1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda i uroda
  4. >
  5. Trendy sezonu – powrót do korzeni

Trendy sezonu – powrót do korzeni

Skóra, błyszcząca, matowa, czarna lub w innych odcieniach, zdobiony cętkami płaszcz - ikona i futra produkowane w sposób wolny od okrucieństwa wobec zwierząt to najgorętsze trendy tego sezonu. Zdjęcia z kolekcji (od lewej) Boyarovskaya, Michael Kors, Khaite. (Fot. Imaxxtree)
„W niepewnych czasach wróciłem do korzeni, by poczuć się bezpiecznie”, powiedział mi w rozmowie Edgardo Osorio, założyciel i dyrektor kreatywny marki Aquazzura, który w swojej najnowszej kolekcji czerpie z rodzinnej Kartageny. Podobne ruchy wykonali także inni światowi projektanci – choć tytułowe „korzenie” interpretują na różne sposoby.

Na przykład Sarah Burton z Alexandra McQueena w odpowiedzi na światowy kryzys powraca do natury. Jakby kierowana głosem francuskiego myśliciela Jeana-Jacques’a Rousseau, który twierdził, że dopiero w otoczeniu przyrody człowiek jest prawdziwie dobry, wolny i szczęśliwy. „Przyjrzeliśmy się wodzie, jej właściwościom leczniczym, ale także zawilcom, które są dla mnie najbardziej efemerycznymi kwiatami. Utrwaliliśmy je na tkaninach”, tłumaczy. Krwistoczerwone zawilce nadają kolekcji charakterystyczny dla marki, romantyczny, gotycki ton. Jeszcze inaczej naturę interpretuje Gabriela Hearst, której pierwsza kolekcja dla domu mody Chloé to bogata w odcienie ziemi i patchworkowe szycie wizja współczesnej francuskiej bohemy. To druga Gabriela za sterami słynnego domu mody. Jego założycielka, Gaby Aghion, urodziła się dokładnie sto lat temu. Współczesna Gabi, której od początku działań bardzo bliski jest zrównoważony rozwój, wykorzystała ekologiczne tkaniny i wdrożyła plan znaczącego obniżenia emisji dwutlenku węgla przez markę do 2025 roku. Z kolei Hedi Slimane z Celine, wracając do korzeni, bawi się koncepcją paryskiego szyku. Jego kolekcja pełna jest świetnie skrojonych dżinsów, marynarek, płaszczy czy koszul, które są elementami rozsławionego przez popkulturę mundurka paryżanek.

Alexander McQueen. (Fot. Imaxxtree)
Chloe. (Fot. Imaxxtree)
Celine. (Fot. Imaxxtree)

Jesienno-zimowa kolekcja Kenzo, pierwsza pokazana po śmierci założyciela marki, Kenzo Takady, odnosi się do jego twórczości. „Obejrzałem wszystkie filmy z pokazów marki od 1978 do 1985 roku”, mówi obecny dyrektor kreatywny Felipe Oliveira Baptista. Stąd żywe kolory, kwieciste nadruki i tańczące na wybiegu modelki. „To ma być oda do nowego świata. Świata bez granic, uprzedzeń i stereotypów. Kenzo opowiadał się za wolnością, radością, różnorodnością i miłością do natury”, dodaje. Także Nicolas Ghesquière z Louis Vuitton zdaje się mówić: „Nie ma to jak domu”. Po tym, jak pandemia zamknęła Luwr, w którym francuski dom mody regularnie organizuje wystawy, swoją najnowszą wizję pokazał w jego pustych galeriach. Inspiracji nie musiał szukać daleko, bo natchnęły go przedstawiane w nich starożytne dzieła kultury greckiej, etruskiej i rzymskiej. Przy okazji Ghesquière nawiązał współpracę z Fornasetti, mediolańskim atelier założonym przez projektanta Piera Fornasettiego, który słynął z tego, że meble czy inne elementy designu zdobił surrealistycznymi rysunkami zamków, budynków, kluczy lub starożytnych posągów. Ghesquière wykorzystał je na pięknie skonstruowanych aksamitnych sukienkach, błyszczących bluzkach z dżerseju czy oversize’owych kurtkach.

Kenzo. (Fot. Imaxxtree)

Louis Vuitton. (Fot. Imaxxtree)

Miuccia Prada swoją najnowszą kolekcję Miu Miu pokazała niedaleko rodzinnego Mediolanu, w kurorcie Cortina d’Ampezzo. Na nowo zinterpretowała górski szyk, który w jej wydaniu jest niezwykle dziewczęcy, eklektyczny i zdobny. Pełen mieniących się tkanin, dżetów i sztucznego futra. W domu zostaje też Virginie Viard, która na tło swojej kolekcji (będącej mieszanką stylu paryskiego, alpejskiego i tego z lat 70.) wybrała paryską restaurację Castel, która w stolicy Francji działa już od lat 60. Bo wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.

Płaszcz ikona

Gdy Jackie Kennedy w 1962 roku pokazała się na ulicach Nowego Jorku w zdobionym cętkami płaszczu od Olega Cassiniego, przed butikiem projektanta zaczęły ustawiać się kolejki. Dzisiaj płaszcze inspirowane tym fasonem pokazują między innymi: Maria Grazia Chiuri z Diora, Michael Kors, włoski duet Dolce & Gabbana czy marka Etro. W nowym wydaniu często sięgają ziemi albo są szyte ze sztucznego futra.

Michael Kors. (Fot. Imaxxtree)

Połączone nicią

Znana jeszcze z czasów starożytnych technika nie przestaje fascynować. Szczególnie teraz, kiedy jeszcze silniej zważamy na zrównoważony rozwój. Punkty zbierają te marki, które działają w sposób ekologiczny i less waste. Jedną z opcji jest zszywanie różnych resztek tkanin czy skór. Efekt takiego patchworku, jak między innymi w przypadku Chloé czy Loewe, jest nie tylko dobry dla planety, ale i estetycznie piękny.

Moschino. (Fot. Imaxxtree)

Na skórze

Może być błyszcząca albo matowa, czarna lub w innych odcieniach. Najważniejsze, by w stroju dominowała. Zainspirowani kultowym filmem lat 90. „Matrix” lub nowym dziełem Disneya, „Cruella” z Emmą Stone w roli głównej, projektanci wykorzystują skórę często od stóp do głów. Daniel Roseberry ze Schiaparelli szyje z niej płaszcz z wielkim, przeskalowanym kapturem.

Barbara Bui, Vauthier, Boyarovskaya. (Fot. Imaxxtree)

Ubrania jak szal

Obsesja mody na punkcie dzianiny nie słabnie. Teraz projektanci pokroju Gabrieli Hearst z Chloé czy Kim Jones z Fendi szyją z niej absolutnie wszystko – od sukienek, bluzek i spódnic po spodnie i szorty. Coraz częściej z dzianiny są także torebki. Tu liczy się wygoda, a zmysłowe wycięcia dodają stylizacjom seksapilu.

Altuzarra. (Fot. Imaxxtree)

Kwitnące lilie

Piękny, pudrowo-pastelowy odcień fioletu opanował kolekcje: Givenchy, Jil Sander, Jonathana Simkhaia oraz Miu Miu. Fiołkowy nosimy na ubraniach, akcesoriach, ale i biżuterii.

PH5, Simkhai, Patou. (Fot. Imaxxtree)

Moda w futrze

Występują we wszystkich kolorach tęczy, a co najważniejsze, produkowane są w sposób wolny od okrucieństwa wobec zwierząt. Coraz więcej marek rezygnuje z prawdziwych futer. Te sztuczne są wielokrotnie bardziej puszyste i miłe w dotyku. I do złudzenia przypominają te naturalne.

Khaite. (Fot. Imaxxtree)

Swingujące lata 60.

Przenieśmy się do swingującego Londynu lat 60. Szalonych czasów rewolucji kulturalnej, seksualnej i obyczajowej. Nie obejdzie się bez minispódniczek, dużych okrągłych okularów, wysokich kozaków na grubym słupku i dużej biżuterii. Główna inspiracja: supermodelka tamtej dekady – Twiggy.

Vivetta. (Fot. Imaxxtree)

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze