcą konsumenci, a młodzi konsumenci wśród najważniejszych kryteriów decyzji zakupowych wskazują obecnie wartości, którymi kieruje się marka, czyli m.in. to, czy dba o środowisko i tych, którzy uczestniczą w procesie produkcji.

Jak przebiegało twoje dojrzewanie do tworzenia mody ekologicznej? Z Jaśkiem, z którym wspólnie tworzymy markę NAGO, pracowaliśmy wiele lat w showroom.pl, platformie polskiej mody niezależnej. To już duży krok w stosunku do polityki tzw. sieciówek, jednak zastanawialiśmy się, jak można tworzyć modę jeszcze lepiej, z szacunkiem dla ludzi, planety, już od momentu samego projektowania. Zatem bodźcem była na pewno obecność w branży i obserwowanie, jak mocno przemysł modowy szkodzi naturze. A z drugiej strony odbieraliśmy sygnały o coraz bardziej świadomych klientach. Po trosce o zdrowe jedzenie, kosmetyki – w naturalny sposób przyszła kolej na modę. W końcu ubrania nosimy przez wiele godzin, dzień po dniu. Jeśli są wykonane ze sztucznych włókien, farbowane – nie jest to bez wpływu na nasze zdrowie. Wreszcie oboje mamy małe dzieci, a to zdecydowanie przedłuża perspektywę w myśleniu o stanie środowiska.

Wiele osób przyznaje, że narodziny dzieci uwrażliwiły ich na ekologię. Jednocześnie badania pokazują, że ci, którzy działają na rzecz planety, są mniej podatni na tzw. depresję klimatyczną. Czy bliskie jest ci myślenie, że tworząc modę w sposób zrównoważony, przyczyniasz się do ochrony środowiska? Tak, należę do osób, które lubią działać. Nie chcę mieć poczucia, że wokół coś się wali, a ja jestem bezradna i nic, tylko siąść i płakać... Dlatego w miarę swoich możliwości robię coś, żeby powstrzymać degradację środowiska. Wiem, to może duże słowo, ale jeśli każdy będzie starał się zrobić coś małego wokół siebie, to suma tych działań będzie ogromna.

Jak to przenosi się na funkcjonowanie NAGO? Dla nas liczy się cały proces powstawania ubrania, od momentu projektu. Zależy nam na tym, by modele były ponadczasowe i odpowiadały na potrzeby klientów. Kolejnym etapem jest dobieranie materiałów, z których szyjemy. Są to certyfikowane tkaniny ze sprawdzonych, także certyfikowanych fabryk. To oznacza, że nie tylko sam materiał jest wytworzony z poszanowaniem środowiska – a więc m.in. z mniejszym zużyciem wody i wykorzystywaniem tzw. brudnej wody, czyli niepitnej, oraz składników chemicznych, które bez szkody mogą trafić do gruntu – ale że i robotnicy mają zapewnioną godną płacę i warunki pracy. Ubrania szyjemy w całości w Polsce, co z jednej strony pozwala mieć lepszą kontrolę nad procesem, z drugiej – zmniejszyć ślad węglowy. Zaczynamy od małych serii, wprowadzamy produkt na rynek i jeśli się podoba, robimy większą partię. Często z tego samego materiału szyjemy wiele produktów, więc ograniczamy też ilość odpadów. Rozsądnie planujemy zapasy, żeby nie zostać z masą ubrań, z którymi nie wiadomo co zrobić... Poza tym zwracamy uwagę na wszystkie dodatki, ograniczamy użycie plastiku, a jeśli już – na przykład do letnich rzeczy, do których metalowy suwak jest za ciężki – wybieramy plastik z recyklingu, używamy guzików metalowych lub z orzechów. Wykorzystujemy opakowania, w których ubrania przychodzą ze szwalni, nie dodajemy plastikowych toreb. Także do wysyłki używamy kopert i opakowań z papieru z recyklingu. Metki, które wszywamy do ubrania, są z ekologicznych certyfikowanych materiałów, metki kartonikowe – z odpadów z drukarni. Nie używamy plastikowych zawieszek. Kiedy zaczynaliśmy, to każdą, wydawałoby się, małą sprawę musieliśmy przedyskutować i negocjować z podwykonawcami, bo nie są to standardowe rozwiązania. Ale udało się to wypracować! Ostatnio duży wycisk dała nam pandemia, bo do części materiałów nie mamy dostępu z powodu zamknięcia fabryk czy problemów z transportem. W takich sytuacjach pojawia się pokusa, żeby pójść na skróty i dopuścić łatwiej dostępne materiały, ale chcemy być wierni swoim zasadom, więc część kolekcji musieliśmy przeprojektować i opóźnić. Kolekcję letnią zmienialiśmy trzy razy, bo ciągle okazywało się, że coś jeszcze nie może dojechać. To wymaga bardzo dużej elastyczności w myśleniu, ale kiedy zaczynaliśmy, założyliśmy, że będziemy marką, do której klient może mieć zaufanie. Kiedy już raz przekona się, że jesteśmy wiarygodni, potem będzie mógł spokojnie do nas wracać.

Julia Turewicz, socjolożka i psycholożka międzykulturowa. W showroom.pl prowadziła dział sprzedaży, później była dyrektor operacyjną i członkinią zarządu. Zawsze głodna nowych przygód biznesowych, postanowiła zająć się tworzeniem własnej marki NAGO.

Fot. materiały prasowe firmy NAGO Fot. materiały prasowe firmy NAGO

Fot. materiały prasowe firmy NAGO Fot. materiały prasowe firmy NAGO

Fot. materiały prasowe firmy NAGO Fot. materiały prasowe firmy NAGO

Fot. materiały prasowe firmy NAGO Fot. materiały prasowe firmy NAGO

Letnia kolekcja NAGO to tęsknota za klimatem nadmorskich kurortów. Znajdziecie w niej mi.n. sukienkę typu „spaghetti” czy wykonane z polskiego lnu spódnice wykończone węzłem przypominającym żeglarski. Wrażenie robi też kolekcja pięknych piżam wykonanych z certyfikowanej bawełny i lnu. Tym samym NAGO po raz kolejny potwierdza wierność swojej filozofii o praktycznych ubraniach, które mają nam służyć przez lata kolekcja jest już dostępna w sklepie online nago.com.

  1. Moda i uroda

Nowa kolekcja Ani Kuczyńskiej inspirowana nadzieją i świeżą energią

materiały prasowe
materiały prasowe
Zobacz galerię 16 Zdjęć
Ania Kuczyńska zamknęła wprawdzie swój flagowy butik w Warszawie, ale swoich fanek nie zawiodła. Rozwija markę online i tworzy kolejne kolekcje. Właśnie pojawiła się nowa - Stella.

Nowa kolekcja Ani Kuczyńskiej Stella jest, jak zawsze w przypadku tej projektantki, inspirowana pięknem przeszłości. Tym razem czarno - białymi filmami włoskiego neorealizmu. Muzą kolekcji jest Ingrid Bergman włoska aktorka, która emanowała nie tylko urodą, ale także osobliwym czarem zabarwionym kroplą nostalgii.

Tę nostalgię można dostrzec w projektach, które tworzą kolekcję, jednak wyraźnie widać  w nich także powiew świeżej, pozytywnej energii. Elegancka czerń, denim i skóra przeplata się tu z soczystymi barwami, jedwabiem i białą hiszpańską koronką. Z koronki powstały sukienka i bluzka, które niezwykle efektownie wyglądają na tle czerni. Głęboka elegancka czerń, pojawiająca się w każdej kolekcji Ani Kuczyńskiej, podkreśla ponadczasowy charakter projektów.

Kolekcję Stella charakteryzują lekkie, szlachetne i naturalne tkaniny, choć nie jest to kolekcja typowo letnia. Oprócz jedwabnych koszul i sukienek z pięknymi detalami jak zakładki, marszczenia i drapowane rękawy, są tu również płaszcze z charakterystycznymi dla marki stójkami lub kołnierzami inspirowanymi krojem dwurzędowej marynarki.

materiały prasowe materiały prasowe

materiały prasowe materiały prasowe

materiały prasowe materiały prasowe

 

materiały prasowe materiały prasowe

 

materiały prasowe materiały prasowe

 

materiały prasowe materiały prasowe

 

materiały prasowe materiały prasowe

 

materiały prasowe materiały prasowe

 

materiały prasowe materiały prasowe

 

materiały prasowe materiały prasowe

 

materiały prasowe materiały prasowe

 

materiały prasowe materiały prasowe

 

materiały prasowe materiały prasowe