1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia

Ludzie, którzy bardziej sobie współczują, doświadczają mniej nudy – badania

Nuda, niemoc, apatia, nostalgia, bezwład, obojętność, stagnacja – gdy te stany/uczucia nas dopadną, czujemy się osłabieni. Możemy jednak sprawić, że będą pojawiać się coraz rzadziej. (Fot. iStock)
Choć eksperci podkreślają, że może być bardzo twórcza i rozwojowa (szczególnie dla dzieci), zwykle kojarzy się z pustką, smutkiem i niemocą. Wiele osób boi się jej i walczy z nią na różne sposoby. Zresztą powiedzenie „zabić nudę” nie wzięło się znikąd… Jak ją „zabić” skutecznie?

Każdy z nas jej doznaje, jednak nie wszyscy jesteśmy na nią podatni w takim samym stopniu. Zdaniem naukowców podatność na nudę może wiązać się z tym, jak traktujemy samych siebie. Ostatnie badania pokazały, że osobom, które praktykują samowspółczucie, rzadziej ona doskwiera.

Problem „chronicznej” nudy jest o tyle istotny, że ma negatywne konsekwencje zarówno na poziomie indywidualnym, jak i społecznym. Dlatego tematem zajęła się Muireann O’Dea, doktorantka w dziedzinie psychologii na Uniwersytecie w Limerick. W trzyetapowym badaniu przetestowano w sumie ponad 500 osób, a wyniki opublikowano w czasopiśmie akademickim (wydawanym od 1980 r.) „Personality and Individual Differences”. Analizowano zarówno skłonności do samowspółczucia i nudy, jak i stan obecny. Wszystkie wyniki wskazują na to, że praktyka samowspółczucia jest jednym z najbardziej przydatnych narzędzi w zmaganiach z nudą.

Dlaczego tak się dzieje, że wyższy poziom współczucia wobec siebie „chroni” nas przed nudą?

Gdy praktykujemy współczucie wobec siebie, negatywne doświadczenia, które przytrafiają nam się w życiu, mają na naszą psychikę dużo mniejszy wpływ. I jak wyjaśnia O’Dea: dostrzegamy większy sens życia, poprawia się nasza samoocena, a także poczucie łączności ze sobą oraz innymi ludźmi. Traktujemy też z większym szacunkiem siebie oraz innych. Badanie potwierdziło również, że przewlekłe poczucie nudy ściśle wiąże się z podejściem do życia. Osoby, które mają zwiększone poczucie sensu życia, nie popadają w stan znudzenia, przy czym ta zależność działa w dwie strony (bo nuda z kolei wywołuje brak sensu życia).

Samowspółczucie – jak rozmawiać ze sobą?

Samowspółczucie nie jest powszechnie spotykaną umiejętnością i trudno też nabyć ją z dnia na dzień. O’Dea mówi, że jest ono plastyczną cechą osobowości, którą można rozwijać poprzez różne techniki. Skoro jednak praktykowanie współczucia to jeden z lepszych sposobów pozwalających zmniejszyć nudę, warto podjąć wysiłek. Pomogą nam nie tylko medytacja i praca z oddechem, ale również uważność na nasze codzienne myśli, które umieszczamy pod swoim adresem. Sposób, w jaki do siebie mówimy (ton, słowa, emocje), myśli, jakie nam towarzyszą, gdy doświadczamy porażki, uczucia, które żywimy względem siebie – to wszystko pokazuje nam, w jakim punkcie jesteśmy, jeśli chodzi o współczucie wobec samych siebie. Dlatego wielu ekspertów podkreśla, jak ważna jest codzienna życzliwość względem siebie i zwracanie uwagi na negatywne zdania, które do siebie kierujemy (praktyka samowspółczucia powinna polegać m.in. na przeformułowaniu ich na pozytywne).

Źródło: verywellmind

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze