1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kuchnia
  4. >
  5. Warszawski Festiwal Kulinarny „Królewski Stół”

Warszawski Festiwal Kulinarny „Królewski Stół”

Zobacz galerię 7 Zdjęć
Uwaga wszyscy pasjonaci dobrego jedzenia, najlepszych produktów i kulinarnego designu! Zbliża się II edycja Warszawskiego Festiwalu Kulinarnego, która odbędzie się w weekend 15-16 września, tym razem pod hasłem „Królewski Stół”. Ten tytuł nie jest przypadkowy – po kulinarne wrażenia i porządną dawkę wiedzy udamy się do królewskiej dzielnicy, a bogactwo programu Was zaskoczy.

Ponad 40 wykładów i paneli dyskusyjnych, 60 warsztatów i pokazów kulinarnych, 100 wystawców, liczne atrakcje dla dzieci i dorosłych, spacery, projekcje filmów. Wszystko to będzie odbywać się jednocześnie w trzech lokalizacjach: terenie Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, Urzędu Dzielnicy Wilanów oraz na Plaży Wilanów przed Urzędem Dzielnicy Wilanów.

Organizatorzy: Grzegorz Łapanowski z akademią kulinarną Food Lab Studio i fundacją Szkoła na Widelcu, Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, Targi Designu WZORY i Urząd Dzielnicy Wilanów zaproszą do dyskusji wokół królewskiego stołu.  W tym roku, poza poruszanymi tradycyjnie tematami  sezonowości, lokalności, zrównoważonego rozwoju, bioróżnorodności,  odpowiedniej i odpowiedzialnej diety,  trendów i designu, podejmiemy wątki naszego kulinarnego dziedzictwa  i edukacji kulinarnej. W programie nie zabraknie zagadnień związanych z dawnymi smakami przedwojennej Warszawy i tymi z najstarszych polskich książek kucharskich. Podczas spotkań i aktywności w Villi Intracie dowiemy się jak jadł król, jakie produkty gościły w królewskiej kuchni i jak ta kuchnia inspiruje dzisiejszą gastronomię. Na miłośników sztuki czeka blok dyskusyjny o jedzeniu w literaturze i sztukach wizualnych m.in. z Bogusławem Deptułą, a zespół Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie pokaże, jak przez warsztaty uczyć historii kulinarnej.

II edycja Festiwalu „Królewski Stół” będzie okazją do rozmowy o polskiej kuchni wczoraj, dziś i jutro. Podczas wykładów w sali widowiskowej Urzędu Dzielnicy Wilanów porozmawiamy o tym, jakie będzie jedzenie przyszłości,  jak odżywiają się Polacy, czemu dzieci jedzą śmieci i jak możemy to zmienić. Fundacja Szkoła na Widelcu w ramach wydarzenia zainauguruje swój program edukacyjny ,,Dobrze Jemy” dla szkół, uczniów i nauczycieli. Odpowiemy na pytania, jak czytać etykiety produktów, po co nam certyfikaty żywności oraz jak stosować ideę zero waste w praktyce.  Wraz z Restaurant Week poznamy kulinarne trendy oraz najciekawsze koncepty restauracyjne XXI w. Zastanowimy się jaka może być światowa przyszłość polskiej kuchni i jakie stoją przed nią wyzwania. Sprawdzimy co się stanie, kiedy projektant spotka się z szefem kuchni i antropologiem. Opowie o tym Daria Pawlewska, redaktorka naczelna i wydawczyni magazynu  kulturalno-kulinarnego KUKBUK i Arkadiusz Szwed, podczas panelu o doświadczeniu jedzenia. Efekty  kooperacji tych trzech stron zobaczymy na  wystawie autorstwa studentów School of Form zatytułowanej „Doznanie – wzór morze”, która powstała przy współpracy KUKBUK. Na odwiedzających czekać będzie również wystawa plakatów z artystycznymi sesjami kulinarnymi realizowanymi przez magazyn.

Na Plaży Wilanów chętni będą mogli uczestniczyć w licznych pokazach i warsztatach kulinarnych w Pawilonie Kulinarnym Food Lab Studio. Małżeństwo Szaciłłów opowie o zaletach wegańskiej kuchni, Zuza Rzymanek nauczy nas gotować bez nabiału, Wit Szychowski poszuka z nami magicznego smaku umami, a Ula Somow z Michałem Toczyłowskim przygotowywania odpowiednio zbilansowanych posiłków dla aktywnych. Pojawi się degustacja piwa z browarem Trzech Kumpli oraz zajęcia z alternatywnych metod parzenia kawy ze STOR.  Gieno Mientkiewicz opowie o polskich serach zagrodowych, a Kaszubska Koza podzieli się anegdotami o serze i poczęstuje wyrobami własnej produkcji. W niedzielę David Gaboriaud zaprezentuje, jak tradycje francuskie przeniknęły do kuchni polskiej, Maia Sobczak przedstawi swoje sposoby na no waste. Będzie można także powalczyć o cenne nagrody w konkursie Baziółka na najciekawsze danie z wykorzystaniem ziół. W przestrzeni Twojej Winiarni będziemy mieć możliwość odbycia podróży do czterech największych regionów winiarskich na świecie – Chile, Kalifornii, Włoch i Hiszpanii. Reprezentować je będą jedne z najciekawszych winnic z tych regionów: E&J Gallo, Gancia, Aperol, a także winnice uznawane przez magazyn Drinks International jako jedne z najbardziej podziwianych –  hiszpański Torres i chilijska Concha y Toro. W strefie warsztatowej WZORY, przy stanowisku Schroniska Roślin nauczymy się pleść wiszące kwietniki ze sznurków- makramy  oraz wymienimy się domowymi roślinami. Roślinny STOR podzieli się wiedzą, jak zadbać o nowego zielonego przyjaciela. Rzemieślnicze noże KŁOSY odpowiedzą na wszystkie możliwe pytania na temat noży i ich prawidłowego ostrzenia. Z Dziką Kuchnią wybierzemy się na przechadzki w poszukiwaniu dzikich roślin jadalnych, a Sebastian Kulis z Roślinne Porady opowie o kwiatach w kuchni.

W Villi Intracie wyruszymy w kulinarną podróż do dwudziestolecia wojennego i poznamy smaki ówczesnej Warszawy! Międzywojenne menu obejrzymy na wystawie, posłuchamy o nim podczas wykładów, a także spróbujemy wybranych dań podczas ścieżki degustacyjnej oraz warsztatów kulinarnych. W miejscu, w którym na co dzień uczymy gotować z przepisów staropolskich, porozmawiamy również o edukacji kulinarnej. Doświadczenia polskich specjalistów w tej dziedzinie skonfrontujemy z międzynarodowymi trendami przedstawionymi przez wybitnego eksperta kuchni historycznej Ivana Daya. Spotkamy się z Jarosławem Dumanowskim, który zaprezentuje najnowszą książkę kulinarną wydaną przez Muzeum Pałacu w Wilanowie. Zajrzymy też do muzealnej pasieki Ule Króla i zrekonstruowanego XVII-wiecznego ogrodu warzywnego. Weźmiemy udział w warsztatach: kulinarnych, winiarskich, pszczelarskich i ogrodniczych. Czekają także warsztaty fotograficzne z Joanną Matyjek i Magazynem Kuchnia. Wieczorami zaprosimy zaś na seanse kulinarne do letniego kina w Oranżerii wilanowskiej. Zobaczymy tam „Cydrowe historie” oraz film „Rolnik i szef kuchni”.

Najmłodsi uczestnicy będą mieli pełne ręce roboty! W czasie festiwalowego weekendu Fundacja Szkoła na Widelcu zadba o ich edukację kulinarną w formie warsztatów. Na maluchy czeka m.in przygotowywanie koktajli warzywno-owocowych z programem  KOWR „Polska Smakuje”, a także warsztaty ceramiczne i budowanie małych ekosystemów, czyli mini lasów w słoiku.

Festiwal to nie tylko edukacja, ale także święto dobrego jedzenia z ponad setką wystawców. Będzie można spróbować regionalnych produktów, poznać najlepszych polskich producentów, artystów i rzemieślników.  W Strefie Orzeźwienia GROHE każdy będzie mógł napić się schłodzonej, gazowanej, lekko gazowanej lub niegazowanej wody prosto z systemu GROHE Blue Home. Można będzie również wziąć udział w akcji ekologicznej „Bądź Eko!” – osoby, które przyniosą na stoisko GROHE 6 plastikowych butelek po wodzie o pojemności 1,5 litra otrzymają markowy bidon GROHE. KOWR przygotuje także stoisko promocyjne pod hasłem „Polska smakuje”, promujące produkty żywnościowe wysokiej jakości , tzn. posiadające certyfikaty i oznaczenia uznane przez MRiRW.

Spędzając ten weekend w Wilanowie będzie można spotkać znanych szefów kuchni, autorów książek kulinarnych, a przede wszystkim wziąć udział w licznych degustacjach, warsztatach, pokazach kulinarnych,  spacerach edukacyjnych, wykładach i dyskusjach. Rejestracja na aktywności znajduje się na stronie Ilość miejsc jest ograniczona!

Warszawski Festiwal Kulinarny Królewski Stół” 15-16 września 2018 Godziny otwarcia 11 -19 Wstęp bezpłatny
Więcej informacji:

www.facebook.com/events/431781927248571/

www.warszawskifestiwalkulinarny.pl

Organizatorzy: Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, Food Lab Studio, Targi Designu Wzory, Fundacja Szkoła na Widelcu

Partnerzy Strategiczni: Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, Polska Smakuje, Urząd Dzielnicy Wilanów, Twoja Winiarnia, Gastro Magic Service

Partnerzy: Baziółka, Biobazar, Bukat, Melvit, Tefal, Ströer, Jabłka Grójeckie, Polska Grupa Porcelanowa, Polskie Stowarzyszenie Ochrony Roślin, Chroma

Partner Merytoryczny: MSC

Patronat Honorowy: Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Instytut Żywności i Żywienia

Patroni Medialni:  KUKBUK, Gazeta Wyborcza, Wyborcza.warszawa.pl, Co Jest Grane24, Zwierciadło, Sens, Zwykłe Życie, Magazyn Kuchnia, Noizz, Newsgastro.pl, Food Service, Warszawawarsaw.com, Radio Kampus, Minta Eats, Weranda Country, Restaurant Week

 

 

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Kuchnia

Jak ułatwić sobie codzienne gotowanie?

Robot planetarny Kenwood Prospero+(fot. materiał partnera)
Robot planetarny Kenwood Prospero+(fot. materiał partnera)
Zobacz galerię 7 Zdjęć
Nieważne, czy lubisz gotować i robisz to z pasją, czy wręcz przeciwnie – musisz przyrządzać posiłki dla rodziny, bo zależy ci na tym, żeby twoi bliscy jedli zdrowe, domowe jedzenie – w każdej z tych sytuacji robot kuchenny pomoże tobie zaoszczędzić czas i wysiłek jaki trzeba włożyć w krojenie, mielenie, blendowanie, czy szatkowanie.

Wyrabianie ciasta? Krojenie w równą kostkę? – W tych, a także w wielu innych czynnościach, może wyręczyć cię robot planetarny Kenwood Prospero+. Czas spędzony w kuchni będzie krótszy i przyjemniejszy. Ze względu na swoje liczne funkcje robot umożliwi ci robienie zdrowych koktajli i soków, ekspresowe krojenie surówek, wygniatanie ciasta na tartę, chleb czy ciasteczka, mielenie warzyw lub mięsa na pulpety. Przygotowanie obiadu zajmie dużo mniej czasu!

Robot planetarny Kenwood Prospero KHC29.W0SI - bogate wyposażenie za rozsądną cenę!

Proste, ale niezwykle wszechstronne urządzenie kuchenne z silnikiem o mocy 1000W i pojemną misą (4,3 l). Posiada wiele funkcji: 6 prędkości pracy, pracę pulsacyjną oraz 3 gniazda obrotów. W zestawie: 3 wytrzymałe mieszadła (mieszadło K, trzepaczka, hak do ciasta), szklany blender (1,2 l), który nadaje się także do kruszenia lodu, malakser z 3 tarczami (1,4 l), maszynka do mielenia, wyciskarka do cytrusów, sokowirówka i uniwersalny młynek. Ten robot wyręczy cię we wszystkich kuchennych czynnościach i pomoże przygotować bogaty repertuar dań i deserów!

Mieszadła, w zależności od rodzaju, umożliwią ci przygotowanie ciast (biszkoptowego, piaskowego) różnego rodzaju nadzień i farszów, bez, sufletów, sosów czy majonezów (trzepaczka napowietrza masy, nadając im lekkiej i puszystej konsystencji). Hak do ciasta szybko i skutecznie zagniata ciasta na makarony, pizzę, pierogi, pączki.

Blender szklany wyposażony w wyjmowane ostrza ze stali nierdzewnej umożliwi przygotowanie dużej porcji orzeźwiającego koktajlu owocowego lub soku warzywnego, smoothie, drinków, wszelkich sosów, kremów czy dań dla dzieci. Świetnie kruszy lód.

Malakser wyposażony w stalowe ostrza do szatkowania oraz zestaw 3 tarcz do cięcia i rozdrabniania (na drobno i grubo) oraz do tarcia, jest idealną przystawką do tworzenia sałatek, sosów, dipów, tarcia ziemniaków i sera czy przygotowywania warzyw do zup i gulaszy.

W zestawie znajdziesz przystawki, które wyręczą cię także w mieleniu, wyciskaniu cytrusów, mieleniu przypraw i ziół, rozdrabnianiu, szatkowaniu, siekaniu, blendowaniu, miksowaniu.

Michel Moran, ambasador marki Kenwood (fot. materiał partnera) Michel Moran, ambasador marki Kenwood (fot. materiał partnera)

Roboty planetarne Kenwood poleca szczególnie Michel Moran – ambasador marki. Znany kucharz, juror MasteChef Polska korzysta z nich nie tylko zawodowo (w restauracji czy podczas warsztatów), ale również w domu. Ułatwiają mu one wiele kulinarnych zadań. Z czytelnikami dzieli się poniżej przepisem na owocowy deser z zabajone.

Składniki:

  • 1 jabłko
  • 1 gruszka
  • 125g malin
  • 3 jajka
  • 50g cukru pudru
  • 50g masła
  • sól
  • 100g brązowego cukru
  • świeża mięta

Potrzebne akcesoria kuchenne:

  • robot planetarny Kenwood Prospero+
  • obieraczka
  • nóż
  • foremka do zapiekania
Sposób przygotowania: Obierz jabłko i gruszkę, pokrój je w ćwiartki. Na patelni rozpuść masło, dodaj jabłko i gruszkę. Gdy owoce zaczną się lekko podpiekać, dodaj do nich brązowy cukier. Do misy robota włóż 1 całe jajko i 2 żółtka. Utrzyj je z cukrem pudrem na delikatną puszystą masę - ma być prawie biała. W międzyczasie dodaj szczyptę soli. Do rondelka wrzuć maliny, zalej odrobiną wody, dodaj kilka listów mięty i łyżeczkę cukru pudru (jeśli wolisz bardziej słodkie - dodaj ciut więcej cukru). Po przestudzeniu malin, zblenduj je w kielichu robota (kilka malin zostaw do dekoracji). Włóż skarmelizowane owoce do foremki do zapiekania, polej sosem malinowym i zalej masą jajeczną. Wstaw do piekarnika rozgrzanego do maksimum (funkcja grilla) na 2 minuty - pilnuj, aby się nie przypaliło! Podawaj udekorowane malinami i świeżą miętą.

 

  1. Kuchnia

W kuchni najważniejsza jest różnorodność i słuchanie swojego organizmu – przekonuje Michel Moran

Michel Moran (fot. materiały prasowe Kenwood)
Michel Moran (fot. materiały prasowe Kenwood)
Znany juror MasterChef Polska, francuski kucharz o hiszpańskich korzeniach, ambasador marki Kenwood, ma wreszcie czas na gotowanie w domu. Przynajmniej dopóki nie otworzy nowej restauracji. A to nastąpi już niebawem… Jak prezentuje się kulinarny świat Michela Moran?

Mamy wiosnę. Jak wygląda ta pora roku w Pana kuchni? Wszyscy tęsknią za świeżymi owocami i warzywami. Tymczasem dietetycy odradzają jedzenie nowalijek. Jakie Pan ma podejście?
Nie jestem ekspertem od dietetyki. Uważam jednak, że człowiek powinien jeść to, co akurat rośnie o danej porze roku, co proponuje nam ziemia. Kalendarzowo mamy wiosnę. Musimy jednak dalej spożywać to, co mamy z zapasów. Jeszcze trochę za wcześnie na te wiosenne warzywa i owoce. We Francji czy w Hiszpanii mamy już szparagi, świeże sałaty. U nas musimy jeszcze chwilę poczekać.

Moja kuchnia jest teraz pewną mieszanką. Są takie dni, gdy nadal jemy dania tylko zimowe. Są też dni, kiedy mam już ochotę na coś lekkiego i wiosennego. To jest trudny okres dla kucharza, bo nie jesteśmy już w okresie zimowym, a jeszcze nie ma pełnej wiosny.

Jakiego rodzaju potrawy gotuje więc Pan w tym okresie?
Ta kuchnia domowa, jak wspominałem, jest dość mieszana. Niedawno przyrządzałem np. duszoną kapustę z piersią z kaczki, czyli typowo zimowe danie. Próbuję robić dużo dań warzywnych, bo jem coraz więcej warzyw, a coraz mniej mięsa. Nie znaczy to, że jestem na jakiejś diecie. Po prostu prosi mnie o to mój organizm.

Można więc powiedzieć, że zgodnie z trendami podąża Pan w stronę wegetarianizmu?
Nienawidzę „trendów”. Jestem anty-trendy. To słowo nie istnieje w mojej głowie (śmiech).

Ja po prostu staram się wsłuchiwać w swój organizm. Mam prawie 60 lat. Kiedyś jadłem bardzo dużo masła, piłem litr mleka dziennie i jadłem może 300 g glutenu (w produktach z białej mąki). Już tak nie jem, ale nie ze względu na dietę. Czuję, że to nie jest mi potrzebne. Słucham swojego organizmu.

Pamiętam jak prowadził Pan swoją restaurację Bistro de Paris i rozmawialiśmy o gotowaniu. Wówczas nie miał Pan w ogóle czasu na przyrządzanie posiłków w domu. Rozumiem, że teraz to się zmieniło?
Tak, teraz tego czasu na gotowanie w domu mam aż za dużo. Moja poprzednia restauracja jest już sprzedana, a kolejną remontuję. Myślę, że będzie gotowa dopiero w lipcu albo w sierpniu.

Gotuje więc Pan dla siebie i dla żony. Macie zgodne preferencje kulinarne?
Jesteśmy dosyć zgodni. Żona trochę bardziej uważa na dietę niż ja. Kobiety w ogóle są bardziej skrupulatne jeśli chodzi o odżywianie. Nie ma jednak takiej sytuacji, że nagle na palnikach mamy cztery różne patelnie… Zwykle jemy to samo.

Czy są dania, które szczególnie lubicie i wybieracie najczęściej?
Powiem prawdę: nie mam ulubionych dań. Uwielbiam mięsne czy rybne pulpety. Są jednak takie dni, kiedy mam ochotę na zwykły makaron ze świeżym pomidorem, plus czosnek i dobra oliwa… i jestem szczęśliwy. Bywają dni, że mam ochotę na coś bardziej wyszukanego.

Myślę, że ochota na jedzenie często jest związana z tym, jaką mamy pogodę, jaki humor, jakie plany, ile czasu na gotowanie. Kucharz nie myśli tak mocno o jedzeniu jak każdy. Żyjemy „z gotowaniem” od wielu lat, więc trochę inaczej to u nas działa, mamy inne podejście. Po prostu gotujemy.

W kuchni panuje różnorodność. Czasem mamy ochotę tylko na sałatkę, innym razem gotuję coś orientalnego. Są też dni, gdy piekę całą kaczkę w piekarniku. Nie mamy tu żadnych specjalnych reguł. Na pewno, co najmniej raz lub dwa razy w tygodniu jemy w domu świeżą rybę.

Czyli kwasy omega?
Nie jestem dietetykiem, zawsze to podkreślam, ale myślę, że najzdrowsza dieta polega na różnorodności.

Ludzie w Polsce kojarzą Pana głównie z programem MasterChef. Można powiedzieć, że ten związek jest jak „stare, dobre małżeństwo”.
10 lat już ma to małżeństwo (śmiech).

Czy czerpie Pan od tych kucharzy - amatorów inspirację?
To są ludzie, którzy mocno ewoluują. Może nie tyle czerpię inspirację, co odwagę, którą oni mają. To nie są profesjonalni kucharze. Może dlatego nie mają żadnych zakazów, żadnej reguły, żadnej granicy. I to jest piękne. Robią w kuchni co chcą. Jestem często pełen podziwu, że mają odwagę łączyć różne rzeczy, których ja, jako fachowiec, bym nie łączył, bo tak mnie uczono, bo tak się nie robi…  Potrafią stosować kulinarne połączenia, na które ja bym nie wpadł lub nie miał odwagi spróbować. To jest duża lekcja dla nas, kucharzy profesjonalnych, że czasami jesteśmy zamknięci w regułach, które istnieją w gotowaniu, albo których uczyli nas nasi szefowie wiele lat temu. Świat kulinarny też się zmienia. Przykładem są te łączenia składników, kolorów, produktów. Musimy iść do przodu.

Jest Pan też ambasadorem marki Kenwood. Prowadzi Pan warsztaty z Kenwoodem, które wcześniej odbywały się w gronie dziennikarzy kulinarnych, czy blogerów. Teraz zostały przeniesione do Internetu i są dostępne dla wszystkich. Jak Pan się odnajduje w tej nowej sytuacji?
To zupełnie inna rzeczywistość. Jest to fajne, choćby ze względu na ludzi, którzy się przyłączają online i są aktywni w tym warsztacie. Ma to więc swoje plusy. Mogę pokazać jak używać robota Kenwood, odpowiedzieć na pytania wysyłane w trakcie warsztatów przez internautów. Jest to wygodne. Nie ukrywam jednak, że wolę ten warsztat, gdzie jestem w kuchni razem z ludźmi. Mam wtedy realny kontakt z osobami, nieważne czy to jest pięć – sześć osób, czy pięćdziesiąt, ale ta wymiana jest bezpośrednia.

Jednak z Internetem dobrze Pan sobie radzi. Widoczna jest pana aktywność w mediach społecznościowych.
Nie mam wyboru. Trzeba spróbować być aktywnym. Ja jestem głównie aktywny na swoim profilu na Instagramie.

Zdradzi nam Pan plany kulinarne na najbliższą przyszłość? Wiemy już, że otwiera Pan nową restaurację.
Będzie nowa restauracja, dziesiąta edycja MasterChef, kontynuacja współpracy z Kenwoodem. I tak już dużo (śmiech).

Wracając do tematu inspiracji, o której mówiliśmy, myślę, że jestem teraz w takim okresie życia (i w takiej sytuacji na świecie), że mam zupełnie inne przemyślenia odnośnie tego, co miałbym robić… dotyczą one choćby restauracji, którą mamy otworzyć latem. Ja chcę już zapomnieć o tej kuchni wykwintnej, wyrafinowanej, jaka była w Bisto de Paris. Chciałbym teraz całkowitej zmiany. Czegoś prostego. Zastanawiam się: co powinienem proponować moim gościom na co dzień? To bardzo trudne pytanie dla mnie. Nie wiem, w którym kierunku iść… bo kucharz nie gotuje dla siebie. Kucharz gotuje dla innych. Trudno jest przewidzieć, na co mają teraz ludzie ochotę. Mam więc ogromny stres związany z nową restauracją. Pracowałem przez 40 lat w restauracjach drogich, luksusowych, dedykowanych konkretnym klientom, zwykle biznesowym. Już tego nie chcę. Chcę otworzyć restaurację dla ludzi, żeby każdy mógł wpaść. Dla dzieci, dla wegetarian, wegan, dla wszystkich. To nie jest łatwe. Teraz trzeba dobrać menu, opracować szczegóły. Obawiam się, że goście oczekują ode mnie czegoś więcej. Jak już jednak wspomniałem, mam prawie 60 lat. Restauracja ma być teraz frajdą, a nie samym biznesem.

Michel Moran:
francuski kucharz o hiszpańskich korzeniach. Znany Polakom przede wszystkim z programu MasterChef. Jako ambasador marki Kenwood prowadzi warsztaty kulinarne, podczas których wykorzystuje roboty kuchenne Kenwooda. Jak sam podkreśla: Mam  robot na stałe w mojej kuchni. Ile razy coś blendujemy, robimy ciasto, mielimy pulpety, czy szatkujemy warzywa – robot zawsze ułatwia nam pracę. Jest bardzo wygodny, nawet gdy gotujemy dla dwóch – trzech osób.

Dla miłośników gotowania Kenwood stworzył też na Facebook’u grupę You can Cook. Jeśli należysz do ludzi kochających gotowanie – warto dołączyć.

  1. Kuchnia

Tarta z boczkiem i orzechami w karmelu

Tarta z boczkiem i orzechami w karmelu to dobry przepis dla tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z foodparingiem. (Fot. 123rf)
Tarta z boczkiem i orzechami w karmelu to dobry przepis dla tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z foodparingiem. (Fot. 123rf)
Foodpairing, czyli zestawianie ze sobą pozornie kontrastujących smaków, nie jest nowością w świecie kulinarnym. Od dawna wiemy już, że bardzo różniące się między sobą składniki mogą stworzyć potrawę o niespotykanym aromacie.

Foodpairing wymaga jednak nie tylko ogromnej wiedzy, ale i zaawansowanych technik. Dlatego też najlepiej jest bazować na znanych i przetestowanych już zestawieniach. Na dobry początek polecamy sprawdzony przepis na tartę z boczkiem i orzechami w karmelu.

Tarta z boczkiem ze słodką nutą

Składniki na ciasto: 
  • 200 g mąki pszennej
  • 100 g zimnego masła
  • 1 jajko
  • ¼ łyżeczki soli
  • 1 łyżka zimnej wody
Pozostałe składniki:
  • 100 g wędzonego boczku parzonego
  • 150 g sera Podlaskiego
  • 100 g suszonych pomidorów
  • 150 ml śmietanki 30%
  • 1 jajko
  • ¼ łyżeczki płatków chili
  • 1 łyżka miodu
  • 1 garść łuskanych orzechów włoskich
  • rukola
  • konfitura żurawinowa
Sposób przygotowania:

Najpierw należy przyrządzić ciasto: mąkę posiekać z masłem, potem dodać jajko, sól, wodę i zarobić ciasto. Włożyć do lodówki na 15 minut, po wyjęciu rozwałkować i wyłożyć ciastem blaszkę do pieczenia tart, wysmarowaną masłem. Tak przygotowane ciasto ponakłuwać widelcem i piec przez około 12 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni, następnie wyciągnąć do ostygnięcia. 

Boczek pokroić w słupki, podsmażyć na patelni na złoty kolor i wystudzić. Dodać starty na grubej tarce ser żółty i pokrojone w paseczki pomidory. Całość zalać śmietanką, dodać jajko, płatki chili i wymieszać. Tak powstałą masę wlać na wcześniej podpieczone ciasto. Orzechy wymieszać z miodem i wyłożyć na wierzch tarty. Piec około 30 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 stopniPodawać ze świeżą rukolą i konfiturą żurawinową. Smacznego!

  1. Kuchnia

Tarta z botwinką i kozim serem

Fot. iStock
Fot. iStock
Botwinka. To ona została królową tego tygodnia. Kosz pełen zielono czerwonych liści z dumą postawiłam w centralnym punkcie kuchni. Podziwiam malutkie buraczki i dopiero co wykształcone liście. Zgrabnie zebrane w pęczki. Wyglądają jak bukiety i proszą się o wstawienie do wody. Łatwo omdlewają i tracą swą jędrność. Dają tak wiele kulinarnych wyborów.

Listki dodaję do sałatek. Małe buraczki, łodygi i pozostałe liście znajdą się w chłodniku, pierogach i tarcie. Moje botwinkowe kreacje.

Ciasto na tartę:

  • 250 g mąki pełnoziarnistej
  • 125 g masła pokrojonego w kostkę, schłodzonego
  • 1 jajko wiejskie
  • 1 łyżeczka soli morskiej 
  • 40 ml zimnej wody
Nadzienie:
  • 1 pęczek młodej botwinki 
  • 1 szalotka
  • 2 obrane ząbki czosnku
  • 150 g koziego sera
  • 2 łyżki oliwy
  • sól i pieprz
  • miód kasztanowy lub akacjowy do polania
  • świeży tymianek do dekoracji

Sposób przygotowania

Ciasto:

Wysypać mąkę na blat, zrobić w środku wgłębienie, w które wsypać sól, wbić jajko i dodać kostki masła. Posiekać wszystko nożem do połączenia wszystkich składników. Wlać wodę i szybko połączyć ją z ciastem. Powinno być gładkie. Ciasto zawinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na 30 minut. Piekarnik nagrzać do 180 st. C. Formę do zapiekania wylepić ciastem, dno nakłuć widelcem. Wyłożyć papierem do pieczenia i posypać fasolą. Piec 15 minut. Wyjąć ciasto z piekarnika, usunąć papier z fasolą i wyłożyć nadzieniem.

Nadzienie:

Na patelnię wylać oliwę, dodać pokrojoną szalotkę i ząbki czosnku. Lekko podsmażyć. Dorzucić umytą i pokrojoną botwinkę, poddusić przez 5 minut. Doprawić solą i pieprzem. Wymieszać i wyłożyć nadzienie na ciasto. Wstawić do piekarnika i zapiekać 10 minut. Na zapieczoną botwinkę wyłożyć kawałki koziego sera, wstawić z powrotem do pieca i zapiec jeszcze przez 5 minut. Podawać tartę polaną ulubionym miodem, z gałązkami tymianku.

Autorka prowadzi blog kuchennymidrzwiami.pl

  1. Kuchnia

Pieczone orzechy włoskie z rozmarynem

Pieczone orzechy włoskie z rozmarynem. (Fot. Oliver Barth/ Wydawnictwo Zwierciadło)
Pieczone orzechy włoskie z rozmarynem. (Fot. Oliver Barth/ Wydawnictwo Zwierciadło)
Tak przygotowane orzechy pasują niemal do wszystkiego – mogą być podawane jako samodzielna przekąska lub stanowić przepyszne uzupełnienie niesłodkich dań. Gdy zdrowe tłuszcze z orzechów połączą się z leczniczymi właściwościami rozmarynu, otrzymamy prostą, ale jakże mocarną strawę dla mózgu.

Przepis pochodzi z książki „Smart Plants. Jak wykorzystać naturalne nootropiki, by usprawnić myślenie, koncentrację i pamięć.”, Julie Mooris

Składniki na 2 szklanki/8 porcji

2 łyżki oleju kokosowego, roztopionego 11/2 łyżki świeżego rozmarynu, posiekanego 1/2 łyżeczki soli morskiej 1/4 łyżeczki pieprzu cayenne 1 łyżka cukru kokosowego 2 szklanki surowych połówek orzechów włoskich

Przygotowanie:

1. Rozgrzej piekarnik do temperatury 170–180°C. Wyłóż blachę do pieczenia papierem do pieczenia. 2. W średniej misce wymieszaj olej kokosowy, rozmaryn, sól, pieprz cayenne i cukier kokosowy. Wsyp orzechy i mieszaj tak długo, aż będą dokładnie obtoczone tłuszczem i przyprawami. Rozłóż je na blasze i piecz przez 10–15 minut lub do czasu, aż orzechy zrobią się złotobrązowe i aromatyczne. Pozwól im wystygnąć przed podaniem. 3. Pieczone orzechy można przechowywać kilka tygodni w temperaturze pokojowej w pojemniku próżniowym, jednak lepiej trzymać je w lodówce, dzięki czemu na dłużej zachowają wartościowe tłuszcze.

Warto wiedzieć - już samo wąchanie rozmarynu sprawia, że do organizmu dostaje się acetylocholina, która wspomaga pamięć i prawidłową pracę mózgu.

Nootropowy zastrzyk dla mózgu: Przed wsypaniem orzechów do miski z olejem i rozmarynem, wymieszaj je z 1 łyżeczką reishi w proszku.

Więcej smacznych i zdrowych roślinnych przepisów znajdziesz w książce: „Smart Plants. Jak wykorzystać naturalne nootropiki, by usprawnić myślenie, koncentrację i pamięć” Julie Morris.