fbpx

Typ niepokorny w pracy

Typ niepokorny w pracy
123RF.COM

Zbuntowany, konfliktowy, destrukcyjny. Ale i ponadprzeciętnie

kreatywny, niespotykanie wrażliwy, obdarzony mocą stwórczą,

a więc efektywny. Taki jest typ niezależny w pracy. Jak sprawić,

by służył zespołowi i sobie, a nie szkodził – radzi Irena

Sowińska, ekspert z Instytutu
Tworzenie. Ciągle od nowa i nowa. Zielone światło dla niecodziennej kreatywności, czerwone rygoru i sztywnych ram. Szybko następujące zmiany, własna przestrzeń, wolność – osoby odznaczające się dużym poczuciem niezależności bez tego więdną jak kwiaty bez wody. A nie w każdej pracy warunki te zostają spełnione. Co się wtedy dzieje? Niepokorni stają się autodestrukcyjni, buntują się, sabotują firmę, w której pracują. Popadają w chaos i frustrację, pojawiają się choroby psychosomatyczne… I? Często zostają zwolnieni.

– Najpierw wszystko jest na „nie” i pojawia się duże poczucie krzywdy – mówi coach Irena Sowińska. – Kiedy pracujemy w procesie Coachingu Prosperity, odkrywamy przyczyny tego, co się stało. Wtedy osoby typu niezależnego stwierdzają, że ciągiem bardzo konsekwentnych, twórczych i przede wszystkim własnych działań doprowadziły do swojego zwolnienia. Odczuwają wówczas dużą ulgę. „To ja” – uświadamiają sobie. „Czyli” – myślą – „mam moc stwórczą! Przecież nie chciałam już od dawna pracować na etacie, rutyna mnie zabijała, ale stabilizacja i prestiż, jakie dawała mi ta praca, sprawiły, że bałam się złożyć wypowiedzenie”. Gdy przed oczami takiej osoby stanie większy obraz, pojawi się poczucie sprawczości i satysfakcji: „To ja stoję za tym piorunującym efektem”. Wzrośnie poczucie własnej wartości, będzie można iść dalej.

Kierunek niezależności

Potrzebę niezależności ma się OD czegoś lub DO czegoś. Kierunek OD powoduje walkę w miejscu pracy z zasadami, współpracownikami, ideami. Zaczyna się niewinnie, na przykład od notorycznych spóźnień, kiedy właśnie punktualność jest w firmie wymagana. Typ niepokorny staje się zaczepny, kłótliwy, marudny, miota się. Zniechęca się do ludzi oraz zadań, które ma wykonać. Niszczy, a nie buduje, chociaż jego osobowość nastawiona jest na spektakularny rozwój. Strategia OD to pewna przegrana, bo oznacza ucieczkę: od odpowiedzialności w pracy, od schematów, potem idzie to dalej: od kredytów, partnerów, rodziny, domu.

– Typ niezależny to osoba bardzo twórcza. Jeżeli znajdzie swoje miejsce, to będzie nadzwyczaj efektywna nawet w korporacyjnych układach. Może też spełniać się zawodowo jako kreatywny freelancer, autor projektów czy właściciel firmy – mówi Irena Sowińska.

Warunek? Siłę, która wykorzystywana była na bunt, skierować na niezależność DO. Dopiero ten kierunek daje głębokie poczucie istnienia. Bo moim celem jest moja wizja, która wypływa ze mnie. A nie: służbowy samochód, wizytówki, wysokie stanowisko. Przejście od destrukcji własnego życia do procesu twórczego jest momentem odbicia się od trampoliny, można zobaczyć przyszłość.

– Pierwsza rada dla typów niezależnych: rozpoznajcie siebie – mówi Irena Sowińska. – Zadajcie sobie pytania: kim jesteście, jakie są wasze wartości, co jest dla was ważne. Gdzie możecie zrealizować swoją niezależność i w jaki sposób.

Kiedy typ niezależny rozpatruje ofertę pracy, powinien zadać sobie pytanie, czy jest to miejsce, w którym będzie miał zapewnioną swobodę i możliwości rozwoju. Warto dowiedzieć się, jakie tam obowiązują standardy, jak duża jest kontrola, jaka hierarchia. I znaleźć w sobie odpowiedź, czy to praca odpowiednia dla jego niezależnej osobowości. Irena Sowińska uważa, że niektórzy niepokorni zawsze będą męczyć się w korporacjach czy na etatach. Każdą próbę narzucenia im jakichkolwiek reguł zdefiniują jako atak. Będą się bronić, bo nie respektują narzucanych im granic, i w tej walce przegrają ze względu na swoją emocjonalność. Bo typ niepokorny to wrażliwiec.

– Z wrażliwością jest jak z nożem: może zabić, a może pokroić chleb. Tym ludziom potrzebna jest duża świadomość siebie i swoich potrzeb, by mogli zarządzać swoją inteligencją emocjonalną, mieć kontakt z własnymi uczuciami. Bez tego popadają w konflikty i niszczą siebie.

Lepiej swoją wrażliwość, która zwykle idzie w parze z twórczością, realizować w inny, pozytywny sposób. W strategii niezależności DO czegoś jest szansa na kreowanie swojej wizji, która płynie z intuicji. Jej głos jest dużym wsparciem dla niezależnych. – Przejście od jednej postawy do drugiej wymaga dużej świadomości i wewnętrznej pracy. Swoją wizję można stworzyć podczas procesu coachingowego – mówi Irena Sowińska. I tłumaczy: – „Mam wizję” oznacza, że wiem, jak to ma wyglądać, czegoś pragnę, czyli mogę. Z czym się to wiąże? Ze zgodą na niedogodności po drodze.

Jeśli typ niepokorny ma właściwą wizję, to jest na tyle kreatywny, że potrafi wiele zdziałać w warunkach ograniczeń. Bez problemu zjednuje sobie ludzi, bo emanuje charyzmą. Umie pozyskać sprzymierzeńców do realizacji swoich celów, zostaje naturalnym liderem, zyskuje rozpęd w realizowaniu najbardziej śmiałych projektów. Typy niezależne najlepiej sprawdzają się przy projektach artystycznych, twórczych. Wszędzie tam, gdzie mogą tworzyć coś nowego, z przestrzenią na pomysły z rozmachem.

Dokąd zmierzam

– Pracując z ludźmi, widzę, że kluczem do sukcesu jest świadomość tego, kim jestem i czego chcę – mówi Irena Sowińska. – Chodzi o to, żebyśmy dokonywali wyborów życiowych zgodnie ze swoimi predyspozycjami. Wtedy realizacja każdego wymarzonego planu staje się dziecinnie prosta. Mamy satysfakcję. Nie męczymy się, nie tłumimy negatywnych emocji, bo na bieżąco wyrażamy siebie. Jesteśmy stworzeni do tego, żeby się uczyć i rozwijać, i wzrastać. Jeśli pracujemy nad sobą, wszystko dookoła się zmienia, przyciągamy odpowiednich do naszej wizji ludzi, zdarzenia, sytuacje. Świat zupełnie inaczej wygląda. Spełnienie jest realne i szybko wykonalne. Wybór należy do nas.

Idealna praca dla niepokornych to oczywiście własna działalność. Jednak bycie freelancerem w obiegowej opinii oznacza niestałe zarobki, niepewność finansową. Irena Sowińska uważa, że wcale tak nie musi być. – Trzeba mieć twardą wizję i wiedzieć, czego się chce. Nie liczyć, że trochę się zarobi tu, a trochę tam. Ważne jest, by skoncentrować swoją uwagę i energię na tym, co robimy. I pogodzić się z tym, że zmienność jest naturalna – mówi. – Przecież pracując w korporacji, nie masz gwarancji, że za miesiąc lub dwa cię nie zwolnią. Na każdym etacie, nawet w państwowej firmie, możemy stracić zatrudnienie z dnia na dzień. To poczucie bezpieczeństwa zbudowane jest na ruchomych piaskach. Nie przyzwyczajałabym się do niego. Pozornie bezpieczna posada niejednokrotnie usypia czujność, bo ludzie zaciągają kredyty, których później, na skutek straty pracy, nie mogą spłacić. Taka postawa pozbawia aktywności. Rozwijamy się wtedy, kiedy nastawiamy się na zmiany. Frustracja bierze się z tego, że nie stwarzamy swojego życia, tylko czekamy, że może ono się nam wydarzy. Nie. To ja wybieram moją drogę i konsekwentnie nią kroczę. Dzisiaj, jutro. Poważnie traktuję swoją pracę. Nie zdaję się na warunki zewnętrzne. To jest zasadnicza różnica. Pracuję dla siebie, wybieram to, co lubię, i robię to w zgodzie ze sobą. Czyli robię to, co chcę.

Jeśli wybieramy w zgodzie ze sobą i własnymi predyspozycjami, życie staje się prostsze i pozbawione problemów finansowych. Typ niepokorny jest stworzony do wolności, ale najpierw powinien się dowiedzieć, co dla niego ta wolność oznacza. Wziąć za nią odpowiedzialność. A wtedy mogą dziać się tzeczy magiczne. Choć tak naprawdę to nie magia, tylko świadome tworzenie swojego życia.

Ekspert: Irena Sowińska, ekspert Coachingu Nowej Generacji, trenerka, założycielka Szkoły Coachów Prosperity, twórczyni metody Prosperity Coaching oraz Idei „Świadomości 360”,
www.instytut-prosperity.pl

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze