1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda i uroda
  4. >
  5. Siwe włosy na życzenie

Siwe włosy na życzenie

Naturalnie siwiejące długie włosy to trend wśród kobiet, które cenią sobie życie w zgodzie z naturą. (Fot. iStock)
Naturalnie siwiejące długie włosy to trend wśród kobiet, które cenią sobie życie w zgodzie z naturą. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 6 Zdjęć
O ile srebrne nitki we włosach dodają uroku, to o siwych odrostach powiedzieć tak trudno. W czasie pandemii, kiedy zamknięto salony fryzjerskie, wiele z nas miało z nimi nie lada zgryz. I zapewne wielu z nas przyszła wtedy do głowy myśl: a może przestać się farbować i zaufać naturze?

Taka myśl i mnie przyszła do głowy. Mam ciemne włosy, więc siwe odrosty widać na nich wyraźnie. Nie lubię, gdy się pojawiają, czuję się z nimi niechlujnie. Na nic się zdają zaczeski, spineczki, gumeczki… Siwy pasek w przedziałku widać na kilometr.

Nie odważyłam się sama pofarbować włosów – wizja „efektu moro” skutecznie mnie zniechęciła. Kupiłam sobie za to korektor do retuszu odrostów i siwych włosów. Niestety nie specjalnie się sprawdził - nie maskował wystarczająco siwizny, za to brudził skórę. Doczekałam do otwarcia salonów i przy pierwszej możliwej okazji poleciałam na farbę jak na skrzydłach.

Myśl o siwych włosach nie daje mi jednak spokoju. Po pierwsze podobają mi się dojrzałe kobiety, które nie wstydzą się zmarszczek, ani naturalnego koloru włosów, co w pewnym wieku oznacza po prostu siwe. Po drugie nie uśmiecha mi się malowanie odrostów co trzy tygodnie. Wydawałoby się zatem, że decyzja jest prosta… A jednak tak nie jest – jak bowiem przetrwać etap tych koszmarnych odrostów? Czy da się osiągnąć siwą fryzurę drogą ewolucji, czy czeka mnie radykalna zmiana?! Zapytałam o to Jagę Hupało, stylistkę fryzur, właścicielkę marki Jaga Hupało Born to Create, autorkę wielu spektakularnych metamorfoz.

MW: Przychodzę do Ciebie z siwymi odrostami na centymetr, ale nie chcę już dłużej farbować włosów. Postanowiłam zaufać naturze. Co mi radzisz? JH: Zauważyłam, że coraz więcej kobiet poszukuje wyjścia z tej sytuacji. Na pewno odradzałabym osobie o ciemnych włosach, takiej jak ty, radykalną zmianę. Bo choć technologia daje nam takie możliwości, to zmiana koloru z ciemnych na siwe w czasie jednej wizyty w salonie, to ogromne obciążenie dla włosów. Każde rozjaśnianie, nie mówiąc już o tak intensywnym, powoduje osłabienie włosów. Ściąganie pigmentu to nie tylko zabieranie koloru, ale również zmniejszanie ilości białka we włosie przez co stają się wrażliwe, kruche i łamliwe. A więc chcąc dokonać na głowie rewolucji, trzeba się z tym liczyć i pamiętać, że siwe włosy w kiepskiej kondycji mogą nam się nie spodobać...

Co zatem proponujesz? Na pewno polecałabym szukanie bezpiecznych dróg dojścia do siwych włosów, a tych jest co najmniej kilka. I, może zaznaczę to od razu na wstępie, im wcześniej się wejdzie na tę drogę tym lepiej. Inaczej dochodzi się bowiem do siwych włosów, kiedy pozwalamy srebrnym nitkom przekształcać się w piękne siwe pasma, a inaczej kiedy „walczymy” z siwym odrostem na ciemnej fryzurze.

Siwe włosy stają się powoli symbolem manifestem dojrzałej kobiecości. (Fot. iStock)Siwe włosy stają się powoli symbolem manifestem dojrzałej kobiecości. (Fot. iStock)

A więc sposób, który dość często proponuję osobom, które zaczynają siwieć, to wybieranie najładniejszych pasm i pozostawianiu ich naturze - po prostu pozwalamy im swobodnie rosnąć. Dobrze to wygląda zwłaszcza wtedy, gdy tymi siwiejącymi pasmami konturujemy twarz. Pięknie dodają blasku.

Coraz więcej młodych kobiet pozwala swobodnie rosnąć pierwszym siwym włosom. (Fot. iStock)Coraz więcej młodych kobiet pozwala swobodnie rosnąć pierwszym siwym włosom. (Fot. iStock)

Można również rozjaśniać włosy fragmentarycznie, wybierasz pasma do rozjaśnienia, separujesz je, zawijasz w folię, a resztę farbujesz na poprzedni kolor. Niestety ta metoda jest trudna, a efekt bywa niezadowalający, bo rozjaśnianie często powoduje ocieplanie koloru, co w efekcie daje nie zawsze pożądane rudości.

Trzeba pamiętać, że każdy siwieje inaczej, w zależności od rodzaju keratyny i melaniny we włosach. Z wiekiem, a to się dzieje już około 30. roku życia, mieszki włosowe przestają produkować melaninę, czyli pigment odpowiadający za kolor włosów. Siwe włosy, czyli te pozbawione barwnika, mają odcień keratyn, z których są zbudowane. Mogą być białe, srebrne, żółtawe lub lekko beżowe.

No tak, nie każdy ma szlachetny kolor siwizny… żółtawe lub szaro-bure kosmyki dodają lat. Na szczęście jest cała gama produktów, dzięki którym można ten odcień tonować: żółty kolor siwizny kompensuje się fioletem, szary podrasowujemy odcieniem neutralnym, a zbyt beżowy równoważymy szarym.

Wciąż jednak nie wiem, co ma zrobić osoba, która, tak jak ja, decyduje się oddać naturze, mając ciemnie włosy z odrostem. I na to jest sposób – bardzo modny, krótki jeż.

Na tak krótką fryzurę mogą sobie pozwolić osoby o ładnym kształcie czaszki. (Fot. iStock)Na tak krótką fryzurę mogą sobie pozwolić osoby o ładnym kształcie czaszki. (Fot. iStock)

O matko, nie dość, że diametralna zmiana koloru, to jeszcze nowa fryzura! Zauważyłam, że teraz jest taki czas, że ludzie są skłonni to dużych zmian również tych dotyczących wyglądu. Przeżyć coś, czego jeszcze się nie przeżyło, a warto by było – to pragnienie przygody jest w nas bardzo silne. I powiem ci, że większość osób, które decydują się na taki krok jest zachwycona.

A więc jednak jeż? Obcinamy włosy na jakieś 3 cm. Końcówki czyścimy z pozostałości koloru specjalistycznymi preparatami usuwającymi farbę i pigment i tonujemy całość, starając się uzyskać jak najpiękniejsze odcień siwizny współgrający z naturalną karnacją i kolorem tęczówki. A potem odpowiednio pielęgnujemy – siwe włosy są bardziej sztywne i kruche, a więc wbrew pozorom wymagające, trzeba je regularnie nawilżać, odżywiać stosując specjalistyczne produkty regenerujące do włosów siwych.

Szpakowaty jeż zamiast dodawać odejmuje lat. (Fot. iStock)Szpakowaty jeż zamiast dodawać odejmuje lat. (Fot. iStock)

Brzmi zachęcająco, ale nie wiem czy starczy mi odwagi… To może wolisz zaszaleć? Pobawić się trochę kolorem na głowie? I pofarbować odrosty i zrobić z nich atut? Kolorowy odrost nie wygląda niechlujnie, nabiera zupełnie innego wyrazu. Fajnym przykładem takiej fryzury była jedna z kreacji piosenkarki Billie Eilish.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez BILLIE EILISH (@billieeilish)

No pomyślę, pomyślę.... Nie słyszę wielkiego entuzjamu w twoim głosie... Masz zatem jeszcze jedno wyjście – długie wakacje w słońcu, które naturalnie osłabi kolor i rozjaśni włosy, niwelując kontrast pomiędzy odrostem i farbą.

Albo samotna wyprawa dookoła świata – po takiej podróży z siwego odrostu można byłoby od razu zrobić biały koczek. To prawda! [śmiech]

Jaga Hupało jest artystką włosów, stylistką i projektantką. Swoją pracą nadaje nowy kształt rzeczywistości, w widoczny sposób pozwalając ujawnić się osobowości tych, którzy do niej przychodzą. W nich poszukuje inspiracji, wydobywając ich charakter, podkreślając naturalne piękno, przywracając spokój i optymizm. Stworzyła studio Jaga Hupało Born To Create, które stało się miejscem artystycznych i kulturalnych spotkań, ale przede wszystkim pracownią, w której kieruje zespołem stylistów.

Fot. Instagram Jagi HupałoFot. Instagram Jagi Hupało

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Moda i uroda

Niech nas stopy niosą

Dbanie o stopy to nie tylko pedicure, ale również ćwiczenia, wzmacniające mięśnie i ścięgna.(Fot. Getty Images)
Dbanie o stopy to nie tylko pedicure, ale również ćwiczenia, wzmacniające mięśnie i ścięgna.(Fot. Getty Images)
Krem do rąk większość z nas ma w torebce. Krem do stóp najlepiej postawić na nocnej szafce i wieczorem wymasować stopy. Jeśli skóra jest bardzo sucha, można na noc założyć bawełniane skarpetki. Rano stopy będą gotowe do wsunięcia na nie klapek.

Fot. materiały prasoweFot. materiały prasowe

1. Naturalny zmiękczający krem do stóp z Olejem Macadamia i Avokado bebio 75 ml/15,99 zł (bebiocosmetiqs.pl). Oleje intensywnie odżywiają, natłuszczają i chronią skórę stóp przed wysuszeniem. Zawarty w kremie ekstrakt z owoców rośliny Microcitrus australasica, rosnącej w nadmorskich obszarach Australii, działa jak naturalny piling, delikatnie wygładzając skórę.

2. Krem-maska do stóp na silne zrogowacenia Bielenda 100 ml/9,5 zł. Zawiera zmiękczający mocznik i chłodzący ekstrakt z mięty. Zmiękcza stwardniały naskórek. Szybko się wchłania.

3. Naturalny kojący krem do stóp Alladale wygładza, nawilża, regeneruje. Tworzy na skórze płaszcz ochronny zapobiegający odparowywaniu wody z naskórka. Natura siberica 75 ml/26,25 zł.

4. Foot Serum 24h Power of Minerals L’Orient 100 ml/60,80 zł (ufranciszka.pl). Działa antybakteryjnie i nawilżająco. Łączy w sobie skuteczność solanki z Morza Martwego z ekstraktami roślinnymi.

5. Thera Intensive Foot Cream – gęsty, odżywczy krem z olejami awokado, migdałowym i jojoba oraz wyciągiem z krwawnika, olejkiem mirtowym i z drzewa herbacianego. Lavido 120 ml/129 zł (lavido.pl).

6. Regenerujące serum do stóp z CBD. Olej konopny w połączeniu z olejem z drzewa herbacianego i miętą polną daje efekt regeneracji ran, podrażnień, otarć czy odcisków. Hemp king 100 ml/46,90 zł (hempking.eu).

7. Pachnący i rozgrzewający balsam do stóp Refreshing Foot Balm zawiera olejki eteryczne z grejpfruta i cyprysu, które wspomagają krążenie krwi, a wyciągi z imbiru, cyprysu i lawendy zmniejszają obrzęk. erbaviva 50 g/69 zł (galilu.pl).

8. Sztyft SOS kuracja do pięt z mocznikiem i alantoiną. Zmniejsza problem rogowacenia pięt. Balerina by Floslek 20 g/22,99 zł.

9. Baby Feet – naprawdę sprawia, że stopy są jak u dziecka. Koloidalna mąka owsiana zmiękcza naskórek i zapobiega jego pękaniu, a filtrowany śluz ślimaka nawilża i wygładza. Diego Dalla Palma 75 ml/104 zł (diegodallapalmapro.pl).

  1. Zdrowie

Świat u naszych stóp

Chodź boso po plaży, trawie lub podłodze. Na początku stopy będą unikać nierówności, kamyków i gałązek, ale z czasem się do nich przyzwyczają. Poczuj swoje kroki tu i teraz. (Fot. iStock)
Chodź boso po plaży, trawie lub podłodze. Na początku stopy będą unikać nierówności, kamyków i gałązek, ale z czasem się do nich przyzwyczają. Poczuj swoje kroki tu i teraz. (Fot. iStock)
Stopy komunikują się z nami codziennie, sygnalizując problemy na poziomie ciała i emocji. Są naszym symbolem obecności w świecie, a i tak najczęściej chowamy je w skarpetkach i butach. Wstydzimy się ich, nie lubimy. Dziennikarka i fotografka Katarzyna Sołtan pyta kobiety o ich stopy. A potem je fotografuje.

Ludzka stopa składa się z 33 stawów, 107 ścięgien i więzadeł oraz 26 kości, co oznacza, że w samych tylko stopach znajduje się jedna czwarta wszystkich kości naszego organizmu. Ich niewielka powierzchnia utrzymuje nasze ciało nawet w bardzo trudnych warunkach. A nie mają z nami lekko – codziennie robimy średnio 5 tysięcy kroków, a w ciągu całego życia uderzamy nimi o podłoże średnio 10 milionów razy. Do tego dochodzi jeszcze poruszanie się po twardej powierzchni, czasem w niewygodnych lub niewłaściwie dobranych butach.
Powiedzmy sobie szczerze − na co dzień nie dbamy o stopy tak, jak o włosy, cerę czy ręce. Przypominamy sobie o nich dopiero wtedy, gdy nadchodzi lato lub dzieje się z nimi coś nie tak. Tak było w moim przypadku. Miałam kompleks na punkcie stóp. Cieszyłam się, kiedy nadchodziły chłodniejsze miesiące, bo mogłam ukryć je w szczelnym pancerzu martensów. W gorące miesiące przeżywałam katusze – zakryte buty były prawdziwą męczarnią, ale wolałam odczuwać dyskomfort niż włożyć sandały. Byłam przekonana, że odsłaniam w ten sposób bardzo intymną część ciała, w dodatku – w mojej ocenie – nieładną. Dopiero całkiem niedawno, gdy otworzyłam się na medytację i jogę, poczułam, jak ważne są stopy. W jodze stopa jest podstawą i każdy brak równowagi w życiu zaczyna się właśnie od niej.

Medytacja drzewa

− Stopy są dla mnie cudem, dzięki któremu mogę w ogóle doświadczać chodzenia po ziemi – mówi Green, tancerka i projektantka tworząca w duchu recyklingu. Green uważa, że największą mocą stóp jest możliwość kontaktu z ziemią. To właśnie przez stopy ziemia przekazuje nam energię, dzięki której łączymy się z naturą. − Wystarczy stanąć boso na ziemi i już mamy dostęp do bezpośredniej wiedzy − przekonuje.

Podobne odczucia ma Kinga Wdowiak, którą od zawsze fascynowała właśnie ta część ciała. W liceum lubiła robić rysunki swoich stóp, a latem biegała boso wszędzie, gdzie tylko się dało. Chciała mieć kontakt z ziemią. Skupiała się wtedy na samej czynności chodzenia, co przeradzało się w medytację. Kinga praktykuje to do dziś, ale już świadomie jako buddystka i nauczycielka jogi. – Stopa to nasz fundament, miejsce zapuszczania energetycznych korzeni – tłumaczy. – Dlatego w jodze zaczynamy skanowanie całego ciała od stóp i w ten sposób przyciągamy do siebie energię.

Filozofie Wschodu od dawna podkreślają, jak ważna jest interakcja pomiędzy energią ziemi a energią ciała człowieka. Według niektórych wschodnich wierzeń żeńska energia jest energią przyciągania, czyli „siłą dośrodkową” wpływającą do ciała kobiety przez stopy, dlatego też nazywana jest siłą uziemienia. Ta potężna energia sprawia, że domownicy chcą przebywać blisko osoby o najwyższej energii dośrodkowej, czyli zwykle wokół matki. Kinga uważa, że świadome skierowanie uwagi na stopy może być też świetnym sposobem na wyciszenie w stresujących momentach. Wystarczy wyobrazić sobie, że nasz oddech zaczyna się od stóp i wędruje przez całe ciało. Odczucia płynące z podstawy naszych nóg wygłuszą natrętne myśli, pozwolą nawiązać kontakt ze sobą i przywrócą równowagę. – Stopy nauczyły mnie, jak wiele energii jest dostępnej w asanach. Gdy stoję w pozycji drzewa i łapię równowagę, moja silna stopa utrzymuje mnie, jestem stabilna i nic nie jest w stanie mnie ruszyć – twierdzi Kinga.

Kinga uważa, że stopy, podobnie jak ręce, są przepiękną częścią kobiecego ciała. Tym bardziej dziwi ją to, że kobiety mają na ich punkcie kompleksy. Tak było w przypadku Pauliny Wycichowskiej, tancerki i choreografki. Już od dzieciństwa katowała je ćwiczeniami w szkole baletowej, ale nie widziała efektów – były twarde i nieustępliwe. Zabezpieczyły ją przed wieloma kontuzjami, ale wtedy nie potrafiła tego docenić. Wstydziła się ich. Wszystko zmieniło się w trakcie studiów tańca współczesnego w Londynie. Zaczęła pracować z nimi świadomie i z wyczuciem – i wtedy nawet trochę zmieniły swój kształt. Ta wzmocniona uwaga zwrócona na stopy pozostała jej do dzisiaj, a gdy przypominają o sobie bólem, Paulina już wie, że chcą uwagi i dotyku. W tańcu natomiast są jej łącznikiem z ziemią. – To niesamowite, że tak misterne konstrukcje, jakimi są stopy, absorbują duże siły uderzenia, na przykład podczas skoku, gdy przyjmują zwielokrotniony siłą przyciągania ciężar naszego opadającego ciała – zachwyca się.
Prowadzi warsztaty rozwijania świadomości ciała, które nazwała „I mind the step”. − Uważam, że świadomość każdego kroku przekłada się na świadomość ruchu i ciała, a może nawet na świadomość poszczególnych chwil życia − podsumowuje. Praca ze stopami sprawia, że lubi patrzeć na stopy innych, szczególnie latem, bose i w sandałkach, naturalne lub z pomalowanymi paznokciami. Żałuje jednak, że kobiety wciąż rzadko podkreślają ich piękno pierścionkami lub bransoletkami.

Śladami bogów

Magda Adamow, nauczycielka i fotografka, należy do tych kobiet, które uwielbiają ozdabiać swoje stopy subtelną biżuterią. Uważa, że jest w nich, podobnie jak w dłoniach, niezwykła zdolność zmysłowego odbierania świata. − Są niesamowicie chwytne i wrażliwe na bodźce sensualne, chociażby wtedy, gdy chodzimy boso po piasku, zanurzamy je w ciepłej wodzie lub dotyka ich ktoś bliski. Kontakt ze światem przez stopy to niemal metafizyczne doznanie – mówi Magda. I chociaż stopy w niczym nie ustępują dłoniom, notorycznie zakrywamy je skarpetami, wciskamy w buty i chowamy przed innymi. Może dlatego, że są daleko od głowy, którą uznajemy w naszej kulturze za niezwykle ważną? Traktujemy je bardziej instrumentalnie jako część ciała służącą do przemieszczania się z punktu A do punktu B. Tymczasem stopy były i są bardzo ważnym elementem świata duchowego. W wielu tradycjach to właśnie one są ucieleśnieniem naszej duszy i przypominają, że gdy bogowie zeszli na Ziemię, pozostawili na niej swoje święte ślady, którymi obecnie podążamy. W niektórych kulturach pokłony składane guru lub starszym osobom w rodzinie połączone są z dotknięciem ręką ich stóp – tworzy to delikatny krąg wymiany energii i jest oznaką najwyższego szacunku. W buddyzmie guru witany jest przez wyznawców przez pokłon lub pocałunek w stopy. Co ciekawe, wizerunek samego Buddy był niegdyś tabu, dlatego symbolem jego obecności były odciski stóp, które do dziś możemy oglądać w postaci grawerunków pokrytych rozmaitymi symbolami. Znaczenie stóp zakodowane jest również w języku, kiedy mówimy o miejscach „nietkniętych ludzką stopą”, gdy „składamy cały świat u stóp” ukochanej osoby lub gdy „mamy coś lub kogoś u swych stóp”.

stopy to nasz fundament, miejsce łączności z ziemią, zapuszczania energetycznych korzeni. (Fot. Katarzyna Sołtan)stopy to nasz fundament, miejsce łączności z ziemią, zapuszczania energetycznych korzeni. (Fot. Katarzyna Sołtan)

W cieniu Kopciuszka

Historia zna też mniej chlubne i dalekie od metafizyki przykłady, w których stopa sprowadzona była do atrybutu męskości lub kobiecości. W średniowieczu duża męska stopa oznaczała siłę, dlatego panowie z upodobaniem nosili ciżmy. Buty z długim noskiem, mające podkreślać walory i pozycję mężczyzny, nie weszły do mody na stałe, może dlatego, że utrudniały swobodne przemieszczanie się nie tylko ich właścicielowi, lecz także reszcie otoczenia.
Z kolei wabikiem średniowiecznej damy była mała stopa. Również przez wiele stuleci wielkością stopy mierzono wartość kobiety w Chinach. Fetysz miniaturowych stóp zawładnął wyobraźnią Chińczyków do tego stopnia, że zaczęto krępować kobiece stopy bandażami w taki sposób, by zatrzymać ich naturalny proces rośnięcia, o czym opowiada chociażby książka „Kwiat śniegu i sekretny wachlarz” Lisy See. Miniaturowe stopy były symbolem piękna i wyjątkowości, zupełnie jak w baśni o Kopciuszku, którego stopa była tak mała, że jej pantofelek nie pasował na żadną inną kobietę.

Dziś, bardziej niż o wciskaniu stopy w trzewiczek, marzymy o jej nienagannym wyglądzie. I choć w reklamach pojawia się zwykle proporcjonalna, gładka i smukła stopa, w rzeczywistości wyróżniamy trzy jej typy: egipską, rzymską i grecką. Stopa egipska uznawana jest za idealną ze względu na jej harmonijną budowę i smukłość. Paluch jest w niej najdłuższy, a reszta proporcjonalnie maleje. Z kolei grecki typ ma najdłuższy drugi palec. W starożytnej Grecji taki układ palców oznaczał inteligencję i wysokie pochodzenie. Typ rzymski jest najrzadszy − pierwsze trzy palce są niemal identycznej długości, a dwa ostatnie wyraźnie krótsze od pozostałych.
Niezależnie od kształtu stopa to lustro wszystkich naszych organów wewnętrznych. To właśnie tutaj znajduje się mnóstwo receptorów, mapa ludzkiego ciała. Doskonałym znawcą tej mapy jest refleksolog, który leczy rozmaite dolegliwości, uciskając poszczególne receptory na stopach. Może to pomóc między innymi w: bezsenności, migrenie, bólach stawów i kręgosłupa, w problemach skórnych i żołądkowo-jelitowych. Na śródstopiu w ujęciu refleksologii znajdują się nasze narządy wewnętrzne, więc przyciskając piętę do śródstopia masujemy żołądek, jelita czy śledzionę. Dlatego tak ważne są codzienny masaż stóp, gimnastyka i chodzenie boso.

Historie w stopach zapisane

Techniki automasażu wykorzystuje coraz popularniejsza w Polsce gimnastyka słowiańska. Stopy, podobnie jak w jodze, służą tu do uziemiania się, więc dobrze ćwiczyć w bliskim kontakcie z ziemią, żeby otworzyć się na płynącą z niej energię. − Stopa w relacji z ziemią odzwierciedla naszą relację z matką. Jeśli coś pojawia się na stopach, to sygnał, że coś w tej relacji jest nie tak − tłumaczy Kasia Muchowska, terapeutka Mizan. – Na przykład przy płaskostopiu większa część stopy dotyka ziemi, co wyraża pragnienie bliskości z matką, więc to znak, że prawdopodobnie nasza matka jest emocjonalnie nieosiągalna. Z kolei narastanie naskórka to otoczenie się skorupką przed teraźniejszością.
Kasia przyznaje, że stopa to część ciała, którą najłatwiej zakryć, a nasze kompleksy biorą się z porównywania i przekonania, że to, co mamy, nie jest wystarczająco dobre. − Gdy ćwiczę gimnastykę słowiańską z dziewczynami, często zdarza się, że mają stopy zakryte rajstopami lub skarpetkami – zauważa. Przyznaje, że zanim pokochała swoje stopy, karmiła się obrazami z prasy i telewizji. – Wiedziałam, że latem muszę o nie zadbać, pomalować paznokcie i wygładzić pumeksem, a jeśli są suche, wetrzeć krem – mówi. − Podczas pracy z gimnastyką słowiańską zaczęłam się zastanawiać, dlaczego skóra na moich stopach jest taka sucha. Gdy zaczęłam ćwiczyć i doceniać moje stopy, to się zmieniło. Narodziła się we mnie wdzięczność za moje stopy. Przestałam je oceniać i traktować przedmiotowo.
Kasia mówi, że jej stopy wyglądają teraz inaczej. Wie już, że krem jest tylko czymś w rodzaju plastra, ale nie zmieni energetycznej kondycji stóp.
O tym, jak trudno jest pokochać swoje stopy, przekonała się również Green. – Moje kompleksy na ich punkcie wynikają z tego, że w mojej rodzinie kobiety mają dość żylaste stopy, więc jeśli założę buty na obcasie, to wygląda to mało estetycznie. Ale moje stopy są też tym, co pozwala mi się ugruntować, poczuć siebie, ustabilizować i za to jestem im wdzięczna – podsumowuje.

Zbawienne rytuały

− Stopa i jej wygląd mówią wiele o budowie ciała, wadach postawy, problemach z układem kostno-stawowym i chorobach układu krążenia – mówi Lidia Zerek, podolog. Podpowiada, jak pielęgnować stopy i paznokcie w zaciszu domowym oraz jak dobierać obuwie i wkładki korygujące. − Wiele moich klientek nie lubi swoich stóp. Wynika to najczęściej z utrwalonych kanonów piękna pokazywanych w mediach. Każda reklama dotycząca pielęgnacji stóp to obrazek młodej, zgrabnej kobiety, która pokazuje nienagannie wypielęgnowane stopy. W rzeczywistości każdy z nas jest inny, więc i nasze stopy się różnią – przekonuje. Ważne, żeby o nie właściwie zadbać. Nie zakrywajmy zmienionych chorobowo paznokci lakierem i nie kupujmy skarpetek złuszczających, ponieważ w ich składzie są kwasy, które zaburzają procesy prawidłowej keratynizacji naskórka. Powinniśmy też unikać tarek i pumeksów, ponieważ pocieranie stopy powoduje wzrost temperatury, a to również zaburza keratynizację i nasze stopy zamiast być gładkie, robią się szorstkie. Naskórek złuszcza się samodzielnie i odbudowuje co 28 dni. Jeśli proces ten przebiega prawidłowo, trudno go nawet zauważyć. Rytuałem powinno stać się codzienne mycie stóp w ciepłej (ale nie gorącej) wodzie, do której możemy dodać odrobinę specjalistycznej soli lub olejku, a po umyciu dokładne wycieranie stóp i przestrzeni międzypalcowych. Pielęgnację warto zakończyć delikatnym masażem, podczas którego wetrzemy preparaty podologiczne mające w składzie odpowiednio skoncentrowane naturalne tłuszcze, delikatną lanolinę, ekstrakty z owoców, preparaty zwalczające działanie wolnych rodników i kompleksy witaminowe, które łagodzą podrażnienia naskórka i wspomagają jego odbudowę.
Co dzieje się, kiedy zapominamy o fundamencie naszego ciała? − Stopy, nieustannie narażone na przeciążenia i tarcie w nieodpowiednim obuwiu, buntują się – tłumaczy Lidia. Powstają odciski, nagniotki, pękają pięty, rosną haluksy, odczuwamy piekący, kłujący ból w obrębie pięt, a nawet całej kończyny dolnej i układu szkieletowego. Unikajmy zatem obuwia, które jest za ciasne i za ciężkie. Szpilki zostawmy na specjalne okazje. Przy zakupie nowych butów zwróćmy uwagę przede wszystkim na wygodę, aby stopa miała odpowiednią ilość miejsca i nie była ściśnięta, oraz na podeszwy, które powinny być elastyczne i lekko amortyzujące. Jeśli do tego będziemy myśleć o swoich stopach z wdzięcznością, zabiorą nas w niejedną fascynującą podróż. Bo niezależnie od wielkości i kształtu stopy komunikują się z nami codziennie i dzielą się mądrością na temat naszego zdrowia, sił życiowych i blokad emocjonalnych.
Zacznij od ćwiczenia: przejdź się boso po plaży, trawie lub podłodze. Na początku stopy będą unikać nierówności, kamyków i gałązek, ale z czasem się do nich przyzwyczają. Poczuj swoje kroki tu i teraz. Za tydzień będą pewnie inne. Podobają ci się ślady, które zostawiasz na ziemi? 

  1. Moda i uroda

Kiss Kiss - pocałunek blasku, pocałunek pielęgnacji, pocałunek natury

Przeciętna kobieta w ciągu życia zjada około czterech kilogramów szminki. Nowe lśniące Kiss kiss shine bloom zawierają 95 proc. naturalnych składników. Nadają ustom świeży kolor, który wcale nie tak łatwo „zjeść”. 

Guerlain wszedł zdecydowanym krokiem na ścieżkę prowadzącą w kierunku natury, zmieniając formuły ikonicznych produktów na bardziej naturalne. Na pierwszy ogień poszły podkład L’Essentiel, Terracotta (słynny puder brązujący) oraz pomadki KissKiss.

KissKiss Bloom przyciąga wzrok
olśniewającym, nowym złotym blaskiem. Pod
złotą powłoką nowa szminka pięknie lśni na
ustach, zapewniając łatwą aplikację i chwilę
czystej zmysłowości za jednym pociągnięciem.KissKiss Bloom przyciąga wzrok olśniewającym, nowym złotym blaskiem. Pod złotą powłoką nowa szminka pięknie lśni na ustach, zapewniając łatwą aplikację i chwilę czystej zmysłowości za jednym pociągnięciem.

Według Guerlain makijaż bez szminki jest niepełny. KissKiss to od 2005 roku ikona marki, część jej DNA. Mimo że same pomadki były w sprzedaży od 1994 roku, dopiero 11 lat później zmieniły się w prawdziwe klejnoty wraz z nowym opakowaniem zaprojektowanym przez Hervégo van der Straetena, francuskiego projektanta biżuterii, mebli i oświetlenia. Jesienią ubiegłego roku premierę miała kolekcja matowych szminek Tender Matte. Teraz, wiosną, przyszedł czas na pocałunki w wersji błyszczącej.

Kiss od shine - mokry połysk i niezwykła
zmysłowość.Kiss od shine - mokry połysk i niezwykła zmysłowość.

Paleta pomadek zainspirowana kolorem kwiatów - każdy
odcień zapewnia świeży, soczysty i żywy
efekt naturalnego piękna.Paleta pomadek zainspirowana kolorem kwiatów - każdy odcień zapewnia świeży, soczysty i żywy efekt naturalnego piękna.

Kolory nowych pomadek KissKiss Shine Bloom inspirowane są płatkami kwiatów. Świeże, radosne odcienie łatwo dobrać do każdej karnacji, a formuły mają pielęgnacyjne właściwości. Cząsteczki kwasu hialuronowego w połączeniu z ekstraktem z konjacu i masłem shea dają uczucie komfortu i nawilżenia przez 24 godziny. Olejek z japońskiej kamelii wygładza usta. Za fantastyczny połysk (i przyjemny poślizg przy nakładaniu) odpowiada zaś roślinny wosk Candelilla.

Pomadki są dostępne w 20 odcieniach, ale cztery sztandarowe mają specjalne szczęśliwe numery wybrane według chińskiej numerologii.

Te numery to szczęśliwe  liczby w chińskim horoskopie. Od lewej: 258 – MY KISS GLOW; 775 – POPPY KISS ; 521 – KISS TO SAY; 520 – LOVE BLOOMTe numery to szczęśliwe liczby w chińskim horoskopie. Od lewej: 258 – MY KISS GLOW; 775 – POPPY KISS ; 521 – KISS TO SAY; 520 – LOVE BLOOM

Za jednym pociągnięciem usta nabierają trójwymiarowego blasku dzięki soczystej, świeżej i wystawnej palecie odcieni.

KissKiss Shine Bloom Guerlain 185 złKissKiss Shine Bloom Guerlain 185 zł

  1. Moda i uroda

Skóra sucha, blizny, rozstępy. Jak zaopiekować się skórą, która wymaga troski i uwagi? Poradnik świadomej pielęgnacji

Jak dbać o skórę (Fot. materiały partnera)
Jak dbać o skórę (Fot. materiały partnera)
Każda skóra jest inna. Jedna jest zupełnie bezproblemowa, a inna wymaga dużej troski i uwagi. Jak zadbać o skórę suchą, z bliznami i rozstępami?

Spis treści:

Skóra sucha. Co trzeba o niej wiedzieć?

Przyczyny i objawy suchej skóry

Jak dbać o suchą skórę?

Rozstępy. Co trzeba o nich wiedzieć?

Skąd biorą się rozstępy?

Jak radzić sobie z rozstępami?

Blizny. Co trzeba o nich wiedzieć?

Jak radzić sobie z bliznami?

Skóra sucha. Co trzeba o niej wiedzieć?

Woda jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania całego naszego organizmu, w tym skóry. Większość wody związanej w tym organie znajduje się w skórze właściwej. Z kolei komórki najbardziej zewnętrznej warstwy naskórka – warstwy rogowej – zawierają stosunkowo mało wody, około 13%. Jednak nawet niewielkie wahania tego poziomu powodują nieprawidłowe funkcjonowanie skóry. Spadek zawartości wody poniżej 10% w korneocytach, czyli komórkach warstwy rogowej, sprawia, że ich wzajemne przyleganie jest osłabione, a skóra staje się sucha, szorstka, spękana.

Przyczyny i objawy suchej skóry

Istotna dla utrzymania optymalnego poziomu wody w skórze jest sprawnie działająca bariera naskórkowa, do czego przyczyniają się m.in. NMF i międzykomórkowe spoiwo lipidowe. NMF (natural moisturizing factor – naturalny czynnik nawilżający) to kompleks substancji występujących w naskórku, odpowiadający za zatrzymanie wody wewnątrz korneocytów. Woda w korneocytach jest niezbędna m.in. do utrzymania ich właściwego kształtu i wzajemnego przylegania, a co za tym idzie integralności warstwy rogowej, optymalnego poziomu ucieczki wody na zewnątrz i ochrony przed wnikaniem czynników zewnętrznych do środka. Do składników NMF należą m.in. mocznik, kwas mlekowy i mleczany. Z kolei międzykomórkowy cement lipidowy otacza komórki warstwy rogowej i składa się z kwasów tłuszczowych, ceramidów i cholesterolu. Cement lipidowy odpowiada za spajanie i nawilżanie komórek warstwy rogowej, zatrzymuje wodę i NMF w naskórku.

Zaburzenia w składzie lub ilości NMF oraz cementu lipidowego sprawiają, że spada zawartość wody w naskórku i skóra przestaje prawidłowo działać. Staje się bardziej przepuszczalna dla wody na zewnątrz i dla alergenów oraz substancji drażniących do środka. Pojawia się problem suchej skóry. Taka skóra swędzi, piecze, jest szorstka, mniej elastyczna, łuszczy się, bywa nadwrażliwa i bardziej podatna na niekorzystne działanie czynników zewnętrznych, np. wiatru, temperatury, promieniowania UV czy detergentów.

Warto przy tym pamiętać, że każdego dnia ze zdrowej skóry osoby dorosłej odparowuje nawet filiżanka wody. Wędrówka wody od najgłębszych warstw skóry na zewnątrz i jej odparowanie jest zjawiskiem normalnym, a poziom tej ucieczki jest określany wskaźnikiem TEWL (transepidermal water loss – przeznaskórkowa utrata wody). Jest on miarą sprawności bariery naskórkowej. Przy suchej skórze poziom TEWL może wzrosnąć wielokrotnie.

Za pojawieniem się problemu suchej skóry mogą stać takie czynniki jak uwarunkowania genetyczne, starzenie się skóry, choroby przewlekłe, zaburzenia hormonalne, niektóre leki, czynniki środowiskowe, w tym nieprawidłowa pielęgnacja skóry. Sucha skóra towarzyszy niektórym dermatozom, np. atopowemu zapaleniu skóry, łuszczycy i rybiej łusce.

Jak dbać o suchą skórę?

Skóra sucha wymaga regularnego nawilżania i natłuszczania. W pielęgnacji suchej skóry istotne jest zwiększenie zatrzymania wody w naskórku. Pomocne w tym będą składniki tworzące na powierzchni skóry warstwę okluzyjną, ograniczającą odparowywanie wody z naskórka. Poprzez działanie pośrednio nawilżające zmiękczą skórę i uelastycznią ją. Do tej grupy składników należą m.in. silikony, parafina czy oleje roślinne. Te ostatnie dodatkowo dostarczą skórze nienasyconych kwasów tłuszczowych, naturalnie występujących w skórze. Warto pamiętać, że skóra sucha zwykle jest skórą wrażliwą, nadreaktywną, bardziej podatną na podrażnienia i reakcje alergiczne. Z tego powodu należy wybierać kosmetyki delikatne, pozbawione najczęstszych alergenów, a wszelkie nowości kosmetyczne wprowadzać do pielęgnacji ostrożnie.

Zarówno do smarowania suchej skóry twarzy, jak i całego ciała, dobrze sprawdzi się Olejek Naturalny Bio-Oil. Zawarte w preparacie liczne oleje roślinne, m.in. sojowy, z nasion słonecznika i krokosza bawarskiego, jojoba i z pestek granatu, dostarczą skórze nienasyconych kwasów tłuszczowych, ograniczą przeznaskórkową utratę wody, nawilżą i uelastycznią skórę. Z kolei bogaty w witaminy i białka roślinne olejek z kiełków pszenicy wspomoże regenerację komórek skóry, a bisabolol oraz olejki lawendowy, rumiankowy i nagietkowy zapewnią działanie przeciwzapalne i łagodzące. Oleje zawarte w preparacie zostały dobrane pod kątem zawartości kwasów tłuszczowych, naturalnie występujących w skórze oraz szybkiego wchłaniania, bez pozostawiania nieprzyjemnej, lepkiej warstwy. Preparat nie zawiera najczęstszych alergenów zapachowych ani syntetycznej kompozycji zapachowej, pozbawiony jest również barwników, co zmniejsza ryzyko podrażnienia często wrażliwej skóry suchej.

Olejek do suchej skóry (Fot. materiały partnera)Olejek do suchej skóry (Fot. materiały partnera)

Rozstępy. Co trzeba o nich wiedzieć?

Rozstępy to wrzecionowate pasma ścieńczałej skóry, przypominające blizny. W odróżnieniu od nich, rozstępy nie powstają w wyniku urazu. Do utworzenia rozstępów przyczyniają się uwarunkowania genetyczne, czynniki biochemiczne oraz czynniki mechaniczne. Zmiany te mogą powstać w konsekwencji wahań hormonalnych, związanych np. z ciążą, dojrzewaniem czy niektórymi chorobami. Do ich wytworzenia przyczynia się też rozciągnięcie skóry spowodowane przyrostem tkanki tłuszczowej lub mięśniowej. Ze względu na uwarunkowaną genetycznie mniejszą grubość skóry i zmniejszoną zawartość w niej włókien kolagenowych i elastynowych, rozstępy częściej występują u kobiet niż u mężczyzn. Do powstawania rozstępów predysponuje także ciemny fototyp skóry.

Skąd biorą się rozstępy?

W skórze występują włókna kolagenowe i elastynowe, które, jeśli są prawidłowo zbudowane, nadają skórze elastyczność, wytrzymałość i sprężystość. Z powodu m.in. intensywnego rozciągania skóry czy na skutek zmian hormonalnych dochodzi do ich uszkodzenia. Zyskują nieprawidłową strukturę, są porozrywane i źle ułożone, przez co nie spełniają swojej roli. Skóra w tych obszarach traci elastyczność i sprężystość. W konsekwencji uwidaczniają się rozstępy, które ze względu na reakcję zapalną i rozszerzenie naczyń krwionośnych najpierw są czerwone, a z czasem bledną i stają się perłowo-białe. Rozstępy charakteryzują się ścieńczeniem skóry, zmniejszoną pigmentacją, brakiem włosów i elementów wydzielniczych. Zwykle mają kilka centymetrów długości i występują w skupieniach. Najczęstszym problemem są rozstępy na udach, brzuchu, pośladkach oraz rozstępy na plecach - w okolicy krzyżowo-lędźwiowej, u kobiet dodatkowo na piersiach, a u mężczyzn - na bicepsach i kolanach.

Jak radzić sobie z rozstępami?

Walka z rozstępami jest trudna, dlatego istotne są działania profilaktyczne, zmniejszające ryzyko ich powstania. Należy unikać gwałtownych wahań masy ciała i dbać o zbilansowaną, zdrową dietę. Przydatne są również masaże oraz naprzemienne zimne i ciepłe prysznice, a także aktywność fizyczna. Gdy rozstępy już powstaną, warto zadbać o dobre nawilżenie i natłuszczenie skóry w tym obszarze. Przydatne będą preparaty bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe oraz witaminy A, C i E. Specjalistyczny olejek do pielęgnacji skóry Bio-Oil zawiera bogactwo emolientów, m.in. unikalny PurCellin, odpowiadający za szybkie wchłanianie preparatu i skuteczne dostarczanie jego aktywnych składników. Specjalistyczny olejek do pielęgnacji skóry Bio-Oil zawiera także pochodną witaminy A – palmitynian retinolu. To główna, naturalnie występująca w naskórku forma witaminy A, o dużej cząsteczce i stabilności. Palmitynian retinolu stosowany zewnętrznie korzystnie wpływa na skórę – zwiększa grubość naskórka oraz poziom syntezy kolagenu i innych białek. Z tego powodu znalazł szerokie zastosowanie w przemyśle kosmetycznym, zwłaszcza w produktach przeciwstarzeniowych czy wspomagających walkę z niedoskonałościami – bliznami, rozstępami. Przeprowadzone badania kliniczne dowodzą skuteczności specjalistycznego olejku Bio-Oil w walce z rozstępami. W badaniu z udziałem 38 kobiet, posiadających rozstępy różnego pochodzenia, wykazano, że już po 2 tygodniach nakładania olejku na skórę dwa razy dziennie, bez towarzyszącego masażu, u 95% badanych poprawił się wygląd rozstępów.1

Olejek do pielęgnacji skóry (Fot. materiały partnera)Olejek do pielęgnacji skóry (Fot. materiały partnera)

Blizny. Co trzeba o nich wiedzieć?

Blizna powstaje w wyniku gojenia się rany i stanowi tkankę zastępczą – tkanka łączna włóknista zastępuje ubytek skóry właściwej. Blizny powstają na skutek różnego rodzaju urazów - mechanicznych, termicznych, chemicznych. Urazy, a dalej blizny, mogą powstać np. w wyniku zabiegów operacyjnych czy estetycznych, chorób skóry (np. ospy wietrznej, trądziku), tatuaży, szczepień czy ukąszenia owadów. Często powstawaniu blizn towarzyszy stan zapalny. Podobnie do rozstępów, blizny charakteryzują się mniejszą grubością naskórka, brakiem włosów i gruczołów potowych i łojowych. W tym obszarze zanikają włókna elastynowe, co powoduje sztywność i niesprężystość blizny.

Prawidłowe gojenie się skóry obejmuje kilka etapów, trwających wiele tygodni, stąd ostateczny kształt blizna uzyskuje po około 12 miesiącach od powstania urazu. Zwykle gojenie się ran prowadzi do powstania nieznacznej zmiany. Dojrzała, prawidłowa blizna jest płaska, niewystająca, perłowo-biała. Zdarza się jednak, że proces gojenia jest nieprawidłowy, dochodzi do bliznowacenia i powstania blizn zanikowych, o dnie blizny leżącym poniżej powierzchni skóry, oraz blizn przerostowych i keloidów, które wystają ponad powierzchnię skóry. W prawidłowej bliźnie włókna kolagenowe są cienkie i rozmieszczone regularnie, z kolei w bliznach przerostowych są grube, przypadkowo rozmieszczone i jest ich więcej niż w skórze zdrowej i prawidłowych bliznach.

Jak radzić sobie z bliznami?

Podobnie jak w przypadku rozstępów, istotne jest działanie zapobiegające powstawaniu blizn. Zaleca się stosowanie miejscowych preparatów, a ich działanie powinno być wielokierunkowe – powinno skupiać się m.in. na poprawie uwodnienia, działaniu przeciwzapalnym, przeciwobrzękowym, zmiękczającym, ograniczającym świąd. Specjalistyczny olejek do pielęgnacji skóry Bio-Oil zawiera liczne emolienty, m.in. parafinę, trójglicerydy oraz wspomniany wcześniej PurCellin. Natłuszczają skórę i tworzą skuteczną warstwę okluzyjną, dzięki czemu ograniczają ucieczkę wody z naskórka. Nawilżają, zmiękczają i uelastyczniają skórę. Stanowią także bazę dla substancji aktywnych, a ich specjalnie dobrana kompozycja zapewnia szybkie wchłanianie produktu, wysoką wydajność i łatwe rozprowadzanie. W specjalistycznym olejku do pielęgnacji skóry Bio-Oil znajdziemy także ekstrakty roślinne – olejek rumiankowy, lawendowy, rozmarynowy i nagietkowy, nadające preparatowi właściwości regenerujące, wygładzające i łagodzące. Preparat zawiera wspomnianą wcześniej pochodną witaminy A oraz bisabolol, odpowiadający za właściwości przeciwzapalne. W badaniu z udziałem 36 kobiet, które stosowały specjalistyczny olejek Bio-Oil dwa razy dziennie przez 8 tygodni na blizny nie starsze niż 3 lata, stwierdzono poprawę wyglądu tych zmian u 92% pacjentów2. Z kolei olejek stosowany 2 razy dziennie przez 10 tygodni na świeże blizny potrądzikowe doprowadził do ogólnej poprawy ich wyglądu u 84% z 44 pacjentów3.

Skuteczność olejku Bio-Oil (Fot. materiały partnera)Skuteczność olejku Bio-Oil (Fot. materiały partnera)

1. Badanie przeprowadzone w 2010 roku przez proDERM Institute for Applied Dermatological Research, Hamburg, Niemcy. Wyniki opublikowano w "A reviewof the effects of moisturizers on the appearance of scars and striae." International journal of cosmetic science 34.6 (2012): 519-524. Dostęp: https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1111/j.1468-2494.2012.00751.x

2. Badanie przeprowadzone w 2010 roku przez proDERM Institute for Applied Dermatological Research, Hamburg, Niemcy. Wyniki opublikowano w "A review of the effects of moisturizers on the appearance of scars and striae." International journal of cosmetic science 34.6 (2012): 519-524. Dostęp: https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1111/j.1468-2494.2012.00751.

3. Badanie przeprowadzone w 2012 roku przez Department of Dermatology, Peking University First Hospital, Pekin, Chiny.

Bibliografia:

Oliveira, Marcela B., et al. "Topical application of retinyl palmitate-loaded nanotechnology-based drug delivery systems for the treatment of skin aging." BioMed research international 2014 (2014).

Rawlings, A. V., S. Bielfeldt, and K. J. Lombard. "A review of the effects of moisturizers on the appearance of scars and striae." International journal of cosmetic science 34.6 (2012): 519-524.

Summers, Beverley. "The effect of a topically-applied cosmetic oil formulation on striae distensae." South African Family Practice 51.4 (2009).

Martini, Marie-Claude, et al. Kosmetologia i farmakologia skóry. Wydawnictwo Lekarskie PZWL, 2008.

Kołodziejczak, Anna, et al. Kosmetologia. Tom 1. Wydawnictwo Lekarskie PZWL, 2020.

  1. Moda i uroda

Menopauza wpływa na Twoją skórę! Poznaj rozwiązanie na miarę współczesnych kobiet

Fot. materiały prasowe partnera
Fot. materiały prasowe partnera
Proces starzenia się skóry rozpoczyna się już około 30. roku życia, jednak po pięćdziesiątce znacznie przyspiesza. Odpowiadają za to hormony – przede wszystkim spadek poziomu estrogenów. To szczególnie wymagający czas, ale zmianom takim jak widoczna utrata jędrności i gęstości skóry możesz zapobiegać. Sprawdź, jak kompleksowo zadbać o skórę po 50. roku życia, by nadal czuć się dobrze i wyglądać pięknie.

Czy wiesz, co dzieje się ze skórą w czasie menopauzy?

Menopauza to wyjątkowy okres, który widocznie wpływa na cały organizm. Kluczową rolę w zachodzących w tym czasie procesach odgrywają spadek poziomu estrogenów oraz spowolniony proces odnowy komórkowej. Skutki tego widać na skórze, zarówno na twarzy, jak i na całym ciele – staje się ona sucha i cieńsza, traci gęstość i blask. Dlaczego tak się dzieje?

– Badania naukowe z dziedziny chronobiologii dowiodły, że spadek poziomu estrogenów ma również wpływ na działanie tzw. genów zegarowych, które odpowiadają między innymi za właściwe funkcjonowanie skóry w konkretnych porach dnia i nocy. Pod wpływem zmian związanych z menopauzą rozregulowaniu ulega rytm dobowy naszej skóry. Funkcje obronne w ciągu dnia są zaburzone, a mechanizmy regeneracji w nocy nie funkcjonują na optymalnym poziomie. Zjawiska te intensyfikują widoczność objawów starzenia – objaśnia ekspert marki Lierac Katarzyna Stolarska.

Właśnie z tego powodu około 50. roku życia skóra starzeje się ze zdwojoną siłą, a stosowane dotychczas kosmetyki pielęgnacyjne mogą stać się niewystarczającym wsparciem. Warto więc postawić na takie produkty, które sprostają nowym wymaganiom – na co zwrócić największą uwagę podczas ich wyboru?

Fot. materiały prasowe partneraFot. materiały prasowe partnera

Przywróć skórze naturalny rytm dobowy

Podobne problemy ma większość kobiet – cera każdej z nas w tym okresie zmaga się z nadmiernym wysuszeniem, traci jędrność i elastyczność, dlatego szukamy najlepszych rozwiązań, które sprostają oczekiwaniom dojrzałej skóry.

Z pomocą przyszli nam naukowcy, którzy zidentyfikowali dwa biopeptydy, które są w stanie regulować pracę genów zegarowych zgodnie z rytmem dnia i nocy, przywracając tym samym komórkom skóry ich naturalną synchronizację. W odpowiedzi na nasze potrzeby stworzyli nową generację kosmetyków Lierac Arkéskin przeznaczonych specjalnie dla skóry w okresie menopauzy.

Jak dzień i noc, czyli dwa oblicza twojej skóry

W ciągu dnia skóra potrzebuje ochrony, a nocą regeneracji. W czasie porannej pielęgnacji zabezpiecz ją przed wysuszeniem i szkodliwym działaniem wolnych rodników, dostarcz jej cennych składników odżywczych oraz przywróć elastyczność. Tutaj świetnie sprawdzi się krem na dzień Lierac Arkéskin zawierający odżywczy biopeptyd Dzień, chroniący przed stresem oksydacyjnym ekstrakt z kakaowca oraz intensywnie nawilżający i wygładzający kwas hialuronowy.

Fot. materiały prasowe partneraFot. materiały prasowe partnera

W nocy funkcje skóry są nastawione na wzmożoną regenerację i odbudowę. Zapewne doskonale wiesz, że efektywny odpoczynek wpływa na dobre samopoczucie – gdy jesteś wypoczęta, łatwiej podejmujesz codzienne wyzwania, masz dużo energii i głowę pełną pomysłów. Twoja skóra, aby prawidłowo spełniać swoje zadanie, także potrzebuje regeneracji. W tej części doby dobrze sprawdza się biopeptyd Noc, który można znaleźć w odżywczej emulsji przywracającej gęstość Arkéskin Noc. Ponad 95% kobiet potwierdza, że ich skóra jest odżywiona, odzyskuje gęstość i jest gładsza.*

Zaopiekuj się sobą

Menopauza to jednak nie tylko zmiany widoczne na skórze. Często musimy też stawić czoła np. uderzeniom gorąca, wahaniom nastroju, zaburzeniom snu czy ogólnemu złemu samopoczuciu. Warto wtedy skupić się na prostych czynnościach, które mogą poprawić funkcjonowanie twojego organizmu – nie muszą to być wymagające ćwiczenia czy kosztowne wyjazdy do spa. Zacznij od niewielkich zmian: pamiętaj o regularnym ruchu i nawodnieniu. O komfort dbaj również, znajdując chwile tylko dla siebie. Postaw wtedy na pielęgnację skóry, tak by nie tylko była dopasowana do twoich potrzeb, lecz przede wszystkim dała ci przyjemność.

Zadbaj o skórę jak o najlepszą przyjaciółkę. Połącz odżywczą pielęgnację ciała z odprężającym masażem. Wybierz balsam do ciała Lierac Arkéskin, zwierający ujędrniający imbir i nawilżający kwas hialuronowy.

Zastanawiasz się, jak poradzić sobie ze spadkiem energii, który towarzyszy ci w okresie menopauzy? Wykorzystaj właściwą suplementację, tak potrzebną aktywnym kobietom. Kapsułki Lierac Arkéskin zawierają szafran redukujący oznaki menopauzy, olej arganowy poprawiający jędrność, witaminę B9 przeciwdziałającą zmęczeniu i antyoksydacyjny selen.

Fot. materiały prasowe partneraFot. materiały prasowe partnera

– Połączenie pielęgnacji od zewnątrz i działania do wewnątrz zapewni nam nie tylko redukcję oznak starzenia hormonalnego, lecz także przełoży się na lepsze samopoczucie i pewność siebie kobiet w okresie menopauzy – mówi ekspert marki Katarzyna Stolarska.

Dzisiejsze kobiety są silne, coraz bardziej świadome swoich oczekiwań i potrzeb dojrzałej skóry. Menopauza nie zatrzyma nas w czerpaniu radości z codziennego życia, a odpowiednie kosmetyki, których receptura została opracowana z myślą o dojrzałej cerze, mogą być skutecznym wsparciem i wpływać na poprawę skóry w tym wyjątkowym czasie. Potwierdzają to badania, według których aż 9 na 10 użytkowniczek kosmetyków Lierac Arkéskin stwierdza, że czuje się lepiej w swoim ciele i skórze.*

*Test użycia pod kontrolą ginekologiczną na 54 ochotniczkach przez 3 miesiące – pełna kuracja produktami Arkéskin na dzień, noc, do ciała – % satysfakcji.