Denerwujące zachowania mężczyzn. Jak sobie z nimi poradzić? Cz.2.

Denerwujące zachowania mężczyzn. Jak sobie z nimi poradzić? Cz.2.
123rf.com

Doskonale wiemy o tym, że nie ma ludzi bez wad… Czy tego chcemy, czy nie istnieją pewne typowe zachowania dla danej płci, które szczególnie nas denerwują.
Pierwsza część tekstu o denerwujących zachowaniach tutaj. Co jeszcze z typowo męskich zachowań sprawia, że kobiety czuję się niekomfortowo?

1. Zapomina o ważnych datach

– Dla mnie urodziny, imieniny mojego partnera to okazja by wyrazić, że mi na nim zależy – mówi Iza, 33-letnia pielęgniarka. Podobnie jak nasza rocznica. Wszystkie ważne daty mam zapisane w terminarzu i dużo wcześniej przygotowuję niespodziankę. Jednak on patrzy na te sprawy zupełnie inaczej. Za każdym razem robi wielkie oczy: „Naprawdę? To dzisiaj są twoje urodziny?!”. Nie muszę dodawać, że przenigdy nie wyjął zza pleców bukietu kwiatów, śmiejąc się, że to był tylko żart, bo oczywiście, świetnie pamiętał. Jak to możliwe, aby mnie kochał i kompletnie lekceważył to, co jest dla mnie ważne? Ostatnio skończyło się awanturą. Odpowiedział, że to nie jego wina, że dla mnie liczą się bzdury. Ale kiedy świętujemy jego uroczystości, to wydaje się całkiem zadowolony…

Jaki jest powód takiego zachowania?

Nie jest ono zwykle spowodowane chęcią zrobienia ci przykrości, a raczej emocjonalnym lenistwem. No bo „ogarnięcie” tematu czyichś urodzin, imienin, wymaga trochę wysiłku – zapamiętania tej daty lub zapisania jej i dokonania przygotowań. Dla niektórych mężczyzn taka celebracja świadczy o czułostkowości, wydaje się zbędna. Szczególnie takim facetom, którzy raz powiedzieli kocham cię” i w ten sposób wyrobili całą swoją normę romantyzmu. Najpewniej w ich domach także nie przywiązywało się zbytniej wagi do uroczystości.

Czego nie powinnaś robić?

  • Aluzji typu: „Ciekawe, co będziemy robić we wtorek wieczorem?”, licząc, że on połapie się, że chodzi np. o waszą rocznicę i szybko zarezerwuje stolik w restauracji. Jest nikła szansa, że zorientuje się, co masz na myśli.
  • Manifestacyjnie okazywać uczucie żalu, zawodu, aby wywołać w nim poczucie winy. To zwykła manipulacja i to dość upokarzająca.
  • Im on mniej pamięta o twoich ważnych datach, tym ty bardziej celebrujesz daty ważne dla niego, licząc (w końcu!) na rewanż. To niepotrzebna próba sił.
  • Zawstydzać go przy gościach, którzy przyszli na twoje święto – zachowanie w stylu mamusi, a nie partnerki.
Co możesz zrobić?
  • Sprawić sobie piękny (i kosztowny 🙂 ) prezent, komentując: „Spójrz, jaki wspaniały upominek zrobiłam sobie na imieniny”. Podkreślasz w ten sposób swoje poczucie wartości, zamiast płakać, że o tobie nie pamiętał.
  • Powiedzieć wprost: „Za tydzień są moje imieniny/urodziny. Jeśli chcesz sprawić mi przyjemność, masz jeszcze czas. Aha, i zaprosiłam gości” – dajesz mu szansę, aby stanął na wysokości zadania.
  • Zapytać np., „jak chciałbyś spędzić naszą rocznicę? Czy nie uważasz, że takie miłe chwile są ważne?”. W ten sposób zachęcasz go, by wykazał inicjatywę.
  • Pogadać z nim o dzieciństwie w kontekście prezentów, obchodzenia ważnych dat itp., opowiadając o swoich najcenniejszych wspomnieniach i zachęcając go do tego samego. W ten sposób budzisz dobre skojarzenia i dowiesz się więcej o nim.

2. Flirtuje z innymi

– Mój partner zapewnia mnie, że mnie kocha, ale czasem łapię go na tym, że flirtuje z innymi kobietami – mówi Mariola, 28-letnia stylistka fryzur. – Kiedyś, wstyd się przyznać, ale przejrzałam jego telefon i znalazłam tam dziwne SMS-y. Niby nic, co mogłoby stanowić dowód zdrady, ale jednak było to zastanawiające i nieprzyjemne. Milczałam, bo nie chciałam się przyznać do tego, co zrobiłam. Kiedy gdzieś wychodzimy, Michałowi często zdarza się popisywać przed kobietami. Nie zwraca wtedy uwagi na mnie i myślę, że czasami taka dziewczyna, której on się podoba, może uznać, że nawet nie jesteśmy parą. Widzę, że mu to pochlebia, kiedy inne się nim interesują. Gdy zaczynam temat on się wkurza i twierdzi, że gdyby chciał mnie zdradzić lub chociażby poznać inna kobietę, to nie wybrałby ze mną. Niby logiczne, ale nie do końca mnie przekonuje. Bo dlaczego nie koncentruje się na mnie? Nie obchodzi go, jak się bawię, czy mam wino w kieliszku i czy nie jestem zmęczona. Sama nie wiem, co o tym myśleć…

Jaki jest powód takiego zachowania?

Tak się dzieje, gdy masz do czynienia z facetem, który chciałby zjeść ciasteczko i mieć ciasteczko… Miło jest być w stałym związku, bowiem ktoś się o niego troszczy, ale gdy są wokoło inne kobiety, chce czuć się wolny i dla wszystkich atrakcyjny. Próbuje wtedy, nie zwracając uwagi na uczucia swojej partnerki, być z nią w relacji i jednocześnie… nie być. Sprytne, prawda? Taka postawa świadczy niestety o braku dojrzałości do stałej relacji. Nie czujesz się bezpiecznie? Masz rację.

Czego nie powinnaś robić?

  • Ostentacyjnie flirtować z innymi tylko po to, aby pokazać mu, jak to jest – w ten sposób obniżasz swoje poczucie własnej wartości.
  • Manifestować smutku, opuszczenia. W ten sposób dajesz mu sygnał, że jesteś od niego uzależniona i nie potrafisz bawić się bez niego.
  • Okazywać zazdrości i podejmować dialogu z innymi kobietami tylko po to, by powiedzieć mu, że on jest twój. To stawia cię naprawdę w smutnym położeniu.
  • Podejmować akcji, które obnażają twoją bezsilność, czyli wypominania, pretensji itp.

Co możesz zrobić?

  • Jeśli samolubne zachowanie twojego partnera wydaje ci się niewinne, lecz mimo to drażni cię, na przyjęciach baw się dobrze, poznając innych ludzi, zadbaj o siebie i ustal w ten sposób równowagę.
  • Jeśli czujesz, że on przekracza granicę twojej akceptacji. Mów wprost o swoich uczuciach: „Nie podoba mi się to, że ignorujesz mnie i flirtujesz z innymi albo wymieniasz SMS-y z jakimiś kobietami. Czuję wtedy, że…”. W tym miejscu dodajesz konkretne rozwiązanie: „Nie rób tego więcej, ponieważ będę musiała zakończyć nasz związek” – to bardzo konkretny sygnał i musisz być konsekwentna.
  • Jeśli nie chcesz wytaczać tak ciężkich dział jak koniec związku, możesz powiedzieć: „Jeśli następnym razem także będziesz flirtował z innymi, po prostu wyjdę z przyjęcia” – tu także musisz trzymać się swojego postanowienia.

3. Nigdy nie mówi „przepraszam”

– Wiem, że każdemu zdarza się niestosowne zachowanie. Można się unieść, powiedzieć coś impulsywnie – mówi Gosia – 38-letnia sekretarka. – Jednak istnieje magiczne słowo przepraszam. Sęk w tym, że mój mąż go nie używa! Ba, on chyba nawet go nie zna! Ostatnio jechaliśmy samochodem i ja prowadziłam. Jacek uparł się, że powinnam wybrać inną drogę, ale pamiętałam, że trasa, do której mnie przekonywał, jest zamknięta. Skończyło się awanturą. Prawie się popłakałam, ale myślę, dobrze – proszę bardzo – jedźmy tak jak sobie życzysz! Zawróciłam! I co? Oczywiście, nadzialiśmy się na prace drogowe i znak stopu. Kiedy zrozumiał, że to ja miałam rację, tylko chrząknął i nie wydusił ani słowa przeprosin… To było jeszcze gorsze niż awantura. Czy faceci nie potrafią przyznać się do błędu?

Czego nie powinnaś robić?

  • Ignorować jego postawy i braku przeprosin, tłumacząc: „Wiem, że chciałeś dobrze, nie miałeś złych intencji”. W ten sposób umacniasz zachowania, które cię wkurzają.
  • Wypominać: „Jak zwykle miałam rację, ale ty i tak nigdy się do tego nie przyznasz”. Jest to jałowe i niczego nie zmienia.
  • Wymuszać przeprosin: „Jeśli mnie teraz nie przeprosisz, już nigdy się do ciebie nie odezwę”, bo takie przeprosiny nie mają przecież żadnej wartości.
  • Wymądrzać się: „Jasne, faceci i ich wielkie Ego… Wy nigdy nie przepraszacie, wasz rodzaj już tak ma” – to także nie daje rezultatów
Co możesz zrobić?

  • Zareagować otwarcie i życzliwie, jeśli widzisz skruchę na jego twarzy np. mówiąc: „Rozumiem, że nie czujesz się z tym dobrze.” itp. W ten sposób zachęcasz do przełamania schematu.
  • Powiedzieć: „Byłoby mi miło, gdybyś docenił, że miałam rację. To, co mówiłeś wcześniej sprawiło mi przykrość…” Tu nie wymuszasz przeprosin, ale odnosisz się do swoich uczuć.
  • Zapytać spokojnie: „Jak to jest, kiedy popełni się błąd?”. W ten sposób prowokujesz go do refleksji.
Życzę wam mniej powodów do irytacji 🙂
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze