1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kuchnia
  4. >
  5. Fakty i mity o produktach BIO

Fakty i mity o produktach BIO

Fakty i mity o produktach bio
Fakty i mity o produktach bio
W Polsce toczy się ożywiona debata na temat zdrowego odżywiania. Konsumenci coraz częściej chcą sięgać po zdrową żywność, wyprodukowaną bez dodatku sztucznych barwników, aromatów, konserwantów i polepszaczy, z surowców pochodzących z upraw nieszkodzących środowisku. Żywność ekologiczna doskonale odpowiada na to zapotrzebowanie. Czym tak naprawdę jest i co warto o niej wiedzieć?

Jak wybierać zdrowe produkty? Czym się charakteryzuje żywność BIO i czy warto po nią sięgać?

Fakty i mity o produktach BIO. Jak wybierać zdrowe jedzenie?

Bio, eko czy organic? Jak rozpoznać żywność ekologiczną?

Jeszcze do niedawna żywność ekologiczna była dostępna jedynie w wyspecjalizowanych sklepach. Dziś coraz więcej produktów oznaczonych jako bio, eko czy organic pojawia się na półkach w marketach, ale również w spożywczych sklepach osiedlowych. Czym różnią się te sformułowania? Okazuje się, że niczym – bio, eko i organic to to samo. Jednak nie każdy produkt opisany jednym z tych określeń będzie prawdziwie ekologiczny, bo to nie nazwa jest decydująca. Fakt, że produkt jest rzeczywiście bio potwierdza specjalny certyfikat.

Aby zweryfikować jakość żywności, którą chcemy zakupić, powinniśmy na opakowaniu szukać zastrzeżonego symbolu. Jest nim euroliść, czyli 12 gwiazdek układających się w kształt listka na zielonym tle. Pod nim znajdziemy informacje dotyczące kraju pochodzenia surowców i numer jednostki certyfikującej. W Polsce działa już kilka niezależnych instytucji, które sprawdzają, czy warunki produkcji żywności zgodne są z ujednoliconymi normami zaakceptowanymi w Unii Europejskiej.

Żywność certyfikowana – kryteria ekologicznej produkcji

O żywności ekologicznej mówimy wtedy, gdy pochodzi ona z gospodarstw objętych kontrolą certyfikatową. Również produkty przetworzone, które zawierają co najmniej 95% składników wytwarzanych w sposób ekologiczny, spełniają to kryterium.

Uzyskanie ekologicznego świadectwa jest możliwe pod warunkiem precyzyjnego spełnienia poniższych kryteriów:

  • całkowity zakaz używania sztucznych nawozów i pestycydów;
  • uprawa z wykorzystaniem naturalnych nawozów;
  • stosowanie technik produkcji roślinnej zapobiegające zanieczyszczaniu środowiska;
  • zróżnicowanie upraw w ramach płodozmianu;
  • prowadzenie upraw tylko na nieskażonym terenie;
  • coroczna kontrola jakości – certyfikaty ekologiczne przyznawane są tylko na rok i cyklicznie trzeba je odnawiać, potwierdzając utrzymanie norm jakości.

Żywność ekologiczna – fakty i mity

Intuicyjnie wiemy już, co kryje się pod pojęciem żywności ekologicznej. Ale żeby uzyskać nieco bardziej precyzyjną wiedzę, zmierzmy się z obiegowymi sądami na jej temat. Sprawdźmy, które z pojawiających się opinii mają oparcie w faktach, a które są tylko mitami.
  • oznaczenie „eko”, „organic” lub „zdrowa żywność” gwarantuje, że produkty są ekologiczne – MIT
W zasadzie zdanie to powinno być prawdziwe. Jeśli na produkcie widnieje oznaczenie eko, konsument powinien mieć gwarancję, że sięga po towar ekologiczny. Praktyka pokazuje jednak, że sama nazwa często jest tylko chwytem marketingowym, a jakość produktu nie odbiega od przeciętnej. Kryterium, które przesądza o tym, że żywność jest wyprodukowana bez dodatku sztucznych barwników, aromatów, konserwantów i polepszaczy, a surowce użyte do ich produkcji mają pochodzenie z upraw ekologicznych, jest logo rolnictwa ekologicznego – euroliść. To znak zastrzeżony prawnie i nie można z niego korzystać w sposób dowolny.

Odrobinę uwagi warto też poświęcić hasłu „zdrowa żywność”. Często producenci stosują to określenie, by zasugerować, że mamy do czynienia z żywnością ekologiczną. Pamiętajmy jednak, że to sposób produkcji jest decydujący. Hasło „zdrowa żywność” może wprawdzie oznaczać produkty dobrej jakości, ale nie musi. Nie daje też gwarancji, że były one wytworzone w warunkach zapewniających ochronę środowiska naturalnego.

  • produkty eko są dostępne tylko w specjalistycznych sklepach – MIT
Jeszcze kilka lat temu był to fakt, jednak żywność ekologiczna staje się w Polsce coraz bardziej popularna. Rynek produktów bio rośnie w tempie ok. 20% rocznie. Trudno o gałąź przemysłu spożywczego, która rozwija się bardziej dynamicznie. Znajduje to odzwierciedlenie na półkach sklepowych – obecnie niektóre produkty ekologiczne są na wyciągnięcie ręki. Dotyczy to już nie tylko warzyw, owoców czy mięsa, ale również pieczywa – Piekarnie Cukiernie Putka oferują w pełni ekologiczne chleby, a już niebawem także bułki.

Jakie są zalety pieczywa bio? Ciekawe informacje na ten temat oraz listę produktów ekologicznych dostępnych w Piekarniach Cukierniach Putka znajdziesz .

  • żywność ekologiczna jest smaczniejsza – FAKT
Niektóre produkty ekologiczne – głównie warzywa czy owoce – mogą wyglądać mniej atrakcyjnie (nie błyszczą tak intensywnie, jak te hodowane przy pomocy chemicznego dopingu). Nadrabiają jednak tym, co daleko ważniejsze – smakiem. Zarówno jeśli chodzi o produkty roślinne, jak i mięso, zawartość wody w nich jest niższa, a co za tym idzie, smak staje się bardziej intensywny i bogaty. To świetna okazja, by odkryć, jak naprawdę smakuje żywność pozbawiona sztucznych uzupełniaczy, wytworzona całkowicie naturalnymi metodami.
  • żywność ekologiczna jest zdrowsza – FAKT
Liczne badania, prowadzone często na zlecenie dużych koncernów produkujących artykuły spożywcze, próbują dowodzić, że dla zdrowia człowieka nie ma różnicy czy korzysta z produktów bio, czy tych hodowanych z użyciem środków chemicznych. Zdaniem naukowców współcześnie stosowane sztuczne nawozy i pestycydy są całkowicie bezpieczne.

Faktycznie daleko nam do sytuacji sprzed kilkudziesięciu lat, kiedy uprawy były spryskiwane środkami, które można było wprost określić jako trujące. Zwróćmy jednak uwagę, że porównań dokonuje się w warunkach eksperymentalnych. Uprawy umiejscowione przy drogach często mogą oznaczać, że pochodzące z nich rośliny i zboża będą nasiąknięte ołowiem. Hodowane przemysłowo i faszerowane sztucznymi substancjami zwierzęta mogą dostarczać mięso gorszej jakości. Jest to również w znakomitej większości nieetyczny sposób pozyskiwania mięsa.

W opozycji do takich metod produkcji żywności stoją kameralne gospodarstwa ekologiczne. Coroczna certyfikatowa kontrola na każdym etapie produkcji to najlepsza gwarancja jakości końcowego produktu przy jednoczesnej dbałości o dobrostan zwierząt i środowisko.

  • żywność ekologiczna to tylko owoce i warzywa – MIT
Niemal każdy, kto pierwszy raz próbuje sobie wyobrazić gospodarstwo ekologiczne, przede wszystkim pomyśli o hodowli roślinnej. Trzeba jednak pamiętać, że uprawa ekologiczna, jak każda inna, wymaga nawożenia ziemi. Skoro rolnicy nie mogą korzystać ze sztucznych nawozów, potrzebują naturalnych zamienników, takich jak obornik czy gnojowica. Te zaś uzyskać można tylko dzięki hodowli zwierząt. Gospodarstwa ekologiczne stanowią mały ekosystem – są samowystarczalne. Zazwyczaj prowadzą zróżnicowaną działalność. Hodują zarówno owoce i warzywa, jak i zboża czy zwierzęta. Jeśli chcemy zmienić swoją dietę na całkowicie ekologiczną, nie musimy iść w tej kwestii na kompromis – niemal każdy element wartościowego jadłospisu może być bio.
  • produkty ekologiczne są droższe – FAKT
Żywność ekologiczna jest droższa, nie powinno nas to jednak zaskakiwać, jako że jej produkcja musi spełnić wyśrubowane kryteria. Wydajność gospodarstw, które nie korzystają ze wsparcia sztucznych nawozów, jest niższa o 20-30%. To sprawia, że ceny są proporcjonalnie wyższe.

Coraz bardziej świadomi konsumenci rozumieją, że za wyższą jakość oraz produkty wytwarzane z troską o środowisko warto zapłacić więcej. Już ponad 1/3 Polaków deklaruje, że chętnie sięgnie głębiej do portfela, jeśli tylko otrzyma w zamian żywność najwyższej klasy.

Żywność ekologiczna – czas na pieczywo

Jak więc uczynić codzienną dietę prawdziwie ekologiczną? Warto zacząć od podstaw, czyli pieczywa, które niejednokrotnie jest obecne na naszych stołach każdego dnia, stanowiąc doskonałą bazę nie tylko śniadań, przekąsek i kolacji, ale też lunchów, a nawet obiadów.

Decyzja o wprowadzeniu tego typu produktów wiąże się z dużymi kosztami i ryzykiem. Producent wchodzący na rynek eko musi bowiem poddać się rygorystycznym wymaganiom oraz ciągłym nadzorom urzędowym kontroli certyfikatowej. Oznacza to zmiany w strukturze produkcji, konieczność modernizacji oraz specjalne szkolenia dla pracowników. Zyski są niepewne, ale decydują inne kryteria: zdrowie konsumentów i troska o środowisko. Etyczny biznes to droga, która nadal wybierają nieliczni.

Warto zwrócić uwagę, że to kolejny ruch Piekarni Cukierni Putka w poszukiwaniu innowacyjnych rozwiązań dla klientów. Pierwszym było wprowadzenie do oferty prozdrowotnej żywności funkcjonalnej.

Jedzenie, które działa prozdrowotnie? Dowiedz się, jak to działa! O żywności funkcjonalnej przeczytasz

To, co na Zachodzie powoli staje się normą, w Polsce nadal jest odkrywane powoli. Cieszy więc, że znajdują się firmy gotowe reagować na wyzwania współczesności. Ekologiczne, prozdrowotne pieczywo nie jest już marzeniem przyszłości, lecz może być podstawą codziennego śniadania. W dostępne są następujące wypieki z serii BIO:

  • Chleb Razowy z Miodem BIO,
  • Chleb Razowy z Jagodami Goji BIO,
  • Chleb Żytni BIO,
  • Chleb Tradycyjny Pszenno-Żytni BIO,
  • Bułka Pszenna BIO – już wkrótce.
Żywność ekologiczna Żywność ekologiczna

 

Artykuł powstał we współpracy z Piekarnie Cukiernie Putka

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Kuchnia

Potrawy wielkanocne - przepisy z Nadbużańskiego Domu

Suto zastawiony stół potrawami przygotowanymi przez mieszkańców Nadbużańskiego Domu. (Fot. Celestyna Król)
Suto zastawiony stół potrawami przygotowanymi przez mieszkańców Nadbużańskiego Domu. (Fot. Celestyna Król)
Zobacz galerię 4 Zdjęcia
W Nadbużańskim Domu trwają przygotowania do Wielkanocy. Wielopokoleniowe świąteczne gotowanie: pani Teresa gniecie przez praskę ziemniaki na babkę ziemniaczaną, syn Wojtek dekoruje jaja faszerowane, wnuczek Donald przygotowuje boczniaki do żurku według własnej receptury.

Nadbużański żurek z jajkiem i boczniakiem

Zakwas na żurek szklanka żytniej mąki, litr zimnej przegotowanej wody, 3 listki laurowe, 3–4 owoce ziela angielskiego, 1 łyżeczka majeranku, 2 ząbki czosnku

Mąkę i składniki zalać wodą w słoiku, wymieszać dokładnie i odstawić do zakwaszenia na cztery dni.

Żurek

litr zakwasu, 4 jajka, 250 g boczniaków à la boczek (przepis poniżej) włoszczyzna, 2 łyżki śmietany 18%, 1 łyżka majeranku, 3 ząbki czosnku, 2 liście laurowe, 3 owoce ziela angielskiego, 1 łyżeczka soli.

Zalać włoszczyznę 2 litrami osolonej wody i zagotować. Po 40 minutach wyjąć włoszczyznę z wywaru, dodać zakwas, przyprawy i gotować przez 10 minut. Na koniec dodać śmietanę. W międzyczasie ugotować jajka na twardo. Po obraniu pokroić jajka na połówki i dodać do żurku razem z boczniakami.

Boczniak à la boczek

250 g boczniaków, 1 średnia cebula, 2 łyżki oleju rzepakowego, 1 łyżka majeranku, 1 łyżka lubczyku, 1 łyżeczka czerwonej papryki wędzonej, 2 łyżki sosu sojowego, sól, pieprz, opcjonalnie: kilka kropli dymu wędzarniczego w płynie.

Rozgrzać olej na patelni na średnim ogniu. Cebulę pokroić w piórka i wysypać na patelnię. Boczniaki pokroić w plastry i wrzucić na patelnię. Dodać przyprawy i sos sojowy. Zwiększyć ogień i smażyć, aż wyparuje woda z boczniaków. Doprawić solą i pieprzem, włożyć do żurku.

Nadbużańska babka ziemniaczana

2 kg ziemniaków, 4 jajka, 100 g masła, 2 średnie cebule, 1 łyżka stołowa majeranku, sól, pieprz.

Ziemniaki najlepiej przecisnąć przez praskę. (Fot. Celestyna Król) Ziemniaki najlepiej przecisnąć przez praskę. (Fot. Celestyna Król)

Ziemniaki umyć, obrać i ugotować w osolonej wodzie. Potem wystudzić i przecisnąć przez praskę.

Cebule pokroić w drobną kostkę i zeszklić na maśle. Potem ostudzić.

Rozgrzać piekarnik do 180 stopni. Oddzielić żółtka od białek – najlepiej, jak jajka będą schłodzone. Do przetartych ziemniaków dodać żółtka, zeszkloną cebulę oraz zioła.

W oddzielnym pojemniku ubić białka ze szczyptą soli za pomocą miksera elektrycznego. Aby uchronić białka przed skropleniem, w połowie ubijania należy dodać pół łyżeczki octu lub soku z cytryny.

Delikatnie dodać ubite białka do masy ziemniaczaniej, wszystko połączyć i doprawić solą i pieprzem. Wyłożyć foremkę papierem do pieczenia i delikatnie wlać masę ziemniaczaną. Umieścić foremkę w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni na 45 minut. Potem sprawdzić, czy babka jest gotowa w środku. Jeśli nie, zostawić ją na dodatkowe 15 minut. Na koniec wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki i zostawić babkę do wystudzenia. Podawać z duszonym szpinakiem i jajkiem ugotowanym na półmiękko.

Jaja faszerowane chrzanem i kaparami

4 jajka, 1 łyżka chrzanu, 2 łyżki majonezu, sól, czarny pieprz, papryka czerwona słodka, kapary, natka pietruszki.

Ugotowane jaja ostudzić, obrać ze skorupek i przekroić na pół.

Do miseczki wrzucić żółtka jajek i dodać majonez, chrzan, sól i pieprz. Dokładnie wszystko wymieszać do jednolitej, płynnej masy.

Gotowy farsz włożyć do połówek białek. Jajka posypać czerwoną papryką i posiekaną natką pietruszki. Na koniec każde jajko udekorować kaparem.

Jaja faszerowane brokułami z twarogiem kozim

4 jajka, 200 g brokuła, 100 g twarogu koziego, 2 łyżki majonezu, 2 łyżki pestek słonecznika, 1 łyżeczka soli, 1 łyżeczka czarnego pieprzu, szczypta chili.

Jaja ugotować na twardo i ostudzić. Po obraniu ze skorupek przekroić na pół, łyżeczką wyjąć żółtka i przełożyć do miski.

Brokuł ugotować na parze. Przelać zimną wodą, podzielić na różyczki – kilka części zostawić do dekoracji. Resztę brokuła pokroić na małe kawałki i dodać do żółtek.

Pokruszony twaróg kozi włożyć do miski, dodać majonez i przyprawy.

Wszystko zmiksować blenderem na wolnych obrotach, żeby zostawić wyczuwalne cząstki brokuła.

Farszem wypełnić połówki białek, używając rękawa cukierniczego lub łyżeczki. Udekorować kawałkami brokuła i prażonymi pestkami słonecznika.

(Fot. Celestyna Król) (Fot. Celestyna Król)

Jaja faszerowane rzodkiewką i szczypiorkiem

4 jajka, 4 sztuki rzodkiewki, pęczek szczypiorku, 2 łyżki majonezu, sól, pieprz czarny mielony.

Jaja ugotować na twardo i wystudzić. Obrać ze skorupek, przekroić na pół i wyciągnąć żółtka. Te ostatnie włożyć do miski.

Umyte rzodkiewki drobno posiekać i dodać do żółtek – zostawić jednak kilka kawałków rzodkiewek do dekoracji.

Umyty szczypiorek drobno posiekać (zostawić trochę do dekoracji) i dodać do miski.

Dodać majonez, przyprawy do smaku i wszystko dokładnie wymieszać.

Gotowy farsz nałożyć do połówek białek i udekorować kawałkami rzodkiewki i szczypiorku.

Baba drożdżowa z cukrem pudrem i skórkami pomarańczowymi

0,5 kg mąki tortowej, 3 żółtka, pół szklanki cukru, opakowanie cukru waniliowego, 0,5 l mleka, 5 dag drożdży, 3 łyżki oleju słonecznikowego, 1 łyżeczka masła, cukier puder, 1 łyżka karmelizowanych skórek pomarańczy, parę kropel araku i rumu, garść rodzynek.

(Fot. Celestyna Król) (Fot. Celestyna Król)

Żółtka utrzeć z cukrem. Mąkę wsypać do dużej miski. Podgrzać mleko i wlać do miseczki. Dodać do mleka dodatkowe dwie łyżeczki cukru oraz rozkruszone drożdże. Gdy drożdże urosną, dodać mleko do miski z mąką oraz utarte wcześniej żółtka, a także kilka kropel araku i rumu. Powoli wyrabiać ręką ciasto i stopniowo dodawać pozostałą część mleka. Ciasto wyrabiać do momentu, aż będzie odchodzić od ręki. Rozgrzać olej z masłem. Gorący tłuszcz wlać do miski z ciastem i dalej wyrabiać ciasto. Gdy tłuszcz wniknie w ciasto, zostawić całość pod papierem i grubą ścierką, aż ciasto wyrośnie. Mniej więcej po 15 minutach dodać rodzynki i karmelizowane skórki pomarańczy i jeszcze raz ugnieść całe ciasto. Następnie nałożyć ciasto do foremek i odczekać 15 minut, aż podrośnie. Potem umieścić ciasto w średnio rozgrzanym piekarniku (160 stopni) i wypiekać przez 50 minut. Po wyjęciu posypać babę cukrem pudrem, a szczyt ozdobić karmelizowaną skórką pomarańczy.

Nalewka kminkówka

4 łyżki nasion kminku, 1 łyżka miodu gryczanego, 1 litr wódki (zawartość alkoholu: 45% lub więcej).

Nasiona kminku utrzeć w moździerzu lub w młynku. Następnie przesypać do słoja, zalać wódką i dodać miód. Szczelnie zamknąć i postawić w ciepłym miejscu na miesiąc. Codziennie należy potrząsać słojem, żeby zawartość się dobrze rozpuściła. Po tym czasie nalew przefiltrować przez podwójny filtr papierowy, przelać do butelki i odstawić w ciemne, chłodne miejsce. Nalewka będzie najlepsza do spożycia po sześciu miesiącach.

Nalewka pieprzówka

30 ziaren czarnego pieprzu, 15 owoców ziela angielskiego, 1 litr wódki (zawartość alkoholu: 45% lub więcej).

Ziarna pieprzu i ziela angielskiego wsypać do słoja i zalać wódką. Zamknąć szczelnie słój i odstawić w ciepłe miejsce na dwa tygodnie. Codziennie potrząsać słojem. Po dwóch tygodniach zlać nalew przez podwójny filtr papierowy i przelać do butelki. Ziarna najlepiej także umieścić w butelce. Nalewka jest gotowa do spożycia już po tygodniu.

Opowieść o Nadbużańskim Domu i jego mieszkańcach przeczytacie tutaj:

 

  1. Kuchnia

Mazurki Moniki Mrozowskiej

Mazurek malinowy, fot. Monika Mrozowska
Mazurek malinowy, fot. Monika Mrozowska
Zobacz galerię 6 Zdjęć
Zdrowe, bezcukrowe i łatwe do wykonania. Monika Mrozowska, autorka książki „Słodko, zdrowo, świątecznie” dzieli się z nami przepisami na wielkanocne mazurki.

Jeśli zależy komuś na przyrządzeniu smacznych ciast, a przy tym na zredukowaniu liczby kalorii, które kryją się w tradycyjnych deserach – te przepisy powinny się sprawdzić.

Monika Mrozowska, fot. archiwum prywatne Monika Mrozowska, fot. archiwum prywatne

Mazurek malinowy

Ciasto:
  • 150 g mąki orkiszowej
  • 100 g masła
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki syropu z agawy
Masa:
  • 400 g malin
  • 2 marakuje
  • 2 łyżki syropu z agawy
Przesianą mąkę orkiszową mieszamy z pokrojonym masłem, żółtkami i syropem z agawy. Ciasto wstawiamy na 30 minut do lodówki, aby się schłodziło. Następnie delikatnie wałkujemy i wykładamy nim prostokątną formę do ciasta (wymiary ok. 20 cm x 25 cm). Wkładamy ponownie do lodówki na 10 minut, a następnie pieczemy ok. 25 minut w 180°C góra/dół. W tym czasie dusimy maliny z syropem z agawy (ok. 5-10 minut). Zdejmujemy z gazu i przecieramy przez drobne sitko. Upieczony i wystudzony spód polewamy przetartymi malinami i ozdabiamy pestkami z dwóch owoców marakui.

Mazurek czekoladowy

Fot. Monika Mrozowska Fot. Monika Mrozowska

Ciasto:

  • 150 g mąki orkiszowej
  • 100 g masła
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki syropu z agawy
Masa:
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 100 g orzechów laskowych
  • 2 łyżki syropu z agawy
  • garstka płatków migdałów
Przesianą mąkę orkiszową mieszamy z pokrojonym masłem, żółtkami i syropem z agawy. Wstawiamy na 30 minut do lodówki, żeby się schłodziło. Następnie ciasto delikatnie wałkujemy i wykładamy nim prostokątną formę (wymiary ok. 20 cm x 25 cm). Wkładamy ponownie do lodówki na 10 minut, a następnie pieczemy ok. 25 minut w 180°C góra/dół. Orzechy mielimy lub bardzo drobno szatkujemy. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej i mieszamy z orzechami oraz syropem z agawy. Masę czekoladową wylewamy na upieczony spód i ozdabiamy płatkami migdałów.

Mazurek limonkowy

Fot. Monika Mrozowska Fot. Monika Mrozowska

Ciasto:

  • 150 g mąki orkiszowej
  • 100 g masła
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki miodu wielokwiatowego
Masa:
  • 75 g nerkowców
  • sok z trzech limonek
  • 3 łyżki miodu wielokwiatowego
Do przybrania:
  • kwiaty jadalne, np. bratki
  • otarta skórka z limonki
Przesianą mąkę mieszamy z pokrojonym masłem, żółtkami i miodem. Ciasto wstawiamy do schłodzenia do lodówki na 30 minut. Następnie wałkujemy i wykładamy nim prostokątną formę do pieczenia (ok. 20 cm x 25 cm). Nakłuwamy i wstawiamy do piekarnika na ok. 20-25 minut. Pieczemy w temperaturze 180°C góra/dół. Nerkowce mielimy. Sok z limonki zagotowujemy z miodem i mieszamy ze zmielonymi nerkowcami. Przecieramy przez sitko, żeby nie było grudek, i wylewamy na upieczony, wystudzony spód. Ciasto ozdabiamy np. bratkami i otartą skórką z połowy limonki.

Mazurek figowy

Fot. Monika Mrozowska Fot. Monika Mrozowska

Ciasto:

  • 150 g mąki orkiszowej
  • 100 g masła
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki syropu z agawy
Masa:
  • 100 g masła klarowanego
  • 8 suszonych fig
  • 2 łyżki miodu gryczanego
Przesianą mąkę orkiszową mieszamy z pokrojonym masłem, żółtkami i syropem z agawy. Ciasto wstawiamy na 30 minut do lodówki, żeby się schłodziło. Następnie delikatnie wałkujemy i wykładamy nim prostokątną formę do ciasta (wymiary ok. 20 cm x 25 cm). Wkładamy ponownie do lodówki na 10 minut, a następnie pieczemy ok. 25 minut w 180°C góra/dół. Figi kroimy na pół i wyskrobujemy nasiona. W garnku podgrzewamy klarowane masło, gdy będzie gorące, zdejmujemy je z gazu i mieszamy z pestkami wydrążonymi z fig oraz z miodem gryczanym na jednolitą masę. Wystudzony kruchy spód smarujemy cienką warstwą masy figowej.

Przepisy pochodzą z książki „Słodko, zdrowo, świątecznie”.

  1. Kuchnia

Wielkanocny sernik z polewą toffi

Aby udekorować gotowe ciasto, możesz posypać je orzechami włoskimi, które dodatkowo mają mnóstwo wartości odżywczych. (Fot. iStock)
Aby udekorować gotowe ciasto, możesz posypać je orzechami włoskimi, które dodatkowo mają mnóstwo wartości odżywczych. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Oto prosty przepis na pyszny sernik z polewą toffi. To doskonałe ciasto na Wielkanoc!

Sernik to jedno z tradycyjnych ciast wielkanocnych. Oto przepis na pyszny sernik z polewą toffi domowej roboty, której nie dorówna żadna gotowa.

Sernik z domową polewą toffi

na 8–10 porcji
  • 1,2 kg trzykrotnie zmielonego tłustego twarogu
  • 12 jajek
  • 2 ½ szklanki cukru
  • 500 ml śmietany kremowej 36%
  • 3 łyżki śmietany kwaśnej 18%
  • ¼ kostki masła
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 4 paczki herbatników
  • 2 łyżki tartej bułki
  • sok z 2 cytryn
  • 1 łyżka skórki z cytryny
  • orzechy włoskie do dekoracji

Przygotowanie

  • Rozdzielamy białka i żółtka do dwóch dużych misek. Do żółtek dodajemy 1 ½ szklanki cukru, masło i ubijamy. Podczas ubijania stopniowo dodajemy twaróg, następnie sok z cytryny, skórkę z cytryn, kwaśną śmietanę i mąkę ziemniaczaną.
  • Gdy masa będzie gotowa, wlewamy uprzednio ubitą pianę z białek i delikatnie mieszamy drewnianą łyżką.
  • Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 180°C na 1,5 godziny.
  • Po upieczeniu odstawiamy do wystygnięcia.
  • Do wysokiego garnka wsypujemy 1 szklankę cukru, dodajemy 2 łyżki wody, karmelizujemy, uważając, żeby się nie przypalił, i dodajemy śmietankę. Gotujemy, aż śmietana odparuje i powstanie toffi.
  • Gotową polewą toffi polewamy sernik.

  1. Kuchnia

Kremowy pasztet z wątróbek

Pasztet z wątróbek (fot. iStock)
Pasztet z wątróbek (fot. iStock)
Wielkanoc tuż tuż. Na świątecznym stole pojawią się pasztety z królika, z dziczyzny lub z gęsi. Choć proponowany poniżej przepis nie należy do zbyt popularnych, czasem warto pokusić się o kulinarną nowość.

Wielkanoc tuż tuż. Na świątecznym stole pojawią się pasztety z królika, z dziczyzny lub z gęsi. Choć proponowany poniżej przepis nie należy do zbyt popularnych, czasem warto pokusić się o kulinarną nowość.

Pasztetu nie trzeba piec, więc jego wykonanie jest dość szybkie (co nie ujmuje mu smaku).

Składniki dla 10 osób:

  • 1,5 kg kurzych wątróbek,
  • 330 g masła,
  • 4 ząbki czosnku,
  • 6 łyżek koniaku lub brandy,
  • sól i pieprz
Masło klarujemy, tzn. wkładamy pokrojone w kostkę masło do rondelka i podgrzewamy na bardzo małym ogniu do momentu, aż się rozpuści. Następnie łyżką z powierzchni rozpuszczonego masła zdejmujemy powstałą pianę. Odstawiamy masło na 10 minut, a potem delikatnie przelewamy do drugiego naczynia, tak aby zlać masło znad oddzielonego białka.

Na patelni rozgrzewamy 30 g klarowanego masła. Dodajemy czosnek, podsmażamy chwilę i dodajemy wątróbki. Smażymy je krótko, po 2 minuty z każdej stro ny, tak, aby pozostały różowe w środku. Solimy i pieprzymy do smaku. Przekładamy do malaksera, dodajemy klarowane masło, brandy (lub koniak) i dokładnie miksujemy na bardzo gładką masę. Foremkę keksową wykładamy folią spożywczą i przelewamy pasztet. Przykrywamy szczelnie drugim kawałkiem folii i wkładamy na kilka godzin do lodówki, żeby pasztet się związał. Wyjmujemy pasztet z formy zdejmujemy folię i kroimy ciepłym nożem na plastry. Podajemy z grzankami i słodkim dodatkiem (konfiturą z cebuli, śliwek lub fig).

  1. Kuchnia

Gofry - przepis na domowe wafle

Gofry znakomicie smakują z owocami i bitą śmietaną. (Fot. iStock)
Gofry znakomicie smakują z owocami i bitą śmietaną. (Fot. iStock)
Gofry to przysmak lata, kupowane na nadmorskim deptaku albo w budce przy przystani na Mazurach. Oczywiście w takich okolicznościach przyrody smakują najlepiej, ale warto móc otworzyć ich smak, kiedy tęsknimy za wakacjami. Oto przepis na domowe gofry, którymi przywołamy letnią beztroskę.

na 4 porcje
500 g mąki pszennej 2 łyżeczki proszku do pieczenia 1/2 szklanki cukru ( można dodać waniliowego) 2 jajka 1/3 kostki masła 1 i 1/2 szklanki wody

Masło roztapiamy i studzimy. Oddzielamy żółtka od białek. Z białek ubijamy pianę.

Do miski wsypujemy mąkę,  proszek do pieczenia, dodajemy żółtka oraz cukier wraz z cukrem waniliowym. Mieszamy. Wlewamy wodę i miksujemy.

Dodajemy ostudzone masło i ponownie miksujemy.

Na koniec dodajemy ubite białka i całość delikatnie mieszamy łyżką.

Ciasto powinno mieć konsystencję mniej więcej taką jak na placki.

Wypiekamy gofry w gofrownicy aż się zarumienią. Gorące goferki wykładamy na metalową kratkę, żeby nie stały się gumiaste. Nie należy układać ich jeden na drugim.

Podajemy z ulubionymi dodatkami.