1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Seks
  4. >
  5. Mężczyźni boją się konfliktów z kobietami

Mężczyźni boją się konfliktów z kobietami

123rf.com
Dyskusje na drażliwe tematy częściej rozpoczynają kobiety. Mężczyźni raczej ich unikają, aż 85 proc. z nich zamyka się podczas kłótni. Przyjmują postawę obronną, ukrywają się za murem obojętności, zdarza się że przybierają pogardliwy lub napastliwy ton. Robią wszystko, by uciszyć kobietę i uciąć temat. Dlaczego?

Można by odpowiedzieć krótko - bo jesteśmy różni, ale temat wart jest podrążenia. Dlaczego często zdarza się, że tak skrajnie różnie chcemy rozwiązywać konflikty? Odpowiedź znajdziemy w naszym dziedzictwie ewolucyjnym. Musimy cofnąć się do czasów dawnych. Tak dawnych, kiedy to życie ludzi ograniczały role ściśle przypisane płci, czyli kobiety opiekowały się dziećmi, mężczyźni chodzili na łowy. Nadal w byciu matką pomaga nam oksytocyna - dzięki niej możemy wykarmić dziecko. Poziom tego hormonu wzrasta, gdy jesteśmy spokojne, zrelaksowane, opanowane. Wniosek - dla dobrej matki lepiej jest, gdy nie jest zestresowana i gdy panuje nad sobą. W naturalnej selekcji taka wygrywała, bo wówczas szansa na przeżycie dziecka była większa. Podczas gdy zadaniem kobiety było karmienie i opiekowanie się potomstwem, mężczyzna był myśliwym. Polował, walczył. Przetrwał, zdobył, jeśli zachowywał ciągłą czujność. Wygrywały te męskie jednostki, u których poziom adrenaliny szybko rósł i wolno obniżał się. Mężczyzna był bardziej dostosowany, by żyć w stanie stresu. Takich też chętniej wybierały kobiety, bo byli w stanie zapewnić im i dzieciom byt.

Skutek, który pozostał nam do dzisiaj? Układ sercowo-naczyniowy u mężczyzn po przeżytym stresie wolniej powraca do stanu normalnego. Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley przeprowadzili na ten temat badania. Gdy kobieta i mężczyzna nagle usłyszą huk pękającej opony, jego serce szybciej przyspieszy bicie, a przyspieszone tętno utrzyma się dłużej, niż u niej. To samo dzieje się z ciśnieniem. Wniosek? Kobieta później się denerwuje i szybciej uspokaja. Wytrącony z równowagi mężczyzna dłużej przebywa w stresie. Szybciej uspokoi się, jeśli ma okazję do zemsty, kobieta natomiast znowu zestresuje się, gdy będzie brać odwet.

To różnice w fizjologicznej reaktywności naszych organizmów wpływają jak przeżywamy stres podczas kłótni - uważa amerykański psychoterapeuta John M. Gottman, światowy specjalista od terapii par. Biologiczny fakt jest taki - konflikty bardziej uderzają w mężczyzn, niż w ich partnerki. Schemat naszego postępowania najczęściej jest następujący. Kobieta, z zasady łatwiej radząca sobie z sytuacją stresową, odważniej rozpoczyna dyskusję na drażliwe tematy. Chce wyjaśnić coś, co ja niepokoi, boli, denerwuje. Nie boi się drążyć, bo dopiero rozwiązanie problemu ją uspokoi. Dąży do harmonii, pojednania. Ale mężczyzna inaczej to odbiera, wydaje mu się że ona podejmuje walkę i walczy po swojemu. Skoro gorzej sobie radzi z taką konfrontacją, robi uniki. Działa w swoim, męskim stylu. Częściej zalewają go negatywne uczucia, które przynosi mu wysoki poziom adrenaliny, wzrastającej podczas kłótni. Myśli sobie wówczas: „Co ona ode mnie chce?”, „Ja się jej jeszcze odpłacę!”, „Nie muszę tego tolerować!”. Może to doprowadzi nawet do pogardy i napastliwości. Albo mężczyzna uważa się za ofiarę narzekań i dociekliwości partnerki, co każe mu przybierać postawę obronną, często przejawiającą się obojętnością. Robi wszystko, by ją uciszyć. Działania kobiety - jej próby wyjaśnienia nieporozumień - nie są jego sposobami działania. Powyższe zasady nie nie odnoszą się do każdej kobiety i każdego mężczyzny. Z badań amerykańskich psychologów wynika jednak, że do zdecydowanej większości.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze